Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
895451 czytelników
6020 dyskusji
115727 wypowiedziPokaż ostatnią
Colleen Hoover. O Kopciuszku, który został Królową New Adult
08-05-2015
Autor: LubimyCzytać

Jeszcze trzy lata temu żyła w mobilnym domu wraz z mężem i trójką dzieci. Jako pracownica socjalna ledwo wiązała koniec z końcem. Swoją debiutancką powieść napisała na pożyczonym od matki minilaptopie, któremu brakowało kilku przycisków. Dziś fani, którzy pieszczotliwie nazywają ją Królową, niecierpliwie odliczają dni do premiery kolejnej książki.

liczba postów na stronie: 
książek: 2157
LubimyCzytać
08-05-2015 16:09
Zapraszamy do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1626
Simple
08-05-2015 19:31
W gatunku New Adult Colleen Hoover bez wątpienia króluje - świetnie kreuje bohaterów, nie boi się podejmować trudnych tematów i... pięknie pisze o miłości. Zaczęłam czytać jej książki w oryginale kilka lat temu i bardzo się cieszę, że trafiły wreszcie na polski rynek. Bardzo polecam!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1428
BlueSugar
09-05-2015 10:42
Mnie troszeczkę przeraża ten wysyp autorów, przechodzących drogę "od szaraczka do milionera", zwłaszcza drogą self-publishingu. Ileż to mieliśmy "królowych powieści młodzieżowych", "nowych J.K Rowling" czy innych tego typu epitetów określających danych twórców powieści które zrobiły furorę. Niestety nie znam twórczości tej pani, więc ciężko mi ocenić jej warsztat pisarski, jednak w wielu takich przypadkach taka reklama staje się wręcz antyreklamą ponieważ większość takich powieści to słabo napisane czytadła, z licznymi powtórzeniami i błędami stylistycznymi. Jeśli sięgnę nawet po "Hopeless" czy reklamowane wyżej "Maybe someday" (Co to za maniera nietłumaczenia tytułów? Rozumiem że często takie tłumaczenia są nieadekwatne do oryginalnego tytułu ale to już przesada w drugą stronę.) to zrobię to z dużą rezerwą. Być może miło się zaskoczę ale przynajmniej się nie zawiodę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1018
maggie
10-05-2015 23:33
O tak, muszę się zgodzić.
Pamiętam, parę lat temu czytałam pewną książkę o wampirach, w jakimś dodatku, podziękowaniach, wywiadzie czy czymś innym autorka napisała mniej więcej tak: "lecąc samolotem czytałam książkę, pomyślałam: czemu sama czegoś takiego nie napisze" i chyba dodała jeszcze, że to nie może być takie trudne. No cóż, jak się okazuje, pisanie nie jest takie łatwe jak myślała bo...
O tak, muszę się zgodzić.
Pamiętam, parę lat temu czytałam pewną książkę o wampirach, w jakimś dodatku, podziękowaniach, wywiadzie czy czymś innym autorka napisała mniej więcej tak: "lecąc samolotem czytałam książkę, pomyślałam: czemu sama czegoś takiego nie napisze" i chyba dodała jeszcze, że to nie może być takie trudne. No cóż, jak się okazuje, pisanie nie jest takie łatwe jak myślała bo książka była beznadziejna. Niestety, wiele książek takich autorów nie są dobre, choć zdarzają się wyjątki :)
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 100
Dariusz
09-05-2015 10:53
Interesujące! Przeżywam pewien kryzys w życiu i zobaczę te książki. Może i pisane dla kobiet, ale tak to jest kiedy dziesięć razy mniej mężczyzn czyta książki. W sumie Grey był napisany dla kobiet przez kobietę. Jedyne rynki zbytu jakie ostatnio znajduję to dzieci, erotyki dla kobiet- a tego musiałbym się 10 lat uczyć, aby napisać opowiadanie. Fantastyka to wąskie grono. Nie wiem do czego zakwalifikować zmierzch, ale to raczej jakiś new adult z lekkim zabarwieniem erotycznym. Wyjątek w tym zdominowanym przez kobiety rynku, jest S. King. Jest on mistrzem lepszego opisu. Normalnie po maturze, gdybym miał pisać opowiadanie, to:
a. moja wersja- był rozwścieczony i głodny, więc poszedł coś zjeść, niszcząc wiele rzeczy wokół.
b. przykładowa wersja S. Kinga- spojrzał nienawistnym wzrokiem na lodówkę, a w płomykach jego oczu była widoczna wyraźna nutka ulgi. Poszedł przed siebie, by zaspokoić swoje żądze, nie zważając na żadne rzeczy leżące wokół.
Specjalnie tak dałem te wokół na końcu.
"Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej" oducza nas takiego pisania. Po maturze jesteśmy mniej kreatywni niż po podstawówce. W podstawówce czytasz Harrego i piszesz jak Rowling. Po gimnazjum każda twoja praca wygląda jak rozprawka. Po szkole średniej możesz pisać artykuły dla wikipedii, bo cała twoja praca jest wyzbyta z emocji. To jest ciekawostką, że nie uczą pisania opowiadań w szkole średniej, a właściwie oduczają.

OSOBIŚCIE TWIERDZĘ, że najlepszym z New Adult jest Buszujący w Zbożu. Jakby nie patrzeć, to ten tytuł jest temu wszystkiemu pionierem z lat pięćdzisiątych. Zanim ktokolwiek przeczyta cokolwiek z new adult, niech przeczyta buszującego. W sumie na wikipedii jest mega spoiler, za co powinno się to wykasować.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1482
Gonzales
09-05-2015 16:17
50 Twarzy Greya też miała podobno napisać zwyczajna "kura domowa", a jak się okazało tą "kurą domową" była pracująca w TV żona reżysera, brylująca od czasu do czasu na salonach ludzi z show-biznesu. Nie wiem jak jest w tym przypadku ale gdy czytam takie recenzje to zazwyczaj traktuję je z przymrużeniem oka.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2725
isobel
14-05-2015 20:01
Tak szczerze, to drażni mnie popularność i zachwyty nad twórczością Colleen Hoover. owszem, przeczytałam "Hopeless" i spodobało mi się tak bardzo, że kupiłam sobie własną książkę i za nic w świecie bym jej nie oddała. niemniej gdy emocje już opadną łatwo można dostrzec minusy tej powieści, takie same jak przy każdej zdaje się typowo młodzieżowej powieści: ckliwość i cukrzenie,utarte schematy, do bólu idealni i piękni bohaterowie (zwłaszcza ci płci męskiej) oraz zbytnie skupienie się na związku głównych bohaterów. swojego zdania o "Hopeless" nie zmienię, ale w książkach czy w stylu Hoover nie ma nic na tyle specjalnego żeby zaraz mianować ją królową NA. to całe "Maybe Someday" - tak bardzo reklamowane i wychwalane - zdaje się powielać tą samą historię co w setce innych książek z babskiej literatury i filmów. można napisać coś banalnego, ale jednak poprowadzić tak pewne wątki żeby wyszło jednocześnie coś oryginalnego. Hoover tak nie potrafi.
tak więc sorry, ale robiąc Colleen Hoover taką reklamę, to - przynajmniej jak dla mnie - jest raczej zniechęcające. jeżeli Hoover to królowa literatury NA, to może lepiej od razu ogłośmy E.L. James królową współczesnej literatury (błagam, nie).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 192
InessaMaximova
13-01-2017 13:57
Łał, widzę, że nie jestem jedyna, która nie cierpi tych romansideł!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd