Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
889518 czytelników
2039 dyskusji
125704 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Droga Malwino! - wygraj książkę „Oddam brata w dobre ręce! Zapiski Malwiny".

Droga Malwino! - wygraj książkę „Oddam brata w dobre ręce! Zapiski Malwiny".

Malwina jest bystra, dowcipna, wrażliwa i czujna. Ma 8 lat, fajnych rodziców, troskliwą babcię, szaloną ciotkę i... brata. Niespełna dwuletni Michał (pogardliwie zwany przez nią Drugim) nieustannie doprowadza ją do szału, zaskakując jednocześnie coraz częstszymi dowodami przywiązania i miłości. Malwina prowadzi pamiętnik, w którym dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi rodziny i przyjaciół, a także próbuje rozstrzygnąć – oddać brata w dobre ręce, czy może jednak zatrzymać i spróbować go choćby polubić?

Malwina, rezolutna ośmiolatka, próbuje odnaleźć się w roli starszej siostry. Napiszcie do niej krótki list, w którym udzielicie kilku wskazówek, jak powinna postępować w nowej sytuacji.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Oddam brata w dobre ręce! Zapiski Malwiny - Jacek Skowroński

Oddam brata w dobre ręce! Zapiski Malwiny

Autor: Olga Płocińska

Malwina jest bystra, dowcipna, wrażliwa i czujna. Ma 8 lat, fajnych rodziców, troskliwą babcię, szaloną ciotkę i... brata. Niespełna dwuletni Michał (pogardliwie zwany przez nią Drugim) nieustannie doprowadza ją do szału, zaskakując jednocześnie coraz częstszymi dowodami przywiązania i miłości. Malwina prowadzi pamiętnik, w którym dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi rodziny i przyjaciół, a także próbuje rozstrzygnąć – oddać brata w dobre ręce, czy może jednak zatrzymać i spróbować go choćby polubić? Olga Płocińska – mama, psycholożka, terapeutka. Pisze, bo lubi. „Mama jest zabawna i bardzo lubię, jak się śmieje, ale jak jestem zły i chcę się złościć, to się wkurzam jak mnie rozśmiesza” – Michał. „Kocham mamę za to, że mnie wspiera, nawet jak mi się coś nie udaje. A denerwuję się, gdy mnie wygania, jak pokazuję swoją energię późnym wieczorem” – Malwina.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 lutego do 12 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - wydawnictwu Burda. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 358
mariagrant
07-02-2019 20:14
Droga Malwino,

rozumiem rozgoryczenie, użyteczność tejże zabawki może się wydawać cokolwiek wątpliwa. W miarę upływu czasu

będzie lepiej

albo gorzej.

I zależy to w dużej mierze i na zawsze – od Ciebie.

Śpieszę nadmienić: do zabawek tego rodzaju nigdy nie dołączają sensownej instrukcji, poczucie zagubienia jest więc jak najbardziej na miejscu. Nie mam pojęcia, co dokładnie szwankuje w Twoim egzemplarzu, ale musisz wiedzieć, że tego typu prezenty od losu bywają zaborcze (oznacza to mniej więcej tyle, że wiszą na mamie mimo prób ich strząsania i niewiele pojmują na temat sprawiedliwości). Tymczasowo nie posiadają też narzędzi do prowadzenia logicznej dysputy, stąd uciekają się do argumentu donośnych wrzasków i psucia ulubionych przedmiotów starszych siostrzyczek. To norma.

Jeżeli jednak, mimo wszystko, interesuje Cię rola:

przewodnika
obrońcy
Anioła Stróża
idola
przyjaciela
manipulatora
magika
najlepszego pomocnika mamy
osoby wszechwiedzącej
torującego ścieżki,

to rozważ pozostawienie brata w domu. Daj mu imię, które dostawali do tej pory Twoi niewidzialni przyjaciele. Uczyń go dowódcą oddziałów swego królestwa, powierzaj mu misje i ratuj go z opresji. Na polu zabaw niech będzie kompanem, z którym podzielisz ostatni kawałek chleba. Żarliwie go broń, wstawiaj się za nim u bram nieba i piekła, ucz go wszystkiego, co sama potrafisz. I czekaj, aż któregoś dnia będą Ci go zazdrościć.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
daracz
08-02-2019 09:18
Droga Malwinka,
Masz dokładnie tyle samo lat, co mój syn kiedy na świat przyszła jego malutka siostrzyczka. Och, co się wtedy działo. Na początku napewno będzie Ci ciężko zrozumieć nową sytuację, kiedy to nie Ty będziesz najważniejsza, przynajmniej w Twoich odczuciach. Nowy członek rodziny zajmie serca mamy, taty, babć i dziadków, a przez Wasz dom przewinie się mnóstwo ludzi. Pewnie będzie Ci się wydawać, że o Tobie zapomnieli. Ale to nieprawda. Nadal wszyscy bardzo Cię kochają i pamiętają o Tobie i pragną, abyś Ty pokochała tego maluszka równie mocno, jak wszyscy. To Twój brat, przyjaciel, powiernik, najważniejszy człowiek na świecie, z którym mimo wielu kolei losu zawsze pozostanie wierny Tobie.
Kochana Malwinka najważniejsze w tym wszystkim jest to, żebyś mówiła swoim rodzicom co Ci się nie podoba i czego od nich oczekujesz, bo inaczej oni się nie domyślą. Niestety, ale dorośli zapominają o tym, jak to jest być dzieckiem i trzeba im o tym przypominać.
Całuję Cię mocno.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 32
Barbara
08-02-2019 22:05
Witaj

Co to za minka Malwinka?
Taka śliczna z ciebie dziewczynka.
Braciszka dostałaś w prezencie.
Zmówiłaś pacierz w podzięce?
Duża z ciebie siostrzyczka.
Patrz, jak Twój paluszek mocno ściska.
Kocha cię bardzo szczerze.
Ja w to wierzę.
A czy ty kochasz braciszka?
Jeśli nie, to kiszka.
Braciszek na zawsze w domu zagościł.
Nawet jeśli cię to złości.
Gdy wyrośnie na chłopca mężnego,
Nie pozwoli, by stało Ci się coś złego.
Zadbaj więc o bobasa,
Co u stóp Twoich hasa.
Ku radości taty i mamy,
Podziel się z nim swoimi zabawkami.
To wielki skarb mieć brata.
Wiem to ja i tata.
Mama również brata miała,
Z którym chętnie grała.
Przyznaj – było nudno czasem.
Raźniej jest z bobasem.
Może trochę napsoci,
Ale ile w nim radości.
Bierz z braciszka przykład.
Mocno go wyściskaj.
Raźniej będzie wam we dwoje.
Otwórz serce swoje.

Twoja przyjaciółka spod łóżka
Zagubiona Różowa Skarpetka
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 15
Barbara
08-02-2019 22:39
Droga Malwinko!
Zdaję sobie sprawę, że dla ośmioletniej dziewczynki dwuletni brat plączący się pod nogami, to niemałe wyzwanie.
Taki szkrab potrafi być uciążliwy - wszędzie go pełno, zachowuje się jakby był pępkiem świata, nie szanuje cudzej (Twojej) własności i nawet nie wie co to takiego.
Poza tym nic nie robi, tylko je i śpi.
No... niezupełnie - jeszcze chce, żebyś się z nim bawiła. Szczególnie wtedy, kiedy Ty zamierzasz się uczyć, iść do koleżanki albo obejrzeć swój ulubiony program w telewizji.
Ale wszystko do czasu... W końcu Twój brat dorośnie;)
Pomyśl, że za parę lat będziecie najlepszymi przyjaciółmi, którzy będą sobie powierzać najpilniej strzeżone sekrety i że nikt nie będzie Cię znał tak dobrze jak on.
Jako starsza siostra będziesz dla niego wzorem i dzięki Tobie będzie wiedział, że dziewczyny wcale nie są takie złe;)
Życzę Ci cierpliwości, bo doskonale wiem, że bardzo kochasz swojego braciszka, a on kocha Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie,
starsza siostra:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 35
Agnieszka
09-02-2019 08:13
Teraz mały braciszek może wydawać ci się rywalem,który zabiera ci mamę,ale w przyszłości,gdy dorośniesz,będzie dla ciebie wparciem,bo rodzice kiedyś się zestarzeją i wtedy (mam nadzieję) brat będzie ci tą najbliższą osobą,która da wsparcie w każdej sytuacji.A teraz ciesz się tym,że nie jesteś sama,że braciszek za jakiś czas podrośnie na tyle,by stanowić fajne towarzystwo do wspólnych zabaw i dzielenia sekretów
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1721
eMeLka
09-02-2019 21:18
Droga Malwino!
Jako twoja imienniczka bardzo pragnę pomóc Ci w tej nowej dla Ciebie roli. Sama również posiadam młodsze rodzeństwo, nie trudno jest mi więc postawić się w twojej sytuacji.
Młodsi bracia z początku mogą być lekko męczący, lecz na pewno nie będziesz miała czasu na nudę. Zapewne nie raz wyda Ci się irytujący, lecz wiedz, że to w końcu minie. Kiedy trochę podrośnie, będziesz mogła wyrabiać z nim naprawdę zwariowane rzeczy a on i tak będzie Cię kochał i nie będzie osądzał, co zawsze jest najlepsze w posiadaniu rodzeństwa. Lecz teraz musisz na niego uważać i uczyć go wszystkiego co przyda mu się w przyszłości. Wiesz, to nawet nie jest takie trudne. Wystarczy nauczyć go, tego co według Ciebie est najważniejsze i poświęcać mu tyle uwagi ile będziesz w stanie. Lecz nie zapominaj także o sobie! Nie musisz mu poświęcać każdej chwili. Czasem warto poświęcić trochę czasu dla siebie.
Mam nadzieję, że idealnie odnajdziesz się w swojej nowej roli. Będę trzymać za ciebie kciuki.

Całuski,
Malwina
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 279
Roxanne
10-02-2019 12:36
Malwinko!
Kiedy miałam 10 lat wszystko u mnie przewróciło się do góry nogami! Przestałam być ulubienicą rodziców, ich jedynym oczkiem w głowie, a w domu pojawiło się małe, hałaśliwe zawiniątko, które ani nie wyglądało sympatycznie, a o zapachu to już wspominać nawet nie będę. Lata mijały a zawiniątko zamieniło się w denerwującego, małego człowieczka, który wszystko mi zabierał, ciągle do mnie przyłaził i nie dawał mi spokoju. Ciągle się ze mną kłócił i robił na każdym kroku na złość, wydawało mi się, że to jakaś kara za moje grzechy, ale pewnego dnia, to małe irytujące stworzenie zachorowało, było w szpitalu, a w domu zrobiło się cicho, przerażająco pusto i smutno. Żeby jakoś zabić czas zaczęłam przeglądać zeszyty brata, a tam znalazłam wypracowanie o jego wzorze do naśladowania, jego idolu – wypracowanie o mnie. Wtedy zrozumiałam jak ważną mam rolę! Bycie starszą siostrą to nie tylko przyjemność, ale też bycie nauczycielem, wsparciem oraz kimś, kto pokaże jak zostać wartościowym człowiekiem swojemu młodszemu rodzeństwu! Pamiętaj, że Ty również wpływasz, na to jaki Twój brat, stanie się w przyszłości.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
Karolina_B
10-02-2019 15:10
Droga Malwino,

dorośli czasami mówią o kamieniach milowych w życiu - ważnych wydarzeniach, które na zawsze zmieniają człowieka. Coś takiego przydarzyło się Tobie właśnie teraz, zostałaś starszą siostrą. Wiem jak to jest, sama mam młodszego brata. Czasem mam już go dość i nie chcę go widzieć przez kilka najbliższych dni. Równocześnie wiem też, że nic lepszego w życiu nie mogło mnie spotkać. Ciesz się z jego narodzin, bo dostałaś wielki prezent. Od tej chwili będziesz dla kogoś jedną z najważniejszych w życiu osób. Zobaczysz za jakiś czas, jak Twój młodszy brat będzie Cię podziwiał, będzie chciał być taki jak Ty i robić to co Ty. Zyskałaś też w jego osobie prawdziwego opiekuna, gotowego do poświęceń.
Jeśli mogę Ci coś poradzić, to pomagaj rodzicom w opiece nad nim. To zaprocentuje na przyszłość.

Pozdrawiam,
K.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1349
Monika
11-02-2019 22:21
W dobre ręce brata przyjmę!
Malwino, nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo się cieszę, że chcesz brata oddać! Mój nazbyt już wyrósł, przydałby się nowy, młodszy, a rodzice jakoś nie chcieli się postarać o kolejnego. Z chęcią przygarnę Twojego, taki malutki braciszek to wielki skarb.
Kiedy podczas zabawy coś się rozbije: “To nie ja, mamo, to on zrzucił!” - Póki nie ogarnia, co się mówi, nie zaprotestuje, póki dorośli go nie rozumieją, protest nie zadziała. A jego przecież nie ukarzą, za mały.
Kiedy dostanę smakołyk i chciałabym drugą porcję: “Mamo, mamo, on mi zjadł, to niesprawiedliwe, ja też chcę cukierka, miałam dostać, a nie mam, bo mi zeżarł!” - dostanę, nie można antagonizować rodzeństwa, sprawiedliwość ma być, każdy musi dostać swoją porcję. A młody, wiadomo, nie ogarnia, nie protestuje, starzy go nie rozumieją.
Jeśli z czegoś “powinnam już wyrosnąć”, jeśli wstyd byłoby się przyznać, że coś obciachowo dziecięcego wciąż uwielbiam: ja się nie bawię, ja się opiekuję młodszym braciszkiem, jestem odpowiedzialną starszą siostrą i wypełniam dorosłe obowiązki, nie robię tego dla zabawy. A że sprawia mi to frajdę? Rówieśnicy nie muszą wiedzieć.
Jeśli zapragnę nowej zabawki, książki, łakocia, a rodzice nie chcą mi kupić: czasem wystarczy podjudzić młodego, na młodsze prośby dorośli bywają bardziej podatni, a zdobycz przecież i tak będzie wspólna.
Podaj rozsądną cenę oraz datę i miejsce przekazania obiektu, a na pewno Cię od niego uwolnię!
Nadal chcesz oddać?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 62
Cassi
12-02-2019 00:27
Moja Droga Malwino
Na wstępie pragnę Cię gorąco pozdrowić i zapewnić o swojej ogromnej sympati.
Piszę ten list,ponieważ doszły mnie niepokojące wieści o niedoli jaka Cię spotkała i rozterkach,które Tobą targają.Zapewniam Cię,że doskonale rozumiem Twoją sytuację,ponieważ dawno temu,znalazłam się w podobnej,z tą różnicą,że ja mam siostrę.Napisałam mam, więc domyślasz się,że jej nie oddałam,choć rozważałam taką opcję.Zawsze chciałam mieć psa,ale rodzice nie zgadzali się na to,w zamian zafundowali mi młodsze rodzeństwo.Zatem potraktowałam siostrę jak upragnione zwierzę.Pomyślałam,że różnicy nie ma zbyt dużej.Oboje dużo śpią, domagają się jedzenia i aby się z nimi bawić,piszczą lub płaczą,kiedy im coś doskwiera,bałaganią,zajmują miejsce na Twoim ulubionym fotelu.Na spacer jedno i drugie trzeba wyprowadzać.Jednak pies sam się załatwi,a dziecko niestety trzeba przewinąć.Nie był to na szczęście problem dla mnie,bo rodzice się tym zajęli.I tak przetrwałam najgorsze lata wprowadzając Zuzię siostro-psa na spacery (w wózku nie na smyczy),rzucając jej piłkę i wymyślając różne zabawy,łaskocząc po brzuchu i za uszami,głaszcząc po głowie itd.Po latach stwierdziłam z zaskoczeniem,że ona bardzo lubiła te godziny ze mną,a ja nie zorientowałam się nawet,kiedy urosła,zaczęła mówić,a potem stała się moja najlepszą przyjaciółką.Pamiętaj rodzeństwo,jak psa,trzeba dobrze wychować i będzie Ci wierne na wieki.
Pozdrawiam Cię serdecznie,życzę powodzenia oraz dużo pociechy z brata.
Twoja Cassi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd