Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
857175 czytelników
1907 dyskusji
119430 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Powierzam ci zadanie - wygraj książkę "Cień rycerza".

Powierzam ci zadanie - wygraj książkę "Cień rycerza".

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

Król Paelis przed śmiercią powierzył ważne zadanie każdemu z wędrownych trybunów. Gdybyście musieli zobowiązać kogoś, kogo znacie do wykonania ważnej misji, kim byłaby ta osoba? Co sprawia, że zdecydowalibyście się zawierzyć właśnie temu wybrańcowi?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Cień rycerza - Jacek Skowroński

Cień rycerza

Autor: Sebastien de Castell

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

Regulamin
  • Konkurs trwa 11 czerwca do 18 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Insignis. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 724
Ola
12-06-2018 12:15
Chyba nie powierzyłabym takiego zadania nikomu z mojej rodziny. Nie chodzi o to, że nie mam zaufania, ale o to że nie chciałabym nikogo świadomie narażać na cokolwiek. Choć wiem, że w tym gronie znalazłoby się dużo osób, które z pewnością podołałyby wszystkim przeszkodom to znam kogoś lepszego. Kogoś kto nie tylko rozbiłby głową mur, ale miał także przy tym przez cały czas uśmiech na twarzy. Kiedy puściłam wodze fantazji w poszukiwaniu najodpowiedniejszej osoby, która miałaby wykonać ważne zadanie, przyszedł mi właśnie do głowy on - bohater "Kronik żelaznego druida", Atticus O'Sullivan. Ta znajomość trwa już sześć tomów i zapowiada się, że będzie kontynuowana. Przez tyle stron naprawdę zdołałam poznać wszystkie jego zalety, które zapewnią mu zakończenie zadania z powodzeniem. No i jest przesądzająca rzecz - ma psa. Więcej nic nie trzeba. Wiem, że znajdą się sceptycy, którzy powiedzą że Atticus sam ma wystarczającą dużo kłopotów z bogami z praktycznie wszystkich panteonów, ale kto nie ma wrogów? Poza tym jak druid coś obieca to zawsze dotrzyma słowa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3
Szczęściara
12-06-2018 12:41
Gdzie diabeł nie może tam babe poślę.

Mój ukochany wiecznie coś gubi i o czymś zapomina, więc nawet gdybym mu narysowała co i jak to kartkę z mapą by zgubił. Jest niezawodny i wszystko mu można powiedzieć, ale lepiej o tym wszystkim pamiętać samej.
Moja siostra nie jest zwinna, ani silna, a dodatkowo jeszcze leniwa, więc nie ma możliwości by ona zrobiła coś za mnie.
Jednak mojej przyjaciółce Wiktorii mogę wszystko powierzyć nie bojąc się o to, że zapomni czy nie zrobi tego tak jak by ja to zrobiła. Jesteśmy jak siostry bliźniaczki, choć jest młodsza ode mnie. Właśnie dlatego Wiktoria była by idealną kandydatką, odważna, sprytna i inteligentna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1009
Iris
12-06-2018 13:29
Ważną misję powierzyłabym mojej siostrze, mimo że to na pozór osoba najmniej odpowiednia. Jest roztrzepana, zapominalska, wiecznie zamyślona i oderwana od rzeczywistości. Przy tym jednak cechuje ją ogromne szczęście, mimo jej zaniedbań i ciągłego zapominania wszystko jej się udaje. Bo kiedy zaczyna robić się problematycznie, od razu potrafi zorganizować sobie pomocników, którzy służą jej drobną pomocą. Gdyby była rycerzem, który wyrusza z misją, jej przygody byłyby jedną komedią. Na swojej drodze spotykałaby pomocne istoty magiczne, znajdywałaby skarby i jak Szewczyk Dratewka zgarnęłaby główną nagrodę - przypadkiem, oczywiście.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 183
Violetka
12-06-2018 14:18
Moja przyjaciółka Gabriela. To ten typ osoby, która szybciej połknie własny język niż zdradzi sekret. Jest wierna, odważna, bezkompromisowa i silna (zarówno jeśli chodzi o ducha jak i ciało). Ponadto to właśnie ona przez 20 lat naszej przyjaźni nigdy mnie nie zawiodła, nigdy nie zdradziła, a zawsze była wsparciem. Czasem nie rozmawiamy ze sobą kilka miesięcy (brak czasu, rodzina itd), by powrócić do siebie, jakbyśmy wczoraj rozstały się po szkolnych zajęciach... Nie bez przyczyny moja córka nosi takie same imię. Mam nadzieję, że choć odrobina magii tego imienia uczyni ją podobną do mojej przyjaciółki.
Wiem, że jeśli to właśnie jej powierzylabym taką misję, to zrobiłaby wszystko, by ją wypełnić, a nie powiedziała (jak, podejrzewam, zrobiłby mój mąż)"jutro to zrobię".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 173
mmizi
12-06-2018 14:22
Bez dwóch zdań wybrałabym moją przyjaciółkę Sarę. Dlaczego? Przez kilka lat naszej przyjaźni nigdy mnie nie zawiodła, ufam jej bezgranicznie. Jest osobą upartą, dzięki temu gdy zaczyna coś robić, to kończy to dając z siebie 100%. Nieraz piła uwarzone przeze mnie piwo, a przecież mogła dać sobie spokój i zostawić mnie samą. Jest osobą silną i wytrwałą, jej życie wcale nie jest usłane różami, częściej dostaje porządne kopy od losu. Nie zwraca na to większej uwagi, tylko dąży do wcześniej wyznaczonego przez siebie celu. Komu innemu jak nie jej miałabym powierzyć zadanie względnie nie do wykonania?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1403
Stefcia14
12-06-2018 15:41
Oczywiście od rodzaju zadania zależy to, jakiej osobie bym je powierzyła. Ale mając na horyzoncie sesję i przeżywając mordęgę przygotowań do niej, zadanie - NIESAMOWICIE ważnej rangi - zdania sesji za mnie, powierzyłabym pewnemu chłopakowi. Czemu? Ten człowiek jest po prostu geniuszem. Na zerówce tak zaimponował profesorowi swoją wiedzą, że otrzymał od niego książkę i pochwałę przed całym rokiem na wykładach. Miał tak rozległą wiedzę na temat, z którego zdawał zerówkę, że pan profesor sam przyznał, iż o niektórych faktach zasłyszanych od niego nie wiedział wcześniej. Dlatego bez wahania "obdarowałabym" go jakże wspaniałym i zaszczytnym zadaniem walki z największym wrogiem studenta - sesją, gdyż jestem pewna jego silnego oręża, niezniszczalnej zbroi i gotowości do stawienia czoła wrogowi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 820
Anksunamun
12-06-2018 22:21
Gdybym musiała zobowiązać kogoś, kogo znam, do wykonania ważnej misji, byłby to mój narzeczony. Jest odpowiedzialny i zaradny, i nawet, gdy czasem podejmuje się czegoś zupełnie dla niego nowego, stara się poradzić z tym najlepiej, jak umie, i zwykle ostatecznie świetnie mu to wychodzi. Raz już zawierzyłam mu niezwykle ważną dla mnie sprawę, obawiając się, czy uda mu się ją zrealizować – ku mojej uldze i radości wykonał ją dokładnie w 100%. Wiem, że mogę na nim polegać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 79
Makiwarrior
13-06-2018 22:42
Uh, trudne pytanie. To przecież zależy od tego co chciałbym, aby było zrobione, w jakiej dziedzinie, jakie predyspozycje miałby mieć ów wybraniec. Niezależnie od tego z pośród dostępnych osób wybrałbym tą najbardziej leniwą. Dzięki temu wiedziałbym, że zadanie zostanie zrobione szybko i w najprostszy sposób.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
Gosiaczek
14-06-2018 09:46
Tą osobą byłby mój narzeczony. Ponieważ przy nim zawsze czuję się bezpiecznie i wiem, że na niego mogę liczyć w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji. On również bardzo uważnie słucha czego chce i stara się, abym zawsze miała to czego chcę. Dlatego wierzę, że i to zadanie wypełniłby bez najmniejszych zastrzeżeń.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 245
karola
14-06-2018 20:06
Mojemu duchowi, tylko jemu ufam, zbyt wielu mnie zawiodło. jestem pewna ze moja dusza nie zazna spokoju więc niech dokończy to co zaczęła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd