Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
852168 czytelników
1869 dyskusji
118277 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Zapach złotego lata - wygraj książkę "Tamte dni, tamte noce".

Zapach złotego lata - wygraj książkę "Tamte dni, tamte noce".

Nastolatek Elio spędza wakacje we Włoszech, czytając i grając na pianinie. Jego ojca, uniwersyteckiego profesora, odwiedza pracujący nad doktoratem stypendysta, Amerykanin Oliver. Elio musi oddać gościowi swój własny pokój, jest więc do niego początkowo uprzedzony, uważa go za uzurpatora i aroganta. Ten stosunek z czasem ulega zmianie, pojawia się fascynacja mężczyzną, która przybiera na sile.

 
Zamknijcie oczy. Przypomnijcie sobie najlepsze lato w swoim życiu. Czujecie powiew ciepłego powietrza i promyki słońca na Waszych twarzach? Stwórzcie lub opiszcie historię, która miała miejsce w okresie wakacyjnym. Wplećcie w nią tytuł powieści, wyróżniając go wielkimi literami.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Tamte dni, tamte noce - Jacek Skowroński

Tamte dni, tamte noce

Autor: André Aciman

Nastolatek Elio spędza wakacje we Włoszech, czytając i grając na pianinie. Jego ojca, uniwersyteckiego profesora, odwiedza pracujący nad doktoratem stypendysta, Amerykanin Oliver. Elio musi oddać gościowi swój własny pokój, jest więc do niego początkowo uprzedzony, uważa go za uzurpatora i aroganta. Ten stosunek z czasem ulega zmianie, pojawia się fascynacja mężczyzną, która przybiera na sile. "poważna opowieść o niewyrażalności uczuć i o naturze pożądania" - Filmweb Na podstawie książki powstał film pod tym samym tytułem, który jest wymieniany jako poważny kandydat do Oscara w kategoriach: "Najlepszy film", "Najlepszy scenariusz adaptowany", a także w kategorii głównych ról męskich. Autorem scenariusza jest James Ivory, wielokrotnie nominowany do Oscara amerykański reżyser, scenarzysta i producent. Film na podstawie książki miał premierę na festiwalu w Sundance. Był wielokrotnie nominowany do prestiżowych nagród.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 8 lutego do 15 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Poradnia K.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 0
sylwia
13-02-2018 15:15
Lato 2000. Wakacje spedzalam u mojej najlepszej przyjaciolki. Mialysmy po 17 lat. Wspolne wyjscia na dyskoteki - czesto chodzilysmy po kilka kilometrow zeby tylko spotkac sie ze znajomymi, potanczyc i pobawic sie. Soboty byly najbardziej intensywne, cudownie spedzone chwile, smialismy sie az do bolu brzucha. Nierzadko wracalysmy same kiedy juz zaczynalo switac. Z racji tego ze mialysmy do przejscia troche drogi, ja - ze wzgledu na to ze jestem wysoka i ubieralam sie z reguly w dzinsy i buty sportowe, zakladalam kaptur na glowe i udawalam chlopaka zeby przypadkiem przejezdnym nie chcialo sie zatrzymac i zaczepic dwoch idacych dziewczyn. Nieraz chowalysmy sie w rowie kiedy nadjezdzal jakis samochod, i mowilysmy: "Nigdy wiecej nie bedziemy wracac same na nogach". Przyszla nastepna sobota - robilysmy dokladnie to samo i smialysmy sie same z siebie :) To byly wspaniale czasy, przyjazn trwa od lat a TAMTE DNI, TAMTE NOCE wpominamy bardzo czesto i do konca zycia juz bedziemy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Oskar94
13-02-2018 19:45
Wszystko działo się zeszłego lata. Udałem się ze swoim kolegą na kilka dni nad morze żeby odpocząć i zregenerować się przed kolejnym rokiem studiów. Na miejscu chodziliśmy wieczorami na plaże, zwiedzaliśmy, spacerowaliśmy nad muśniętymi wodą morza plażami. Pewnego wieczora podczas jednej z takich wędrówek spotkałem przepiękną dziewczynę o jasnych, srebrzystych włosach. Od razu wpadła mi w oko. Powiedziałem koledze, żeby poczekał, a ja udałem się na rozmowę z nią. Ku memu zaskoczeniu nie sprzeciwiała się naszej rozmowie. Długo rozmawialiśmy i przemierzaliśmy plaże Bałtyku. Nawet nie zorientowałem się jak wspólne spotkanie wyjęło 3 godziny z mego życia. Oczywiście były to piękne 3 godziny. Przez kilka dni powtarzaliśmy te wspólne eskapady. Codziennie widywaliśmy się w jednym miejscu, skąd udawaliśmy się w niemającą końca wędrówkę do wnętrza naszych serc. TAMTE DNI, TAMTE NOCE zapamiętam na zawsze w moim sercu. Byłem zakochany i dziś mogę stanowczo stwierdzić, że wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Warto dodać, że ta dziewczyna jest dziś moją żoną i jestem bardzo szczęśliwym mężczyzną.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
Aleks
13-02-2018 21:54
Tamte wakacje miały być dla Leny, Marysi i Marty wyjątkowe. Dziewczyny od dawna planowały ten wyjazd. Każda z nich z innego powodu nie mogła się już doczekać tygodnia spędzonego z koleżankami nad malowniczo położonym jeziorem. Lena chciała się oderwać od codzienności, Marta świętować koniec studiów, a Marysia starać się zapomnieć
o utraconej miłości. Pełne entuzjazmu dziewczyny przyjechały do pensjonatu leżącego niedaleko jeziora Śniardwy .Początkowo świetnie się bawiły. Dni mijały im na rozmowach
o wszystkim i o niczym, na leniwym wylegiwaniu się na plaży oraz na długich spacerach po okolicy. Wszystko wydawało się takie idealne, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Pod koniec wyjazdu Marysia tak po prostu wyjechała, nie mówiąc nic przyjaciółkom. Nawet ich gospodyni była zdziwiona. Dziewczyny zdezorientowane całą sytuacją próbowały się z nią skontaktować, ale ta nie odpowiadała, zupełnie się od nich odcięła. Lena i Marta długo jeszcze rozpamiętywały ten wakacyjny wyjazd. Nie mogły i chyba dalej nie mogą zrozumieć zachowania swojej jak im się wtedy wydawało przyjaciółki. TAMTE DNI, TAMTE NOCE uświadomiły im, że osoba, którą uważały za swoją najlepszą przyjaciółkę, której powierzały swoje najskrytsze sekrety tak naprawdę nią nie była. Wykorzystywała każdą z nich dla swoich własnych celów. Czy jeszcze kiedykolwiek dziewczyny będą umiały zaufać komuś tak jak ufały Marysi?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6
diablica321
13-02-2018 22:21
To miały być niezapomniane wakacje. Razem z przyjaciółką wybrałyśmy się na wczasy do Bułgarii, na tę podróż odkładałam przez cały rok. Z niecierpliwością wyczekiwałam daty wyjazdu, miałam wrażenie, że czas wlecze się jak ślimak. W końcu nadszedł upragniony dzień. Drugiego dnia urlopu poznałam przystojnego Bułgara, wpadł mi w oko, ja jemu chyba też. Po trzech dniach „przypadkowego” spotykania się zaprosił mnie na imprezę. Zgodziłam się, bo co niby miałam do stracenia? W końcu były wakacje, czas zabawy i szaleństwa. Poszliśmy do najlepszego klubu, a on stawiał mi drinki jeden za drugim, chyba urwał mi się film, bo gdy się obudziłam, byłam w jego pokoju. Nie pamiętałam nic z poprzedniego wieczoru. Dimityr uśmiechał się do mnie i mówił, że się we mnie zakochał. Resztę pobytu spędzałam z ukochanym, na plaży i w łóżku. Kiedy się żegnaliśmy obiecał, że odwiedzi mnie w Polsce. Po powrocie zachowywałam się jak wariatka, nie myślałam o niczym innym tylko o nim, wspominałam TAMTE DNI, TAMTE NOCE, kiedy byłam szczęśliwa. Po miesiącu okazało się, że jestem w ciąży, dzwoniłam do niego, ale nie chciał ze mną rozmawiać, powiedział mi, że ma rodzinę, a ja ze swoim dzieckiem mam iść do diabła. Wtedy myślałam, że świat mi się zawalił, zostałam sama i w dodatku w ciąży. Załamałam się, widziałam wszystko w czarnych barwach. W tym roku minęły trzy lata od tamtego wydarzenia, a ja na nowo odkrywam co to szczęście, bo nie ma nic piękniejszego, jak widok własnego roześmianego dziecka.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 148
BooyaaMoon
13-02-2018 23:02
Trwaj chwilo, jakże jesteś piękna!
J.W Goethe "Faust"
To były dwa upalne miesiące spędzone u babci na wsi. Dni wypełnione odkrywaniem cudowności tego prostego świata, noce zajęte rozpoznawaniem konstelacji tego rozgwieżdżonego nieba. Pytasz o konkrety. Nie jestem w stanie udzielić ci satysfakcjonującej odpowiedzi. Pamiętam tylko ulotne detale jak wietrzyk targający delikatnie firankę w pokoju na poddaszu, gdzie spałam, nużące godziny symfonii much latających od okna do stołu, kojąco chłodny nurt rzeki obmywający nasze bose stopy i sad. Sad szczególnie zapadł mi w pamięć. Pamiętam poranek, kiedy wymknęłam się z domu babci i spotkałam z tobą, właśnie w sadzie dziadka, pod lasem. Słońce na wschodzie powoli, nieco nieśmiało wychylało się zza łąk, lekka jak woal mgła przytulała się do ziemi, a my boso brodziliśmy między jej smugami. Pamiętam krople rosy drżące na rumianych, pełnych słodyczy czereśniach i pamiętam jak ginęły w twoich ustach. Sok spływał ci po wargach jak krew. A później smak czereśni przepływał między nami. Upłynęło dużo czasu, słońce w pełnej krasie wstąpiło na niebiosa, a my, zarumienieni jak te głupie czereśnie, wracaliśmy z powrotem. Ja do babci, ty do swojej Gdyni.
I już nigdy później nie jadłam czereśni, a każdą muchę, która wtargnęła do mojego pokoju zabijałam lewym klapkiem. I już nigdy żadne wakacje nie były tak piękne, jak TAMTE DNI, TAMTE NOCE spędzone na wsi razem z tobą.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 132
Zuzanna
14-02-2018 13:17
Pojechaliśmy do Czech w zeszłym roku,
Z dala od ludzi, z dala od tłoku,
Odpoczęliśmy wtedy wspaniale,
Nie nudząc się przy tym wcale!
Było ciepło, pięknie, słonecznie,
Czułam się wtedy bardzo bezpiecznie.
Nawet pływając po rzece rowerem,
Czułam się pewnie i dobrze za sterem.
Teraz gdy dni zimne i siedzę pod kocem,
Wspominam TAMTE DNI, TAMTE NOCE!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 192
paula
14-02-2018 15:06
Leżę obok Ciebie, a na Twojej spokojnej, śpiącej twarzy wędrują promienie porannego słońca, które przebijają się przez w pośpiechu zasłonięte wieczorem rolety i przypominam sobie TAMTE DNI I TAMTE NOCE, od których wszystko się zaczęło. Upalne i duszne lato w betonowym mieście, gdzie nawet w nocy nie można było znaleźć chwili wytchnienia od męczącego w ciągu dnia słońca. Gdzie jak zwykle, już odkąd skończyliśmy 6 lat, całe wakacje spędziliśmy razem. Nierozłącznie. Teraz już nie jako małe podlotki, ale szesnastolatkowie, którzy uważają, że cały świat jest w zasięgu ich dłoni. Dni i noce zlewały się w jedno, a my wspólnie pomagaliśmy sąsiadom za parę groszy, aby później kupić lody w osiedlowym sklepiku. Popołudniami jeździliśmy metrem nad zalew, aby choć na chwilę uwolnić się od palącego płuca i piekącego skórę upału. Wieczorami pomagałeś mojej mamie przy kolacji, a ja siedziałem przy stole próbując uchwycić na papierze Twój zawadiacki uśmiech czy kształt Twoich dłoni. A gdy tego lata, w dniu moich urodzin, zrobiłeś pierwszy krok (zawsze byłeś odważniejszy, nie oszukujmy się) i Twoje usta delikatnie musnęły moje, wiedziałem, że nigdy nie zapomnę tych dusznych i lepkich od potu dni, gdzie żar tygodniami lał się z nieba i tego co one ze sobą przyniosły. Oddanie, miłość, czułe słowa wypowiadane w chwilach uniesienia, pierwsze „Kocham Cię”, pożądanie i obietnice dzielenia życia razem do końca naszych dni. Kilkanaście lat później i wciąż jesteśmy nierozłączni.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 902
Cassie
14-02-2018 15:45
Niewielka sypialnia z trzema dużymi oknami po mojej lewej stronie sprawiała wrażenie, jakby chciała mnie zgnieść. Niemożliwy upał i ciężkie powietrze - od tego nie mogłam uciec nawet w cieniu. Ciepłe, żółte promienie słońca wpadały przez szpary w żaluzjach, oświetlając stojące pośrodku pokoju łóżko i kładąc na mnie pasiaste wzory. Wysunęłam rękę nieco dalej, by wpadła w prostokątną plamę światła; na palcach poczułam delikatny powiew powietrza. Opierając głowę wygodniej, westchnęłam cicho. Od dziś oficjalnie można uznać wakacje za rozpoczęte. Nieznaczny uśmiech sam wykwitł na moich ustach. Wokół mnie był tylko nieznośny upał - niezwykły jak na początek maja - ciężkie powietrze i cisza, którą po chwili rozdarł dźwięk powiadomienia o nowej wiadomości. Schowałam głowę z powrotem w zacienioną część sypialni i zamrugałam kilkakrotnie, próbując pozbyć się jaskrawych plam spod powiek. Chwyciłam do ręki telefon i otworzyłam wiadomość od Maureen. "Posłuchaj obydwu piosenek. Druga z nich wyszła dopiero dzisiaj!" Niżej wyświetlały się linki do dwóch utworów nieznanego mi do tej pory zespołu. Miniatury pokazywały kilkoro Azjatów, a skoro już wsiąkałam w tę kulturę, to czemu by nie spróbować czegoś nowego? Odtworzyłam obydwie, jedna po drugiej. W chwili, gdy usłyszałam pierwsze dźwięki, miałam wrażenie, że serce bije mi mocniej. Nagle nie chodziło o przygniatające mnie letnie upały. W tamtej chwili maj nie istniał. Byłam tylko ja i muzyka wokół mnie. Zaczęłam wypytywać Maureen o zespół, szukać o nich więcej informacji, przesłuchałam wszystkie albumy i z niecierpliwością czekałam na każdą kolejną piosenkę. W tym roku minie trzy lata, odkąd moje serce odkryło, że może bić inaczej. Wszystko zaczęło się tamtego majowego dnia. TAMTE DNI, TAMTE NOCE - wszystko było jak sen, jak obrazy Moneta. Przez muzykę nie mogłam spać, dzięki muzyce tworzyłam i w bojowym stroju oczekiwałam kolejnego dnia. Miłość nie musi oznaczać szaleństwa do drugiej osoby. Miłość może oznaczać fascynację sztuką, inną kulturą i siedmioma młodymi mężczyznami, którzy z każdym dniem udowadniają, że ciężko pracując, można osiągnąć sukces. Nawet zaczynając od zera i początkowo tylko krążąc po mieliźnie. Dziś nasze są całe oceany.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 109
GutatoLama
14-02-2018 16:17
Ostatnie wakacje były dla mnie wyjątkowe z kilku powodów. Zdecydowaliśmy się z grupą przyjaciół polecieć na niecały tydzień do Włoch. Byłam podekscytowana, bo była to moja pierwsza prawdziwa wycieczka zagranicę samolotem, pierwszy raz na lotnisku. Poza tym pierwszy raz jechałam na wakacje ze znajomymi. Spędziliśmy w Apulii wspaniały czas, zwiedziliśmy Bari i okoliczne miasta, poznaliśmy się lepiej. Wieczorami, kiedy było już ciemno, zawsze chodziliśmy na plażę, żeby zamoczyć nogi w Adriatyku i napić się wina za 3 euro. Ostatniego wieczora siedziałam na piasku i wpatrywałam się w wielki, rozświetlony statek płynący po morzu na tle czarnego nieba i pomyślałam, że zawsze będę wspominać TAMTE DNI, TAMTE NOCE jako swoją pierwszą "dorosłą" wycieczkę, która będzie miała specjalne miejsce w moim sercu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 205
smoku4737
14-02-2018 17:00
Sierpień jest miesiącem, w którym ulatniamy się na Islandię. Dosłownie ulatniamy, bo wsiadamy w samolot, a kilka godzin później brniemy przez mokre ulice Rejkiawiku na rowerach. Nasz cel to okrążyć całą wyspę i... To w zasadzie tyle. Nie mamy żadnego noclegu, liczymy na gościnność mieszkańców i na to, że w razie gdyby jej zabrakło, nasze namioty wytrwają letnie islandzkie deszcze. Nasz plan polega na okrążeniu wyspy, poznaniu jej natury oraz naszej wytrzymałości, bo drogę pokonujemy wynajętymi rowerami, a z sobą targamy 58-litrowe plecaki z liofilizowaną żywnością owiniętą co najmniej setką kurtek wiatrówek. Pokonanie wyspy zajmuje nam ponad dwa tygodnie, gdy styrani siadamy na wilgotnym piasku na jednej z czarnych plaż niedaleko punktu, w którym mamy zakończyć przygodę z Islandią. Słońce zachodzi bardzo wcześnie, dni są krótkie i wyczerpujące. Ale gdy TAMTE DNI, TAMTE NOCE znów pojawiają się po latach w moich snach jako odległe, zamglone wspomnienia czuję, że nie tęsknię za upałami w Polsce. Ani wtedy, ani teraz, gdy codziennie mogę przejeżdżać Islandię rowerem. W dodatku swoim własnym!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd