Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
858279 czytelników
5570 dyskusji
103178 wypowiedziPokaż ostatnią
Czytamy w weekend
14-09-2018
Autor: LubimyCzytać

Ponoć w przyszłym tygodniu ma wrócić lato. Patrząc za okno trudno w to uwierzyć. Pochwalcie się Waszymi weekendowymi wyborami - z chęcią sprawdzimy, jakie książki będą Was rozgrzewać w najbliższych dniach.

liczba postów na stronie: 
książek: 771
Siddhartha
14-09-2018 20:22
Sonata Gustava Sonata Gustava
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3680
Aksamitt
14-09-2018 20:28
Ostatnio mało przytulam książek, więc może co nieco nadrobię;)
Na pierwszy ogień druga połowa książki Utracona córka, dalsze rozdziały Głębia. Powrót oraz rozpoczętą w pociągu Msza żałobna
Będzie się działo:D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 176
Mariusz
14-09-2018 20:29
Właśnie skończyłem:

Przeminęło z wiatrem Przeminęło z wiatrem

Jakbym dostał obuchem.
Polecam... wszystkim.
Tylko takie książki chciałoby się czytać!
Arcydzieło.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6613
allison
14-09-2018 20:54
Zazdroszczę pierwszych wrażeń:)
Dla jednych ta książka to arcydzieło, dla innych totalny kicz. Ja zapamiętałam ją jako fascynującą lekturę - do dziś pamiętam, że czytałam ją w 1983 roku w Rewalu (lało jak z cebra, wakacje były do bani, ale osłodziły mi je książki, na czele z "Przeminęło z wiatrem":))
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6613
allison
14-09-2018 20:49
W wersji papierowej: Woda na sicie. Apokryf czarownicy [bookLink]4855898|Woda na sicie. oraz nowy numer magazynu "Książki" .
A także audiobook "Przypadki Robinsona Cruzoe", dzięki któremu znów przeniosłam się w czasy dzieciństwa (naprawdę chyba się starzeję:)).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 834
MikaNeko
14-09-2018 20:50
Kończę Błękit Błękit, na Kindle męczę Azyl Azyl
Następne na celowniku: Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii iJutro, w czas bitwy, o mnie myśl Jutro, w czas bitwy, o mnie myśl
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2123
pomidor708
14-09-2018 20:54
Teraz czytam Pięść Dawida. Tajne służby Izraela Pięść Dawida. Tajne służby Izraela a czeka pięć tomów Zaprzysiężeni. Skarb Attyli Zaprzysiężeni. Skarb AttyliZaprzysiężeni. Wilcze morze Zaprzysiężeni. Wilcze morzeZaprzysiężeni. Biały Kruk Zaprzysiężeni. Biały KrukZaprzysiężeni. Smoczy łeb Zaprzysiężeni. Smoczy łebKrwawy Topór Krwawy Topór. Pozdrawiam zaczytanych Marek
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1263
Aleksandra
14-09-2018 21:22
U mnie ostatni tom serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek Labirynt duchów Labirynt duchów. W międzyczasie poczytuję także kolejny tom serii o agencie Pendergaście duetu Preston&Child Martwa natura z krukami Martwa natura z krukami :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 959
Magnis
14-09-2018 21:45
Douglas Preston i Lincoln Child piszą ciekawe powieści. Pierwszą jaką przeczytałem była Siarka tego duetu, która mnie po prostu zaczarowała. Klimat grozy i zagadkowe śledztwo agenta Pendergasta zrobiło swoje :).

Życzę przyjemnej i pełnej grozy przygody z książką Martwa natura z krukami :).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 934
michal3
14-09-2018 21:24
Od dobrego do wielkiego Od dobrego do wielkiego
Tylko, że mam wydanie z 2018 roku z inną okładką (to się gdzieś zgłasza?).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1809
awita
14-09-2018 21:27
Nadal tropię muzyczne tytuły, wątki.
Zabrałam się za nagrodzoną Bookerem:
Krótka historia siedmiu zabójstw Krótka historia siedmiu zabójstw Jamajczyka Marlona Jamesa.
Wcale nie jest krótka i zdarzają się (nieco nużące) powroty do tych samych motywów - obłęd mordu, kulisy władzy, skorumpowani politycy, sfałszowane wybory, przemoc, wojny gangów. Spodziewałam się, że nie będzie to słonecznej pocztówka dla turystów, i właśnie to dostaję - zło w czystej postaci. Właściwie nie ma też reggae. Śpiewak, czyli Bob Marley, jest pozornie w centrum uwagi, ale nie zabiera głosu, właściwie jest tłem wydarzeń. Złapałam się na tym, że tropię jakieś przebłyski normalności, ludzkich uczuć, czegokolwiek. Czy się doczekam? Nie wiem. Jesteśmy w Kingston, stolicy Jamajki, w gettcie Czarnych. "Opowieści o gettcie nigdy nie powinno ilustrować żadne zdjęcie. To wizja piekła, która tańczy sama ze sobą do własnej ścieżki dźwiękowej. Tutaj normalne zasady nie obowiązują. Idziesz do getta i natychmiast masz poczucie odrealnienia, robi się groteskowo, to jest coś jakby wyjęte z Dantego albo z obrazów Hieronima Boscha. To piekielne rdzawoczerwone lochy, których nie sposób opisać, dlatego nawet nie będę próbował. Nie może tego sfotografować, bo niektóre części West Kingston, takie jak Rema, tchną tak posępną i uporczywą ohydą, że wewnętrzne piękno procesu fotograficznego okłamie widza, złagodzi rzeczywistą brzydotę". Witajcie zatem w piekle. To tak mocna lektura, że trzeba ją sobie dawkować.

Równolegle zabieram do czytania w tramwajach i kolejkach inną, cieńszą i pięknie wydaną książkę:
Jazz Jazz Toni Morrison ze świetną okładką Waldemara Świerzego. Tu z kolei tętni życiem, muzyką, tańcem Nowy Jork lat 20-tych, a bohaterowie (dwie kobiety rywalizujące o jednego mężczyznę) są pełnokrwiści, ulegają namiętnościom, walczą z demonami. Jak zawsze u Morrison powieść ma zmienny rytm, jest pisana niechronologicznie, a ludzkie historie, opowiadane przez różnych narratorów, nie przechodzą płynnie, grzecznie jedna w drugą lecz są poszarpane, urywane. Czy można zatem powiedzieć, że powieść brzmi swoją muzyką?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5370
Ytr0001
14-09-2018 21:34
O proszę, spodziewałem się, że "Krótka historia..." będzie jednak dosyć przereklamowana, a tu zaskoczenie. W takim razie kiedyś chyba sięgnę ;).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1605
Puma
14-09-2018 21:28
Jeszcze dzisiaj mam zamiar skończyć Blondynka na Amazonce i jest to moja ostatnia przygoda z Beatą Pawlikowską, już wiem że po żadną z jej książek więcej nie sięgnę.
Do skończenia również zostało mi Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek, bo cały tydzień był zbyt intensywny i stresujący - czas nadrobić zaległości.
A po tym wszystkim zabiorę się za Burka w Nepalu nazywa się sari, bo o kobietach w Nepalu nie wiem praktycznie nic, a ich życie według autorki jest porównywalne do życia Muzułmanek (chociaż wydaje się dużo bardziej kolorowe).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd