Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
852146 czytelników
1870 dyskusji
118280 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] W tym moja nadzieja - wygraj książkę "Zemsta i przebaczenie. Bezkres nadziei".

W tym moja nadzieja - wygraj książkę "Zemsta i przebaczenie. Bezkres nadziei".

Piąty tom cyklu "Zemsta i przebaczenie" II wojna światowa dobiega końca. Europa podnosi się ze zgliszcz i czuć powiew wolności. Jednak nie dla wszystkich oznacza to koniec kłopotów, a z biegiem czasu następuje głęboki podział nowego świata. Los rozdziela czwórkę bohaterów i każdego z nich stawia przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, a brzemię wojny odciska na ich życiu bolesne piętno. Czy uda się pokonać rosnące mury, a miłość i przyjaźń wygrają z nienawiścią i egoizmem, gdy ludzkie ścieżki wyznacza historia? Ucieczki nazistów, stalinowskie rządy, kołymskie gułagi i walka o władzę, a gdzieś pomiędzy toczące się życie zwykłych ludzi.

 
Choć Joanna Jax nie zgotowała swoim bohaterom spokojnego losu to po wyniszczającej wojnie czworo przyjaciół może z odrobiną nadziei oczekiwać lepszego jutra, lepszego świata. A w czym Wy pokładacie nadzieję? Jaka jest pierwsza rzecz, która przychodzi Wam na myśl?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Zemsta i przebaczenie. Bezkres nadziei - Jacek Skowroński

Zemsta i przebaczenie. Bezkres nadziei

Autor: Joanna Jax

Piąty tom cyklu "Zemsta i przebaczenie" II wojna światowa dobiega końca. Europa podnosi się ze zgliszcz i czuć powiew wolności. Jednak nie dla wszystkich oznacza to koniec kłopotów, a z biegiem czasu następuje głęboki podział nowego świata. Los rozdziela czwórkę bohaterów i każdego z nich stawia przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, a brzemię wojny odciska na ich życiu bolesne piętno. Czy uda się pokonać rosnące mury, a miłość i przyjaźń wygrają z nienawiścią i egoizmem, gdy ludzkie ścieżki wyznacza historia? Ucieczki nazistów, stalinowskie rządy, kołymskie gułagi i walka o władzę, a gdzieś pomiędzy toczące się życie zwykłych ludzi.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 lutego do 12 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Videograf.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 5
ev89100
12-02-2018 07:43
Dobre, niecodzienne pytanie, na które by odpowiedzieć trzeba na chwilę przystanąć. Pokładam nadzieję w ludzi. Niezmiennie, od lat. Mimo tego, że mnie zawodzą, popełniają błędy, zachowują się głupio i niestosownie. Wiem jednak, że każdy ma prawo do błędu, naprawienia tego co zepsuł i próby odbudowania utraconego zaufania. Wierzę więc w ludzi. Ludzi niedoskonałych i tych, którzy potrzebują więcej niż jednej próby, by nauczyć się tego, co właściwe.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 154
Avicularia
12-02-2018 08:53
Ja już od wielu lat pokładam nadzieję w tym, że ludzie na całym świecie obudzą się z letargu i zrozumieją, że mamy tylko jedną Ziemię. Ciągłe niszczenie i dewastacja naszej planety powoli zabiją ją a przy tym i nas samych. Innej Ziemi mieć nie będziemy, dbajmy o to,co jeszcze nam zostało
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 659
Olena
12-02-2018 10:08
Nadziei zawsze szukam w różańcu. Wbrew pozorom nie jest on przeznaczony jedynie dla babć z ciemnogrodu stojących nad grobem. Sznur koralików wraz z gorącą modlitwą ratują mnie zarówno w drobnostkach, jak i problemach większego kalibru, kiedy cały świat w jednej chwili wali się na głowę. Oczywiście różaniec nie jest rozbudowaną wersją naiwnego zaklęcia abrakadabra. Nie wystarczy też odklepać określonej liczby zdrowasiek, aby wszystko się jakoś ułożyło. To tak nie działa. Sama długo nie mogłam tego pojąć. Byłam przekonana, że Maryję muszą strasznie nudzić te same słowa modlitwy powtarzane w kółko przez tysiące ludzi na świecie każdego dnia, a ja jako enta osoba w kolejce nie doproszę się jej uwagi. Może moje problemy są mniej ważne? Może spotyka mnie zasłużona kara? Może nie zasługuję na łaskę? Może nikt tam u góry mnie nie słyszy? Głupie myśli odbierały mi nadzieję. Czułam się zawiedziona. Z czasem Maryja z Bozi, która grozi palcem stała się po prostu mamą, do której biegnie się z każdym smutkiem. Mamo, zbiłam kolano! Mamo, misiowi oczko odpadło! Mamo to, mamo tamto. Kiedyś tak zawracałam głowę swojej rodzonej mamie. Jeśli ona miała do mnie niewyczerpaną cierpliwość, tym bardziej Matka Boża da radę. I nie ma nic niestosownego w powierzaniu jej swoich spraw. Ani tych błahych, ani ciężkich. W pierwszej kolejności biegnie się przecież do mamy. Z niczym nie da się porównać takiej siły spokoju wewnętrznego i ogromu nadziei, gdy wiesz, że nie jesteś pozostawiony sam bez opieki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 381
kuzo
12-02-2018 22:15
Ja tez. Glownie pokladam nadzieje w Bogu, ale pukan do niego przez moje swiete kobiety: sw. Terese z Lisieux, ktora kierowala moim zyciem, choc o tym nie wiedzialam (chyba rodzice ja o to poprosili, ale juz nie zyja i nie moge zapytac, wnioskuje tylko na podstawie dokumentow, jakie po nich zostaly), sw. Urszula Ledochowska i Matka Boska. Pozdrawiam
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 183
Violetka
12-02-2018 13:22
W miłości. Wiem, wiem, może jestem beznadziejną romantyczką, ale dla mnie miłość zawsze będzie najważniejsza. Pieniądze raz są, raz ich nie ma, na zdrowie wielkiego wpływu nie mamy, rodzina bywa różna. Ale miłość jest naszą siłą, a przynajmniej moją. Lubię kochać i być kochaną i jeśli mam spełnione te dwa warunki, to czuję, że jestem niepokonana. Mam męża, który jest dla mnie wszystkim, czuję jego miłość i oddanie, a także wsparcie i wiem, że razem możemy pokonać wszelkie trudności. Wiele razem przeżyliśmy, przeżyliśmy bardo ciężkie chwile, brak pieniędzy, rodzinne wojny, ale jakoś staraliśmy ochronić siebie nawzajem. Razem jesteśmy silni naszym uczuciem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 384
AurelieSetnei
12-02-2018 15:48
Obecnie pokładam nadzieję w zmianach.
Czasem w życiu następuje taki moment, gdy albo tkwimy w jednym punkcie albo chwytamy nadarzające się okazje. Ja wychodzę z założenia, że jeśli mam już czegoś żałować, to podjętych decyzji a nie niewykorzystanych szans.
Dlatego zostawiam to, co było i zmieniam swoje życie pod każdym względem. Praca, związek, miejsce (kraj) zamieszkania - wszystkiemu mówię au revoir! Patrzę daleko przed siebie i liczę na to, że moje decyzje będą słuszne a przyszłość pozytywnie mnie zaskoczy. Świat stoi otworem, trzeba jedynie spróbować swoich sił i go podbijać! :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 294
yanko
12-02-2018 16:32
Coś co nie jest bieżące mieszka w sferze marzeń. Będąc realistą uśmierca się złudzenia, to że coś zaraz nagle… - nie możliwe (choć bywa, że niemożliwe zdarza się).
Są sytuacje, w których tylko długość trwania bytu daje szanse na to, że coś wydarzy się na pozytyw. Coś kiedyś na linii czasu, co być może na drodze w resztę dni zapisane jest w jakimś punkcie, do którego jeszcze się nie dotarło i to coś, to coś dobrego, żeby już nie być nadmiernym optymistą i nie rzec, że "pięknego".
Więc nadzieja zasadniczo zamieszkuje przyszłość, ale można mieć tylko nadzieję, że dotrze się do punktu w którym ona naprawdę jest. Nadzieja na spotkanie nadziei być może kreuje paradoks, ale nawet jeśli jest to coś, co jeśli nawet jest tylko urojone, to pozwala łatwiej znosić wredną rzeczywistość. Pierwsza myśl w temacie nadziei, to oklepany banał ze ścieku kontrkultury, który nie daje jej szans, to tani slogan - "No Future", ale gdyby odrąbać "No", to wegetacja daje szansę nadziei. Trwanie jest nadzieją na lepsze trwanie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6
soopeel
12-02-2018 21:54
Pokładam nadzieję w... ludziach, w to, że nie każdy dla pieniędzy jest wstanie zrobić wszystko, żeby moja córka nie musiała czuć odrazy z powodu nieludzkich odruchów, a także w to, że w tej naszej gonitwie przystaniemy na chwilę i pomyślimy o sobie samych. Może to utopijne? Ale wierzę w ludzką mądrość, która kiedyś w końcu musi wziąć górę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 173
Flaming
12-02-2018 22:05
Ja pokładam nadzieję w nauce, która czyni życie lepszym. To nauka spowodowała, że wynaleziono wiele leków czy szczepionek dzięki którym wiele chorób udało się wyeliminować. To nauka doprowadziła do powstania Internetu, radia i telewizji. Dzięki nauce ludzie nie są analfabetami i mogą czytać oraz pisać. Nauka jest odpowiedzialna za to, że samochody jeżdżą, statki pływają, a samoloty latają. Pokładam w niej nadzieję, jednocześnie wierząc, że zostanie wykorzystana przez ludzi odpowiedzialnych i dobrych.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Asiuchna
12-02-2018 22:59
Pokładam nadzieję w tym, że w końcu i dla mnie zaświeci słońce, że może uda się wygrać książkę, że będzie lepsze jutro, że coś mi się powiedzie i ktoś doceni to, co robię, jaka jestem, a okruszek szczęścia przyleci i do mnie, los otuli mnie wreszcie delikatnym szalem splecionymi z nici pomyślności, radości, zrozumienia, zadowolenia, sprawiedliwości. Kiedy mi jest ciężko, tracę powoli nadzieję, z odsieczą przybywa mi moja osobista nadzieja w postaci najbliższych: dzieci i męża oraz mamy, która swym ciepłym głosem pełnym uczuć zawsze pomaga. Nadzieja uśmiecha się do mnie gdzieś z daleka, ale póki co nie mogę jej odnaleźć, zbliżyć się i tylko widzę, jak macha mi w oddali, bezkresie, a ja wyciągam do niej dłonie. Nadzieja umiera ostatnia, a ja nadal w nią wierzę i nie przestanę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
nadziusia
13-02-2018 10:31
Moja nadzieja związana jest z tym, że w mojej najbliższej rodzinie skończą się w końcu choroby. Jak to się w końcu skończy to reszta się ułoży, bo nie ma nic gorszego w życiu niż brak zdrowia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd