Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
871395 czytelników
1985 dyskusji
122968 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Osobliwi mieszkańcy kamienicy - wygraj książki "Minione chwile" i "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą".

[Trwa do 31 maja] Osobliwi mieszkańcy kamienicy - wygraj książki "Minione chwile" i "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą".

W „Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą” na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, młoda matka z dwójką uroczych dzieci, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira. Stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem?
 

Anna, bohaterka „Minionych chwil”, pozostawia wszystko za sobą i wyjeżdża do Szkocji, by uleczyć złamane serce. Tam znajduje pracę w posiadłości Lady Abigail. Historia starszej pani wstrząsa młodą dziewczyną. Lady Abigail kochała kiedyś ze wzajemnością młodego, polskiego oficera, Waldemara Leśniewieckiego. Jednak wszystko sprzysięgło się przeciw tej miłości. Dwie kobiety, jeden mężczyzna i wielka miłość we wszystkich jej odcieniach. Burzliwe losy rodziny McGregorów ujrzą światło dzienne na tle chłodnych wrzosowisk, wysokich klifów i starych budowli, opowiadających swoje własne, przejmujące historie.

 

Piszecie powieść obyczajową, w której bohaterka ze złamanym sercem wprowadza się do kamienicy przy klifach. Wplećcie w krótką historię przeprowadzki, galerię osobowości zamieszkującą stary, nieduży budynek. Pamiętajcie, że humoru nigdy za wiele ;)

 

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1600 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają pakiet książek "Minione chwile" i "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą".

 
Regulamin
  • Konkurs trwa od 24 maja do 31 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1600 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Filia.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 484
Kinia
30-05-2018 20:29
Inaczej wyobrażałam sobie moją pierwszą wyprowadzkę samodzielnie i w ogóle. Moje życie potoczyło się tak, że musiałam przeprowadzić się na jakiś czas do Stavanger. Gdyż dostałam tam pracę tłumaczki książki, miałam zrobić jej przekład, więc wydawnictwo wysłało mnie tam abym była w stałym kontakcie z autorem. Podróż trwała całe wieki, przynajmniej miałam takie odczucie. Po dotarciu na lotnisko i skontaktowaniu się z moim hotelem, okazało się że nie mają w tej chwili wolnych pokoi. Świetnie pomyślałam w duchu. Trzeba było to załatwić samej jeszcze w domu. Ale recepcjonistka powiedziała, że w pobliżu Preikestolen jest bardzo fajny pensjonat, który mieści się w przytulnej kamienicy, i do tego będę miała piękny widok na norweskie fiordy. Podała mi dokładny adres. Po przemyśleniu pojechałam tam pociągiem. Gdy dotarłam na miejsce, rzeczywiście była tam kamienica o nazwie,pensjonat przy klifie. Świetnie, na jakim odludziu wylądowałam. Ale mówiłam sobie,że to tylko miesiąc. Dam radę. Wytrzymam. Po czym zaczęłam kierować się do drzwi, coś zwróciło moją uwagę, popatrzyłam w górę, zamachało w powietrzu białe prześcieradło, a na nim.... zsuwała się jakaś blondynka...po chwili była tuż nade mną, z jakieś 200 m nad ziemią, ...zauważyła mnie, po czym wykonała gest żebym była cicho i bez obaw skoczyła. Za chwilę wybiegł jakiś koleś, który okazał się potężnym mężczyzną i jej szukał, przyjrzał mi się. Był wysoki, ciemnowłosy i miał brodę. Przypominał mi wikinga.Po chwili zaczął biec w stronę klifu. Kiedy w końcu weszłam do środka, przywitała mnie jakaś babcia w różowych włosach. Oczywiście rozmowa była jak dla mnie za przyjemna, co oni chcą tu ukryć? Dała mi klucz do pokoju. Idę po schodach mój pokój znajdował się na poddaszu, wchodzę do środka , świetnie, zapewne obok tej blondynki co skakała, bo i z mojego okna było widać zasupłane prześcieradło.Co tu się dzieje?! co ja tu robię?
Gdzie ja wylądowałam! co to za banda świrów!Świetnie, będę na nich skazana na kolejnych parę tygodni.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 39
sky
31-05-2018 10:55
[Warszawa 9:34]
To już wszystko? Książka kucharska mamy, ostatnia pamiątka po niej, dwie pary jeansów, cztery T-shirty, koszula w kropki, wkładana bluza z kapturem, bielizna, dokumenty. Wszystko. Resztę kupię na miejscu. Klucze oddane nowym właścicielom, kluczki do samochodu będą czekać na Samantę w skrzynce na listy. Dobra, mogę wychodzić. Albo może wezmę jeszcze to nasze zdjęcie na pamiątkę. Upcham je w nowym mieszkaniu na dnie szuflady, nic się nie stanie. Albo nie. Nie. Trzeba to zamknąć. Antoni ma już nowe życie, nową rodzinę. Trzeba ten etap zakończyć raz na zawsze.
Zatem teraz tylko taksówką na lotnisko, jakieś trzy godziny lotu do Edynburga i co? Nowe życie.
[Edynburg 16:12]
Widok trzeba przyznać bardzo ładny. Już w prześwicie między kamienicami dostrzec można wysokie fale uderzające o klify i mewy latające w tą i z powrotem. Kings Place 3,4,5, o jest i 6. Trzeba przyznać, że trzypiętrowa kamienica wygląda całkiem nieźle. Zapewne została ostatnio odrestaurowana na ten brzoskwiniowy kolor. We wszystkich oknach, na parapetach stoją te same różowe pelargonię. Czyli widać, że mieszkańcy są zgrani nie będzie więc chyba tak źle.
Mieszkam pod 7, więc to pewnie na trzecim piętrze. Wchodzę na klatce i... jest dziwnie. Na ścianach fototapeta dżungli, z sufitu zwisa bluszcz, a poręczę poobwiązywane są sztucznymi kwiatami. Czyżby ktoś tu lubił egzotyczne klimaty? Idę dalej i na drzwiach o numerze 2 widzę tabliczkę "Mr Tarzan & Mrs Jane Porter". Czyli widocznie ma ktoś tutaj małego bzika na punkcie bajki Disneya. Ale dobrze, co kto lubi idziemy dalej. I kiedy weszła na półpiętro pomiędzy pierwszym a drugim piętrem zamarła. Fototapeta na ścianie, pokazywała tym razem tor wyścigowy, a na piętrze stała wykonana z kartonu replika Mazdy 6. Samochodu Antoniego. Ich samochodu, który kupili sobie na 5 rocznicę ślubu...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Iwa_90
31-05-2018 13:33
Marta wynajęła firmę przewozową do przeprowadzki na drugi koniec kraju. Chciała jak najdalej uciec od przeszłości i zacząć nowe życie. O godzinie 15 ekipa była już na miejscu i zaczęła rozładowywać rzeczy Marty z samochodu i wnosić do mieszkania.
- Ależ co tu się dzieje?!- krzyknęła starsza pani z okna na trzecim piętrze- Ja sobie tu nie życzę żadnych hałasów o tej godzinie!
- Nie przejmujcie się nią, ona sobie niczego, nigdy nie życzy o każdej godzinie - odparł starszy pan wychodzący z kamienicy w stroju Batmana
- On ma rację, ta pani wszystkim nam uprzykrza życie - potwierdziło dwóch młodych mężczyzn, którzy siedzieli objęci na ławce pod kamienicą
- Ta starsza Pani to taka niedoszła gwiazda, zagrała 50 lat temu w jednym spektaklu i ma się za artystkę - skomentowała pani w średnim wieku wyprowadzająca właśnie na spacer...kota
- tu mieszkają same ciekawe osobowości - dodał młody przystojny mężczyzna z neseserem w ręku wchodząc do klatki
- na przykład Maria, a właściwie Mario, pewnie niedługo ją/go Pani pozna, uwielbia nowe towarzystwo - powiedziała starsza dama ubrana w gorset, długą spódnicę i mocno umalowana
-chyba będzie tu ciekawie. Westchnęła Marta
-Oj, będzie - powiedziała z uśmiechem młoda kobieta wychodząca z synkiem na plac zabaw
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 17
Agnick
31-05-2018 20:36
Anna Kowalska była typową 30-letnią Polką pracującą w korporacji. Okazała się niezła w wymyślaniu sloganów i szczyciła się wypromowaniem proszku do prania Flex. Wspinała się po szczeblach kariery, nie dając sobie szansy na miłość. Wreszcie związała się z Jackiem, który stał się jej gwoździem do zawodowej i osobistej trumny. Przez niego nie dostała awansu, a odkrywszy jego romans z asystentką, porzuciła korposzczurki i wyjechała do ciotki Ireny, która mieszkała w kamienicy przy klifach w mglistej Anglii. Irena była znana ze swojej ekscentryczności i była szansą na odmianę w egzystencji Anny. Na parterze kamienicy mieszkał głuchoniemy malarz, Alex. Na górze Gwen Bennett, aktorka komediowa o przebrzmiałej sławie i Josh Malone - młody architekt, a poddasze sezonowo wynajmował pisarz thrillerów. Anna nic nie wiedziała o lokatorach ciotki przed przyjazdem. Ciotki Iris nie było w domu, więc Anna rozgościła się w jej mieszkanku. Nagle usłyszała hałas. Pobiegła na hol i zobaczyła starszego mężczyznę leżącego na podłodze. Wezwała więc pomoc. Przybiegła starsza lokatorka z piętra wyżej i zaczęła krzyczeć: "morderczyni". Przerażona Anna zobaczyła też policjanta, który przedstawił się jako Josh Malone. Stwierdził zgon staruszka i zabrał się za przesłuchiwanie świadków i Anny - podejrzanej. Ponad nimi górował cień pisarza, zacierającego ręce, że ma świetny materiał na nową powieść - i wtedy pojawiła się Iris, a staruszek wstał i uśmiechnął się. W ten niebanalny sposób, Anna poznała wszystkich swoich nowych współlokatorów i stwierdziła, że być może nowa miłość jej życia ma na imię Josh.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
whiteunicorn
31-05-2018 20:54
-Ohh, kochanie ostatnim razem gdy cię widziałam byłaś jakby... chudsza. -słodkim głosikiem oznajmiła moja ciotka od, której wynajmowałam kamienice
Tak "pozytywnie" witają mnie zazwyczaj ciotki.
-Powiedz mi Kornelko, cóż się takiego stało, że zechciałaś tu zamieszkać?
-Yyy, spodobało mi się tutaj.-ucięłam krótko
Nie powiedziałam cioci, że sytuacja finansowa mnie do tego zmusiła, że musiałam błagać ludzi o pieniądze, że wspaniałego księcia znudził los kopciucha...
-To wspaniale, ale Kornelko dziś na samiusieńkim dole w tej sali jest spotkanie mieszkańców tego mieszkania. Będziesz?
I tak poszłam, choć nie myślałam o tym, żeby siedzieć w strasznie twardych krzesłach. Czekałam i czekałam. Wszystkie osoby tu zgromadzone to były emerytki. Moją uwagę przykuła jedna. Miała tak białe włosy, że aż niebieskie. Strąciła szklankę dłonią, rozejrzała się szybko czy nikt nie patrzy. Machnęła dłonią i fuch! szklanka na nowo stała na stoliku. Zakręciło mi się w głowie od nadmiaru widzianych rzeczy. Wyszłam. Następnego dnia wyjrzałam przez szybę i ujrzałam piękne morze. Otworzyłam szafkę, na której nie było (oczywiście) masła. Ubrałam się i powędrowałam do sklepu. Schodząc spotkałam sąsiadki. Były jakieś dziwne. Jedna miała fioletowe oko, druga miała w czarnych włosach białe pasemko, trzecia (o matko) na głowie miała kota. Przywitałam się z nimi, ale one zamiast odpowiedzieć: Dzień Dobry odpowiedziały: Osobliwy dziś dzień. Po drodze zahaczyłam o skrzynkę pocztową.
-O! list. Pewnie rachunki.
Ale zamiast rachunków zobaczyłam kolorowy liścik. Rozdarłam go po czym przeczytałam zawartość listu.
"Kornelio, jesteś osobliwa. Chcesz należeć do gangu dzikich, osobliwych staruszek?"
Zatkało mnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 254
Weronika
31-05-2018 22:46
Oto jestem! Z pełnymi walizkami i czystą kartą stoję przed starym budynkiem, który ma stać się moim nowym domem. Przekroczenie jego progu oznacza dla mnie nowe życie. Jedne kobiety leczą złamane serce nową fryzurą, inne w tym ja potrzebują większych zmian.A jeśli już o płci pięknej mowa właśnie przed moim obliczem ukazała się pierwsza sąsiadka. Jest to starsza kobieta, której zmarszczki okalające twarz są jak promyki słońca, ponieważ dodają jej pewnego rodzaju blasku. Przez ubrania, które ma na sobie wygląda jakby chciała przebrać się za tęczę. Kiedy mnie zauważa podchodzi i wręcza różowe kwiaty, kształtem przypominające serca. Uśmiecha się i mówi "głowa do góry kochana, wybrałaś najlepsze miejsce, aby wyleczyć się z tej miłości." Byłam tak zaskoczona jej słowami, że zanim otworzyłam usta by coś odpowiedzieć "wróżka" już zniknęła. Wchodząc po schodach spotkałam kolejną osobę, był to czterolatek, który stwierdził, że mam śliczne włosy, takie same jak kiedyś miała jego mamusia i spytał czy nie mogłabym czasem je pożyczać jego mamie żeby ludzie na nią tak dziwnie nie patrzyli. Po chwili zza drzwi wychyliła się wspomniana kobieta. Trzymała na rękach niemowlę. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały zdawało mi się jakbym w jej oczach zobaczyła wszystko to z czym przyszło jej się już zmierzyć i nie towarzyszyło temu zmęczenie, lecz wielka zawziętość i siła. Kazała synkowi wracać do domu, ten złapał mnie za rękę i z uśmiechem oświadczył, że znalazł jej włosy. Obie w tym samym momencie odpowiedziałyśmy na to śmiechem i nie, nie wynikało to z zakłopotania. Nie wiem dlaczego akurat w tej chwili, ale poczułam, że to właśnie moje miejsce na ziemi. Może musiałam stracić jedno serce by zyskać ich dużo więcej, może tyle co otrzymany przeze mnie kwiat. Miałam silne przeczucie, że w tym budynku mieści się cała galeria różnych osób, które zostaną mi bliskie niczym rodzina.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2044
LubimyCzytać
05-06-2018 10:41
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:

kaś
Ania M
Pola
Anne_Joy
Agnick

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 345
Anne_Joy
05-06-2018 12:47
Pięknie dziękuję:) Podwójna radość:) Gratulacje dla pozostałych laureatów!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd