Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
862572 czytelników
1932 dyskusji
120612 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Przesłuchanie - wygraj pakiet książek „Nie ufaj nikomu" i „Zmowa".

Przesłuchanie - wygraj pakiet książek „Nie ufaj nikomu" i „Zmowa".

Pięć lat bohaterka Nie ufaj nikomu walczyła o swoje życie. Jedna chwila zniszczy wszystko. Mąż Mii pięć lat temu popełnił samobójstwo. A studentka, z którą Zach miał romans, zaginęła bez śladu. Wierzyła w to do chwili, gdy jej pacjentka Alison w czasie sesji terapeutycznej powiedziała, że… Zacha zamordowano. A potem znikła. Kim naprawdę jest Alison i co wie o jej mężu? To, co Mia odkryje, jest coraz bardziej przerażające!
 
Dario Correnti w Zmowie potwierdza, że potworne czyny zdarzają się najczęściej w najzwyklejszych miejscach. Na przykład na prowincji w północnych Włoszech, gdzie ludzie mieszkają w uroczych domkach z ogródkami i spokojnie piją poranną kawę. Właśnie w takim miasteczku seryjny morderca zabija młode kobiety. Gdy policja jest bezradna, z zabójcą usiłuje się zmierzyć para dziennikarzy: Marco Besana oraz Ilaria Piatti. Ten osobliwy duet dostrzega to, czego inni nie zauważają. Czasu jest coraz mniej.
 
Świadkowie milczą, w miasteczku panuje zmowa milczenia. W dodatku sprawę tajemniczego morderstwa prowadzą partnerzy, którzy nie mają do siebie zaufania. Rozwińcie tę historię w scenie przesłuchania jednego z członków społeczności. Wykorzystajcie w niej tytuły książek, zapisując je WIELKIMI LITERAMI. Zmroźcie nam krew w żyłach!
 

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1700 znaków ze spacjami.

 

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarze książek „Nie ufaj nikomu" i „Zmowa".

Regulamin
  • Konkurs trwa 7 sierpnia do 15 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1700 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - wydawnictwem Burda. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 377
Mystery
14-08-2018 14:50
K: Przecież to jakaś ZMOWA! Jestem niewinny...Marek,nie żartuj. Pracujemy razem od 13 lat.
M: To,że jesteś policjantem, nie oznacza,że jesteś bezkarny.Mamy świadków, którzy twierdzą,że byłeś nad rzeką w dniu morderstwa tej dziewczynki.
K: Byłem, no i co? Każdy chodzi nad rzekę.
M: Dobra, dość tego cyrku...Powiem tak; mamy nagranie, na którym widać,jak pozbywasz się ciała.
K: Marek, żartujesz? NIE UFAJ NIKOMU, oni wszyscy kłamią!Ktoś mnie wrabia. Chcę zobaczyć to nagranie.
M: Nie ma mowy. Jutro staniesz przed sądem i odpowiesz za to, co zrobiłeś.
K: Ale...
M: Koniec rozmowy.

Marek wrócił do domu i myślał, kto będzie jego następną ofiarą...
"Idioci, przecież ja połowę miasteczka mogę wsadzić do więzienia. Naiwniacy uwierzą we wszystko, więc mogę działać spokojnie."- pomyślał.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 53
anin
14-08-2018 23:12
Starszy sierżant Nowak potarł zmęczone oczy, spojrzał na swojego partnera, jakby w oczekiwaniu, że nagle komisarz Kowalski zacznie mu ufać. Przecież, do licha, prowadził już setki takich spraw! Wiele z nich zostało rozwiązanych dzięki jego skutecznym technikom przesłuchań. To prawda, chciał mu zaimponować. A może po prostu marzył, by mu utrzeć nosa rozwiązaniem tej sprawy? Przecież ewidentnie w niego nie wierzył.
- Z kim byłeś tej nocy z czwartku na piątek?
- Przecież już mówiłem! – oburzył się świadek. – Ze znajomymi. Potwierdzą to.
- To jasne, że potwierdzą. Całe miasteczko opanowała jakaś ZMOWA. Jak zawsze nikt nic nie wie i winnych nie ma. A młody Jańczak zabił się sam.
- A czemu nie? Ludzie czasem targają się na swoje życie.
- No jasne, że się targają. Ale nie w taki sposób – odparł starszy sierżant Nowak ukradkiem zerkając na partnera.
- To niemożliwe, że zadał sobie sam cios w klatkę? – odparł zaczepnie przesłuchiwany w sprawie o morderstwo dwudziestolatek. - A co, nie sięgnął? Czy tasak był za ciężki?
- Oj, Pawełku, Pawełku – zadumał się komisarz Kowalski. – A skąd ty, dziecko, wiesz o tasaku, skoro nikomu o tym nie mówiliśmy?
- Nic nie wiem.
- Teraz to już nie kłam, bo cię oskarżę o współudział – mówił starszy sierżant Nowak. – Pomyśl czy sprawca jest wart wielu lat twojej odsiadki. Każdy inny by cię wsypał, a ty za wszelką cenę chcesz być lojalny? NIE UFAJ NIKOMU, Pawełku.
- Nic na mnie nie macie! – zdenerwował się przesłuchiwany. – Nie dam się wrobić!
- Radzę zacząć sypać, zanim my zasypiemy cię paragrafami.
- Nie! Wolę zginąć tu i teraz, niż żeby mnie dopadli jeśli sypnę! – wykrzyczał Pawełek, po czym wyrwał Nowakowi długopis z ręki i przebił nim sobie tętnicę szyjną.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 44
Kafik
15-08-2018 00:12
Dominico Vinci – drobny złodziejaszek siedział w pokoju przesłuchań
Naprzeciwko niego siedział podkomisarz Giorgio Sati ubrany w szykowny garnitur od Armaniego. Jego partnerka Veronica Correnti stała oparta o ścianę a jej blond grzywka jak zwykle zakrywała połowę twarzy
- Zabito kolejną dziewczynę- Flavię Violetti- odezwał się Sati. Znasz przestępczy światek więc gadaj Vinci co wiesz
- Kurde Giorgio- poruszyła się Correnti, poćwiartowane ciało dopiero co trafiło do patologa a ty już zdradzasz pierwszej lepszej osobie jej nazwisko – i skąd wiesz że to akurat ona- nie dostaliśmy jeszcze wyników
Sati poprawił marynarkę- dobrze wiesz Vera że to ona, miała tatuaż na lewej kostce, a ty zachowujesz się jakby ci nie zależało na złapaniu mordercy. Na komisariacie mówią, że jesteś wtyką. Przyszłaś do nas miesiąc temu i już rzucasz oskarżenia na własnych kolegów
- A ty skąd wiesz o tatuażu? Gadaj Giorgio, bo zaraz dzwonię do szefa
- Spotykałem się z nią jakiś rok temu. To wszystko. Zadowolona jesteś z siebie – wtyko z Milanu
Veronica uśmiechnęła się i w przypływie radości zrobiła coś czego nigdy nie robiła- odgarnęła grzywkę a na twarzy złodziejaszka Vinciego pojawił się strach
- Wtyka z Milanu- zaczął Vinci- w „światku” mówi się że jest ZMOWA i przysłali kogoś by tuszował zbrodnie
- Co ty mówisz Vinci- rzucił Sati
- Mafia znaczy tych co są im winni pieniądze blizną na policzku …. – taką jak ta – po czym Vinci wskazał na partnerkę policjanta
- NIE UFAJ NIKOMU Giorgio – powiedziała Veronica, pociągając za spust pistoletu skierowanego w Satiego. Krew trysnęła na ściany pokoju. Gdy ciało Giorgiego opadło na podłogę lufa broni skierowała się na Vinciego
- A mogłeś sobie jeszcze pożyć Vinci.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 85
Vesper17306
15-08-2018 00:21
Oczom moim ukazały się zwłoki 16-letniej dziewczyny, która wczoraj jeszcze zeznawała u mnie w gabinecie. Biedna dziewczyna. Zamordowano ją w tak bestialski sposób, jak 12 innych nastolatek. Miała tę samą koszulkę co wczoraj , czarną z napisem „NIE UFAJ NIKOMU”. Pod napisem piękny „fakolec”. „Racja” pomyślałem z ironią, po tym jak mój partner zabił w hipnozie swoją córkę. W trakcie oględzin zwłok zauważyłem krwisty znak wyryty ostrym narzędziem na pośladku zabitej- „ZMOWA”. Wczoraj jeszcze śmiałem się w duchu z jej koszulki. Pomyślałem wtedy „młoda robi sobie jaja”. Tylko, że obraz zmasakrowanej dziewczyny to już nie był żart.
Po czynnościach w trybie art. 308 kpk, o 17:00 stawił się kolejny świadek. Uczennica liceum z 3c. Odpaliłem protokół. Po pouczeniach o odpowiedzialności karnej zacząłem pytać:
-Kiedy ostatni raz widziałaś Kasię? Pytałem o ofiarę ze wzgórza.
-Wczoraj, o 22:00, przyszła do mnie pod bramę na fajkę- zdołała wydusić i wybuchnęła płaczem.
Pytałem szczegółowo dalej o cały poprzedni dzień. W końcu nie mogąc wytrzymać płaczu dziewczyny wypaliłem jakby do siebie:
-O co w tym wszystkim chodzi?! Wlepiła we mnie wzrok przerywając płacz:
-W tym mieście każdy musi zabić! „Każdy według kolejności”-dodała szeptem. Nie widział Pan napisów na murze?
-To jakaś ZMOWA mieszkańców?
-Nie, nie ma żadnej zmowy. Powiedziała to wszystko po całej symfonii łez z niezrozumiałym dla mnie spokojem. Może wiedziała, że jest w kolejce? Tak! Domyśliłem się! Muszę się cofnąć do pierwszej ofiary. Nie było zmowy, tylko ustalony wzór tworzący kolejkę. ZMOWA to „on”! On zabił pierwszy, a jak wynikało z dalszego śledztwa, każdy następny zabijał będąc w hipnozie. Nagle zacząłem odpływać…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1348
Rudzielec
15-08-2018 02:33
"To ZMOWA. NIE UFAJ NIKOMU!"
Basia wciąż słyszała w głowie ostatnie słowa Adama. Przed oczami stanął jej obraz przerażonej twarzy byłego partnera tuż przed tym, gdy zostawił pod drzwiami komisariatu umorusanego chłopca i zniknął wśród drzew pobliskiego lasu.
Od tego czasu upłynęły dwa miesiące, a Adam nie dawał znaku życia. Chłopiec okazał się zaginionym cztery lata wcześniej synem turystów z Lublina, jednak przeżyta trauma sprawiła, że dzieciak przestał mówić. Tygodnie mozolnego śledztwa, a policja nie dowiedziała się nic nowego. Nie było świadków, brakowało dowodów, nie mieli podejrzanych. Do tego szósty zmysł podpowiadał jej, że z nowym partnerem coś było nie tak. Basia miała wrażenie, że gdy tylko spotykali kogoś, kto mógł mieć o sprawie jakieś pojęcie, pojawienie się Damiana powodowało błysk strachu w oczach przesłuchiwanego. Dlatego ucieszyła się, że recepcjonista z hotelu, Czyż, zjawił się pół godziny przed czasem. Damian dzwonił, że utknął w korku i będzie dopiero za dwadzieścia minut. Korzystając z okazji Basia postanowiła przepytać świadka sama.
Po piętnastu minutach w końcu coś. Czyż przypomniał sobie, że jakiś mężczyzna pytał go o Nowaków przed zaginięciem dziecka.
- Kto to był?
- A bo ja wiem? Nie znam go. Normalny gość.- świadek zaczął niepewnie.
- A konkrety? Niski? Wysoki? Brunet? Zarost miał? Tatuaże jakieś?- nie wytrzymuje Basia.
- Ale to dawno było. Wysoki raczej...
Świadkowi przerwało pojawienie się Damiana.
- Dzień dobry. Pan wybaczy spóźnienie. Korki.
Czyż gapił się na przybyłego detektywa.
- To on. On się pytał!
Zaskoczona Basia obróciła się w kierunku wchodzącego detektywa, ale zobaczyła tylko zamykające się z trzaskiem drzwi pokoju przesłuchań.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 19
FiliżankaSzczęścia
15-08-2018 11:42
Komisarz Zenon Borkowski walnął pięścią w drewniany stół. Gadaj kobieto – wiem, że widziałaś mordercę. Wszyscy go widzieliście ale nikt nie chce puścić pary z ust. ZMOWA jakaś czy co? Chcesz żeby kolejną ofiarą byłą Twoja córka, synowa lub sąsiadka? Widziałaś zdjęcia. Rozcięty brzuch, jelita rozciągnięte wokół ofiary, wyłupione oczy. Mam wymieniać dalej?
-Kobieta ani drgnęła. Wydawało się, że słowa komisarza nie zrobiły na niej żadnego wrażenia.
-Panie komisarzu proszę delikatniej, nie możemy przekraczać granic – szepnęła aspirant Agata Michalak.
-Delikatniej? Wam młodym to się wydaje, że świadka to trzeba głaskać po główce i prosić żeby łaskawie coś powiedział. Kiedyś to były przesłuchania – rozmarzył się komisarz. Opornych świadków trochę po nereczkach można było obić oczywiście żeby śladów nie było. Śpiewali jak najęci.
-Niech Pani Aspirant tak nie patrzy, tak się wyciągało zeznania. Nie to co teraz – westchnął komisarz.
-Zapomnijmy o prehistorii i wróćmy do naszego świadka - złośliwie uśmiechnęła się aspirant Agata i zwróciła się do świadka.
-Pani Marto wiem, że dla Pani to też trudne ale musi nam Pani pomóc inaczej morderca znajdzie kolejną ofiarę. Być może już ją znalazł.
-NIE UFAJ NIKOMU dziecinko – rzekła kobieta. To miasteczko jest przeklęte. On obserwuje, wybiera te co źle postępują.
-Co ma Pani na myśli?– zapytał komisarz
-Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. Nic nie widziałam, nic nie słyszałam. Nie możecie mnie tu przetrzymywać – warknął świadek.
-Nigdy nie doprowadzimy do końca tego pieprzonego śledztwa – krzyknął komisarz i dla potwierdzenia tych słów kolejny raz walnął pięścią w stół. Dawać mi kolejnego świadka.
-Teraz już nie będę taki miły – mruknął pod nosem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 17
starkowa13
15-08-2018 16:19
Na samym środku ciemnego pokoju siedziała kobieta. Martwym wzrokiem spoglądała na blat stołu. Wydawała się nieobecna.
Drzwi otworzyły się, do sali wszedł mężczyzna.
-Dzień dobry, pani Anno.
Kobieta nie zareagowała. Detektyw Olivier zapalił papierosa i mówił dalej.
-Na początek: Wyrazy najgłębszego współczucia od fińskiej policji w Raumie. Żadna matka nie powinna tego przechodzić, a teraz jeśli jest pani gotowa musimy zaczynać -Anna milczała, zmusiła się jedynie by lekko przytaknąć - A więc pani Niinistö, znajdujemy ciało pani syna na bagnach, leżał tam prawie miesiąc, a pani nie złożyła w tym czasie zaginięcia. Przesłuchaliśmy wszystkich sąsiadów i uwaga tu robi się ciekawie, każdy z nich nie widział pani od tygodni.
Kobieta ścisnęła usta, zaczęła głębiej oddychać. Mężczyzna przyglądał się jej dokładnie, nagle cały zadygotał.
-Dobrze, na razie proszę się uspokoić i jutro zjawić się na policji, będziemy kontynuować.
Kobieta szybko wstała i wyszła z sali. Potem do pomieszczenia wszedł partner detektywa.
-Oszalałeś, puszczasz ją? Przecież widać, że coś ukrywa.
-Wydaje mi się, że nie coś, a kogoś. Możliwe, że jest z kimś w ZMOWIE. Posłuchaj, nikt nie widywał jej w domu przez tygodnie, choć była widywana w mieście. Czyli nie mieszka aktualnie w tym domu, musi sypiać gdzieś indziej. Ale nie to jest najlepsze. Anna nie miała znamienia pod okiem.Pamiętam Anne Niinistö bardzo dobrze,zadawała się z moim bratem. Przyjaźnili się, a mnie nawet nie poznała.
-Dziwne, ale co to znaczy?
-NIE UFAJ NIKOMU Sven. To nie Anna.Śledź ją, prawdziwa Anna musi być tam gdzie mieszka jej, no cóż, siostrzyczka.
-Bliźniaczka morderczyni?Jeśli masz rację, ten świat jest na prawdę chory.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 830
ogarbejbe
15-08-2018 18:37
Wpatrywała się w świadka i miała ochotę rzucić czymś ciężkim. W tym gównianym miasteczku wszyscy milczeli. Może byli idiotami, a może chronili się wzajemnie. Ale trup młodej dziewczyny został znaleziony dwa dni temu. Skoro jest zadźgana nożem denatka, musi być morderca. A przydzielony policjancina z tej zapyziałej dziury nie chce jej pomóc. Jakby kierował się zasadą NIE UFAJ NIKOMU. A może jest częscią ZMOWY?
-Ponawiam pytanie: kiedy ostatnio widział pan denatkę?- patrzyła wyczekująco, ale odpowiedziało jej milczenie.
-Może mi pomożesz?- warknęła do stojącego obok policjanta.
-Panie Maćkowiak, kiedy ostatnio widział pan Agnieszkę?- jejciu, co za ciele, nawet rozwlekle mówi.
-No przecież w niedzielę na sumie. Porządna dziewczyna była.
-Panie, chce pan powiedzieć, że przez tydzień nie widział pan sąsiadki?- znów się włączyła.
-Toż mówię.- chciała krzyczeć. Przymknęła oczy, ale coś zaskoczyło.
-Może pana wnuczek coś więcej wie. W końcu prowadzał się z nią na spacery. A potem prowadzała się z synem wójta.- staruszek był spokojny, ale jego oko zaczęło "latać".
-Kajtka w to nie mieszaj. Przyjechała miastowa i się rządzi. Wracaj do siebie, do Krakowa.
Przesłuchanie nie miało sensu, ale ona zaczęła łączyć fakty.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 99
ZaBOOKowana
15-08-2018 23:24
Wysłali nas tam dwóch. Mnie i tego cwaniaka Łopatę, Nie ufałem mu jak psu, ale jako że zbrodnia miała miejsce w rodzinnym miasteczku Łopaty przydzielono mi go jako partnera. Sprawa wyglądała marnie i tajemniczo:w stawie znaleziono nagie ciało kobiety jednak bez znamion przemocy seksualnej za to z wyciętą nożem wiadomością " WRACAJ". Łopata zasłabł na oględzinach zwłok, skąd wywnioskowałem, że znał ofiarę. Byli w podobnym wieku Teraz już wydobrzał i siedzieliśmy patrząc na siebie wilkiem obydwaj sfrustrowani tym co przynosiły przesłuchania kolejnych mieszkańców miasteczka. A dokładniej tym,że nie przynosiły niczego.
- Zatem jak panie Malinowski, kiedy ostatnio widział pan ofiarę?
-No jak to kiedy? Wtedy kiedy i pan inspektorze Łopata! - prychnął przesłuchiwany, a ja zauważyłem żyłę, która wyszła na czoło Łopaty i nerwowo zasikane pięści
-Pytamy kiedy ostatnio widział pan ją żywą. Nie o identyfikacje zwłok znalezionych w pana stawie.- doprecyzowałem czujnie obserwując i przesłuchiwanego i partnera.
- Taaa....-odpowiedział z kpiącą miną Malinowski
-Dlaczego mieszkańcy miasteczka tak uparcie milczą? Przecież to była wasza sąsiadka, nie zależy wam na odnalezieniu mordercy? Co to za ZMOWA?- dopytywałem w bezsilności.
-Nie ma żadnej zmowy panie śledczy- zaczął mówić uśmiechając się coraz bardziej cynicznie, a mi przemknęło przez głowę,że jest po kilku głębszych
-Ludzie się boją, nie chcą się mieszać.- kontynuował.
-Dziękujemy panie Malinowski, jakbyś pan coś sobie przypomniał prosimy o kontakt.- kończyłem tę parodię przesłuchania.
- Przypomniałem sobie- rzekł wstając przesłuchiwany-Mam do przekazania pozdrowienia od dawnego przyjaciela inspektorze Łopata!
Zarechotał obłąkańczo, a Łopata zacisnął usta, gdy żyła na jego czole jeszcze bardziej się wyprężyła.
-A dla pana mam radę : NIE UFAJ NIKOMU!- zwrócił się do mnie i wyszedł zostawiając mnie w osłupieniu, a Łopatę oniemiałego z przerażenia.
-Czy masz mi coś do wyjaśnienia?- zapytałem partnera.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1983
LubimyCzytać
15-08-2018 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd