Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
852146 czytelników
1870 dyskusji
118280 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Kurtyna w górę! Budzik w siódmej minucie! - wygraj książkę "Złe serce".

Kurtyna w górę! Budzik w siódmej minucie! - wygraj książkę "Złe serce".

Kiedy Cassie i Ethan odnajdują szczęście, na scenę wkracza nowa para. Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu. Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz.

 
Elissa pracuje w teatrze jako inspicjent – odpowiada za techniczną i organizacyjną stronę spektaklów. Zostańcie na chwilę swoimi osobistymi inspicjentami! Opiszcie fragment swojego dnia z perspektywy osoby koordynującej jego przebieg. Kurtyna w górę, światła włączają się punkt o 7 rano, na pierwszym planie łóżko i... gdzie jest aktor?!  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Złe serce - Jacek Skowroński

Złe serce

Autor: Leisa Rayven

Kiedy Cassie i Ethan odnajdują szczęście, na scenę wkracza nowa para. Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu. Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz. „Od tej historii zakręci wam się w głowie”. KATY EVANS „Ta książka zachwyciła mnie od samego początku, a gdy skończyłam ją czytać, zachwyt trwał nadal. Zakochałam się w Leisie Rayven i reszta świata też powinna!” COLLEEN HOOVER

Regulamin
  • Konkurs trwa od 6 lutego do 13 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo .
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 202
Bury
11-02-2018 11:35
Dzień w dzień to samo. Śniadanie w pracy, słodka bułka, albo kanapka z kiszonym ogórkiem. Potem drugie śniadanie czyli to samo co na pierwsze tylko w większej ilości. Szybki obiad, zbyt wiele tłuszczu na patelni, za dużo aromatycznych przypraw. Wieczorem byle jaka kolacja, potem piwo albo szklaneczka burbona z colą. A ja muszę sobie z tym wszystkim radzić. Jestem wątrobą Burego, beze mnie Bury umarłby od toksyn zgromadzonych w organizmie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 380
Alicja
11-02-2018 23:35
Koc ma zsunąć się na ziemię odsłaniając obłą łydkę. Ze snu wybudza ją chłód, budzik jedynie dopełnia dzieła. Jest złoty zimowy poranek, światło słoneczne odbija się od śniegu i zalewa skromny pokój przez okno po lewej stronie. Wstań, znajdź stopą najpierw prawy kapeć, a dopiero potem lewą lewy, chociaż wcale nie jesteś przesądna. Zbudujemy Twoją postać na niuansach charakteru, to będzie opowieść psychologiczna. Teraz jesteś już w kuchni. Pijesz pierwszą kawę, której mocny aromat podnosi ci włoski na przedramionach, nikt nie zwróci uwagi ale w czuj się w to. Bierzesz łyk i po namyśle dorzucasz jeszcze trochę cukru. Nie tak! Jesteś leworęczna, mieszaj drugą ręką. Wyciemniam słońce, teraz znajdujemy się w typowej ślepej łazience w starym bloku. Codzienna rutyna. Prysznic pomijamy, nie chcemy skandali, pochylasz się nad umywalką i płuczesz usta po umyciu zębów. Tonik matujący do cery, krem na dzień i szybkie przeczesanie włosów. Potykasz się o dywanik w korytarzu, potem ubierasz się za tamtym parawanem, bo jesteś nieco staroświecka. Budujemy klimat – puśćcie dźwięk ruchu ulicznego jeszcze zanim ona przekręci klucz i otworzy drzwi. Nie masz się na co oglądać, ale wiemy, że każdy to robi, więc zrób to i ty. Wyszło bardzo sprawnie. Wołajcie Mirka, zaraz wchodzi. A ty już szykuj uśmiech. Akt II.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
wrzos
12-02-2018 16:19
Inspicjent: Kurtyna w górę!
Pokój pełen książek, niepościelone łóżko.
I: Gdzie ona jest?!
Kurtyna opada, po czym się podnosi i pojawia się Wrzos tuszująca w pośpiechu rzęsy, spoglądająca w stronę kuchni i mikrofalówki, na której wyświetla się godzina. W tle stół, na którym stoi kubek z połową kawy.
W. włącza w salonie telewizor.
Godzina na mikrofalówce zmienia się z 6:59 na 7:00.
W. zmierza do pokoju dziecięcego i budzi córkę.
W: Wstań kochanie, już czas do przedszkola.
Dziecko przewraca się na bok, mówiąc:
C: Spać.
Jednak usłyszawszy w tle dźwięk telewizora, C. budzi się. Idzie do łazienki, po czym siada przed telewizorem, w którym wyświetlana jest bajka.
W: Proszę, tu masz ubrania. - W. podaje córce ubrania, które ta zakłada.
I: Czesanie! Dziś warkocz.
C. siada na kolanach W.
W tym czasie z pokoju dziecięcego wychodzi druga dziewczynka, trzymająca kocyk i ssająca palec.
C2: Mama, pić!
W: Już, momencik...
W. robi coś do picia dla C2. Gdy C2 wypija wszystko, W. ubiera ją. Zbiera worki ze śmieciami i stawia przy drzwiach. Zakłada córkom buciki, kurtki, czapki itd. Wkłada C2 do wózka. Narzuca na siebie płaszcz i gruby szal.
I: Sprawdzić wodę, gaz, okna!
Po sprawdzeniu wszystkiego W. wychodzi z córkami z domu. Zamyka drzwi, wyrzuca śmieci i ruszają w stronę przedszkola.
I: Lista zakupów! Zapomniałaś!
W: Oj, znowu. Pamiętam, co mam kupić.
I: Ech, znów wróci z czekoladą. A po ziemniaki będzie musiała iść jeszcze raz.
Godzina zmienia się z 7:59 na 8:00.
Kurtyna opada.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 730
nata5551
13-02-2018 00:15
Godzina 5.45 pora wstawać i brać się do roboty. Przecież dzisiaj premiera nowego przedstawienia.
Godzina 7.00 jak do tej pory bez problemów. Wszystkie rekwizyty na swoim miejscu, na scenie łóżko, ale gdzie aktor? Trzeba szukać aktora, pewnie jest w garderobie.
Godzina 7.30 Wszystko gotowe próbę czas zacząć. Tyle, że pojawiły się problemy z prądem, więc musimy sobie jakoś radzić. Szybko, gdzie są latarki? Oby tylko włączyli prąd przed premierą.
Godzina 11.00 Nadal brak prądu. Aktorzy marudzą.
Godzina 17.00 została godzina do premiery, nadal brak prądu.Czy premiera zostanie odwołana? Oby nie.
Godzina 17.50 Na szczęście jest już prąd, a na sali zbiera się już widownia. Wszystko gotowe, aktorzy obecni i gotowi do pracy. Rekwizyty sprawdzone i ustawione na miejscach. Teraz tylko trzymać kciuki.
Godzina 18.00 Kurtyna idzie w górę, ostatni raz sprawdzam w głowie czy wszystko z listy zadań jest odhaczone.
Godzina 20.00 Kurtyna opada. Goście wychodzą. W końcu koniec. Czas pogratulować zespołowi dobrej pracy.
Godzina 23.00 nareszcie w domu. Czas iść spać. Kilka godzin błogiego spokoju. A jutro? Jutro pewnie kolejne problemy, przecież trzeba ogarniąć cały ten bałagan i przygotować się do kolejnej próby.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 183
Violetka
13-02-2018 10:52
Na środku sceny stoi białe łóżko w kutej ramie. Wśród dziesiątek poduszek i dwóch grubych kołder leży ona, a obok jej mąż i dwuletnia córka. Niebawem zadzwoni budzik, ale ona, pogrążona we śnie, nie ma o tym pojęcia. Jedną ręką obejmuje swoje śpiące dziecko, a drugą trzyma róg kołdry. Przez szparę pomiędzy zasłonami wpada snop światła oświetlający kawałek łóżka.
Dzwoni budzik. Kobieta bardzo szybkim ruchem łapie telefon i wyłącza alarm. Zamyka oczy i znowu się kładzie. Historia powtarza się 3 razy. W końcu, po pływie 20 minut, przeciąga się i powoli, tak, by nie obudzić męża i córki, wstaje z łóżka. Otula się puchowym szlafrokiem i leniwym krokiem zmierza do kuchni, gdzie robi sobie herbatę. Szybko, by uniknąć chłodu poranka, ubiera się, ściąga włosy w kucyk i tuszuje rzęsy. Gdy zakłada płaszcz słyszy płacz dziecka. Z westchnieniem ściąga płaszcz i idzie utulić córkę. Mąż dalej śpi.
-Kochanie, wstawaj
Mąż coś mamrocze i nakrywa głową poduszkę.
-Maaamusiu, nie do pracy!- krzyczy dziecko. Kobieta próbuje je utulić
Mąż w końcu podnosi głowę i próbuje uspokoić dziecko.
-Mamusia niedługo wróci, kupi niespodziankę- kobieta szczebiocze to dziecka jednocześnie wycofując się w kierunku drzwi
-Tak się nie robi, tak się nie robi!- Krzyczy dziewczynka przytrzymywana jedną ręką przez zaspanego ojca.
Kobieta w biegu zakłada płaszcz i wybiega za drzwi. Opiera się o nie, a po policzku płynie łza. Poprawia makijaż i wyrusza do pracy...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 172
mmizi
13-02-2018 14:54
Aktor już od godziny jest na nogach. Szósta rano, głośny budzik, Marlena wstaje bez ociągania się i szybko zalicza poranną toaletę. Schodzi na dół, wypija wcześniej przygotowaną wodę z cytryną i ubiera adidasy, kurtkę, czapkę i biegnie. Zwykle biega po dziesięć kilometrów. Zawsze walczy ze sobą po drodze, widać ogromne zmęczenie, jednak po ukończonym biegu satysfakcja na twarzy jest silniejsza. Półgodzinny spacer z psem jest dla niej formą relaksu, następnie przychodzi czas na odświeżenie i zmianę adidasów na szpilki. Czas do pracy! Praca to kolejne osiem zalatanych godzin. Wszędzie jej pełno, zawsze bierze sobie na głowę za dużo i wieczorem, po przyjeździe do domu jest wykończona. To nie oznacza, że dzień się kończy. Czas na kolejne ćwiczenia, przygotowanie kolacji dla siebie i najlepszego przyjaciela - psa. Późny wieczór jest już tylko dla niej i dla dobrej książki. Wszystkie bolączki z całego dnia są zapominane właśnie podczas relaksu z lekturą. Każdy dzień jest podobny, jednak ta rutyna nie chce się jej znudzić.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 99
ZaBOOKowana
13-02-2018 22:23
Przygotowanie rekwizytów i sceny przez inspicjenta:
1) Przestawić budzik o godzinę do przodu.
2) Śnieżnobiały,, wykrochmalony fartuch aptekarski z najwyższą skrupulatnością pozgniatać, wymiętolić, zniekształcić i gorliwie ukryć pod stertą ubrań rozłożona na krześle.
3) Wszystkie płaskie i wygodne buty rzetelnie rozparowac, a jeden z tej najwygodniejszej pary starannie schować.

Przedstawienie zwane ŻYCIEM czas zacząć! Kurtyna w górę!
6.00
K.F leniwie przewraca się na drugi bok.
7.00
Jazgot budzika. K.F machinalnie wyłącza go dłonią, po czym zerknąwszy na wyświetlacz LED wyskakuje z łózka jak oparzona. Krzyczy, chwyta się za głowę.
K.F.: Powinnam wstać godzinę temu! Nie zdążę umyć włosów!
( Inspicjent odhacza poranne zaspanie w scenariuszu- scena zaliczona pomyślnie)
KF z impetem wpada do łazienki. Chwyta szczotkę do zębów i przesuwa nią czterokrotnie w ustach. Włosy przeczesuje palcami i zawiązuje gumką. Wraca do pokoju i zaczyna się po nim rozglądać uważnie i panicznie jednocześnie. W nagłym olśnieniu podchodzi do krzesła pełnego ubrań. Każdą sztukę bierze w dłonie i dokładnie ogląda po czym odkłada na łóżko obok. Jako ostatnią rzecz podnosi aptekarski fartuch. Ogląda go bacznie wzrokiem krytycznym i oceniającym.
KF: Psia kość! Nie wystąpię w czymś takim przed pacjentami! Ubiorę fartuch kierowniczki, chyba ma taki sam rozmiar.
( Służbowe ubranie wygląda jak wyszarpane z gardła wściekłemu buldogowi- scena odhaczona)
Bierze dwie sztuki z odrzuconego wcześniej odzienia i w panicznym pośpiechu nakłada na siebie komicznie machając przy tym kończynami.
7:25
Przenosi się do przedpokoju. Ubiera jeden but- płaski i sznurowany. Strzela oczami dookoła i zamiast na upragniony but jej wzrok pada na zegarek.
KF: Kurza kosteczka! Jeśli natychmiast nie teleportuje się do pracy jestem skończona! Spróbuję jednak poprowadzić auto w szpilkach!
(Buty niesparowane- scena odhaczona)
Zgrabnie wsuwa nogi w nowowybrane obuwie i lekko potykając się z wychodzi.
Koniec aktu I.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 96
Tusia3210
13-02-2018 23:25
Kurtyna w górę!

Sceneria przedstawia niewielki pokój z małym łóżkiem pod oknem. Na stoliku nocnym, wśród szklanych butelek stoi budzik, wskazujący godzinę 6.59. Już za chwile zegar wybije godzinę siódmą, podnosząc hałas i budząc znajdującą się w niespokojnym śnie istotkę. Tym czasem możemy na spokojnie przyjrzeć się sypialni. Obok łóżka stoi drewniane biurko, zaś nad nim pojedyncza półka z książkami. Na przeciwległej ścianie wisi ogromne lustro, pod nim figuruje mahoniowa komoda. Sufit pokryty jest szkicami ludzi i roślin.

Dźwięk budzika przecina ciszę niczym brzytwa, lecz nie wywołując zamierzonego efektu. Nic się dzieje, nic się nie porusza. Powoli sekundy zmieniają się w minuty, mimo to irytujący odgłos nie ustępuje. Nagle, czyjaś ręka wystrzelona jak z procy, uderza w budzik i równie szybko znika. Uśpiony zegar, może spać spokojnie aż do następnego poranka. Z ust aktora wymyka się udręczone westchnienie. Postać powoli wykopuje się warstw pościeli, opuszczając ciepłe schronienie. Deski łóżka skrzypią pod ciężarem zmęczonego ciała, palce stóp zagłębiają się we włóknach miękkiego dywanu. Siada na nieposłanym łóżku i przeciąga się. Koszula, którą ma na sobie posiada duże plamy zaschniętego keczupu z przed paru dni. Potrząsa burzą miedzianych loków, starając się obudzić. Wstaje chwiejnie, niepewna swoich kroków i podchodzi do komody. Szybko przebiera się w standardowy strój zbuntowanej nastolatki. Przed lustrem zakłada ogromne okulary zasłaniające pół twarzy, więc nie możemy zobaczyć jej twarzy. Zza sceny możemy usłyszeć czyjś krzyk, wołanie.

-Anastazja! Znów się spóźnisz!

Kurtyna opada, tylko po to by chwile później znów się podnieść. Tym razem widzimy starą, ale czystą kuchnie, taką jaką możemy znaleźć w przedwojennych kamienicach. Przy kuchence gazowej stoi kobieta w średnim wieku w fartuszkiem i włosami zebranymi w koczek. Energicznie porusza ręką, przekładając naleśniki na talerz. Anastazja w tym czasie zajmuje miejsce przy niewielkim stole i popija gorącą czekoladę. Gdy matka stawia przed nią placki , chętnie się w nie wgryza. Uśmiecha się wdzięcznie do rodzicielki, z policzkami napchanymi jedzeniem. Gdy kończy jeść bezgłośnie żegna się, bierze torbę i trzaska drzwiami.

Następuje zmiana scenerii. Tym razem Anastazja siedzi na krześle, słuchając nudnego wykładu, Ręką podtrzymuje głowę, starając się nie usnąć. Okazało się, że administracja nie jest takim ciekawym kierunkiem, jakim miała być. Bazgrze coś nieczytelnie w notatniku, starając się zabić nudę.

I znowu zmiana. Teraz aktorka pracuje w kawiarni, uśmiechając się uroczo do klientów, robiąc kawę i krojąc ciasta. Mimo wszystko w jej uśmiechu widać nieszczerość. Zmęczenie i senność coraz bardziej zaprzątają jej myśli. Gdy po raz trzeci upuszcza talerz, kierownik zmiany puszcza ją wcześniej do domu z wiadomością, że nie dostanie dzisiaj dniówki.

Anastazja siedzi na łóżku, pośród podręczników. Zaraz wybije północ, a ona ma ogrom materiału do nauki na jutro. Sama nie wie za co zabrać się najpierw, więc próbuje wszystkiego po trochu. Nie wychodzi jej to. Ziewa, idzie do kuchni po kawę i wypija ją, mając nadzieje, że chociaż trochę odsunie senność. Wraca się uczyć. Jest druga. Ziewa już średnio co dwie minuty, powinna iść spać. Myśli, że jeszcze trochę, że na pewno da radę. Jest trzecia. Mała istotka leży pośród książek, usnęła w pozycji w jakiej się uczyła, trzymając brulion na zgiętych kolanach. Głowa poleciała jej w dół, twarz zasłaniają jej włosy. Rano obudzi się z nieznośnym bólem szyi i z paniką, że jednak nie zdążyła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6
soopeel
13-02-2018 23:31
(Uwaga zaczynamy!)
Plaża, słońce, szum fal, piękne kobiety...
(Wybiega córka!)
Tata! tata! tata!
Wskakuje do mnie na łóżko, sen prysł. Patrząc na mnie rozbrajająco niewinnym wzrokiem, mówi -tata, tammm, wskazując malutkim palcem salon, a w nim stertę zabawek.
No tak, pomyślałem, przecież jest już siódma. Za każdym razem gdy mnie tak budzi jakoś nie potrafię się na nią gniewać, albo być zły, wręcz przeciwnie, rozczula mnie jej dziecinna szczerość.
(Wychodzicie z pokoju i idziecie do łazienki!)
Myjemy szybko rączki i buzie, resztę czasu poświęcamy na wygłupianiu się i zabawę z wodą, bardzo lubi tego typu rozrywkę.
(Dobra, starczy, przechodźcie do kuchni!)
-co jemy? Zapytałem
-mniam
-czyli jajecznica.
Na każde inne danie jak na razie też mówi "mniam". Uśmiecham się i myślę o tym , że mogłaby już nie dorastać, pozostać taką jak teraz, półtora roczną dziewczynką z wielkimi niebieskimi oczami i kręconymi blond włosami, które sprawiają mamie kłopot podczas rozczesywania.
(Wchodzi babcia!)
Zabiera małą do siebie do kuchni, będzie chwila na zrobienie sobie kawy. Może nawet jakieś pięć minut?
Przysiadłam na chwilę z filiżanką mocnej espresso, nauczony doświadczeniem wiem, że na większe napoje i tak nie będzie czasu. Popijając kawę przywitałam się z żoną. Dzięki WhatsApp'owi dowiedziałem się, że u niej w pracy wszystko w porządku.
(Wybiega córka!)
No to sobie posiedziałem. Mruknąłem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1872
LubimyCzytać
14-02-2018 12:47
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace:

Szyszka
Pat
Dejziaczek
wrzos
Viola

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
wrzos
14-02-2018 14:20
Bardzo dziękuję i gratuluję pozostałym laureatom :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1872
LubimyCzytać
14-02-2018 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd