Świat książek
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. Ogólne dyskusje o książce: nowości wydawnicze, książki wartościowe i godne polecenia, nagrody literackie, spotkania z autorami oraz różnego rodzaju informacje ze świata książki.
888243 czytelników
3422 dyskusji
84515 wypowiedziPokaż ostatnią
Czytelnicze podsumowanie 2018 roku
liczba postów na stronie: 
książek: 872
Gaja
09-01-2019 22:45
Nie osiągnęłam wymaganych 52 książek w 2018 roku, ale i tak (jak na mnie) przeczytałam ich o wiele więcej niż w zeszłym.

A tak prezentuje się moje podsumowanie 2018:

REWELACYJNE: Porwana pieśniarka i Waleczna czarownica

DOBRE: Z mgły zrodzony Wybór Robinii Zemsta Robinii Ani słowa prawdy Piękni i martwi Rhezus, t.1, ks.1: Tułaczka śladami konania Rhezus, t.1, ks.2: Zielone oczy wyroczni

CAŁKIEM NIEZŁE: Pakt złodziejki Roar Dziewiąty mag Baśnie barda Beedle’a Ukryta łowczyni Dwór mgieł i furii Dwór skrzydeł i zguby

UJDZIE: Legenda Robinii Studnia wstąpienia Bohater wieków Quidditch przez wieki Dwór cierni i róż

NIEPOROZUMIENIE: Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker

O dziwo udało mi się uniknąć gniotów, ale może też dlatego, że nie próbowałam niektórych serii ciągnąć na siłę.

Oczywiście pomiędzy książkami czytywałam jeszcze całe albo w części serie mang takich jak: Brzoskwinia t. 1 Stigmata: tom 1 Ao No Exorcist 1 Kulinarne Pojedynki - Shokugeki no Souma #1 Assassination Classroom: Assassination Time One-Punch Man tom 1 - Cios pierwszy Oblubienica czarnoksiężnika tom 1
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1946
awita
10-01-2019 07:36
Uwielbiam wszelkie zestawienia i podsumowania. Przeanalizowałam przeczytane w 2018 roku książki i ułożyłam je wg różnych kluczy, różnych kategorii, zestawiłam pod różnymi kątami. Sprawiło mi to przyjemność, aczkolwiek było dość żmudne.

Przeczytałam 51 książek, w tym:
- 43 powieści, dwa zbiory opowiadań i 6 książek non-fiction;
- 12 napisanych przez kobiety, 39 przez mężczyzn.
Nie uważam, żeby książki miały płeć i nie zwracałam uwagi na to, czy książkę napisał mężczyzna czy kobieta, a jednak w podsumowaniu okazało się, że w 2018 roku przeczytałam znacznie więcej książek napisanych przez mężczyzn. Chyba to przypadek.

Czytani przeze mnie autorzy reprezentowali:
- literaturę brytyjską – 10 pisarzy (3 książki V.S. Naipaula);
- literaturę amerykańską – 6 pisarzy;
- literaturę hiszpańską – 4 pisarzy (2 książki Jaume’a Cabre);
- literaturę turecką – 4 pisarzy, (Orhan Pamuk – 2 książki);
- literaturę polską – 4 pisarzy;
- literaturę iberoamerykańską – 3 pisarzy;
- literaturę arabsko/muzułmańską – 3 pisarzy;
- literaturę niemiecką – 3 pisarzy;
- literaturę rumuńską – 2 pisarzy;
- literaturę indonezyjską – 1 pisarz (Eka Kurniawan – 2 książki);
- literaturę hinduską – 2 pisarzy;
- literaturę norweską – 2 pisarzy;
- literaturę włoską – 1 pisarz;
- literaturę portugalską – 1 pisarz;
- literaturę francuską – 1 pisarz:
- literaturę czeską – 1 pisarz.

Przeczytałam zatem książki z 16 krajów, a literatura anglosaska nadal u mnie dominuje, choć nie tak wyraźnie jak w latach ubiegłych. W czytelniczych podróżach zawędrowałam również w nowe egzotyczne zakątki (Indonezja, Jamajka, Trynidad).

Ta klasyfikacja dotyczy kraju, w jakim teraz żyje pisarz i języka, w jakim pisze. To był rok, w którym poszukiwałam i czytałam literaturę pisarzy-emigrantów/uchodźców, w których twórczości zazwyczaj wybrzmiewały echa kraju pochodzenia, problemy adaptacji i tożsamości, wielokulturowości: Naipaul pochodzi z Karaibów, Kureishi – z Pakistanu, Kunzru i Jhumpa Lahiri – z Indii, Carolina de Robertis – z Urugwaju, Hisham Matar – z Libii, Hosseini – z Afganistanu, Marlon James – z Jamajki, Fatah – z Iraku, Zaimoglu – z Turcji. Była to więc, można powiedzieć, literatura wielokulturowa.

Czytałam głównie książki już mi znanych, ulubionych pisarzy: Arundhati Roy, Nadżiba Mahfuza, Hariego Kunzru, Khaleda Hosseiniego, Hanifa Kureishiego, Juliana Barnesa, Eduarda Mendozy, Artura Pereza Reverte, Zadie Smith, Elif Shafak, Jhumpy Lahiri, Orhana Pamuka, V.S. Naipaula, Larsa Christensena, E.L. Doktorowa, Toni Morrison, Yasminy Khadry, Jose Saramago, Aravinda Adigi. To były zazwyczaj bardzo dobre wybory, delektowałam się ich twórczością i nie zawiodłam się (poza może jednym wyjątkiem, a było to Ostatnie słowo Kureishiego).

Odkryłam też kilku nowych pisarzy, co nie znaczy, że byli to debiutanci. Po prostu odkładałam poznanie ich dzieł o wiele za długo. Miałam przyjemność poznać m.in. książki: Italo Calvino, Josefa Skvoreckiego, Herty Muller, Antonio Munoza Moliny, Jaume’a Cabre, Andrzeja Stasiuka. Obiecuję sobie, że będę do nich wracać, a na pewno do Cabre, który od pierwszego przeczytanego zdania, podbił moje serce. Wśród moich lektur znalazły się również pisane przez autorów nowych, których książki niedawno przetłumaczono na język polski, a którzy zaskoczyli mnie swoją oryginalnością, świeżością, zauroczyli egzotyką: Lucian Dan Teodorovici i Varujan Vosganian (z Rumunii), Eka Kurniawan (z Indonezji), Hisham Matar (z Libii), Marlon James (z Jamajki). Bardzo lubię wyobrażać sobie miasta/miejsca, o których czytam w książkach, czytać i jednocześnie oglądać zdjęcia, mapy, obrazy, słuchać muzyki. Odwiedziłam w ten sposób Bukareszt, Stambuł, Oran, Delhi, Kair, Nowy Jork, Buenos Aires, Lizbonę, Oslo. Barcelonę.

Okazuje się, że w 2018 roku przeczytałam całkiem sporo powieści noblistów: Nadżiba Mahfuza, Orhana Pamuka (2), V.S. Naipaula (3), Toni Morrison, Jose Saramago i Herty Muller oraz kilka nagrodzonych prestiżowymi nagrodami literackimi: Krótką historię siedmiu zabójstw Marlona Jamesa i Białego Tygrysa Aravinda Adigi - nagrodą Bookera, Księgę szeptów Vosganiana nagrodą Angelusa, Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimiHishama Matara - nagrodą Pulitzera, Jadąc do BabadagAndrzeja Stasiuka - nagrodą Nike.

Prześledziłam także wydawnictwa i wiem, kto wydawał czytane przeze mnie książki. Okazało się, że na pierwszym miejscu uplasowało się wydawnictwo Czarne (7) i Wydawnictwo Literackie (7), potem Znak (5), Książkowe Klimaty (3), Noir sur Blanc (3), Albatros (3), Świat Książki (3), Rebis, Sonia Draga, Smak Słowa, Marginesy, WAB, a także PIW – po dwie.

Przeczytałam niedużo, bo tylko 13 nowości (5 książek z 2018 roku oraz 8 z 2017 roku), a pozostałe wydane (lub wznowione) były między 2001 a 2016 rokiem. Poza trzema wyjątkami: najstarsza książka Przeklęte tango Puiga wydana została w 1975 roku w serii Proza Iberoamerykańska Wydawnictwa Literackiego, Ragtime Doctorowa w słynnej PIW-owskiej serii „Współczesna proza światowa” (lata 80-te) i Jazz Toni Morrison w latach 90-tych.

Najtrudniejsze do zdobycia okazały się: Jazz Jazz Toni Morrison, Kamal. Opowieści starego Kairu Kamal. Opowieści starego Kairu Mahfuza oraz Biały Tygrys Biały Tygrys Adigi (nakłady były wyczerpane, upolowałam na Allegro, bo uparłam się, że muszę je mieć).

Wyróżnienia za najładniejszą okładkę trafiają do:
Rudowłosa RudowłosaPamuka,
Jalo JaloChuriego
Księga szeptów Księga szeptówVosganiana
Scherzo capriccioso. Wesoła fantazja na temat Dvořáka Scherzo capriccioso. Wesoła fantazja na temat Dvořáka Skvorecky'ego
Zima w Lizbonie Zima w Lizbonie Moliny
To, co utraciłyśmy w ogniu To, co utraciłyśmy w ogniuMariany Enriquez.

Przeczytałam sporo grubych i kilka naprawdę opasłych tomów: Krótką historię siedmiu zabójstw (752 strony), Beatlesów (732), Dziwną myśl w mej głowie (700). Ogólnie – 12 książek, które miały 500 stron i więcej.

Najdłużej czytałam: Krótką historię siedmiu zabójstw,|Księgę szeptów, oraz Scherzo capriccioso. Wesoła fantazja na temat Dvořáka i na dodatek były to bardzo trudne lektury, wymagające maksymalnego skupienia: autorzy eksperymentowali z formą, zrywali z tradycyjną formą narracji i nie ułatwiali czytelnikowi zadania, gdyż moja uwaga często odpływała - nierzadko wracałam kilkukrotnie do pewnych fragmentów.

Rozczarowania tego roku to:
Miasta soli. Zagubieni Miasta soli. ZagubieniMunifa
Droga do Indii Droga do IndiiForstera
Ostatnie słowo Ostatnie słowoKureishiego.

Przeanalizowałam sobie swoją historię czytania, czytelnicze tropy, małe i większe wyzwania, ścieżki którymi podążałam, żeby zgłębić dany temat, motyw lub rejon. Najczęściej jedna książka polecała drugą, następna wiązała się z tą, którą właśnie skończyłam.

Zaczęłam od literatury rumuńskiej, z którą zakończyłam rok 2017 i która była dla mnie prawdziwym odkryciem. W tej kategorii wyróżniam zarówno:
Matei Brunul Matei BrunulTeodoroviciego – wstrząsającą historię zwykłego człowieka rozbitego przez system totalitarny, napisaną w sposób całkowicie odmienny od tego, z czym do tej pory spotkałam się w literaturze
jak i
Księga szeptów Księga szeptówVosganiana - magiczno-realistyczną kronikę narodu ormiańskiego, wymarłego narodu.

Od kilku lat interesuje mnie Turcja z całą jej złożonością kulturową, kontrastami i problemami społecznymi, religijnymi, politycznymi. W ramach tematu „Turcja” czytałam zarówno literaturę piękną, jak i reportaże. Najbardziej pochłonęła mnie:
Dziwna myśl w mej głowie Dziwna myśl w mej głowie niezrównanego Pamuka. Tylko Pamuk mógł stworzyć (po raz kolejny zresztą) tak realny, a jednocześnie magiczny portret miasta, zmieniającego swoje oblicze i gubiącego swoje tradycje. Wierzcie lub nie - pisarz naprawdę wdarł się „w każdą myśl w głowie” głównego bohatera, biednego sprzedawcy buzy, doskonale opisał jego rozterki, dylematy, przemyślenia i tęsknoty.

Powędrowałam dalej na Bliski Wschód i do arabskiej Afryki. Spośród książek o tematyce muzułmańsko-arabskiej najbardziej podobały mi się:
Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimiHishama Matara, książka będąca wzruszającym obrazem relacji ojciec-syn, napisana pięknym językiem. W tle – dyktatura Kadafiego.
Jalo JaloIljasa Churiego o chłopcu z Bejrutu, który poprzez słowa, kartki spisywane w więzieniu próbował uratować swoją godność i życie
oraz
Kamal. Opowieści starego Kairu Kamal. Opowieści starego Kairu drugi tom rodzinnej sagi mistrza opowieści Nadżiba Mahfuza.

Kolejnym moim tropem były Indie. Od wielu lat zauroczona jestem literaturą hinduską. Moim ubiegłorocznym odkryciem były kolejne powieści znanych mi pisarzy:
Biały Tygrys Biały TygrysAravinda Adigi, zdobywca nagrody Bookera
Ministerstwo niezrównanego szczęścia Ministerstwo niezrównanego szczęściaArundhati Roy - wspaniały, wielowątkowy indyjski kolaż, manifest w obronie najbiedniejszych i wykluczonych.

Podążając śladami "tygrysa" trafiłam na doskonałe powieści indonezyjskie autorstwa Eki Kurniawana, które –mimo wielu kulturowych różnic – odnoszą się do uniwersalnych treści, od dawna obecnych w literaturze (zbrodnia, kara, klątwa, przeklęta miłość itd.):
Człowiek tygrys Człowiek tygrys
Piękno to bolesna rana Piękno to bolesna rana

W kolejnym moim wyzwaniu postanowiłam sięgnąć po książki pisarzy, którzy opuścili kraj pochodzenia lub takich, których rodziny mają korzenie w innej kulturze. Były to kolejne książki tych, których już znam i cenię: Naipaula, Kureishiego, Kunzru, Zadie Smith, Lahiri.
W tej kategorii chciałabym wyróżnić:
Zagubieni wśród hiacyntów Zagubieni wśród hiacyntówJhumpy Lahiri – liryczną, melancholijną, kobiecą historię, pozornie niczym wielkim się nie wyróżniającą;
Białe łzy Białe łzyHariego Kunzru – niezwykle klimatyczną, mroczną powieść o dyskryminacji, niewolnictwie i odpowiedzialności;
Swing Time Swing TimeZadie Smith – kolejną świetnie opowiedzianą przez Zadie Smith historię o dojrzewaniu w wielokulturowym Londynie.
W tle dwóch ostatnich powieści brzmiała muzyka. Postanowiłam wytropić wątki muzyczne w książkach, które miałam w swojej biblioteczce. To było najdłuższe wyzwanie 2018 roku. Spośród kilkunastu książek z tej kategorii chciałabym wyróżnić i najbardziej zapadły mi w pamięć:
Zgiełk czasu Zgiełk czasuJuliana Barnesa, powieść biograficzną o wielkim kompozytorze prowadzącym nierówną walkę o ocalenie resztek godności z totalitarnym systemem radzieckiej Rosji (czytałam słuchając Szostakowicza);
Jazz JazzToni Morrison (czytałam słuchając starych jazzowych amerykańskich nagrań)
Zima w Lizbonie Zima w LizbonieAntonio Moliny, w której znalazłam atmosferę małych lizbońskich jazzowych klubów;
Beatlesi BeatlesiLarsa Christensena (w trakcie czytania przypominałam sobie kolejne albumy czwórki z Liverpoolu i własną młodość).

Od dawna słucham oryginalnych nagrań argentyńskich tang i z przyjemnością przeczytałam cztery powieści z tangiem w tytule, cztery spojrzenia na historię tanga. Były to: Tango w Buenos Aires Martineza,Mężczyzna, który tańczył tango Mężczyzna, który tańczył tangoArtura Pereza Reverte, Bogowie tanga Bogowie tanga Caroliny de Robertis i Przeklęte tango Manuela Puiga.

Na zakończenie roku przeniosłam się do Hiszpanii, do Barcelony. Odkryłam dla siebie Jaume’a Cabre, którego powieści długo przeleżały na moich półkach.
Zarówno
Jaśnie pan Jaśnie pan
jak Agonia dźwięków Agonia dźwięków
pochłonęły mnie całkowicie. Proza Cabre ma niezwykłą moc całkowitego absorbowania uwagi, wręcz wsysania czytelnika. Moim zdaniem jest doskonała pod każdym względem. Taka proza była mi potrzebna w wyczerpującej końcówce roku. Oczywiście Jaume Cabre dołączył do grona moich ulubionych pisarzy.

Na końcu chciałabym napisać o jeszcze jednej książce, którą bardzo polubiłam – była dowcipnym eksperymentem formalnym i gratką dla czytelnika, który lubi czytać o samym procesie tworzenia.
Jeśli zimową nocą podróżny Jeśli zimową nocą podróżnyItalo Calvino.

Stamtąd pochodzi taki oto fragment, trochę charakteryzujący mnie jako czytelnika: "Każda nowa książka, jaką czytałem, staje się częścią tej pełnej i scalonej księgi, którą tworzy suma moich lektur. Każda z cząstkowych książek musi ulec przetworzeniu, musi wejść w związek z książkami, które przeczytałem wcześniej, stać się ich uzupełnieniem lub rozwinięciem, zaprzeczeniem lub glossą czy punktem odniesienia".

Mam też swoje wyzwania na 2019 rok:
Chciałabym przeczytać jak najwięcej książek zalegających na moich półkach - książek bez cech szczególnych, bez ewidentnych etykiet, takich, które trudno jednoznacznie zakwalifikować do jakiegoś rodzaju, a jedyne określenie, które przychodzi mi do głowy to „ powieści obyczajowe”. To przeważnie powieści z kręgu literatury anglosaskiej. Te właśnie najbardziej piętrzą się na moich półkach. Mam nadzieję, że znajdę tam jakieś perełki.

Poza tym nadal chcę tworzyć swoje małe czytelnicze wyzwania. Jeszcze nie wiem, jakie one będą. Oczywiście daję sobie przede wszystkim swobodę wyboru i nie będę się ograniczała wyzwaniem, jeśli inna książka mnie bardziej zainteresuje. Stęskniłam się również za literaturą dalekowschodnią (Japonia, Chiny), rosyjską i skandynawską, a także za amerykańskim Południem i książkami drogi. Jednak jestem osobą tak zapracowaną, że nie starczy mi czasu na zrealizowanie wszystkich czytelniczych pragnień, mimo że prawie każdą wolną chwilę spędzam z książką.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5907
Fidel-F2
10-01-2019 10:02
Cabre to pisarz kataloński nie hiszpański.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
zgłoś błąd zgłoś błąd