Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851980 czytelników
1869 dyskusji
118234 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Internetowe podglądactwo - wygraj książkę "Kobieta w oknie".

Internetowe podglądactwo - wygraj książkę "Kobieta w oknie".

Czy zawsze można wierzyć własnym oczom? Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zaczyna przeżywać cudze… Najwięcej uwagi poświęca Russellom, rodzinie nowej w tej okolicy i tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Jednak pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją?

Bohaterka powieści „Kobieta w oknie” zaczyna zatracać się w życiu obcych ludzi, szpiegując ich przez okna swojego domu. Ukradkowe rozchylanie żaluzji można porównać do podglądania innych osób w Internecie. Śledzimy gwiazdy, dawnych znajomych i nieznajomych. Czy zdarzyło się Wam wirtualnie zaangażować w cudze życie? Przyznajcie, czy jesteście na bieżąco z miłosnymi perypetiami ulubionych celebrytów ;)

Czekamy na odpowiedzi o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Kobieta w oknie - Jacek Skowroński

Kobieta w oknie

Autor: A.J. Finn

Czy zawsze można wierzyć własnym oczom? Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zaczyna przeżywać cudze… Najwięcej uwagi poświęca Russellom, rodzinie nowej w tej okolicy i tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Jednak pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją?

Regulamin
  • Konkurs trwa od 8 marca do 15 marca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo W.A.B.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 10
Pest
13-03-2018 12:03
Kiedyś o wiele bardziej angażowałam się w te sprawy. Nie swoje sprawy. Prawda jest jednak taka, że w pewnym momencie mimo nawyku zaglądania w cudze okna (najczęściej w tych czasach w okna przeglądarki) nasze sprawy nas dopadają. Czas pędzi coraz szybciej, a i nasi ukochani celebryci podglądani od tak dawna nagle tracą rozmach.

Im dłużej ich podglądamy, tym trudniej nadążyć oraz wydłubać jakiś kąsek, który byłby smakowity. Ooo, XY na spacerze z psem...? Pff, wiadomo że musi, nasz Reksio czy Pimpek też zrobił by sobie toaletę na podłodze w kuchni bez spaceru. YZ z dzieckiem w brudnej koszulce? Jakie to ma znaczenie, gdy nagle patrzysz na YZ i zastanawiasz się jak to możliwe że dziecko nie nosi pieluch i zaczynają mu wyskakiwać pryszcze?

Jesteśmy tak bardzo zafascynowani życiem znanych ludzi. Czasem z nudy, ale w większości przypadków wyglądamy z daleka porażek i niepowodzeń, ponieważ szukamy w ten sposób ludzkiej, bliższej nam samym strony naszych idoli. Nie zaprzeczam, sama do dziś czasem spojrzę "co nowego", ale teraz bardziej z perspektywy dalekiego, niespokrewnionego członka rodziny, który chce trzymać kciuki i cieszyć się ze wzlotów, a nie z upadków.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 354
Klaudia
13-03-2018 12:54
Nazywam się Klaudia, mam 24 lata i...też podglądam.
Staram się jednak przekuć zwykłą ludzką wścibskość w coś pozytywnego. Podglądam blogerów podróżników, kucharzy, książko- czy filmoholików, którzy napełniają mnie inspiracją i zachęcają do poszerzania horyzontów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 140
lajlaxx
13-03-2018 16:13
W samym podglądaniu nie ma nic złego, ponieważ to właśnie jest współczesna globalizacja. Jakby nie było - sami tego chcieliśmy. W nasze życie prywatne inwigilowało kiedyś znacznie mniej osób, lecz jednak byliśmy krytykowani, oceniani przez najbliższych sąsiadów, rodzinę, przyjaciół. Kiedy chcieliśmy coś ukryć - udawało się nam to w najbliższej lokalizacji. Teraz na całym świecie wszyscy mogą się dowiedzieć co robimy właśnie w tym momencie, co jemy, gdzie śpimy, jak wyglądamy... Tylko, że kiedyś chcieliśmy ukrywać nasze życie prywatne, a teraz chcemy właśnie je pokazać. Zasadnicza różnica.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 156
Cień_człowieka
13-03-2018 16:32
Oczywiście, że zdarzyło mi się wirtualnie zaangażować w cudze życie. Na szczęście jednak nie do takiego stopnia, że udaje mi się jakoś mieć jeszcze własne ;)

Bardzo często obserwuję ludzi twórczych, którzy tworzą jakąś sztukę, a która jest bliska mojemu sercu. Uwielbiam podziwiać postępy w tworzeniu obrazów, wizje ich wykonawców i styl prac. Rany, ile cudownych rzeczy można dzięki temu odkryć ;) Wiem też z własnego doświadczenia, że moje zainteresowanie dla ich talentów jest też dodatkową motywacją i napędem do działania.

Myślę, że to moje podglądanie jest w pewnym sensie "zdrowe"... Nie popadam w zachwyty na widok talerza i marchewki na nim. Być może mam jednak większe wymagania ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 48
kala13_95
13-03-2018 18:29
Nie śledzę z jakimś wielkim zainteresowaniem jednej określonej osoby, przeglądam od czasu do czasu jeden portal plotkarski, ale tylko scrolluje myszką i czytam nagłówki. Chociaż jeśli można nazwać to podglądaniem, to z wielką przyjemnością lubię oglądać pewną parę fitnessu, którzy oprócz sportu kochają również zwierzaki i posiadają trzy kundelki ze schroniska. często ich życie pokazują w swoich social mediach, a ja z ogromnym uśmiechem na twarzy oglądam co się u nich dzieje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 150
Maleństwo
13-03-2018 18:48
Właściwie, to całkiem niedawno zaangażowałam się w życie dwóch youtuberów, są nimi Polak i Australijczyk. Natrafiłam na ich kanał przez filmik, na którym Australijczyk próbuje mówić w naszym ojczystym języku, a później "wkręciłam się" w oglądanie każdego ich filmiku i zaczęłam przeżywać wszystkie nowe wydarzenia, nawet jeśli nic one nie wnoszą do mojego życia. Lubię tak spędzać czas, oderwać się od rzeczywistości w inny sposób niż sięgając po książkę, ponadto dzięki temu mój angielski się poprawił, bo filmiki są jedynie w tym języku tylko z elementami polskiego. Dwaj młodzi mężczyźni nie są może celebrytami, to za duże słowo, jednak dla mnie są oni kimś w rodzaju przyjaciół, do których czuję sympatię, mimo że nie wiedzą nawet o moim istnieniu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 384
Bookshock
13-03-2018 19:46
Obawiam się, że jestem nałogowym "stalkerem"... Codziennie śledzę ceny używanych książek w internecie i grzebię za promocjami :<
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 284
Kidaya
13-03-2018 22:05
Celebrytów może i nie, bo średnio interesuje mnie ich prywatne życie oraz to, co zamieszczają na portalach społecznościowych, a co w rzeczywistości najczęściej mija się z prawdą, ale swoich znajomych jak najbardziej regularnie "stalkuję" na Facebooku. Nie wszystkich, oczywiście. Ale mam swoją małą grupkę osób, których (wirtualne) życie niezwykle mnie fascynuje. Są to przeważnie dawni przyjaciele, z którymi kontakt niestety z jakichś przyczyn się urwał. Jak głupie by to nie było, dużo łatwiej jest mi sprawdzić ich tablicę, by zobaczyć, co u nich słychać, niż po prostu zapytać i umówić się na spotkanie. Idealny przykład na to jak portale społecznościowe zabijają w nas umiejętności towarzyskie.
Sąsiadki z bloku mają swoje okna. Ja mam facebookową tablicę. W jakich czasach byśmy nie żyli, człowiek zawsze znajdzie sposób na wściubienie nosa w życie innych. Szkoda tylko że w Internecie ci ludzie dobrowolnie się na to godzą, umieszczając swoje prywatne informacje, w prawdziwym życiu - już nie bardzo. Chociaż zawsze przecież może znaleźć się jakaś sprytna sąsiadka, która zwróci nam uwagę, że przecież możemy kupić sobie ciemniejsze zasłony czy rolety, bo w innym przypadku sami prosimy się o podglądanie... ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 642
Carla
14-03-2018 00:14
Jako gimnazjalistka lubowałam się w czytaniu ciekawostek na temat moich ulubionych piosenkarzy rockowych. Z wypiekami na twarzy dowiadywałam się co lubią, czym żyją (poza muzyką), dlaczego napisali dany tekst w taki a nie inny sposób. Rzadko jednak zajmowały mnie ich sprawy rodzinne. Z czasem nawet ogólne wiadomości przestały mnie interesować- no może poza inspiracjami w odniesieniu do słów piosenek. Nie chcę angażować się w cudze życie- zwłaszcza wirtualnie. Większość informacji, które znajdziemy w internecie może nie mieć żadnego przełożenia na rzeczywistość. Poza tym chcę jak najbardziej żyć własnym życiem. A temu zdecydowanie nie służy stalkowanie celebrytów w czeluściach portali plotkarskich czy przeszukiwanie kolejnych stron w poszukiwaniu plotek i ploteczek, często napisanych tylko dla zwiększenia ilości odsłon danej witryny. Warto zamknąć laptopa i żyć własnym życiem- cudze zostawmy głównemu zainteresowanemu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 394
Nancy
14-03-2018 09:53
Czy zdarzyło mi się wirtualnie zaangażować w cudze życie?
Oczywiście, że nie! Taka była moja pierwsza, automatyczna reakcja. Jak to tak?! Podglądać innych ludzi?!
Jednak już po chwili stwierdziłam, że odpowiedź nie jest taka oczywista... Ciekawość to natura człowieka, a w dzisiejszej dobie Internetu bardzo łatwo ciekawość zaspokoić.
Nie mam jednej, konkretnej gwiazdy, którą bym śledziła w Internecie i patrzyła na każdy jej ruch, ale w zależności od okoliczności bardzo często dzieje się tak, że jakaś osoba mnie zaciekawi i zaczynam interesować się jej życiem...

Wypadek w górach? Od razu pojawiają się myśli: kto to jest?, gdzie był wcześniej?, dlaczego teraz się nie udało? O! Ma stronę internetową, zobaczę, co to za człowiek...

Moja koleżanka wrzuciła zdjęcie z Singapuru? Ciekawe, co ona tam robi...? Może znajdę odpowiedź na jej koncie na Facebook'u? Przewinę w dół, może się czegoś dowiem...

Nowy film? Ciekawe, kto tam gra? O! Jakiś nowy aktor! Ciekawe, czy jest już znany... W sumie, dużo ma tych fanów na tych portalach społecznościowych, że też wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi...

I znów pół godzinki w poszukiwaniu nowych informacji :)

Ale czy można się dziwić? Jako nałogowi czytelnicy mamy we krwi zaglądanie do cudzego życia. Bo czym innym jest czytanie coraz to nowych książek, powracanie do ulubionych bohaterów, sięganie po nowe części cyklów, by dowiedzieć się co słychać u naszych "starych znajomych" ? Nie ma się czego wstydzić! O ile oczywiście nie dochodzimy do obsesji :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd