Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Twardziel z Säffle

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Cykl: Martin Beck (tom 7)
Wydawnictwo: Amber
6,48 (75 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
7
7
29
6
16
5
11
4
3
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den vedervärdige mannen från Säffle
data wydania
ISBN
9788324139705
liczba stron
224
język
polski
dodała
Ag2S

Zabójstwo komisarza Nymana w szpitalnym łóżku stawia całą sztokholmską policję na nogi. Śledczy gorączkowo przeczesują miasto w poszukiwaniu kogoś, kto miał powód do zemsty na brutalnym komisarzu. Kogoś, kto zbiera stare bagnety – bo właśnie takim bagnetem zaszlachtowano Nymana. Na dobrą sprawę przecięto go wpół… Mocna rzecz, nawet dla tych, którzy z racji swojej profesji muszą czasami...

Zabójstwo komisarza Nymana w szpitalnym łóżku stawia całą sztokholmską policję na nogi. Śledczy gorączkowo przeczesują miasto w poszukiwaniu kogoś, kto miał powód do zemsty na brutalnym komisarzu. Kogoś, kto zbiera stare bagnety – bo właśnie takim bagnetem zaszlachtowano Nymana. Na dobrą sprawę przecięto go wpół…

Mocna rzecz, nawet dla tych, którzy z racji swojej profesji muszą czasami oglądać makabryczne miejsca zbrodni. Tylko Martin Beck zachowuje kamienną twarz na widok dzieła szaleńca – bo taką wersję przyjmuje policja. I tylko Beck ma przeczucie, że to nie koniec. Że coś się szykuje. Coś, czemu za wszelką cenę trzeba zapobiec. Ale nie wie ani co, ani jak...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (184)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3192

Trudno twierdzić, że się lubi skandynawskie kryminały nie znając tej pary. I albo polubi się ten styl i każdą kolejną książkę przyjmie z namaszczeniem, bo znając charakter już dobrze się wie czego można spodziewać się po tych autorach i łatwo wejść w klimat lat 60-70tych i sposobu prowadzenia śledztwa oraz opisywania tamtej rzeczywistości. Albo po pierwszej lekturze stwierdzi się, że to coś tak dalekie od dzisiejszego kryminalnego toku w powieściach, iż nie sposób czytać.
Dla mnie książki Wahlöö i Sjöwall'a to sposób na leniwe popołudnia z lekturą społeczno-kryminalną, w której nic nie pędzi, bo nie ma takiej potrzeby, a możemy poznać dawne techniki operacyjne, gdzie nie było internetu, łatwego dostępu do danych, całej analitycznej strony w prowadzeniu śledztwa, gdzie trzeba poczekać na świt by móc odpowiednio dokładnie zebrać dowody nie zacierając przy tym śladów. Ach, co to były za czasy! Niech się schowają dzisiejsze "zagadki kryminalne" ;)
Jeśli lubimy od czasu do czasu...

książek: 1205
edi-bk | 2016-04-28
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Zabójstwo policjanta- jedyne przestępstwo , które zawsze zostaje wyjaśnione. Do rozwiązania angażują sie wszyscy policjanci i jest to sprawa priorytetowa. Lojalność zawodowa zobowiązuje, nawet jeśli zmarły był wyjątkową kanalią i nikt za nim nie przepadał. Również zmowa milczenia...
Świetnie pokazana praca policji, jej historia, zmiany przez lata, obowiązki i wizerunek policjanta.
Jako smaczek opisana przebudowa Sztokholmu.

książek: 544
Panio | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2014

Nic tak nie ożywia akcji jak trup.

Ta niepisana zasada odnosząca się pierwotnie do klasycznych kryminałów znajduje potwierdzenie w "Twardzielu z Saffle".

Nie ma tutaj tajemnicy ani skomplikowanej fabuły. Powieść policyjna jest krótka i przewidywalna, a klasycznym motywem jest zemsta. Jak to u Sjowall i Wahloo, dużo tutaj politykowania i krytyki władz, które tym razem są winne krzywd doznanych przez niebezpiecznego adwersarza komisarza Martina Becka.

Mimo tego książkę czyta się doskonale, nie ma dłużyzn i wątków które rozbijają akcję. Bardzo brutalne morderstwo na samym początku nadaje powieści dynamizmu wciągając czytelnika i nie pozwala się oderwać aż do krwawego finału. Jest to jedna z najlepszych powieści z cyklu Sjowall i Wahloo o szwedzkim komisarzu kryminalnym.

książek: 973
almos | 2013-12-08
Przeczytana: 2011 rok

Para autorów to rodzice skandynawskiego kryminału, właściwie to od nich zaczął się obecny boom kryminału skandynawskiego. Ich chyba najlepszym dziełem jest ‘Śmiejący się policjant’. To tutaj późniejsze i prawdę mówiąc mocno się zestarzało. Walorem książki jest prawdziwe przedstawienie pracy policji, bez retuszu i upiększeń. Używają stylu jest bezosobowego i szczegółowego, stylu raportu policyjnego. Jeśli opisują pokój w którym siedzi przesłuchiwany, muszą dokładnie opisać abażur, chociaż ten zupełnie nieważny w narracji. Gdy piszą o szpitalu w którym dokonano zbrodni, to zaczynają od tego kto wybudował gmach 200 lat temu, i jaka była historia gmachu do dzisiaj, jakbyśmy czytali szczegółowy bedeker, ma to chyba robić wrażenie chłodnego obiektywizmu, ale jest prawdę mówiąc nużące. Poza tym intryga kryminalna tam żadna, sprawca morderstwa jest znany prawie od pierwszej strony, a cała fabuła polega na szczegółowym opisie pracy policji, czyli mamy raczej do czynienia z powieścią...

książek: 1105
future-death | 2013-03-02
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 02 marca 2013

"- Skąd się wziął ten "twardziel z Säffle"?

- To proste. Urodził się w Säffle i na każdym kroku podkreślał, że w Säffle są twardzi faceci. Prawdziwi mężczyźni. A on był twardzielem. Bez dwóch zdań. I skurwielem jak ich mało."



Mowa o Stigu Nymanie, zamordowanym w szpitalu byłym policjancie, chorującym na raka. Nikt nie widział sprawcy, do pokoju prawdopodobnie dostał się przez okno. Poderżnął gardło Nymanowi, rozpłatał jego ciało i zniknął. Rozwiązanie krwawego zajścia ma odkryć Martin Beck wraz z zespołem śledczym. Twierdzą, że to, co zobaczyli na miejscu zbrodni, może być tylko dziełem szaleńca. Jednak w czasie śledztwa wiele z pracy Nymana wypłynie na wierzch i nie będą to bynajmniej pośmiertne pochwały. Kto tak naprawdę będzie czarnym charakterem? Ofiara czy sprawca?



Per Wahlöö i Maj Sjöwall to pisarski duet szwedzki, autorzy 10-tomowej serii kryminalnej, publikowanej w latach 1965-1975, z Martinem Beckiem jako głównym śledczym. Dzisiaj para jest nazywana klasykami literatury...

książek: 574
Agro | 2014-09-14
Przeczytana: 03 września 2014

krótki ale treściwy kryminał zawierający wszystkie elementy dobrej powieści czyli nietuzinkową fabułę,ciekawych bohaterów i dobre zakończenie które nie mniej można by rozwinąć i dopracować.Książka nie ma tak wielkiego polotu i pod względem technicznym też pozostawia nieco do życzenia,co nie zmienia faktu że twórczość autorów stanowi swoistego rodzaju fundament pod to co dzisiaj widzimy na półkach w emipku pod nazwiskami najznamienitszych Skandynawskich pisarzy kryminalnych.

książek: 910
Mamerkus | 2013-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2013

Ten sam koncept, co w "Morderstwie w Savoyu", tylko nieco inaczej finalnie rozegrany. Czyli znowu wredny kapitalizm versus uciemiężony szlachetny socjalizm. I znowu zamordowany jest be, a morderca jest ok. Tym razem wrednym jest pewien sadystyczny szkieł, który był bezkarny ... bo chronił go chory system :) Pomijając te przedszkolne naiwności "Twardziela..." czyta się świetnie, do tego autorzy zapodają niezwykle atrakcyjną, hollywoodzką w swym rozmachu rozpierduchę. Rozmach i emocje tej końcówki pokazują, że Sjowall i Wahloo potrafili nie tylko tworzyć pełne napięcia kameralne sceny przesłuchań, ale świetnie się czuli także w skali makro.
Na osobną uwagę zasługuje Gunvald Larsson, bezpardonowy i bezkompromisowy, który tutaj dostaje dużo do grania, a którego okrzyk "Heil Hitler!" w najmniej odpowiednim momencie, spowodował, że omal nie pękłem ze śmiechu :)

książek: 705
mimbla5 | 2014-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2014

Świetna! Trochę mi smutno, że nieuchronnie zbliżam się do końca cyklu. Po niedawnej lekturze innego, nieudanego kryminału kunszt Sjöwall i Wahlöö wydaje mi się jeszcze większy. Jak udało się dwojgu ludzi, małżeństwu, nie bójmy się tego słowa, stworzyć dzieło tak doskonałe?! Żadna z powieści z cyklu o Martinie Becku nie jest arcydziełem literatury, ale w kategorii kryminału nie można im absolutnie niczego zarzucić. Czyli jednak można inaczej niż duety Patterson/Marklund, albo Czubaj/Krajewski...

książek: 678
Cyfranek | 2013-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 marca 2013

"Twardziel z Saffle" porusza problem zwyrodnienia w imię "zdrowego społeczeństwa" szerzącego się w szeregach policji. Tradycyjnie dobra szwedzka robota. Choć tym razem przeczytałem zdecydowanie zbyt szybko, trochę jak nowelę a nie jak powieść. Akcja toczy się wartko i zbyt łatwo wszystko się rozwikłuje. Zupełnie jak w greckiej tragedii jedność akcji, miejsca i czasu. Zabrakło mi głównie tradycyjnych opisów przemyśleń i obserwacji komisarza Becka. Ale i tak warte przeczytania.

książek: 46
edtubbs | 2014-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2014

Może w czasie powstania była czymś wspaniałym, oklepana, przewidywalna, jak dla mnie bardziej dziennik dochodzenia niżeli kryminał

zobacz kolejne z 174 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd