Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
858218 czytelników
1907 dyskusji
119680 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Na Olimpie czy wśród ludzi? - wygraj książkę „Kirke".

Na Olimpie czy wśród ludzi? - wygraj książkę „Kirke".

W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem – nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom. Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i przebiegłym Odyseuszem. Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

Jako półludzie, półbogowie greccy stoicie przed trudnym wyborem. Czy porzucicie wszystko dla człowieczeństwa, czy też wyrzekniecie się tego, co ludzkie, żeby zasiąść na Olimpie? Napiszcie historię, w której ujawnicie jaka jest Wasza mityczna moc i jaką decyzję podjęliście.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Kirke - Jacek Skowroński

Kirke

Autor: Madeline Miller

EPICKA OPOWIEŚĆ OPARTA NA MOTYWACH MITOLOGICZNYCH, AUTORSTWA ZDOBYWCZYNI NAGRODY ORANGE. W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem – nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem. Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała.

Regulamin
  • Konkurs trwa 11 września do 18 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 41
PMM
13-09-2018 12:54
Otwieram oczy i budzę się.
Znów następy dzień, tym razem inny niż wszystkie.
Po wczorajszej kłótni na Olimpie mam już dosyć. Ciągle tylko sprzeczki i intrygi, które działają na moje nerwy.
Życie na ziemi wydaje się lepsze. Ludzie żyją z dnia na dzień, czekając co im życie przyniesie. Każdy jest taki sam, nikt nie różni się zbytnio od nikogo. Nie to co tu. Z ojcem żyje się dobrze, ale chcę spróbować czegoś nowego. O tyle dobrego, że moja matka była człowiekiem. Rodzina z jej strony nadal żyje i właśnie dziś do nich idę. Nie boję się. Jestem tego pewien. Już podjąłem decyzję.
Jak wiecie już pare razy tam byłem i pomogłem śmiertelnikom. Moja "moc" muzyki szybko działała na ludzi kojąco. Mniej kłótni - przez co żyło się lepiej, i ten uśmiech an ich twarzach.
Tutaj jestem niepotrzebny, bo jak wiadomo, moja moc nie działa na innych bogów i półbogów.
Więc czas wstać i potwierdzić moją decyzje do rady. Za długo się nad tym rozmyślam, już wiem czego chcę.
Może stracę moc, ale będę jak inni. Są inne sposoby na poprawę humoru.
Sprawię, że znów ludzie byli uśmiechnięci. Nie wiem jeszcze jak, ale tego dokonam.
Wkraczając do wielkiej hali już jestem pewny...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
sandra
14-09-2018 01:16
Przekleństwo. Moje pochodzenie to przekleństwo, bo jak inaczej mogę nazwać tę sytuację, gdzie stoję pomiędzy dwoma światami, nie pasując do żadnego z nich. Jestem potomkinią boga wojny i zwykłej śmiertelniczki, zrodzoną z ich namiętności. Ale muszę w końcu podjąć decyzję, zdefiniować to kim, a właściwie czym jestem. Dzięki ojcu posiadam moc, nie taką o której można marzyć, nie jestem boginią miłości, piękna czy sztuki... ja władam nienawiścią. Jedno moje słowo, jedno kiwnięcie palcem i mogę sprawić że nienawiść wybuchnie niczym pożar, rodzę konflikty, żongluję emocjami, palę mosty. Jedynak odziedziczyłam również coś po matce - sumienie. Jak można żyć wiedząc, że wszystko co robisz jest złe, i to złe do szpiku kości? Ale przecież nie potrafię robić nic innego, w tym jestem najlepsza. Kiedy wykorzystuję moją siłę jestem podekscytowana i szczęśliwa, jednak mam świadomość, że to co robię jest złe (dziękuję Ci mamo). Mimo wszystko chcę czuć tę potęgę, to ode mnie wszystko zależy, zdobędę Olimp i pójdę w ślady ojca, chcę być boginią, ludzie są słabi, to bogowie żyją wiecznie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 89
Lady_Luna
14-09-2018 21:23
-Znów przegrałam -Rzuciłam pada od konsoli– To już trzeci raz. Jaki to poziom?
-Jasne, że hard – Chłopak uśmiechnął się.
-I wszystko jasne. Gram na normalu.– walnęła go poduszką – Zmieniamy grę. Mam już tej dość. -Podeszłam do konsoli, aby opróżnić napęd.- W co teraz gramy?
-Wiesz, kupiłem na aukcji grę – wziął białe pudełko, o tytule „Na Olimpie”- Świetna cena i jedyny egzemplarz. Gramy?
Poproszono nas o podanie imion. Następnie wyświetlił się komunikat: „Na Olimpie potrzebują Was. Victorio i Andresie, czy pomożecie?” Poniżej znajdowały się przyciski: „Tak” i „Nie”. Oboje najechaliśmy na „Tak”.
Ekran zajaśniał oślepiającą bielą, ale nagle wszystko dookoła zrobiło się czarne. Nie mam pojęcia, ile minęło czasu zanim ciemność rozrzedziła się. Leżałam w środku polany. Byłam naga, włosy zamiast kasztanowych przybrały odcień bieli. Stały się też dużo dłuższe. A na głowie wyczułam coś obcego.
-Kya. Psie Uszy? Co się dzieje?
Wstałam prędko, jednak równie szybko upadłam.
Nagle ktoś mi podał dłoń, a był to mężczyzna o krwistej barwie włosów i szmaragdowych oczach.
-Kto ty?
-Andres, a ty?
-To ja Vici!
-Nie poznałem cię. To przez te białe włosy i szare oczy. Jak to?
-Wyjaśnię, ale wpierw -Obok nas stała kobieta- Jestem Hestia, siostra Zeusa. Jesteście nam potrzebni. Nie macie wyboru. Musicie porzucić swój wymiar. Jesteście duszami. O córko nocy, twoja moc to czarna magia i cień, a ty synu krwi, twoja to krew. Zwracamy się do Was. Kwiecia dobra i zła. Wyraziliście zgodę. Wiecie, prawda?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 545
Karoleq
14-09-2018 22:46
Kocham sprawiać, że ludzie się śmieją. Kocham sam dźwięk śmiechu, wyraz ich twarzy, kiedy smutek w nagłej chwili przemienia się w szczęście. To jest coś, dzięki czemu czuję, że żyję... że choć jestem dziwolągiem, nie do końca boginią, lecz i nie całkiem człowiekiem, to znam swoje przeznaczenie i jestem komuś na świecie potrzebna.
Jednak to przekonanie zaczyna we mnie powoli zanikać...
Od setek lat mieszkam wśród ludzi. Boskość w mojej krwi gwarantuje mi nieśmiertelność, dlatego jestem w ciągłej podróży po tym ziemskim padole, aby nie wzbudzać podejrzeń moją długowiecznością. Spotkałam na swojej drodze wielu ludzi o różnych charakterach, pragnieniach i poglądach. Powtarzała się w nich tylko jedna cecha - pragnienie radości.
Moja boska moc jest dosyć nietypowa; potrafię obdarzać innych szczęściem, pomagać odnaleźć im wewnętrzną radość nawet w obliczu wielu porażek, z którymi muszą się zmagać. Mówiąc prościej: jestem boginią radości.
Muszę przyznać, że kochałam tę 'pracę', którą wykonywałam na Ziemi. Jednak teraz czuję, że najwyższy czas, abym osiadła na stałe na Olimpie. Nie jest to moja przelotna zachcianka, ale wynik wielu godzin rozważań nad moim życiem z ludźmi. Na przestrzeni lat żyłam z wieloma osobami, śmiałam się z nimi, przywiązałam się do nich, razem szukaliśmy szczęścia na świecie i za każdym razem ogarniał mnie okropny smutek, kiedy w koncu nadchodził ich czas zejścia do Hadesu. A ja nadal pozostawałam w świecie żywych. I choć podobało mi się na Ziemi, to na myśl o wszystkich moich bliskich osobach, które od wieków są martwe, ciężko jest mi być boginią radości.
Śmierć od zawsze była czymś, z czym nie mogłam sobie poradzić. Nawet ja nie potrafiłam do końca ukoić cierpienia ludzi w żałobie. Tym bardziej nie wiem, jak pomóc samej sobie.

Myślę, że nadeszła pora, by wrócić do Domu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 157
pieceofkate
15-09-2018 15:46
Życie wśród ludzi nigdy nie było usłane różami. Pragnęłam akceptacji, wsparcia, przyjaźni i miłości, a jedyne czego doświadczałam to agresja, wycofanie i odrzucenie. Nie rozumiałam tego. Nocami płakałam I wołałam o pomstę do bogów, ze wzrokiem skierowanym w usłane gwiazdami niebo. Nie otrzymywałam żadnej odpowiedzi. Pełna żalu i nienawiści zbudowałam wokół siebie tak gruby mur, że sama zatraciłam się w tej ciasnej przestrzeni. Nie wiedziałam już kim jestem i dlaczego znalazłam się w tym miejscu - pełnym nienawiści i zła.
Pamiętam ten dzień jak dzisiaj, poczułam zapach palonego drewna, a gdy otworzyłam oczy, pożar trawił już połowę mojej chatki. Na zewnątrz tłum ludzi wykrzykiwał nadane mi imię "Pomiot czarownic - spalić ją!". Krzyczałam tak głośno, aż dym wypełnił mi płuca, a oczy zaszły mgłą. Nagle poczułam wrzenie w moich żyłach. Nie wiedziałam czy to ogień trawi moje ciało czy oszalałam. Nie przestawałam krzyczeć, złapałam się za głowę i nagle wszystko ucichło. Ogień zgasł, tłum nie krzyczał. Zdezorientowana wyjrzałam przez okno, gdzie zobaczyłam wszystkich tych ludzi. Nie żyli. I wtedy usłyszałam głos. Głos bogów:"Wracaj do domu córko Tanatosa i Mors".
Nie zastanawiałam się nawet chwili. "Jestem gotowa. Zawsze byłam." - pomyślałam i uśmiechnęłam się do siebie, a w mich oczach odbiła się śmierć.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 74500
Edyta
15-09-2018 19:20
Z zachwytem przyglądałam się lipie, która przed chwilą nadawała się do wycinki. Ponownie zazieleniła się, zakwitła, mimo że to nie był jej czas.
-Robi wrażenie, prawda? - usłyszałam za sobą cichy głos.
Nie musiałam odwracać się - wiedziałam, że to On. Podeszłam do uschniętego krzewu róż. Nachyliłam się i delikatnie dmuchnęłam w jego stronę. Zawirowało w powietrzu i po chwili na suchych gałązkach pojawiły się zalążki liści. Michał podszedł bliżej i wyciągnął rękę.
-Pomożesz mu? - spytał.
Na dłoni leżał nieruchomo wróbel.
-Dlaczego to robisz? - spytałam czując napływające łzy. - Dlaczego utrudniasz mi decyzję?
-Chcę ci tylko pomóc - wzruszył ramionami.
Tak. Dostałam ultimatum. Albo wracam na Olimp i cieszę się wiecznym życiem albo zostaję tu, wśród ludzi. Tu gdzie jest On. Tylko jest problem.
-Jeśli zostaniesz, odbiorą ci moc - usłyszałam od Posłańca. Stał teraz nieopodal i wpatrywał się we mnie smutnym wzrokiem. Podobnie jak Michał. Jest dla mnie ważny, kocham Go. Ale moc też jest dla mnie ważna. Jestem w stanie uzdrowić zwierzęta i rośliny. I ludzi. Podeszłam szybkim krokiem do Michała i ujęłam w dłonie nieruchomego ptaka. Przez chwilę wpatrywałam się w niego, gdy nagle delikatnie poruszył się. Żył jeszcze. Czułam, że mam mokre policzki. Waham się tylko przez moment. Z łamiącym się sercem składam pocałunek na łebku wróbla. Po krótkiej chwili czuję jak drży. Podniósł łebek i popatrzył na mnie zdezorientowany. Po chwili odleciał w pełni już zdrowy.
-Więc jednak? - nie chciałam nawet patrzeć w jego stronę. Spojrzałam za to na Posłańca, który tylko skinął głową i podszedł do mnie.
-Zobaczę cię jeszcze?
Tym razem nie oparłam się pokusie i spojrzałam na Niego.
-Przykro mi - ujęłam Posłańca pod rękę. - Już wybrałam. Żegnaj Michale.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
Pat
16-09-2018 11:05
Olimp, według znanych mi legend, wyjątkowo wysoka i niedostępna góra. Życie na jej wierzchołku, choć pewnie wypełnione różnymi zadaniami od rana do nocy, musi być naprawdę nudne, no ale pozostaje jeszcze kwestia posiadanej wtedy władzy. Przyznaję, że jest to wyjątkowo kusząca wizja, by siedząc mieć u stóp cały doczesny świat. Czy warto to zamienić na typowo ludzkie, daremnie krótkie i nie opływające w zbytnie luksusy życie? Co tak naprawdę powinno się dla mnie liczyć? Czy to co ludzie, jest zawsze mizerne i podłe, jak zwykła mi wmawiać moja matka? Czy to, co boskie równe jest wszelkim wspaniałościom i doskonałości? Naprawdę nie ma nic pomiędzy nimi…? Czy nie mogę wybrać jednej opcji, zastanawiając się, czemu tak naprawdę nie wybrałem tej drugiej? Czy będę kiedyś ze swego wyboru, z pewnością zbyt spontanicznego i nieprzemyślanego zadowolony?
Bycie panem powietrza wyraźnie mi nie służy. Bo i cóż począć z taką mocą? Mogę jedynie zmusić ludzi, by przestali oddychać. Pisków zachwytu i pełnych uwielbienia spojrzeń za to raczej się nie doczekam. Co prawda jedno z pomniejszych Bóstw rzuca mi mnóstwo ukradkowych spojrzeń, ale nie jestem przekonany, czy powinno mnie to cieszyć, czy raczej powinienem się bać, bo reputację to ona ma nie za dobrą.
Czasem pragnę po prostu uciec przed tym wszystkim. Przed nimi wszystkimi. I zaszyć się w jakimś ciemnym kącie, w spokoju marząc, pragnąc, kochając, po prostu żyjąc. Bez zasad, praw i innych bzdur. Tak, u ludzi będzie mi lepiej...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 913
Graczkaktóragra
16-09-2018 11:27
W powietrzu unosi się ciężka woń dymu. Sala tronowa, w której siedzę, jest oświetlona rzędami pochodni. Część z nich wygasła już wieki temu, jednak ich echo można usłyszeć nawet w środku najgłośniejszej burzy. Inne światła zostały zdmuchnięte w ułamku sekundy i jeszcze szybciej zapomniane. Nie ma to jednak znaczenia. Nic nie ma znaczenia.
Powoli wstaję z tronu i idę w kierunku najbliższej pochodni. Wiele lat temu po moim policzku potoczyłyby się łzy. Kiedy podnoszę dłoń ku twarzy, nie czuję już nawet cienia płaczu. Nic w tym dziwnego.
W końcu bogowie się nie smucą.
A już na pewno nie bogowie śmierci.
Od niechcenia zaciskam dłoń na łuczywie. Nie czuję bólu, kiedy płomienie liżą moją zbliźnioną dłoń. Moje uszy wypełnia przeraźliwy krzyk. Mój ojciec, Tanatos, będzie musiał poświęcić duszę tego nieszczęśnika. To już nie należy do moich obowiązków.
Czy gdybym mogła cofnąć się w czasie, podjęłabym taką samą decyzję? Często zadaję sobie to pytanie. Jeszcze kilka lat temu odpowiedź była twierdząca. Skuszona obietnicą wiecznego życia zdecydowałam się wykorzystać mój dar odbierania życia w służbie Olimpu.
Na początku nie potrafiłam sobie poradzić z tym zadaniem.
Wszystko się jednak zmieniło, kiedy uzależniłam się od krzyków. Potrzebuję usłyszeć co jakiś czas głos drugiej osoby i już nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to rozmowa o pogodzie czy agonalne wrzaski.
Przesuwam się w kierunku następnej pochodni i zaciskam na niej zimną dłoń.
Już nie czuję żalu, bo już nie czuję niczego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 546
Magdalena
16-09-2018 15:52
Imię i Nazwisko: Madeline Fast
Pochodzenie: Córka Afrodyty i zwykłego człowieka
Umiejętności: Rzucanie uroków na wybranków mego serca.
Dylemat: Człowieczeństwo vs Olimp
Dokonanie wyboru: Olimp.

Znów ludzkie problemy. Życie jest ciężkie. Szczególnie, gdy jest się pół człowiekiem, pół bogiem. Dlatego też dokonałam wyboru powrotu na Olimp. Nie, żebym źle się bawiła. Życie na Ziemi bywa też zabawne i... pouczające. Może być piękne, niezwykłe. Ale przede wszystkim ciężki, gdy uświadomisz sobie, że otaczają Cię jedynie chłopcy znajdujący się pod Twoim urokiem. Niby zrobią dla Ciebie wszystko... tylko dla mnie stało się to już zbyt męczące. Czas zacząć nowe życie, wśród bóstw... życie na Olimpie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1539
Konik
16-09-2018 16:26
Stoję przed radą Starszych, od których zależy moja przyszłość i opowiadam o wszystkim co widziałam podczas swojej misji wśród ludzi. Moim zadaniem było sprawdzenie jak cywilizacja stworzona dzięki miłości bogów żyje i jak stara się wykorzystać swój potencjał. Jako córka Ateny, bogini mądrości, i profesora nauk ścisłych byłam idealna do tego zadania. Moje zasługi w dziedzinie rozwiązywaniu sporów na skale światowe tylko podnosiło mój status wśród półbogów. Byłam idealnym wojownikiem co potwierdził raport Dolores, córki boga morza, z którą walczyłam podczas bitwy ze sługusami Hadesa.

- Zeus, w swej łaskawości do twoich zasług dla Olimpu i bogów, pragnie dać ci dar nieśmiertelności.- powiedział najstarszy z nich patrząc na mnie swoimi białymi oczami. - Możesz też zostać wśród ludzi. Chcemy żebyś dobrze się zastanowiła, bo drugi raz nie zapytamy. Podejmij rozsądnie decyzję. - dodał i zniknął razem z pozostałymi.

Nie musiałam się długo zastanawiać bo odpowiedz była oczywista. Wszystko co przeżyłam w ciągu ostatnich lat od poznania prawdy o swoim pochodzeniu i śmierci ojca, tylko potwierdzało moją decyzję.

- Chcę posiadać moc i zasiadać na Olimpie.- bo stamtąd bardziej pomogę ludzkości, dodałam w myślach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd