Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
850936 czytelników
1867 dyskusji
117990 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Dasz kolejną szansę? - wygraj książkę "Spróbujmy jeszcze raz".

Dasz kolejną szansę? - wygraj książkę "Spróbujmy jeszcze raz".

Przez sześć tygodni kochaliśmy się z Austinem Wrightem do szaleństwa i pozostało mi po tym jedynie złamane serce. Nie mogę mu ufać. Już nie mogę mu oddać ani ciała, ani serca. Jednak minęły dwa lata, a ja nadal go łaknę jak narkoman działki. Kiedy ostatnio spróbowaliśmy, niemal mnie to zniszczyło. Wiem, że powinnam uciec, nie oglądając się za siebie. Ale jego ciemne oczy i zabójczy uśmiech przenikają mi duszę. Jego dotyk mnie rozpala. A wiadomo, co się dzieje, gdy podpalić benzynę. Ktoś musi spłonąć. Druga próba może zniszczyć nas oboje. Przecież wszyscy wiedzą, że brnięcie w te same błędy szczęścia nie przynosi.

Austin i Julia postanawiają ponownie do siebie wrócić, by znów od podstaw budować związek. Czy jesteście osobami, które dają ludziom drugą szansę, czy po wszelkich zawodach oddzielacie przeszłość grubą linią i nie godzicie się na „spróbowanie jeszcze raz”?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Spróbujmy jeszcze raz - Jacek Skowroński

Spróbujmy jeszcze raz

Autor: K.A. Linde

Bardzo życiowa historia, o karierze, rodzinie, miłości, przyjaźni i wrogach. Przez sześć tygodni kochaliśmy się z Austinem Wrightem do szaleństwa i pozostało mi po tym jedynie złamane serce. Nie mogę mu ufać. Już nie mogę mu oddać ani ciała, ani serca. Jednak minęły dwa lata, a ja nadal go łaknę jak narkoman działki. Kiedy ostatnio spróbowaliśmy, niemal mnie to zniszczyło. Wiem, że powinnam uciec, nie oglądając się za siebie. Ale jego ciemne oczy i zabójczy uśmiech przenikają mi duszę. Jego dotyk mnie rozpala. A wiadomo, co się dzieje, gdy podpalić benzynę. Ktoś musi spłonąć. Druga próba może zniszczyć nas oboje. Przecież wszyscy wiedzą, że brnięcie w te same błędy szczęścia nie przynosi.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 kwietnia do 12 kwietnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Burda.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 0
Meganowa
11-04-2018 19:43
Uważam że, kazdy z nas ma prawo do drugiej szansy, wszyscy popełniamy błędy i niekiedy bywają one bolesne nie tylko dla naszych partnerów lecz dla nas samych. Mysle że, osoba ktora szczerze żałuje zasługuje na wybaczenie. Kiedy kogoś bardzo mocno kochamy jestesmy w stanie wybaczyc mu wszystko.
PRZEPROSINY TO ODWAGA.
WYBACZENIE TO SIŁA.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 322
ewa28
11-04-2018 21:08
Niestety ja daję drugą szansę czasami nawet i trzecią i czwartą , często wbrew sobie ,ale z myślą o innych i dobru dla ogółu .
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Kubutka
12-04-2018 09:59
Nigdy nikogo nie skreslam.Nie ma na tym swiecie ludzi idealnych.Kazdy popelnia bledy male lub duże. Jestem za tym aby problemy rozwiązywać. Trzeba dać drugiej osobie szanse na wytłumaczenie się i przedstawienie swoich racji.Wiem że nie jest to łatwe ale przy odrobinie dobrej woli i checi wykonalne.Jesli się kogoś kocha to tym bardziej powinno się dać szansę na wytłumaczenie wszystkiego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 164
Zdrapka
12-04-2018 11:14
Mam dwie ręce, dwie nogi, żadnych racic ani poroża więc mam też na tyle rozumu żeby nie robić z siebie jelenia i odcinać się grubą linią od zdradzieckich postaci.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 141
black_cat
12-04-2018 13:02
Kiedyś dawałam drugą szansę partnerowi, jednak życie boleśnie mnie nauczyło, żeby tego nie robić. Ludzie się nie zmieniają, mimo chęci i obietnic tak już jest. Jeśli w związku za pierwszym razem było źle, partner był toksycznym draniem, to za drugim razem będzie tak samo, a nawet gorzej. Do dawania drugiej szansy często popycha nas złudna nadzieja oraz strach przed samotnością i zmianami. Więc tak, jeśli pierwszy raz kończy się niepowodzeniem, drugiego nie będzie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 110
leskik1
12-04-2018 15:07
Każdy zasługuje na drugą szansę. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy.Ważne, żeby czegoś się na nich nauczyć, wyciągnąć wnioski i strać się nie dopuścić w przyszłości do podobnych sytuacji. Bardzo ważna jest również, wydaje się coraz rzadsza w obecnych czasach, umiejętność szczerego porozmawiania ze sobą, przyznania się do błędu o powiedzenia "przepraszam". Ale jak są chęci dwóch stron, to druga szansa zawsze jest dobrym pomysłem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 102
Ivon
12-04-2018 15:21
Z każdej sytuacji staram się wyciągać jak najwięcej pozytywów, dlatego przeważnie daję ludziom drugą szansę, bo przecież nic nie tracę, a mogę jedynie zyskać. Wygram miłą niespodziankę pod postacią dobrze wykorzystanej szansy lub otrzymam nagrodę pocieszenia - nowe doświadczenie i mądrość na przyszłość. Jednak nim to nastąpi, nie komplikuję sobie życia i stawiam zawsze na szczerą rozmowę odnośnie wspólnych oczekiwań, a wtedy potrzeba już tylko dobrych chęci z obu stron by wszystko się powiodło. Większość niepowodzeń „drugich szans” wynika z niedomówień, ponieważ oczekiwania względem drugiej osoby leżą gdzieś pod gruzami obaw w naszej głowie i nigdy nie wychodzą na światło dzienne. Tak naprawdę jeśli na kimś mi zależy to chcę, żeby wiedział co może zrobić, by szansa na „nowe i lepsze” stała się realna. Zostawianie takich spraw losowi jest dla mnie przejawem obojętności i rezygnacji już na starcie. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby czuć się dobrze z podjętymi decyzjami i niczego nie żałować. Dzięki temu mam pewność, że postąpiłam właściwie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 99
KalinaFaustyna
12-04-2018 17:49
Daleko jestem od kategorycznej, jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Za każdym razem przy podejmowaniu takiej decyzji ważą się na jednej szali moje zawiedzione nadzieje, rozczarowanie, przeżyty ból, głębokość zadanych ran, na drugiej natomiast wartość spędzonego razem dobrego czasu, tęsknota za nim i nadzieja, niekiedy okazująca się naiwnością, że ten czas może jeszcze powrócić. Waga ta jest bardzo czuła i wrażliwa, bo zbudowana z emocji i wspomnień.
O ile przy Drugiej szansie mogę się łudzić, że to co spowodowało konieczność jej okazania to tylko zły sen, porwanie przez kosmitów, którzy po serii badan oddają mi z powrotem osobę na której mi zależało, a tą zła, podstawiona znika na zawsze.Jednak przy szansie numer Trzy, Cztery i Pięć powoli, ale boleśnie dociera do zamkniętych na tę informacje drzwi mojej świadomości, że dana osoba wcale nie chce się zmienić, a jej proszenie o szansę jest tylko wykorzystywaniem mojej ufności.
Przeważnie trudno jest mi odnaleźć ten moment, w którym nadzieja przeradza się w naiwność i tak idę sobie przez życie kolekcjonując kopniaki w sam środek serca, ale-co by nie było tak pesymistycznie- jestem uspokojona pewnością, że nie przekreślę osoby, która na tą drugą szansę zasłużyła. A i takich jest mnóstwo:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 230
Z-E-R-O
12-04-2018 20:32
Daję drugą szansę. Nie dlatego, że ten ktoś jest człowiekiem. Nie dlatego, że tego kogoś mi szkoda. Jestem człowiekiem interesu. Jak daję Ci drugą szansę, to wiedz, że później chcę ją odzyskać, być może nawet w innej postaci. Rodzice zawsze nam powtarzali, że paktu z diabłem się nie dobija... Skąd wiesz kim jestem ja? Skąd wiesz kim jest człowiek, którego prosisz o drugą szansę? Czasami jednak warto otworzyć nowe drzwi, niż próbować wyrwać z zawiasów te stare.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 155
Cień_człowieka
12-04-2018 21:18
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, znacie to powiedzenie?? Pewnie tak... Sama sobie często powtarzam, że jest wielką przestrogą i gdy ktoś mnie rozczarowuje obiecuję sobie, że to już więcej się nie powtórzy. Lepiej poczuć jakiś wewnętrzny spokój niż żyć w niepewności, że powtórka z rozrywki wisi w powietrzu. Wszak kończąc drugą przestrogą.: Ludzie się nie zmieniają... co najwyżej tylko ja z wiekiem staję się coraz bardziej ślepa" Tak więc pierwsza myśl jest taka, że się odcinam i nie ma żadnego "jeszcze raz"

Chwila!
Myślę później sobie... Jak ja mogę być taka, żeby kogoś przekreślić zupełnie, nawet pomimo tego, że się zawiodłam i poczułam zraniona?
I przypomina mi się kolejne powiedzenie w gruncie rzeczy bardziej drastyczne, ale napawające aczkolwiek większym optymizmem. Brzmi ono: Co Cię nie zabije to Cię wzmocni!
I co robię wtedy? Zapominam, że miałam nie wchodzić do rzeki... Mało tego, bo wchodzę w totalny nurt...
Albo ktoś wyciągnie wnioski z błędów... albo nie...

W skrócie dla niekumających:
Daję drugą szansę. Nie do trzech... ale do dwóch razy sztuka!
Jak się upewnię ponad raz, że ktoś dalej jest szują to będę miała czyste sumienie, że się starałam... ale ta bajka nie będzie mieć szczęśliwego zakończenia...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd