Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851049 czytelników
1867 dyskusji
118015 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Stresujące sytuacje - wygraj książkę "Eksperyment Isola".

Stresujące sytuacje - wygraj książkę "Eksperyment Isola".

Na jedną z wysp wśród sztokholmskich szkierów trafia siedem osób. Wiedzą, że mają wziąć udział w teście, który wyłoni kandydata na stanowisko oferowane przez jedną z tajnych służb. Nie mają jednak pojęcia, że równocześnie uczestniczą w socjologicznym eksperymencie. Anna Francis też ma wziąć w nim udział. Uważana jest za jedną z najzdolniejszych urzędniczek Udział w eksperymencie na wyspie ma być dla niej okazją do naprawienia dawnych błędów. Sytuacja na wyspie wkrótce jednak wymyka się spod kontroli – kandydaci uczestniczący w teście zaczynają po kolei znikać… Anna musi się dowiedzieć, czy naprawdę wie tyle, ile jej się wydawało, i kto właściwie pociąga za sznurki…


         
 

Wiele firm w ogłoszeniach z propozycją pracy wymaga umiejętności działania pod presją czasu i w sytuacjach stresowych. Nie tylko tajne służby z powieści „Eksperyment Isola” oczekują od swoich pracowników nerwów ze stali. Jak radzicie sobie w takich sytuacjach? Jesteście zahartowani przez setki stron powieści sensacyjnych czy zupełnie nie macie predyspozycji do działania, gdy wokół wszystko się wali?
 

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.
 

Regulamin
  • Konkurs trwa od 13 marca do 20 marca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Sonia Draga.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 515
Meszuge
13-03-2018 21:53
„Wiele firm w ogłoszeniach z propozycją pracy wymaga umiejętności działania pod presją czasu i w sytuacjach stresowych”.

Pamiętam taką rozmowę kwalifikacyjną, w której zapytano mnie, między innymi, czy jestem dyspozycyjny. Bez wahania odparłem, że tak… w godzinach pracy. Pytali też o stres, na co odparłem, ze owszem, potrafię pracować w stresie, ale nie może to być stan permanentny i wywoływany sztucznie przez przełożonych.

Nie zależało mi za bardzo, raczej sprawdzałem różne opcje. I jakież było moje zdziwienie, gdy mi pracę zaoferowano, odrzucając tym samym kilkunastu kandydatów, płaszczących się i z góry zgadzających na wszystko. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo nie dogadaliśmy się w kwestii wynagrodzenia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 130
Nika_94
13-03-2018 22:59
Sytuacje stresowe potrafią wprawić w osłupienie i sprawić, że nie jesteśmy w stanie wydajnie pracować. Dlatego warto wyznaczyć sobie nagrodę, gdy osiągniemy cel. Za tydzień mam prezentację przed zarządem? Ze świadomością, że za przedstawienie jej kupię sobie książkową nowość wydawniczą, od razu lepiej się pracuje!
Także wsparcie bliskiej osoby nie jest bez znaczenia. Jeśli w pracy panuje istny wyścig szczurów, warto znaleźć pokrewną duszę, która wspomoże dobrym słowem i uśmiechem, gdy zawalona papierami siedzę przy biurku.
Grunt to nie dać się zwariować. Dawać z siebie 100%, ale doceniać swój wkład i zaangażowanie. Nawet mimo niewielkich potknięć.
Pozytywne nastawienie kluczem do sukcesu!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 647
Żona_Pigmaliona
13-03-2018 23:20
Działanie pod presją nie jest moją mocną stroną , ani pod presją czasu , ani pod żadną inną . Jednak czasami inaczej się nie da , życie czasami stawia nas w takich sytuacjach...Pewnego dnia moja sześcioletnia wtedy córka bawiła się z innymi dziećmi na podwórku . Nagle przybiegają do mnie do domu dwie jej koleżanki i ciągnąc mnie za ręce wrzeszczą , szybko proszę pani , szybko , Aga skakała ze schodów i upadła i strasznie płacze , więc ja na to żeby powiedziały Agnieszce , by przyszła do domu , na to dziewczynki że ona nie może bo leci jej krew i coś jej wystaje z kolana . Bardzo już zaniepokojona wybiegłam na podwórko , a moja Aga siedzi na ziemi , z kolana rzeczywiście sterczy jej kość , złamanie otwarte , krew się leje . Wpadłam niemal w panikę !! Co robić ??? Przecież ona się wykrwawi . Czy łapać ją na ręce i biec na pogotowie , czy dzwonić i czekać aż raczą przyjechać , wsadziłam palce we włosy i zaczęłam się obracać jak bąk dookoła własnej osi , powtarzając co robić ? A moja Aga krzyczy '' mama wsać mi to z powrotem do nogi , bo mnie boli i nie mogę chodzić '' . Pamiętam że roześmiałam się jakimś histerycznym śmiechem (chociaż przecież sytuacja wcale do śmiechu nie była) . Ale to jakby mnie otrzeźwiło . Kazałam jej się nie ruszać pobiegłam na górę , wywaliłam pół szafy szukając szalika (było lato) przewiązałam jej tym nogę powyżej kolana . Potem wytargałam z piwnicy wózek , spacerówkę . Jeszcze gdzieś tam się poniewierała z czasów kiedy Aga była mała i powiozłam ją tym do szpitala . Na szczęście szpital był niemal tuż za rogiem . Dopiero kiedy oddałam ją w ręce lekarzy opadłam na krzesełko w poczekalni i zwyczajnie się rozbeczałam . To było parę lat temu , dziś Aga ma na swoim kolanie bliznę . A ja zawsze kiedy na nią patrzę , myślę sobie że życie człowieka nie przygotowuje do sytuacji ekstremalnych i kiedy się zdarzają , trzeba po prostu improwizować :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 347
Zuza
14-03-2018 01:12
A ja wrzucam na luz i wychodzę z założenia, że co by się nie działo, to przeżyję ;]
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 32
Kafik
14-03-2018 02:27
Szefowie cholerycy to chyba dość często występujące zjawisko, choć to oni powinni być opanowani. Nie brakuje też w życiu codziennym trudnych sytuacji, które Nas doświadczają.
W takich sytuacjach przydaje mi się zaczytanie w twórczości Richarda Paula Evansa, który jest nie tylko pisarzem, ale prowadzi także warsztaty motywacyjne i również w swoich książkach dodaje otuchy czytelnikom. Jego bohaterowie są często doświadczani przez życie, budując tymi próbami życiowymi swoją siłę.
Staram się więc w stresowych sytuacjach nie wyjść na ofiarę bo tak jak ów autor napisał, w jednej ze swoich książek: „Najważniejsze nauki jakie dostajemy od życia, to często te, których najbardziej pragniemy uniknąć”.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 355
Ewelina229
14-03-2018 09:44
Od dawna nie straszne mi sytuacje ekstremalne, dlaczego? ponieważ sama wychowuję syna i to dzięki Niemu stałam się odporna na stres, a wszelkie przeciwności losu jak i rzucane kłody pod nogi pokonuję z podniesiona głową i pełną determinacją. Szef choleryk ? mój chyba już dawno przekonał się, że i ja potrafię "udrapnąć" pazurem i pokazać niewyparzoną gębę a na głowę nie dam sobie wejść.
Wyzwania sprawiają, że jestem w swoim żywiole i nie boje się stawić im czoła, a wieczorem gdy opada kurtyna staje się zwykłą kobietą z książką w ręce przenoszącą się do świata bohaterów...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 95
ad3r
14-03-2018 10:27
„Presja” to w pracy moje drugie imię. Presja czasu, poprawności, sprawności lawirowania pomiędzy rzeczywistością, a możliwą do przekazania informacją, odpowiedzialności za każdą przekazaną informację. Ważę każde napisane i wypowiedziane słowo. Nie wiem czy sobie radzę. Nie osiwiałam, nie wyłysiałam, nie straciłam wiary w siebie, ani pracy. Moimi przyjaciółmi są odprężające przekleństwa zawierające literę „R”, piłeczka, którą rzucam o ścianę, czym wkurzam sąsiadów z pokoju obok i piankowe serduszko, które ściskam z mocą supermana podczas rozmowy z niektórymi osobami. Pomocą służą mi także schody. Przejście kilka razy w górę lub w dół pozwala wyrzucić z siebie nadmiar energii. Gdy wszystko wokół się wali czuje się jak pod wpływem narkotyku, nagle świat zwalnia, a ja przyspieszam. Pytanie, informacja, teza, treść, uśmiech, odpowiedź. Na zewnątrz spokojna niczym jezioro podczas flauty, wewnątrz sztorm.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 973
Iris
14-03-2018 10:36
Dla mnie stres jest czynnikiem najbardziej motywującym. Kiedy mam do wykonania jakąś pracę, najlepiej wychodzi mi ona, kiedy kończy mi się czas i zaczynam się stresować, czy zdążę. To wtedy wpadam na najlepsze pomysły, które pozwalają mi rozwiązać problemy w oryginalny sposób, bardziej efektywnie. Nie muszę się nawet bardziej starać, po prostu stres odblokowuje w moim mózgu odpowiednie obszary, które są nieaktywne w czasie luzu i spokoju. To samo dzieje się, kiedy mam wystąpić publicznie czy odpowiadać ustnie na pytania. Okazuje się wtedy, że moja pamięć jest dużo bardziej obszerniejsza. Ja nie potrzebuję notatek ani podpowiedzi, a właściwa odpowiedź po prostu pojawia się w mojej głowie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 362
Mystery
14-03-2018 12:08
W sytuacjach stresujących zupełnie sobie nie radzę. Nie jestem stworzona do pracy pod presją czasu. Denerwuję się nawet,gdy ktoś patrzy mi na ręce.
Taka już jestem- jeśli mam pracować, to tylko w ciszy i we własnym towarzystwie.
Wiele osób sądzi,że jestem odludkiem, który nie lubi ludzi. Jednak tak nie jest. Po prostu w pracy oddaję całą siebie i muszę być w pełni skupiona, aby wykonać dobrze swoje obowiązki.
Ciągły "wyścig szczurów" nie jest na moje nerwy, jestem na to zbyt wrażliwa.
Tak więc wszystko,czego mi potrzeba w pracy, to samotność i spokój. Wtedy potrafię otworzyć umysł i działać efektywnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 711
Ola
14-03-2018 15:55
Czy lubię stresujące sytuacje? Nie bardzo. Czy lubię dreszczyk emocji, który nie pomaga mi usnąć w nocy? Zdecydowanie nie. Czy stres i presja wspomagają moją efektywność? No niestety tak. Zauważyłam to studiując na dwóch kierunkach. Dopiero nagromadzenie ogromnej ilości egzaminów w ciągu tygodnia pozwalało mi na pełną mobilizację moich szarych komórek. Uczyłam się nie tylko szybciej, ale przede wszystkim z większą uwagą. Wiedziałam, że jeśli nie poświęcę całkowitej uwagi to źle się to skończy. Zupełnie inaczej było kiedy miałam dużo czasu na przygotowanie się do kolokwium. Następowały takie zagięcia czasoprzestrzeni, że przez 30 min potrafiłam przeczytać 3 strony notatek z których i tak nic nie pamiętałam. Czy obecnie w pracy zdarzają mi się sytuacje stresujące? Na szczęście nie często. Może gdybym była na wyższym stanowisku? Przede wszystkim gorzej sobie z tym radzę, bo stres w pracy jest w głównej mierze jest interpersonalny. Nie jestem w stanie naprawić humoru i nastawienia innych ludzi. Najgorsze są jednak sytuacje, które wynikają nie tyle z niewiedzy czy błędów, ale braku lub złej komunikacji. Po spięciach z innymi ludźmi często zastanawiam się ile było w tym mojej winy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd