Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
905884 czytelników
6244 dyskusji
120641 wypowiedziPokaż ostatnią
Literackie ten-tego
08-03-2019
Autor: Tomasz Pindel

Zarówno z okazji Dnia Kobiet, jak i rocznicy śmierci Charlesa Bukowskiego, w nawiązaniu do jego twórczości, ale i wpisując się w odwieczne napięcie na linii Eros – Tanatos, przyjrzyjmy się pisarskim technikom radzenia sobie z seksem w literaturze.

liczba postów na stronie: 
książek: 92
Arszu
08-03-2019 22:12
Jedną z pierwszych scen, którą pamiętam to Szninkiel, z komiksów też bardzo lubię Dziewczyna z Panamy i Halloween Blues 1-7. Stwórca Scott McCLOUD leży na półce muszę w końcu nabrać natchnienia, aby to przeczytać, tam też cos się dzieje. Manara jest ciekawy to trochę inna sztuka, ale potrafi być świetny. Na dobrą sprawę to bardzo często gdzieś znajdzie się jakiś epizod, chociażby niewielki w treści, która z założenia ma dotyczyć czegoś zupełnie innego, jednak wątek jest wplątany (np. Bradl, Blacksad, Hector Umbra, nawet Wicek i Wacek coś tam chyba miał jak dobrze pamiętam).

Z prozy to ostatnio co czytałem to Hańba Coetzze, świetna książka, dobry jest Murakami, Masterton też miał udane opisy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1806
Renax
09-03-2019 03:17
A jeszcze były Gorączka Gorączka. Mało wybitne, ale wszyscy to czytali. Natomiast z literatury wyższych lotów z seksem to ciekawe były sceny w Nienasycenie Nienasycenie i Dolina Issy Dolina Issy.
W sumie to najczęściej takie sceny ciężko jest napisać dobrze. Chyba najlepiej udało się to Hemingwayowi, o którym już wspomnieliście.
Trzeba też powiedzieć o tym, że często takie sceny w książce są nieuzasadnione fabularnie i zbędne. Ale wrzuca się je, żeby okrasić książkę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2583
jatymyoni
09-03-2019 19:29
Zgadzam się we wszystkich książkach Witkacego sceny seksu są bardzo dobrze napisane. Natomiast nie pamiętam seksu w "Dolina Issy" Jakoś nikt nie wspomniał o "Dekameronie", coś na wesoło.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2060
awita
09-03-2019 08:46
W czytanej przeze mnie obecnie powieści Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanie Twoja twarz jutro. Trucizna, cień i pożegnanieJavier Marias w lekko ironiczny, bardzo oryginalny sposób buduje napięcie erotyczne pomiędzy bohaterem (Dezą) a jego niespodziewanym gościem - młodą kobietą, koleżanką ze służb specjalnych. Otóż, przez kilkadziesiąt stron toczy się niespieszna rozmowa, a Deza pochłonięty jest bez reszty obserwowaniem powiększającego się oczka w rajstopach dziewczyny. Pisze np. tak: "Lecące w rajstopach oczko, jak suwak bez ząbków, prymitywne i niezależne, i nieokiełznane, z dodatkowym łobuzerskim smaczkiem czegoś, co istotnie się rozdziera, tyle że w tym rozdzieraniu nie ma udziału ani moja, ani niczyja inna ręka, materiał rozdziera się samoistnie, a przecież wciąż przylega do nogi, zakrywając ją zarazem i podkreślając kontrast... " itd. itp. Albo: "Zastanawiałem się, jak długo zamierza udawać, że nic nie zauważa, i dlaczego to robi, już nie dawało się tego ukryć. I wtedy, pierwszy raz owej nocy i pierwszy raz w ogóle, przyszło mi na myśl, że ona nie tylko nie spisuje mnie na straty, lecz bez jednego słowa, dotknięcia i spojrzenia daje mi do zrozumienia, że może dojść do czegoś, do czego w końcu doszło, znacznie później i nieoczekiwanie (...): rozdzieranie się jedwabiu czy nylonu jako porównanie, obietnica albo zapowiedź". Opowieść bohatera-narratora o tym, co stało się później (powiedzmy, że to było erotyczne zbliżenie) jest również jednym z najbardziej oryginalnych opisów w literaturze, na jakie (przynajmniej ostatnio) się natknęłam. No cóż, mogę chyba powiedzieć, że Marias jest mistrzem niuansów, mistrzem w obszarze pomiędzy "ma się coś dziać" a "dzieje się", między czymś, co jeszcze nie istnieje, a już zaczyna kiełkować w naszej głowie, mistrzem etapu między "nie" i "tak".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3481
czytamcałyczas
11-03-2019 16:43
Jak opisy seksu,to dla mnie mistrz Masterton.Jest tu numer jeden.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 969
Johnson
12-03-2019 20:25
Artykuł tak napisany, jakby o seksie pisało się albo po Bukowskiemu, albo coś pomiędzy, albo w ogóle. Bukowski nie pisał o seksie tylko o chamskim pier*oleniu. Jak go uwielbiam, tak przykład lekko kulą w płot. Kosiński - tu jest pasja i bezapelacyjne mistrzostwo! Masterton - i owszem, zgadzam się z przedmówcą. Przykładów może być więcej. Zadziwia tylko pominięcie erotyków/romansów. Tam przecież - o losie! - od groma seksu i jego opisów. Czasem bezpośrednio, czasem namiętnie. Dodajmy przecież literaturę fantastyczną - tutaj jest bogactwo tematu ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd