Świat książek
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. Ogólne dyskusje o książce: nowości wydawnicze, książki wartościowe i godne polecenia, nagrody literackie, spotkania z autorami oraz różnego rodzaju informacje ze świata książki.
867189 czytelników
3361 dyskusji
82838 wypowiedziPokaż ostatnią
Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością
liczba postów na stronie: 
książek: 865
Beata
11-11-2010 21:34
Nie czytałam tej książki ale wasza dyskusja mnie zaciekawiła....Przebaczyć nawet w imię miłości to bardzo trudne.Gdy ktoś zostanie zraniony bardzo mu potem trudno zaufać komukolwiek.Wiem to na własnym doświadczeniu.Trudno jest potem zbliżyć się do kogokolwiek.Nic już nie jest takie jak kiedyś.Zawsze już ta rysa....
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 712
Marta
12-11-2010 00:49
Ciekawy temat...
Przebaczyłam.... choc nigdy nie zapomnę.....
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 268
Marcin
12-11-2010 05:06
Przebaczać jest rzeczą ludzką,
ale nie zapominać też jest rzeczą ludzką. Przebaczyć jak najbardziej można, zapomnieć się już nie da.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2244
Bed
12-11-2010 11:06
Nie czytałam książki. Nie wydaje mi się też żeby w związkach międzyludzkich wszystko tak ładnie dało się logicznie wytłumaczyć. W końcu zawsze się mówi, że gdy coś jest nie tak to obie strony są winne, nawzajem się obwiniają albo nikt nie jest winny a niezawinione zgrzyty w związku nie potrzebują wybaczenia.
Jednak coś się stało. Grunt wynieść jakąś naukę. Jak się da przebaczyć.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1138
magda
12-11-2010 13:00

Anna: Nie zapomnę... Nie zapomnę... którzy jeszcze nie czytali, a chcą przeczytać, lub po prostu chcą się wypowiedzieć na ten temat. W książce pada takie stwierdzenie "przebaczenie jest najtrudniejszą miłością", czy zgadzacie się z nim? Czy bylibyście w stanie przebaczyć komuś, kto zamienił Wasz świat w gruzy, ktoś, kogo bardzo kochalibyście? Czy potrafilibyście przebaczyć w imię miłości, czy też uważacie, że jest to niemożliwe? Zapraszam do dyskusji.PozdrawiamAnna Górska

od razu nadmienię, że nie czytałam i, przykro mi, nie zamierzam przeczytać Pani książki.

Prawdziwa miłość to nie miłość "ponieważ", ale "pomimo"... Kochać "ponieważ" (ktoś jest przystojny, ładnie się wysławia, kupuje nam prezenty, otwiera drzwi, lubią go znajomi....) jest łatwo, kochać "pomimo" (wad i nieporozumień mniejszych i większych, czy też nawet ogromnych) natomiast jest bardzo trudno, ale jest to możliwe. I to jest chyba wystarczająca odpowiedź na to pytanie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 105
Anna
14-11-2010 07:55
Bardzo się cieszę, że do dyskusji dołączają kolejne osoby. Początkowo wydawało mi się, że pytanie będzie proste... a okazuje się, że wcale tak nie jest. Zgadzam się z każdym z Was. Myślę też, że każdy w życiu spotkał się z sytuacją, kiedy musiał komuś coś wybaczyć... właśnie, tylko czy da się wybaczyć i zapomnieć? Ja mogłam wybaczyć, ale nigdy nie zapomniałam, schowałam pamięć o wydarzeniu głęboko, ale ją pamiętam. Ktoś się spyta po co? Skoro wybaczyłaś po co pamiętać? A ja pamiętam o tym właśnie dlatego, żeby wyciągnąć to na wierzch, kiedy znowu przydarzy się podobna sytuacja i wtedy mogę zadać sobie pytanie, czy było warto wybaczyć? Czy osoba, której wybaczyłam zasługiwała na to. Mówi się, "wybaczaj swoim wrogom", tylko czy to jest naprawdę takie łatwe?

Bed, właśnie o to chodzi. tylko, że w tym przypadku nie do końca jedna strona była winna. Tutaj zawiniło ego i złość. Zamiast wyjaśnić sytuację, lepiej było wszystko rzucić. Często niestety tak zdarza się w życiu.

Marcin, zgadzam się z Tobą. Przebaczenie jest rzeczą ludzką, ale nie zapominanie też nią jest. Trudno mi powiedzieć, czy jest ktoś, kto potrafi wybaczyć coś, co go bardzo zabolało i o tym zapomnieć. Ja nie znam takiej osoby, nawet jeśli wybaczyła, to wciąż pamięta.

Beata, tak samo to wygląda w życiu bohaterki. Zranił ją ktoś kogo kochała, rozstali się. Musiała zbierać w jakąś całość swój świat, musiała z racji okoliczności zmienić swoje życie. To życie z biegiem czasu jakoś się toczyło wśród przyjaciół, ale nie potrafiła już nikomu zaufać tak jak ufała Michałowi, te blizny wciąż bolały i wciąż pamiętała. Ale miała mądrych ludzi wokół siebie, którzy dostrzegali wiele rzeczy inaczej, patrzyli na to z innej perspektywy. To wiele jej pomogło, chociaż nigdy nie zapomniała.

magda, masz rację. Są ludzie którzy kochają innych "ponieważ", a inni "pomimo". Myślę, że kochać trzeba pomimo, jak to ujęłaś, bo sami też nie jesteśmy bez wad.

Andrew, super wykład :)

awiec, wybaczenie jest trudne. Natomiast jeśli okaże się, że wybaczyliśmy komuś, a ta osoba nie potrafiła tego docenić, trzeba umieć żyć ze świadomością, że wybaczyliśmy. Ale... nic nie dzieje się bez przyczyny. Z tego wyniosłaś jakąś lekcję, bolesną lekcję, ale wciąż żyjesz i jesteś mocniejsza - tak jak bohaterka. Jest takie powiedzenie "co nas nie zabije to nas wzmocni" i to jest szczera prawda, chociaż jak rana jest świeża i boli, to ciężko przyjąć ten fakt do wiadomości, ale czas leczy rany.

Kamila, najczęściej jest tak, że osoba, która nas zraniła, przechodzi nad tym do porządku dziennego, bo jej wybaczyłaś. Ale nie wiem, czy o tym zapomina, podobnie jak ty nie zapominasz. Ale o tym, czy wyciągnęła lekcję, można się przekonać po czasie, obserwując czy nigdy już tego samego nam nie zrobi. Czy nie zechce nas testować, na ile jest w stanie sobie pozwolić i jak długo będziemy w stanie wybaczać. To jest bardzo trudne.

Rafał, "Mogą być teraz dwie sytuację. Pierwsza, to ta, gdy komuś przebaczymy i on widząc kolejną szanse nie powtórzy czynu, którego się dopuścił. Druga sytuacja, dotyczy osób, które przebaczyły, a pomimo tego i tak zbyt wiele w ich życiu się nie zmieniło. Trzeba wówczas powiedzieć, że to nie jest miłość. To jest naiwność, gdzie poszkodowany sam nie potrafi zdecydować się, czym kieruje się w szczęśliwej miłości" - masz 100% racji w tym, co piszesz. Najczęściej właśnie obserwuje się te dwa zachowania. Czasem tylko pojawia się pytanie, kiedy ktoś nas zrani, czy jesteśmy w stanie wybaczyć, czy tylko mówimy "wybaczam", na czym polega prawdziwe przebaczenie komuś tego, co nam zrobił? Czy miłość do tego wystarczy?

""Czy prawdą jest, że ten, kto stanął na drodze miłości będzie musiał ją odbudować?"
Przede wszystkim miłość zależy od tych dwojga ludzi. Nikt na siłę nie będzie jej odbudowywał, jeśli oni sami tego nie zrobią. Ktoś może być pomocnikiem, drogą, ale na pewno nie konstruktorem. - Czasem w życiu się zdarza, że za rozpad tak naprawdę odpowiedzialny jest ktoś trzeci, ktoś, kto za wszelką cenę w imię trudno pojętej przyjaźni jest w stanie zniszczyć, coś pięknego. Można powiedzieć, "gdyby się kochali, to by sobie wyjaśnili" - w pewnym sensie tak, ale często obserwuje się u ludzi "urażone ego", które nie pozwala na racjonalne myślenie, nie daje szansy na wyjaśnienie, woli dostrzegać, że coś jest białe czy czarne, nie dostrzegając innych występujących barw. A czasem wystarczyłoby zwykłe zaufanie. Mnie w tym stwierdzeniu chodziło właśnie o kwestię, czy osoba, która doprowadziła do takiej sytuacji powinna dostać "nauczkę" od losu, czy powinna zapłacić za to, co zrobiła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1431
Mavericus
21-11-2010 22:09
C hoc chcemy zapomnieć mamy w sobie żywą pamięć, to ona czy jak kto woli nazwać to "wyrzutami sumienia" skłania zaś do refleksji na temat tego ja tego jak postępujemy z innymi. Mierząc kogoś swoją miarą. Sam byłem przed dylematem jak wybaczyć, zapomnieć się nie da, to co robimy ma wpływ na nasze wybory. Czy da się wyrzucić z pamięci za sprawą miłości? Bardzo dobrze skomentowała to Pani autorka 'Co wydarzyło się raz już się nie wydarzy, co wydarzyło się drugi raz powtórzy się i trzeci". Tak jest z byciem wykorzystywanym w związku, czuję się to boli, trzeba to przerwać by nie stać w zaklętym kręgu. Boli, bo odczuwamy, że ten ból nie dotyczy tylko nas, ale i Ukochanej/nego, z którym byliśmy. Trwanie jednak w związku, który przyczyni się do jeszcze większego bólu, sprawi jeszcze więcej szkód. Decyzja trudna jednak skoro się kocha to chce się dla tej osoby jak najlepiej. Może nie będzie umiała zaufać, ale to nigdy nie tyczy się tylko jedenj strony, Obie się sparzyły
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 105
Anna
27-11-2010 19:33
Mavericus, dziękuję, ze wziąłeś udział w naszej dyskusji. Masz bardzo dużo racji, ja tez jestem zdania, że wybaczyć można, ale zapomnieć? To już nie jest takie proste... niestety. Jest też jedna sprawa, powinniśmy uczyć się na "błędach" i nie pozwolić się wykorzystywać, gdzie dwie osoby się szanują, to się nawzajem nie wykorzystują w taki sposób, żeby ranić ta drugą osobę, a czasem i tak się zdarza, jak sam zauważyłeś.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
Balbina
07-01-2011 22:56
Lekka fajna opowieść o miłości, miłości spełnionej po wielkich perypetiach, zakończona sukcesem.
Czyta się lekko, chce się uczestniczyć w dalszym życiu bohaterów. Polecam, taką miłość chciała by przeżyć każda z nas :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd