Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
896455 czytelników
6040 dyskusji
116313 wypowiedziPokaż ostatnią
Pytanie o przyszłość filmów?
10-03-2019
Autor: Ewa Cieślik

Netflix czy kino? Choć może się zdawać, że to pytanie podobne do „książka elektroniczna czy tradycyjna?”, to w dobie zmian w kulturze nieuniknione jest starcie platform streamingowych i tradycyjnej kultury kinowej.

liczba postów na stronie: 
książek: 889
owca626
10-03-2019 19:24
Testuje od blisko roku HBO GO i mimo początkowego zachwytu teraz jestem bardzo zawiedziony. Główne chodzi o "nowości" filmowe. Jest kilka seriali, które spełniają moje kryteria jak chociażby "Gra o tron", ale same filmy to tragedia.

Dla 5 filmów roczne, które są faktyczne nowościami kompletnie nie warto wydawać pieniędzy na tą platformę. Według mnie film z 1972 roku już z samej definicji nie może być "nowością" w serwisie. Przeglądam co jakiś czas zapowiedzi odnośne tego co się będzie w danym miesiącu dostępnie w HBO i jak się trafi film z tego stulecia to już sukces.

Po zakończeniu "Gry o Tron" planuję zrezygnować z usługi i zacząć testować Netlix'a. Dużo seriali i przynajmniej filmy, które się ukazują są faktyczne nowościami. Choć nie ukrywam że najpierw poszukać kogoś do współdzielenia konta, aby taniej wyszło.

Od czasu do czasu lubię się wybrać do kina, ale zawsze wybieram seanse o takich godzinach kiedy wiem że będzie na sali tylko kilka osób. Straszne się ogląda filmy z pełną salą... co tu dużo pisać - ludzie do świnie. W domu oglądasz kiedy chcesz, z kim chcesz i jak chcesz.

Film to film. Czy będzie dostępny natychmiast w serwisie steamingowych czy też najpierw przez 4 miesiące tylko w kinie tego nie zmieni. To tak samo jakby o jakości filmu miał decydować budżet a nie gra aktorka czy też sama fabuła
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6366
Róża_Bzowa
10-03-2019 20:28
Film to film, zgadzam się. Nie ma dla mnie znaczenia jak wysoki miał budżet ani kto go produkował - bardziej liczy się dla mnie czy coś we mnie poruszył, skłonił do refleksji, zainspirował lub pozwolił zweryfikować spojrzenie na jakąś kwestię.

Miałam przez chwilę dostęp do Netflixa i zrezygnowałam po obejrzeniu interesujących mnie filmów.

Uwielbiam chodzić do kin studyjnych: cenię ambitne, artystyczne kino, lubię być w otoczeniu ludzi, którzy nie jedzą w czasie seansu popcornu (nie cierpię! i ten silny zapach!), a ceny biletów są bardzo przystępne (np. 30 zł za karnet na dowolne 3 filmy w ciągu danego roku kalendarzowego). Nic nie zastąpi mi tej kinowej atmosfery, momentu, gdy gaśnie światło i zaczyna się magia...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
Piotr-Pietia
11-03-2019 10:05
Nie podoba mi się tytuł artykułu: "Pytanie o przyszłość filmów?". Tu raczej chodzi o sposób ich dystrybucji, niż same filmy, co do których nic nie wskazuje, żeby miały zginąć. Czy śmierć kin miałaby z punktu widzenia odbiorcy być problemem? Są specyficzne obrazy stworzone w technologii 3D lub wielkie widowiska z masą efektów specjalnych (Star Wars itp.), które niewątpliwie zyskują na wielkim ekranie i tu możliwość obejrzenia w kinie ze specjalnymi okularami oraz otaczającymi ze wszystkich stron głośnikami ma sens. Ale zupełnie inaczej jest w przypadku ambitnego i kameralnego kina obyczajowego, gdzie dla mnie osobiście rozmiar ekranu nie ma przesadnie wielkiego znaczenia. Wystarcza mi nawet ekran laptopa o ile rozdzielczość nie schodzi poniżej 480p, a najlepiej jak obraz jest utrzymany w rozdzielczości Full HD.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 134
_Magnolia_
11-03-2019 19:00

Podobno pierwszym, który tak zdecydowanie przeciwstawia się temu, by produkcje Netflixa były godne Oscarów, jest Steven Spielberg. Podobno, bo nie ma oficjalnej wypowiedzi reżysera

Ciekawe, podkreśla się "podobno" by następnie rozwijać artykuł jakby co powiedział było faktem. Ale jeżeli jest prawdą, to moim zdaniem ma rację, że Oscar nie może dostać film z platformy VOD. Według mnie powinny istnieć nagrody dla platform VOD, tak jak istnieją właśnie dla filmów, które nie ukazały się w kinach, tylko w telewizji.

Raczej kino nie przestanie funkcjonować. Rozumiem, że ktoś może mieć traumę, że przychodzi do kina i za plecami ktoś cały czas siorbie Colę i chrupie pop-cornem jakby przed seansem nie mógł się porządnie najeść, przez co zabarykadowanie się w domu jest dla niego rozwiązaniem by mieć święty spokój, ale bez przesady. Obecnie jest trend na filmy/seriale Netflixa ale myślę, że to minie, bo i tym można się przejeść, a poza tym przy takim popycie koszt abonamentu może się zwiększyć i zniechęcić do dalszego korzystania z usługi.

Z e-bookami nigdy nie wątpiłam, że będzie straszną konkurencją dla książki papierowej, ponieważ różnica cenowa bywa niewielka, a książka potrafi być dekoracją w biblioteczce.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 626
Rossellinique
12-03-2019 17:04
Nie ma co porównywać wg mnie chodzenia do kina/oglądania w domu do kupowania książek papierowych/ebooków. Książki czy ebooki można kupić przez internet i ma się dostawę pod drzwi, to się równoważy. W przypadku oglądania filmu, jeśli chcemy to zrobić w kinie to nie ma teleportacji czy innych alternatyw,trzeba się ruszyć z domu, a dla wielu osób dziś wygodniej jest zasiąść choćby na kanapie przed własnym ekranem i włączyć to na co ma się właśnie ochotę o której się chce, można zrobić sobie przerwę kiedy się chce, no i ceny. Jeden bilet do kina to miesięczny dostęp do całej platformy.
Co do nagród się nie wypowiem bo te od dawna nie mają dla mnie znaczenia, zbyt dużo razy się zawiodłam na filmie obsypanym mnóstwem statuetek, ale stworzenie odrębnych dla stacji typu Netflix czy HBO Go wydaje się ciekawą opcją.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd