Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
836254 czytelników
1827 dyskusji
116188 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Dziwy w sieci - wygraj książkę "Przeglądarka. Felietony poufałe".

Dziwy w sieci - wygraj książkę "Przeglądarka. Felietony poufałe".

Autorkę inspiruje zwłaszcza to, w czym nie zawsze uczestniczy sama, a jedynie zauważa – zwłaszcza w Internecie. Czasem czuje się jak Calineczka wśród mięśniaków i próbuje rozszyfrować w jaki sposób kodują oni swoje plany treningowe, czasem szuka możliwości spowiedzi online, a czasem zgłębia tajniki stron oferujących styl życia bez jedzenia. Często sama testuje skuteczność niektórych ofert, często wrodzony sceptycyzm staje się barierą, by tego nie robić. Jedno jest pewne – strona wyszukiwarki internetowej jest ustawiona na jej komputerze jako strona startowa.


Z powodu częstego używania przez nas narzędzia jakim jest Internet, książka Anny Janko i jej cykl felietonów w magazynie „Zwierciadło” nosi tytuł „Przeglądarka”. Internet stał się dla wielu osób centrum życia towarzyskiego i zawodowego. Chociaż korzystamy z niego nieprzerwanie, nadal zaskakują nas jego możliwości i... użytkownicy. Co Was najbardziej dziwi w użytkownikach Internetu?


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Przeglądarka. Felietony poufałe - Jacek Skowroński

Przeglądarka. Felietony poufałe

Autor: Anna Janko

Precyzyjnie – jak laserem. Czule – z głębi serca. Z realu i z przestrzeni wirtualnej. Zawsze – w punkt. Jak na poetkę i pisarkę przystało, Anna Janko patrzy na świat oczami szeroko otwartymi na doznania, na chwile i spina je słowami w obserwacje. Annę inspiruje wszystko, a zwłaszcza to, w czym nie zawsze uczestniczy sama, a jedynie zauważa – zwłaszcza w Internecie, bo to z powodu częstego używania przez nas tego narzędzia książka i cykl felietonów w magazynie „Zwierciadło” zaczerpnęły tytuł. Buszowanie w Internecie może dostarczyć wiedzy, rozrywki – a dla Ani jest źródłem nieustającej inspiracji. Czasem czuje się jak Calineczka wśród mięśniaków i próbuje rozszyfrować w jaki sposób kodują oni swoje plany treningowe, czasem szuka możliwości spowiedzi online, a czasem zgłębia tajniki stron oferujących styl życia bez jedzenia. Często sama testuje skuteczność niektórych ofert, często wrodzony sceptycyzm staje się barierą, by tego nie robić. Jedno jest pewne – strona wyszukiwarki internetowej jest ustawiona na jej komputerze jako strona startowa.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 6 grudnia do 12 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Zwierciadło.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1107
Patrycja
07-12-2017 11:22
Dziwią (niekiedy przerażają) mnie użytkownicy, którzy zamiast iść do specjalistów lub po prostu samemu pomyśleć, szukają porad w internecie
Na przykład:
-matki, które szukają porad zdrowotnych w internecie zamiast u lekarza: np. „Moje dziecko połknęło guzik, czy się martwić czy nic nie robić?”, „ Witam mamusie, czy słyszałyście o atoMowym zapaleniu skóry? U mojego synka stwierdzili te chorobę, co mam robić?”; porady typu: „Jestem w ciąży, znacie jakieś ładne imię dla dziewczynki? Czy mogę mogę mojej córce dać na imię Grażynka? (boje się powiedzieć o tym pomyśle mężowi, bo to ponoć obciachowe imię. A mi się podoba.)”, „Błagam, pomóżcie!!!!: który świeżak jest najfajnieszy?”, „Jak pofalować włosy mikserem? Czy to bezpieczne?” itd.
Aha: i nigdy nie przestaną mnie zadziwiać ludzie, którzy w sobotę mają status na fejsbuku: „dzisiaj sobota” czy „sobota” (oczywiście tyczy się to każdego dnia tygodnia);)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2706
Ela
07-12-2017 12:25
Nadal dziwi mnie, że niektórzy sądzą, że w internecie są bezkarni i anonimowi. Ktoś sądzi, że może mnie obrazić i nikt nie jest w stanie go znaleźć. Wyższym poziomem głupoty jest pisanie obraźliwych treści ze swojego profilu na facebooku pod własnym nazwiskiem. Jestem wielkim przeciwnikiem hejtu w internecie, ale także oddzielenia hejtu od burzliwej dyskusji. Zawsze pisząc coś na stronie zastanawiam się czy mogłabym to powiedzieć na żywo, żywej osobie. Jeżeli wiem, że nie to nie napiszę tego w internecie. Niestety niektórzy nie mają takich hamulców. Dziwi mnie zdziwienie osób, które dostają pozwy za opinie wyrażone w internecie. Na szczęście coraz więcej osób decyduje się na to.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
agasam9
07-12-2017 13:20
Obnażanie się z prywatności i relacjonowanie na "fejsie" wszystkich wydarzeń z życia, na prawdę WSZYSTKICH. Przeglądając fb jestem pewna, że głupota ludzka nie ma granic!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1321
Monika
07-12-2017 14:49
Siedzi człowiek przy komputerze, podłączony do internetu, buszuje po serwisach społecznościowych, forach i nie wiem gdzie jeszcze. Cały cyberwszechświat w zasięgu ręki, www.google.pl stroną startową przeglądarki, Wikipedia tylko o jeden krok dalej.
Siedzi człowiek i czyta to, co inni przed nim napisali. I trafia na słowo, którego nie rozumie. Albo wcześniej tego dnia trafił na takie słowo w książce. Albo usłyszał w telewizji, w radiu, od nieznajomego na przystanku.
Siedzi człowiek przy komputerze, buszuje po serwisie społecznościowym, ale gdzieś w tle jego procesów myślowych błąka się słowo lub sformułowanie, które gdzieś napotkał, którego nie rozumie, ale które rozumieć chciałby.
Słowo tłucze się o czaszkę tak długo, aż człowiek postanawia coś z tym zrobić, postanawia zaspokoić ciekawość i poznać znaczenie nieznanego.
Siedzi człowiek przy komputerze, jest akurat na jakimś forum. Pisał o czymś innym, ale przecież może i o tym! Człowiek zadaje swoje pytanie, prosi dobrych ludzi o pomoc i wyjaśnienie tego, czego nie zrozumiał, a co chciałby poznać.
Czeka. I czeka. I czeka na odpowiedź.
Jeśli ta się nie pojawiła i jeśli następnego dnia wciąż jej nie ma, to podbija wątek i czeka dalej. Albo zapomina o sprawie.

A przecież wystarczyło zapytać wujka Google'a i cioci Wikipedii. Odpowiedź w kilka sekund. I raczej nie gorsza niż uzyskana od losowego użytkownika jakiegoś przypadkowo wybranego forum.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 343
Jędrek
07-12-2017 15:30
Komputer jest dla mnie wielkim osiągnięciem XX wieku, a sieć Internet jego kontynuacją u schyłku XX i początku XXI wieku. Dlatego tak trudno mi zrozumieć jak dzięki Internetowi rozpowszechniane są w społeczeństwie różne pseudonaukowe bzdury. Jedną z najgroźniejszych jest ruch „Antyszczepionkowców” podważający powszechne już nieomalże na całym świecie szczepionki zapobiegające wielu groźnym chorobom. Właśnie sukces tych szczepionek, które wyeliminowały zagrożenie tak, że nikt już nie pamięta co było wcześniej przyczynił się pośrednio do odwagi z jaką ludzie odważają się nieszczepić własnych dzieci nie zdając sobie sprawy z zagrożenia. Jednak spokój nie jest wieczny i jeśli zbyt wielu ludzi pójdzie w ich ślady to te choroby powrócą i na nowo będą siały śmierć.
Ta postawa antyszczepionkowców przypomina trochę prymitywne zwierzęta, którym nie da się wytłumaczyć przeznaczenia chochli i garnka i będą ich uparcie używały do okładania się.
To oczywiście nie jedyne budzące grozę wykorzystanie internetu. Innym jest chociażby wykorzystanie Facebooka przez tajne służby Rosji do nakłaniania głosowania na Trumpa. Sposoby były bardzo prymitywne i oszukańcze. Zdumiewa mnie, że ludzie dawali się tak łatwo nabrać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 471
Adrianna
07-12-2017 17:16
Najbardziej dziwi mnie w użytkownikach internetu zatracanie pośród megabajtów, pikseli i plików swojego własnego zdania. Lajkują i szerują to, co szerują wszyscy. Jeden krzyknie, że coś jest genialne - krzyczy i reszta. W błyskawicznym tempie schodzi lawina tak samo hejtu, jak i orgazmicznej uciechy. A jeśli jest grupa A, to bardzo szybko pojawia się grupa B. Obie twardo kibicujące idei, o której często nie mają zielonego pojęcia. Ale w grupie raźniej, więc do rangi boga internetów można wynieść każdego. A kiedy przychodzi chwila refleksji, komu chciałoby się to wszystko odkręcać? Przecież jutro będzie kolejny news, który przykryje nasze, chociaż wcale nie "nasze" zdanie. Będzie kolejna szansa na ustrzelenie jakiegoś ciekawego newsa, może tym razem celniej? Mamy czas.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
kaarolaa0
07-12-2017 23:07
Szczerze? Absolutnie nic mnie już nie dziwi w użytkownikach Internetu. Wydaje mi się, że widziałam już wszystko - miłość, nienawiść, pogróżki, głupotę, kradzieże i czego dusza zapragnie. Ludzie myślą, że są anonimowi w Internecie, jednak mylą się, a Ci co o tym wiedzą - bardzo często zapominają.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 547
foxterier16
07-12-2017 23:52
Dziwi mnie jak łatwo idzie nam akceptować każdy regulamin w internecie. Bezmyślnie klikamy akceptuj bez zadania sobie trudu, aby przejrzeć chociaż jak zostaną wykorzystane dane osobowe.
Innym ciekawym aspektem internetu jest to, jak różne strony mogą obserwować naszą aktywność w internecie, przeglądać prywatne rozmowy i maile. Wiele osób nie jest nawet świadoma tego ile informacji o niej jest przechowywanych i wykorzystywanych bez jej wiedzy, nawet jeżeli jedynie w celu dopasowania reklam. Fascynuje mnie jak łatwo we współczesnych czasach akceptujemy taki stan rzeczy, takie pogwałcenie prywatności, a wręcz nawet zrzeczenie się jej. Totalnie dobrowolne.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 30
Gosiaczek
08-12-2017 10:33
Najbardziej dziwi mnie ich chęć pokazywania całego swojego życia publicznie.
Ludzie nie mają potrzeby zachowania swojej prywatności, tylko całe życie udostępniają do publicznej wiadomości wszystkich dookoła. Zapominają czym w ogóle jest prywatność.
Dziwi mnie, że dla niektórych ważniejsze jest oznaczenie na społecznościowym portalu, że jest się z kimś w związku niż faktyczne w tym związku bycie. Dziwi mnie, że wystarczy mała sprzeczka, a Ci sami ludzie pierwsze co robią to zmieniają status związku.
Dziwi mnie publiczne wyciąganie brudów. Nie udało się w małżeństwie... Nie ta para pierwsza i pewnie nie ostatnia. Ale po tylu latach wspólnego życia powinniśmy się godnie rozstać. Kłócić się można w cztery oczy, a nie pod postami, które wszyscy czytają.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 858
Maja
08-12-2017 12:39
Mnie dziwi najbardziej to, jak ludzie pragną pokazywać nierzeczywiste życie na instagramie czy facebook'u. Robią godzinną sesję zdjęciową, by napisać, że "odpoczywam". Za wszelką cenę chcą być perfekcyjni. Może dotyczy to także mnie i nas wszystkich wpadających w pułapkę internetu, bo każdy nie lubi być krytykowany i źle oceniany... ale u niektórych to podpada pod chorobę. XXI wiek pokazuje, jak za pomocą zdjęć można stworzyć własne pseudożycie, po to by zaistnieć i być popularnym na portalach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd