Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
756024 czytelników
4408 dyskusji
76088 wypowiedziPokaż ostatnią
Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?
17-03-2017
Autor: LubimyCzytać

Projekt ustawy o książce coraz bardziej dzieli rynek książki. Na adres redakcji otrzymaliśmy list kierowany do Ministra Piotra Glińskiego, który prezentuje stanowisko niewielkich wydawnictw w sprawie ustawy o książce. Podpisali go przedstawiciele 13 wydawnictw, którzy wyrazili swój kategoryczny sprzeciw przeciw wprowadzeniu ustawy w jej zaproponowanej formie. 

liczba postów na stronie: 
książek: 0
Henryk
28-03-2017 09:13
Izba Księgarstwa Polskiego
Izba gospodarcza zarejestrowana
w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy,
Nr KRS 0000264493
REGON: 140706556
Adres siedziby:
Ul. Nowogrodzka 31
00-511 Warszawa
www.ikp.org.pl
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE KSIĘGARZY
O D D Z I A Ł Ś L Ą S K I
43-140 Lędziny ul.3 Maja 6 /tel./fax.32-2166261
e.mail:firmakacper@op.pl
Numer rejestru w Krajowym Rejestrze Sądowym 0000052874


Warszawa, dnia 16 marca 2017 roku

„Książki są jak okręty myśli żeglujące po oceanach czasu,
troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie.”
- Francis Bacon
Pan
Prof. dr hab. Piotr Gliński

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
I Wiceprezes Rady Ministrów
WARSZAWA



Dotyczy: Projektu ustawy o jednolitej cenie książki opracowany przez Polską Izbę Książki


Szanowny Panie Premierze,

Izba Księgarstwa Polskiego z/s w Warszawie działając na podstawie art.2 Ustawy z dnia 30 maja 1989 r. o izbach gospodarczych (Dz.U.1989 nr 35, poz.195 z późn.zm.)
oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Księgarzy Oddział Śląski w Lędzinach działając na podstawie Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Tekst jednolity: Dz. U. 2001nr 79, poz. 855 nie obejmuje art. 47-50 i art. 54)
przesyłają swe uwagi do projektu „USTAWY z dnia [*] 2017 r. o jednolitej cenie książki” z dnia 20 lutego 2017 roku opracowanego przez Polską Izbę Książki.

Do przedłożonego projektu wnosimy następujące uwagi:
1. W art.2 projektowanej ustawy zdefiniowano: książkę, jednolitą cenę, wydawcę, importera, sprzedawcę końcowego, (jako księgarnię) i nabywcę końcowego, (jako konsumenta czytelnika) natomiast nie zdefiniowano hurtowni książek, które na rynku pełnią rolę sprzedawcy pośredniego.
UZASADNIENIE
Na rynku polskim łańcuch dystrybucji książki jest następujący: wydawca – hurtownia książek – księgarnia. W naszym kraju działa ponad trzysta hurtowni, jest to duża ilość w porównaniu do rynku niemieckiego, gdzie działają cztery hurtownie, w tym dwie o zasięgu ogólnokrajowym ( Za Hurtownią LIBRI z Hamburga na Targach Książki w Warszawie). Uważamy za zasadne, aby również w tymże art.2 zdefiniować sprzedawcę pośredniego, jakim jest hurtownia książek.

2. W art.8 w ust.3 dopisać pkt 6 o treści: „bibliotece w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach (Dz.U.2012 r. poz.642 i 908 oraz z 2013 r. poz.829) natomiast w art.9 skreślić pkt 6 w brzmieniu jak wyżej.
Uzasadnienie
Przesłany Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt ustawy o jednolitej cenie książki opracowany przez Polską Izbę Książki niepokoi środowisko księgarskie z powodu wprowadzenia w art.9 w pkt. 6 zapisu, że „Obowiązek sprzedaży książki po jednolitej cenie nie ma zastosowania do jej sprzedaży:…
6) bibliotece w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach (Dz.U.2012 r.poz.642 i 908 oraz z 2013 r. poz.829)

Powyższy zapis został wprowadzony do projektu ustawy przez Podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o książce Komisji Kultury i Środków Przekazu (druk Sejmowy nr 3477) z dnia 7 października 2015 roku na bezwarunkowy wniosek Dyrektora Biblioteki Narodowej, którego nie zadowolił poselski projekt ustawy o książce z 8 kwietnia 2015 r. z zapisem w art.11 w ust.1, że „Sprzedawca końcowy jest uprawniony do sprzedaży książki w cenie stanowiącej między 80% a 100% ceny, jeżeli książka jest nabywane przez:
1) bibliotekę w rozumieniu ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach;”
Podstawą do takiego stanowiska były i są działania bibliotek, które wymuszają na dostawcach (hurtowniach, wydawcach) rabaty do 45% i przy oświadczeniu Dyrektora, że albo biblioteki będą wyłączone, a jeżeli



nie to ustawy nie będzie, Podkomisja Sejmowa dokonała zmiany w ustawie wyłączając biblioteki przy milczącej zgodzie pozostałych obecnych na posiedzeniach Podkomisji Sejmowej.

Zdaniem Izby Księgarstwa Polskiego na obecnym etapie wyłączenie spod ustawy bibliotek jest niecelowe i godzi w interesy księgarzy - dla wydawców i hurtowników jest bez znaczenia.
Jednym z założeń ustawy jest to, że po jej wprowadzeniu w życie ceny na książki winny stopniowo ulec obniżce. Będzie to trudne do osiągnięcia przy rabatowaniu bibliotek na dotychczasowym poziomie tj., do 45%, aby hurtownik lub sieciowy księgarz mógł spełnić oczekiwania bibliotek będzie wymuszał na wydawcach rabat sięgający do 60 %, co dzieje się obecnie, a wydawca, aby sprostać żądaniom będzie „sztucznie” podnosił cenę katalogową swej książki i koło się zamyka.
Izba nasza uważa, że biblioteki powinny być objęte ustawowym rabatem do 20%, który był uzgodniony z organizacjami rynku książki przed przesłaniem projektu ustawy do Sejmu RP, co i tak jest dużym ustępstwem ze strony księgarzy (w ustawie francuskiej zwanej Prawem Langa i w ustawie niemieckiej rabat dla bibliotek wynosi do 10%). Dotychczasowe lobby biblioteczne z jednej strony i lobby dostawców książek do bibliotek (Firma Olesiejuk czy Azymut) wyparły z rynku lokalne księgarnie, które przy tak dużych rabatach nie są w stanie konkurować na swym rynku i wypadły z zaopatrzenia lokalnych bibliotek na rzecz dużych dostawców. Podatki z lokalnej działalności danego księgarza zamiast wpływać do lokalnego samorządu wypływają do stolicy lub do innych dużych miast, a nawet za granicę, co jest sprzeczne z polityką obecnego rządu wspierającego lokalny biznes.
Mała księgarnia w małej miejscowości zazwyczaj wspiera lokalne inicjatywy społeczne, kulturalne, sportowe fundując nagrody na różne konkursy czy zawody. Wiele tych działań odbywa się wspólnie z lokalną biblioteką np. wspólne spotkania autorskie czy wspólne organizowanie w lokalnym środowisku Światowego Dnia Książki, czytanie wspólnie z lokalnymi VIP-ami lektur narodowych itp., czy nie można stworzyć takich mechanizmów rynkowych, aby lokalna księgarnia zaopatrywała lokalną bibliotekę? (w Niemczech biblioteki zaopatrują się w lokalnych księgarniach, gdyż ceny w księgarni, w hurtowni czy u wydawcy są takie same. W Niemczech czy we Francji można, a w Polsce nie, – dlaczego?!).

3. Do art.9 dodać ust.2 o treści:” Art.7 nie ma zastosowania w przypadku wyprzedaży z powodu zamknięcia księgarni, o ile nie było możliwe wycofanie książek do dostawcy.”
Uzasadnienie:
Zamykanie się księgarń z różnych powodów występuje również na rynku polskim (wg ww.rp.pl/Biznes/308299885-Pogrom-ksiegarni-trwa.html#ap-1), co roku zamyka się około 200 księgarń niezależnych, dlatego zasadne jest, aby ten przypadek był prawnie uregulowany.


Ponadto wnosimy, aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wróciło do postulatów branży księgarskiej przesłanych Ministerstwu pismem z dnia 10 maja 2016 roku, może niektóre z nich można przenieść do projektowanej ustawy a są to:

1. Uznanie księgarń po spełnieniu określonych warunków za instytucje upowszechniania kultury (bądź „instytucje kultury”),
UZASADNIENIE
W ustawie o prowadzeniu działalności kulturalnej z 29 października 1991 roku ustawodawca do placówek upowszechniania kultury zaliczył m.in.: biblioteki, domy kultury, kluby czy świetlice. Nie wymienia się księgarni, która w wielu miejscach naszego kraju, szczególnie w małych miejscowościach pełni rolę „centra” upowszechniania kultury. Księgarnia poprzez kontakt z klientem (czytelnikiem) oddziałuje na rozwój kultury społeczeństwa lokalnego, pomaga czytelnikom w Ich rozwoju indywidualnym i samorealizacji, pomaga w uczeniu się i wychowaniu w oparciu o dostępną literaturę, w tym jej wyborze, zaspakaja potrzeby kulturowe i zawodowego lokalnych przedsiębiorców, organizuje spotkania autorskie z pisarzami, poetami i celebrytami, promuje czytelnictwo w lokalnym środowisku (np.: głośne czytanie dzieciom przez lokalnych VIP-ów, konkursy radiowe i w plenerze np.: „Ptasie radio” wg.Juliana Tuwima). Księgarnie również w miarę swych możliwości wspierają finansowo, bądź fundując nagrody książkowe lokalnym organizacjom pozarządowym, czy sportowym. Wiele księgarń prywatnych bierze, co roku udział w akcji o skali światowej, jakim jest ustanowiony przez UNESCO Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypadający 23 kwietnia a całkowicie niedostrzegany przez Mecenat Kultury w Polsce.
Na kulturotwórczy wymiar działalności księgarskiej zwracano już uwagę w Polsce wielokrotnie (m.in. w latach 70 XX wieku), gdzie R.Cybulski wyróżnił cztery podstawowe obszary księgarskiej działalności kulturalnej. Według autora księgarnie sprzyjają rozwojowi kulturalnemu społeczeństwa poprzez:
1. Zaspokojenie potrzeb przez dostarczenia czytelnikowi publikacji o określonym przeznaczeniu,
2. Współuczestniczenie w różnych inicjatywach i akcjach kulturalno-oświatowych,
3. Podejmowanie różnych inicjatyw pracy kulturalno – oświatowej, ożywiających zainteresowanie czytelnictwem,
4. Oddziaływanie na opinię publiczną i stwarzanie atmosfery ogólnego zainteresowania i podkreślania społecznej rangi spraw książki, dorobku wydawniczego i pracy księgarstwa”
Przytoczone wyżej obszary działalności księgarzy, choć powstały w innych warunkach politycznych oddają ogólny zarys kulturotwórczych działań księgarskich. Na dzisiaj księgarnie to ważne ogniwo



upowszechniania kultury czytania poprzez promocję oferowanego
asortymentu, działalność promującą książkę – będącą elementem kultury – staje się w ten sposób działalnością promującą kulturę, a księgarnie nabierają cech instytucji kulturalnej.
W Polsce instytucje kultury dzielą się na publiczne, samorządowe i komercyjne, księgarnia stanowi specyficzny typ przedsiębiorstwa – podobnie jak podmioty przemysłu kultury – nastawionego na zysk, lecz jednocześnie związanego z działalnością kulturalną, księgarnie zwłaszcza w małych miastach są obok bibliotek często jedynym źródłem informacji o nowościach wydawniczych i upowszechnianiu kultury w lokalnym środowisku i po spełnieniu określonych warunków (np.: sprzedaż książek wynosząca ponad 50% sprzedaży ogółem) mogłyby być uznana za instytucję kultury realizującą zadania Państwa w zakresie promocji czytelnictwa.

2. Uznanie książki za dobro kultury lub dziedzictwa kulturowego kraju podlegające prawnej ochronie.
UZASADNIENIE
W 2014 roku w Tarnowie k/Łobza odbyła się konferencja księgarska pt.”Książka dobrem kultury i źródłem wiedzy”, na której to Pani dr Ewa Panter stwierdziła, że „Książka drukowana w tradycyjnej postaci jeszcze długo będzie służyła wielu pokoleniom ludzi uczących się. Kiedy czytam długie fragmenty zwykłego tekstu, papier i farba drukarska ciągle ma przewagę. Ale z pewnością nie jest to jedyny sposób, w jaki możemy czytać, a tym samym zdobywać informację, czy pogłębiać zdobytą wiedzę”.
W tym samym roku podczas 13. Wrocławskich Promocji Dobrych Książek s dyskusja panelowa „Dobra książka – produkt czy dobro kultury” zakończyła się podsumowaniem, że „Książka, bowiem zawsze postrzegana będzie zarówno, jako dobro kultury, jak i jako produkt”
Na polskim rynku po 89 roku książka niestety została potraktowana tylko, jako produkt i poddana bezwzględnym zasadom gospodarki rynkowej a o „dobru kultury” zapomniano podobnie, jak i o księgarzach. Już w połowie ubiegłego wieku jeden z najwybitniejszych bibliotekarzy polskich Jan Muszkowski definiował książkę, jako: „produkt materializacji graficznej treści kulturalnych stanowiących pewną zamkniętą całość, podjętej w celu utrwalenia ich, przekazania i rozpowszechniania wśród ludzi”.
W 2011 roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w swym stanowisku w sprawie ochrony dóbr kultury wyjaśniło, że po zmianie przepisów pozostały dobra kultury współczesnej (niebędące zabytkami), za które odpowiada gmina (stanowi zadanie własne gminy) i zabytki, za które odpowiada wojewódzki konserwator zabytków. A książka ?
Książkę za dobro kultury uznano już w Konwencji haskiej z 1954 o ochronie dóbr kultury w razie konfliktu zbrojnego.



Wprawdzie w treści art.6 ust.1 Konstytucji pojawia się norma prawna z terminem „dobro kultury” bez zdefiniowania. Posiłkując się powyższą definicją z prawa międzynarodowego można uznać, że dobrem kultury jest zespół wytworów człowieka, który ze względów religijnych lub świeckich uznawany jest przez każde państwo za mające znaczenie dla nauki, archeologii, prehistorii, literatury lub sztuki.
Na gruncie polskiego prawa i polskich interesów uznanie książki za dobro kultury i źródło wiedzy pozostaje sprawą otwartą i może być przyczynkiem do dyskusji nad prawną regulacją.
W preambule do projektowanej ustawy zapisano o „potrzebie ochrony książki, jako dobra kultury”, ale czy to wystarczy, aby książka była traktowana, jako dobro kultury a nie „poniewierana” w pojemnikach w wielkich sieciach handlowych i dyskontach spożywczych!.

3.Powołanie rangą projektowanej ustawy czy rozporządzenia „ogólnopolskiego katalogu książek”, jako instytucji publicznej bądź przy Instytucie Książki lub samodzielnej jednostki np.: na wzór niemiecki „books in print”
UZASADNIENIE
Po 1989 roku na rynku wydawczo-księgarskim panuje niesamowity chaos w zakresie informacji o tytułach książek, jakie wydano w Polsce, w jakich nakładach i o ich dostępności w danym momencie. Kilka lat temu część wydawców i Polska Izba Książka podjęli się próby stworzenia ogólnopolskiego katalogu książek wg modelu niemieckiego „books In print”, czyli spis aktualizowany na bieżąco. W Niemczech z naszych informacji wynika, że działają tam cztery krajowe bazy, w których każdy wydawca jest zobowiązany umieścić podstawowe informacje o zamiarze wydania danego tytułu a w Polsce kilkakrotne próby „poległy” z powodu kosztów, może przy wsparciu Mecenatu Państwa w końcu się uda. Może za pomocą prawa uda się ucywilizować polski rynek wydawniczy.

Na zakończenie za samorządem Krakowa po raz wtóry powtarzamy: „Kraje zachodnie, takie jak Francja i Niemcy, już dawno zdały sobie sprawę ze znaczenia księgarń, jako instytucji animujących życie kulturalne dzielnic, kreujących zapotrzebowanie i modę na książkę, jako dobro kultury, inwestujących w ambitna, niszową literaturę stanowiącą niezbędne uzupełnienie oferty wielkich sieci i supermarketów. Księgarnia to żywa i naturalna przestrzeń rozmowy o literaturze, co potwierdza sukces autorskich miejsc pojawiających się w ostatnim czasie w Polsce” – może warto za przykładem Krakowa pójść krok do przodu i dostrzec księgarnie stacjonarne, jako przestrzeń promującą literackie i kulturalne dziedzictwo naszego kraju. Przyjęcie dobrej ustawy przez Sejm RP będzie pierwszym krokiem w tym kierunku.
Za pochylenie się nad problemami polskich księgarzy zawartych wyżej Ministerstwu z góry dziękujemy



Otrzymują:
1. Adresat,
2. Pan Maciej Dydo Dyrektor Departamentu Mecenatu Państwa MKiDN,
3. Pan Dariusz Jaworski Dyrektor Instytutu Książki,
4. Polska Izba Książki w Warszawie,
5. Stowarzyszenie Księgarzy Polskich w Warszawie,
6. Pan Poseł Krzysztof Czabański członek Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP,
7. Posłowie Anna Czech, Jan Warzecha, Włodzimierz Bernacki i Jan Świat kancelaria Sejmu RP,
8. Pan Czesław Ryszka Senator RP.
9. a/a


Z księgarskim pozdrowieniem
Henryk Tokarz - prezes Izby Księgarstwa Polskiego,
Jan Kasprzyk - przewodniczący Oddziału Śląskiego OSK
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 362
Jola
17-04-2017 19:29
Artykuł świetnie napisany, prawdziwym gwoździem do trumny rynku księgarskiego są wysokie marże sprzedawców/dystrybutorów oraz długi termin płatności, a nie okładkowa cena książki czy rabaty dla klienta końcowego.
Z jednej strony mam nadzieję, że ustawa o książce w tej formie, w jakiej jest prezentowana, nigdy nie wejdzie w życie. Z drugiej strony, gdyby jednak ją wprowadzono, jestem ciekawa, jak szybko by się z niej wycofano, gdyby sprzedaż książek uległa drastycznemu spadkowi (a taki właśnie byłby tego skutek). Tylko ile wydawnictw i księgarni nieodwracalnie ucierpi na takim nieudanym eksperymencie?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd