Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
896262 czytelników
6037 dyskusji
116255 wypowiedziPokaż ostatnią
Klub KOBIETY TO CZYTAJĄ! powraca
11-04-2014
Autor: LubimyCzytać

"W słusznej sprawie" Diane Chamberlain to już czwarta książka, jaka ukazuje się w ramach Klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ! Tak jak poprzednio, jej promocję wspiera ambasadorka Klubu, Magda Kumorek.

liczba postów na stronie: 
książek: 2159
LubimyCzytać
11-04-2014 12:04
Zapraszamy do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
11-04-2014 12:10
Kurde, czemu tak namolnie trzeba promować "kobiecą" literaturę, a męska jakoś sobie radzi bez tego? Jakieś różnice jakościowe, czy jak?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 520
Przemek
11-04-2014 12:40
w ogóle takie kategoryzowanie literatury jest bez sensu, co to ma na celu? określenie tematyki?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 165
TymonT
11-04-2014 12:43
:) trzeba promować, bo takiego "kobiecego tałatajstwa" jest od groma , więc jakoś docierać z przekazem muszą.
@Przemek - spróbuj poczytać takie książki - zobaczysz sens kategoryzowania :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1760
Renax
15-04-2014 07:58
Nie podoba mi się określenie 'kobiece tałatajstwo'. Jest to literatura popularna, ale tak samo powtarza schemat jak kryminały czy sensacja. Jak ktoś nie lubi, to niech nie czyta. Ja nie czytam, bo wybieram coś innego, ale nie stygmatyzuję czytelników. A Twoje określenie to robi. To takie same książki jak inne i od czytelników zależy co przeczytają. Trzeba odróżniać raczej książki źle napisane... Nie podoba mi się określenie 'kobiece tałatajstwo'. Jest to literatura popularna, ale tak samo powtarza schemat jak kryminały czy sensacja. Jak ktoś nie lubi, to niech nie czyta. Ja nie czytam, bo wybieram coś innego, ale nie stygmatyzuję czytelników. A Twoje określenie to robi. To takie same książki jak inne i od czytelników zależy co przeczytają. Trzeba odróżniać raczej książki źle napisane od dobrze napisanych.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1070
Joana
11-04-2014 12:46
Życie nie jest tylko biało-czarne i ma na szczęści wiele odcieni szarości (lub czerwieni - jak kto woli) i "my kobiety" nie musimy się namolnie promować - to nie o to chodzi :-).
To nic negatywnego - zerknij na to z tej pozytywnej słonecznej strony :-)

Poprostu kobiety lubią rozmawiać o wszystkim.
Lubimy być na świeczniku, a mężczyźni znakomicie pełnią rolę właśnie naszego świecznika, który sobie radzi bez promocji i pięknieje w naszym blasku :-)

Życzę wszystkim miłegio i uśmiechniętego dnia i z ogromną przyjemności zaraz zapiszę się to tego klubu :-) Pozdrawiam słonecznie :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 601
avuca
11-04-2014 15:35
Ja uważam, że takie akcje raczej tylko szkodzą literaturze pisanej przez kobiety. Ponieważ tzw. "literatura kobieca" jest bardzo popularna, wydawcy prześcigają się w tworzeniu tego typu kampanii licząc po prostu na zwiększenie sprzedaży. Ofiarą kobiecego marketingu padła u nas np. Alice Munro. Jedna z moich ulubionych pisarek dostała od polskich wydawców tak kiczowate i tandetne okładki, że aż wstyd w księgarni do kasy iść.A przecież jej książki raczej trudno byłoby zakwalifikować do tzw. literatury kobiecej. Takie trywializowanie książek pisanych przez kobiety bardzo im szkodzi, bo automatycznie wyłącza z kręgu czytelników mężczyzn, którzy po ckliwą różową okładkę nie sięgną (spora grupa kobiet czytelniczek też nie).

Zastrzegam przy tym, że nie chcę nikogo obrazić ani wartościować gustów - chodzi mi o to, że jako "literaturę dla kobiet" przedstawia się tylko jeden romansowy gatunek, co powoduje utrwalenie stereotypu, że kobiety "poważnej" (czyli męskiej) literatury nie piszą ani nie czytają.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6799
allison
12-04-2014 09:04
Kim jest pani Kumorek? Musiałam swego czasu sprawdzić w sieci i okazało się, że to jakaś aktoreczka z sitcomów.
Rzeczywiście ma predyspozycje,by być ambasadorką akcji (ambasadorka - to brzmi dumnie:)).

Nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas promować książki będzie Natalia Siwiec albo inna osoba znana z tego, że jest znana :).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1760
Renax
13-04-2014 10:56
Magdalena Kumorek ostatnio wydała płytę z poezją Leśmiana. Całkiem dobrą.
W sumie to każda forma promocji czytania jest dobra. Ja nie gustuję w romansach, ani opowieściach typu Daniel Steel - kojarzonych z tą literaturą, ale sądzę, że chyba jest zapotrzebowanie na to, np. w grupie kobiet po 50-tce, które kiedyś były chyba dużymi odbiorcami tych książek.
Opieram się na obserwacji otoczenia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1313
koliber
12-04-2014 09:29
Może Magda Kumorek nie jest aktorką z "wyższej półki" (mało miałam z nią pod tym względem do "czynienia"), ale jest bardzo dobra w piosence aktorskiej. Chyba żaden PPA bez niej się nie obejdzie.

Co do samego pojęcia "literatura kobieca", zgadzam się z kilkoma przedmówcami. To złe określenie, złe promowanie i złe pojmowanie tego typu literatury.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1975
Magda
13-04-2014 11:58
@avuca - okładki to niestety sprawa wydawnictw, a nie takich dyskusji o kobiecej literaturze. W każdym mieście, na ogół w domach kultury albo bibliotekach, są prowadzone spotkania dyskusyjne nad książką. Jako były pracownik biblioteki i domu kultury wiem, że na owe spotkania przychodzą jedynie starsze panie, które chcą po prostu się spotkać. Żadna zapracowana kobieta, żadna młoda osoba, nie pójdzie na takie spotkanie. Z drugiej strony dyskusje o literaturze w takim klubie, są dla każdego, bez różnicy na wiek. Dodatkowo pokazują "dobrą" literaturę, a nie po prostu tanie harlequinowskie powiastki. Trzeba przyznać, że na rynku wydawniczym ciężko teraz znaleźć dobrą książkę. Większość to czytadła, na które szkoda po prostu wydać pieniądze. Nie wspominając o błędach w książkach, które wyprowadzają mnie z równowagi (jeśli wydaję już całą ciężko zarobioną dniówkę na książkę, to nie chcę tam pomylonych imion, czy "ktury").
Taki klub książki to po prostu miejsce dla kobiet z pasją.
Dodatkowo książki polecane w owym klubie nie są tymi typowymi romansami, o które wszyscy posądzamy klubowiczów. To książki raczej z półki obyczajowej. Pozycje, które dobrze się czyta, a przy okazji mówią o prawdziwym życiu, ciężkich losach bohaterów, ich przygodach, radzeniu sobie z trudną rzeczywistością, ale również niosące coś za sobą. To pozycje, które czyta się w skupieniu i wyciąga z nich wnioski. A nie "mózgotrzepy", jak ja nazywam zwykłe romanse.
Dodatkowo dają zniżki na książki przez nich polecane. To miejsce dla pasjonatów i powinny takie właśnie powstawać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd