Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
857333 czytelników
1907 dyskusji
119474 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] W ciele autora - wygraj książkę "Każdego dnia" z okładką filmową i podwójne bilety do kina!

W ciele autora - wygraj książkę "Każdego dnia" z okładką filmową i podwójne bilety do kina!

Każdego dnia tak samo – bez ostrzeżenia – A nie wie, kim dzisiaj będzie i gdzie się znajdzie. A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać: Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu.
Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie zasady, bowiem A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być – każdego dnia, bez wyjątku.



 

Wyobraźcie sobie, że wiedziecie życie A. Jak zawsze budzicie się, po czym spoglądacie w lustro, by zobaczyć, kim jesteście tym razem, a tam... twarz Waszego ulubionego pisarza/pisarki! Kim się staliście na jeden dzień i... jak zamierzacie wykorzystać ten czas?
 

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.
 

Nagrody

Pięć najciekawszych tekstów nagrodzimy egzemplarzem książki "Każdego dnia" z okładką filmową i podwójnymi wejściówkami do kin Cinema City w całej Polsce na ekranizajcę powieści.  Dodatkowo, przyznamy wyróżnienia autorom dwudziestu odpowiedzi, którzy otrzymają podwójne wejściówki  na seans filmu "Każdego dnia".

 
Regulamin
  • Konkurs trwa od 23 lutego do 1 marca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Dolnośląskie.
  • Laureaci otrzymają kody do Cinema City na film "Każdego dnia" za pośrednictwem wiadomości wysłanej w serwisie. Kody są ważne od 5 do 8 marca w kinach Cinema City w całej Polsce.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 82
Burza
27-02-2018 19:33
- Co do…! – wykrzyknęłam spojrzawszy na swoje odbicie w lustrze. Co prawda, nogi ugięły się pode mną niebezpiecznie, jednak wciąż stałam, a to oznaczało, że żyję, a to co widzę, dzieje się naprawdę. Z naprzeciwka patrzyła na mnie obca, a jednak tak dobrze znana twarz. J.K. Rowling. Przeraźliwie blada, z kroplami lepkiego potu na czole i szokiem wymalowanym w najdrobniejszej zmarszczce.
Nie wiedziałam jak to możliwe, ale jakimś cudem stałam się nią. Albo to ona zamieniła się we mnie. Wszystko to było bez sensu, więc nie zastanawiając się długo, w obawie, że wariuję, wybiegłam z łazienki.
„Skoro jestem panią Rowling…”, myślałam „czy byłoby głębokim nadużyciem wykorzystać ten dzień na spełnianie marzeń?”
Zawsze chciałam zobaczyć, jak wygląda praca na planie filmowym, a przecież każdy czarodziej i mugol wiedzą o powstającym właśnie filmie z serii „Fantastycznych zwierząt”, a gdyby tak…?
Od podobnych rozmyślań się zaczęło. Spędziłam cudowny dzień z największymi gwiazdami kina, podglądałam scenografię, kostiumy, sztuczki reżyserskie…
Jeszcze jedna rzecz nie dawała mi spokoju… pewna sztuka teatralna o Harry’m Potterze… Relację ze spalenia egzemplarza zamieściłam w internecie. Mam nadzieję, że wszyscy zapomną o „Przeklętym dziecku”, tak jak ja chciałabym o nim nie pamiętać.
Na koniec ogłosiłam rozpoczęcie pracy nad nową książką. Jutro znowu będę sobą, a Rowling będzie się musiała w końcu zmobilizować i dostarczyć mi kolejną część jej najnowszej serii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 209
smoku4737
27-02-2018 19:44
Pobudka nie jest najprzyjemniejsza. Nad ranem zwala się na mnie dwudziestokilogramowe ciało chłopczyka, a zaraz za nim na łóżko wskakuje blondwłosa dziewczynka. Oboje zaczynają wrzeszczeć do mojego ucha "Babciu, babciu, wstawaj! Zrobiliśmy dla ciebie laurkę!" Przez nanosekundę cieszy mnie myśl o pięknej kartce zrobionej specjalnie dla mnie, lecz chwilę później uświadamiam sobie - kim są te dzieci? Nie chcę wzbudzać w nich strachu, dlatego po krótkich uściskach ze szkrabami idę do lustra, gdzie odkrywam brak piersi, zmarszczki pod oczami i grzywkę zakrywającą moje czoło. Niewiarygodne, czy to... Czy jestem Reginą Brett? Pamiętam dopiero jak kilka miesięcy temu spotkałyśmy się na podpisywaniu jej najnowszej książki. Powiedziałam jej wtedy, że chciałabym aby stworzyła książkę będącą zbiorem rzeczy sprawiających jej radość i przybliżających do Boga. Mnóstwo zdjęć, tekstów, z których czerpie inspirację. A może by tak...?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 36
Rhine
27-02-2018 20:32
Budzę się, otwieram oczy i pochłaniam wzrokiem nowe otoczenie. Cztery oddechy, tyle potrzebuję, aby poczuć galop koni w brzuchu. Drżącą dłonią sięgam po plik kartek zatytułowany "Duma i uprzedzenie". Czy naprawdę tym razem stałam się Jane Austen, czy to moja wyobraźnia spadła z drabiny i teraz funduje mi omamy? Próbuję wyrzeźbić w pamięci każdy szczegół pokoju i widok z okna, a następnie wychodzę odkryć co kryje się w ścianach domu wybitnej angielskiej pisarki. Zanurzyć się w atmosferze XIX wieku, hrabstwa Hampshire i dotknąć życia Jane Austen to jakby wyruszyć w podróż do głębin oceanu i spotkać mityczną syrenę. Nagle z oddali słyszę wołanie.
- panno Jane! Panna Fanny Knight przyszła w odwiedziny!
Biegnę zobczyć ukochaną bratanicę Jane, a następnie zwracam się do niej z prośbą.
-droga Fanny, wiem, że to zabrzmi dość niecodzienne, ale czy byłabyś tak uprzejma , aby spędzić ze mną ten dzień goszcząc w miejscach, do których zwykle się wybieramy, spacerując po ścieżkach, po których mamy zwyczaj spacerować i wykonując czynności dla nas bardzo typowe?
-Jane Austen pragnie spędzić dzień jak Jane Austen, cóż w tym niecodziennego?
-Wspaniale! Jestem rada, że mnie rozumiesz. Mam tylko jeszcze jedną prośbę... powspominaj proszę parę wydarzeń, które nam się przytrafiły.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 832
Pola
27-02-2018 20:38
Gdybym obudziła się Jane Austen, sięgnęłabym po "50 twarzy Greya" i chyba padłabym trupem.
Gdybym obudziła się Arthurem Conanem Doylem, sięgnęłabym pod Remigiusza Mroza i wielce zadziwiłby mnie skomplikowany system sądowniczy funkcjonujący w Polsce (nie mniej zszokowana bym była wówczas jako Agatha Christie).
Gdybym obudziła się J.R.R. Tolkienem, sięgnęłabym po J.K. Rowling i ucieszyłabym się na myśl, że ktoś po mnie stworzył coś, co pokochali chyba wszyscy.
Gdybym urodziła się Stiegiem Larssonem, sięgnęłabym pod Davida Lagercrantza i powiedziałabym: "Dobra robota".
No i najlepsze: Gdybym obudziła się Stephenem Kingiem, zasiadłabym w wygodnym fotelu z popcornem i colą i obejrzałabym wszystkie znakomite ekranizacje moich książek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Kasia
27-02-2018 22:38
O rany! Niemożliwe! Patrzę w lustro i oczom nie wierzę! Jestem Lee Goldbergiem! W końcu będę mogła zrealizować swoje marzenie. Ale to później, najpierw muszę… uporać się z zarostem. W końcu jestem teraz facetem. To będzie bardzo ciekawe doświadczenie, móc patrzeć na świat męskimi oczami. Auć! Ostra ta maszynka. Dobra, jak na pierwsze golenie nawet nieźle mi poszło. Tylko parę zadrapań. A teraz zabieram się za coś o czym od dawna marzyłam. Muszę się spieszyć, przecież mam tylko jeden dzień. Mając umysł Lee Goldberga i jego pisarski talent zamierzam napisać scenariusz do filmu pełnometrażowego o moim ukochanym detektywnie Adrianie Monku. Siadam więc i piszę historię, która od dawna siedzi mi w głowie. Następnie kreślę zarys książki, która powstanie w oparciu o powyższy scenariusz. Dzięki temu, że jestem teraz w skórze Lee Goldberga idzie mi to niezwykle sprawnie, bo pisze z lekkością i dowcipem, jaki posiada mój ulubiony pisarz. Po skończonej pracy idę zwiedzić miasto i uśmiecham się za każdym razem, gdy ktoś mówi do mnie „proszę pana”:) Wieczorem zasypiam szczęśliwa, że moje marzenie się spełniło, a jutro prawdziwy Lee Goldberg znajdzie na stole gotowy maszynopis, zaniesie go do studia filmowego i dokończy książkę. A ja za jakiś czas będę oglądać w kinie mojego Monka, a przy kawie czytać nową książkę z jego przygodami:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
bialeroze
28-02-2018 09:43
Dzwoni budzik. Przecieram oczy. Wstaję.
Podchodzę ostrożnie do lustra i spoglądam powoli od stóp i widzę... siebie jako Anne Golon! Co za cud! Nie mogę w to uwierzyć! Po chwili budzę się z letargu.
Przechodzę się po skromnym, niewielkim pokoiku urządzonym w stylu wiktoriańskim i widzę kilka nagród literackich rzuconych w kąt fotela. Następnie spoglądam na stolik nocny koło łóżka. Są tam wszystkie tomy Angeliki. Zaciekawiona tym znaleziskiem, otwieram jedną szufadę.
Odnajduję w niej rękopis czternastej części książki mojej ulubionej serii o Angelice de Peyrac. Niestety jest niedokończony.
Rozkładam po woli karta po kartce i patrzę na piękne wyraziste litery, które nigdy nie ujrzały światła dziennego.
W pewnym momencie przychodzi mi do głowy szalona myśl.
Biorę się za dokończenie tej książki! Postanawiam zrobić to, na co Anne nie zdecydowała się za życia.
Mam tylko jeden dzień!
Po kilku godzinach nieustannej gry słów, skreśleń i poprawek, biegnę do wydawnictwa, błagam ich o publikację ostatniej książki dobrze znanej serii, która swego czasu zrobiła furorę.
W pierwszej chwili odmawiają. Jednak pod wpływem moich słów, próśb i błagań zgadzają się dość niechętnie. Mimo wszystko to sukces. Za pół roku opublikują ją! Dopiero wtedy zauważam, że dzień chyli się ku końcowi. Zegar z pobliskiej wieży kościelnej wybija północ.
*
Zasypiam z uśmiechem na twarzy - spełniona po dniu, ktory obfitował w niezwykłe wątki i szczęśliwe zakończenia.
Zasypiam z myślą, że jutro znów mogę zmienić świat
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 794
ogarbejbe
28-02-2018 10:40
Budzę się jako Stephenie Meyer. Cóż, nie wiedziałam, że byłam aż taką jej fanką w liceum. Patrzę na jej nowy rękopis, wstawiam kilka ulepszeń. Można wydać. Chodzę na zakupy, zadzwoniłam do Roberta Pattinsona, załatwiłam randkę z Taylorem Lautnerem dla przyjaciółki, zaprosiłam Nikki Reed i jej męża na obiad( zawsze chciałam poznać Iana). Co mogę jeszcze zrobić dla świata? W notesie znalazłam numer znanej "pisarki" E.L. James. Po długiej rozmowie uświadomiłam jej, że nie umie pisać i powinna to rzucić. Na fejsie pojawia się oświadczenie, że "pisarka" porzuca pisanie na rzecz projektowania sex gadżetów. Miliony komentarzy, pochlebnych. Ludzie się cieszą. Kładąc się spać uświadamiam sobie jak wiele dobra można robić będąc sławną osobą. Czuję się spełniona.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 484
MiędzyWersami
28-02-2018 11:19
Obudziłam się dzisiaj trochę zbyt późno, jak na mnie. Od początku było to zbyt podejrzane. Dodatkowo ból głowy i ogromna potrzeba wypicia litrów wody. Pierwszą myślą był kac, ale przecież ja nie piję alkoholu już od kilku lat. Ociężale podniosłam się z łóżka, z myślą, że rozchodzę te złe samopoczucie. W momencie, kiedy weszłam do łazienki i spojrzałam w lustro doznałam szoku. Sami pomyślcie, zasypiacie jako Wy, a budzicie się jako.. Marek Hłasko. Może i trochę przesadziłam z uwielbieniem do tego Pana, ale żeby od razu się w niego zamieniać?! Nie miałam pojęcia, jak długo to potrwa, ale stwierdziłam, że skorzystam z tej przemiany. Na początku musiałam doprowadzić do porządku swój zarost tak, aby nie odciąć sobie maszynką głowy przy okazji. Pierwszym obranym celem była oczywiście Kameralna. Wszyscy mnie tam znali, rozmawiali, jak z osobą, którą darzy się wielką sympatią i szacunkiem. Gdyby wiedzieli, że tak na co dzień, to mam 164cm wzrostu i długie blond włosy. Wypiłam kilka piw, kilka za dużo. To był czas powrotu do domu. Po kilku próbach udało mi się otworzyć drzwi. Chwilę po tym, jak je za sobą zamknęłam usłyszałam ciche pukanie. Zdecydowanym ruchem otworzyłam i zamarłam po raz drugi tego dnia. Stała przede mną Osiecka we własnej osobie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 38
Gosiaczek
28-02-2018 11:31
Ja na jeden dzień stała bym się Tess Gerritsen i nareszcie miałabym okazję przekonać się jakby wyglądało moje życie, gdyby spełniło się jedno z moich nierelanych marzeń i zostałabym lekarzem!
Ale dlaczego nie realnych zapytacie? Ponieważ widok krwi wywołuje u mnie paniczny strach, ale zawsze podobała mi się praca w szpitalu i możliwość pomagania innym. Tess jest na tyle zaskakującą pisarką, że nawet nie przyszło by mi do głowy zmieniać cokolwiek w pisanej przez nią książce, ale z przyjemnością bym do niej zajrzał:-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 15
patka
28-02-2018 14:23
Z lustra patrzy na mnie uśmiechnięta twarz Agnieszki Osieckiej. Taka poczciwa, szczera, ze wzrokiem próbującym zajrzeć w głąb mojej duszy. Nie mogło być lepiej! Już wiem, co zrobię w dniu dzisiejszym. Na przedpołudniową kawkę umówię się z Marylką Rodowicz. Ona najlepiej zrozumie, dlaczego bal wciąż musi trwać, chociaż czasem wcale nie mamy ochoty tańczyć. Obiad chętnie zjem z Sewerynem Krajewskim, bo uwielbiam jego cięty dowcip. Ale najbardziej czekam na deser, wtedy zawsze nuci mi "Uciekaj moje serce", a ja wciąż wzruszam się do łez...
Wieczorem podzielę czas pomiędzy swoje największe miłości: córkę i teatr. A może wspólnie wybierzemy się na jakiś spektakl? A do poduszki szary notes i pióro, bo nigdy nie wiadomo, kiedy myśli zamienią się w słowa. A kiedy mrok zasnuje całą ziemię pomyślę jak dawniej: "Czasem patrzę na siebie, w lustrze, a nawet nie patrzę, tylko po prostu czuję, że gasną mi oczy. Ktoś wygasił mi oczy, jak reflektory w teatrze. Usta się śmieją, a oczy cierpią..."
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd