Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwień rubinu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,9 (8822 ocen i 1153 opinie) Zobacz oceny
10
1 887
9
1 488
8
2 035
7
1 752
6
1 022
5
374
4
131
3
74
2
38
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rubinrot
data wydania
ISBN
9788323734383
liczba stron
344
język
polski
dodała
Querida

Inne wydania

Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: «wsysa»; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie...

Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: «wsysa»; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.

Dziennikarze o Czerwieni Rubinu:

Jeśli jakakolwiek powieść może być równie wciągająca, słodka i uwodzicielska jak ciastko czekoladowe - to jest nią nowa powieść Kerstin Gier "Czerwień Rubinu". Niesłychanie apetyczny miks tajemniczego thrilleru, science fiction i romantycznej przygody, które czytelniczki, także powyżej 18 roku życia najprawdopodobniej połkną za jednym posiedzeniem.

Augsburger Allgemeine Zeitung

Ta powieść może z powodzeniem konkurować ze "Zmierzchem". Ale mamy tu do czynienia z czymś zdecydowanie więcej niż historia miłosna. Te prawie 400 stron połyka się, nie zauważając kiedy.
Westfalische Rundschau

Gdy otworzymy tę książkę, po prostu nie da się jej zamknąć! Fantastycznie romantyczna, inteligentna, i – dzięki Bogu! – dopiero pierwsza z tej emocjonującej Trylogii podróży w czasie.
Daisuki

"Czerwień Rubinu" jest absolutnie uzależniająca – dzięki Gwendolyn, która jest taką cudownie zwyczajną dziewczyną, średnio inteligentną, średnio piękną, pełną wątpliwości co do samej siebie. Nie – w sumie to dzięki Gideonowi z jego ciemnymi lokami, który w dżinsach wygląda bosko i umie posługiwać się sztyletem jak prawdziwy mistrz. Nie – to dzięki Kerstin Gier, która już wcześniej dała nam kilka bestsellerów dla dorosłych dziewcząt… Pani Gier , czy mogłaby Pani pospieszyć się z pisaniem?
Badische Neueste Nachrichten

Bestsellerowa autorka Kerstin Gier napisała romantyczną i dowcipną powieść, która wciąga czytelniczkę bezpowrotnie. Prawdziwie obezwładniające.
Kölnische Rundschau

 

źródło opisu: Egmont, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1236
fadetoblack | 2013-08-18
Na półkach: E-book
Przeczytana: 11 sierpnia 2013

Czerwień Rubinu to pierwsza część Trylogii czasu autorstwa niemieckiej pisarki. Kerstin Gier zasłynęła przede wszystkim z pisania powieści dla kobiet, ale dopiero ta seria przyniosła jej prawdziwy sukces.

Długo zabierałam się za przeczytanie tej książki. Każdy mi ją polecał, a niedawno została przecież zekranizowana; historia Gwendolyn Shepherd i Gideona de Villiers oraz sama autora zyskali rzeszę fanów na całym świecie. Postanowiłam w końcu sprawdzić, co takiego przyciąga młodego, i nie tylko, czytelnika.

Gwendolyn jest przeciętną szesnastolatką. Chodzi do szkoły, w której zyskuje dobre stopnie; ma oddaną przyjaciółkę i nie rzadko staje się szkolnym pośmiewiskiem - głównie w stołówce. Nie jest jednak normalną nastolatką, jak jej rówieśniczki. Jest bowiem posiadazką genu, który umożliwia podróżowanie w czasie - na co dziewczyna w ogóle nie była przygotowana. Od urodzenia myślano, że posiadaczką genu jest jej "doskonała" kuzynka Charlotta, która w związku z tym brała dodatkowe lekcje historii, fechtunku, tańca i etykiety.

Gwendolyn w błyskawicznym tempie musi przygotować się do tajnej misji w przeszłości. Jako towarzysza dostaje przystojnego Gideona, w którego żyłach płynie ten sam gen, a dodatkowo odrobina bezczelności i wyższości...

Czerwień Rubinu to jedna z wielu na dzisiejszym rynku książek przeznaczona dla nastoletnich czytelników. Są w niej elementy romansu (bez którego byłaby ona zapewne zwyczajnie nudna. Kto się czubi, ten się lubi - to najodowiedniejsze słowa określające młodzieńczą miłość podróżników. Tematyka podróży w czasie jest miłą odskocznią od panoszących się wszędzie wampirów czy wilkołaków. Mam jednak wrażenie, że ów podróże powinny być bardziej "dopracowane". Zabrakło mi barwnych opisów świata w przeszłości, choć być może taki był właśnie zamysł autorki - widziane okiem i pisane słowem szesnastolatki - narratorką jest przecież sama Gwendolyn. Dialogi również nie grzeszą bogactwem językowym. Bohaterowie są, jak na mój gust, zbyt prości, Wywyższająca się strona rodziny (a przez to i gorsza), przeciwko tej dobrej, która ma na celu uratowanie przyszłości. Jedyną osobą, która stoi na neutralnym gruncie jest ciocia Maddy - obdarzona największym poczuciem humoru bohaterka. Gdy tylko o niej czytałam, nie mogłam przestać się śmiać. Drugą taką postacią jest krawcowa Madame Rossini. Akcent jednak, jaki posiada (francuski), wcale mnie nie zaskoczył. Jak sami widzicie - książka jest nieco nazbyt przewidywalna.

Mimo, że pozycja ta nie jest ambitna, historia, jaką stworzyła pisarka, ma w sobie coś, co nie pozwala się od niej oderwać, a czytelnik pragnie poznać więcej i więcej... Z ciężkim srecem stwierdzając, że jest już na ostatniej stronie.

Większość z Was na pewno słyszała o Trylogii czasu. Według mnie, warto ją przeczytać, bo, mimo schematycznej opowieści, można z niej coś wynieść. Pokazuje ona walkę jednostki przeciwko światu (sami zdecydujcie czy skuteczną). Upór oraz siłę jaką posiadała bohaterka w sytuacjach, które wydawałyby się chwilami bez wyjścia. Ilu z Was starałoby się przetrwać, zamiast zwyczajnego, a przede wszystkim najłatwiejszego, poddania się?

Choćby z samej ciekawości przeczytam kolejne części. Chcę wiedzieć, jak potoczy się życie Gwendolyn, ale cichy głosik podszeptuje mi, że nic nowego mnie nie zaskoczy.

Recenzja dostępna również na moim blogu:
http://fadetoblack-books.blogspot.com/2013/08/018-kerstin-gier-czerwien-rubinu_18.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzikusy. Francuskie wesele

Byłam niemal pewna, że będę musiała napisać negatywną opinię na temat tej książki. Na szczęście okazało się inaczej! Nie umiałam się wgryźć w histori...

zgłoś błąd zgłoś błąd