Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851242 czytelników
1867 dyskusji
118052 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Życie na nowo - wygraj książkę "Historia Adeli".

Życie na nowo - wygraj książkę "Historia Adeli".

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz. Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.


Adela porzuca słoneczne Włochy, by wrócić do Polski i na nowo odnaleźć samą siebie. Trudno zrozumieć jej decyzję, gdy prawdopodobnie wielu z nas marzy o ciepłym morzu i słonecznej pogodzie. Jaki nietypowy kierunek obralibyście, gdyby przyszło Wam, tak jak bohaterce powieści, porzucić dotychczasowe życie i na nowo zbudować własną tożsamość? Uzasadnijcie swój wybór.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Historia Adeli - Jacek Skowroński

Historia Adeli

Autor: Mag­da­lena Knedler

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz. Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 grudnia do 12 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Novae Res.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1935
Audrey
12-12-2017 16:25
Życie jest podróżą, która zawsze prowadzi do domu...

Gdziekolwiek się udam, ojczyzna zawsze zostanie we mnie. Tu są moje korzenie, tutaj dorastałam i zdobywałam życiowe szlify. To świat, który znam i który jest bardzo bliski mojemu sercu. Nie wyobrażam sobie opuścić moich ukochanych Mazur na zawsze.

Co zatem? Wybrałabym życie Wagabundy. Jest tyle miejsc inspirujących umysł, tyle kultur pełnych tajemnic do odkrycia, tyle ciekawych osób do spotkania. Chciałabym w każdym miejscu pomieszkać jakiś czas, a potem ruszyć dalej, ciągnąc za sobą nie walizki, lecz bagaż fantastycznych doświadczeń.

Swoją podróż zakończyłabym w Hallstatt. To przepiękne austriackie miasteczko ma wszystko czego mi potrzeba: jezioro, góry, nieziemskie widoki, urocze domy przycupnięte na zboczu. Idealne miejsce, aby zresetować swoje negatywne emocje, odnaleźć harmonię w duszy i żyć w zgodzie z naturą. I miałabym blisko do Opery Wiedeńskiej na Koncert Noworoczny, który od lat jest moim wielkim marzeniem :)

Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 191
kryminalnyswiat
12-12-2017 16:47
Z całą pewnością wybrałbym ponownie słoneczną Italię, a konkretnie wieczne miasto-Rzym. Spędziłem w tym kraju trzy miesiące swojego życia i byłem po prostu zachwycony. Motylki w brzuchu spowodowały, że wróciłem do Polski i oczywiście nie żałuję tego wyboru. Gdybym miał jednak okazję, to chętnie przeniósłbym się ponownie na jakiś czas do Rzymu. W tym mieście człowiek nie może się nudzić. Cudowna pogoda, życzliwi ludzie, urokliwe miejsca, czego można oczekiwać więcej od świata? Włosi
spotykani na ulicach są uśmiechnięci, nie narzekają, żyją pełnią życia. Myślę, że w dużej mierze wpływ na ich pozytywne usposobienie ma piękna pogoda. Wyobraźcie sobie, że Polska leży w tym samym rejonie co Italia… Już jesteście nad Morzem Tyrreńskim? Macie jakieś powody do narzekania? Jestem przekonany, że nie. Dlatego, kiedy masz jakieś poważne problemy, nie jesteś w stanie opanować negatywnych emocji, warto spakować walizkę i udać się na Półwysep Apeniński. Ja robię tak za każdym razem i
wierzcie mi, że moje nastawienie do świata zmieniło się diametralnie.
Nawet największy pesymista pokocha Włochy i Włochów! Uwielbiam ich za cudowne jedzenie, ach palce lizać!, za słońce i słoneczną reakcję na obcokrajowców, za niepowtarzalną architekturę i zapierające dech w piersiach widoki!
Chciałbym się dowiedzieć, jaki był powód powrotu Adeli do Polski. Dlaczego porzuciła rajską Italię? Być może coś mnie łączy z tytułową bohaterką. Na pewno jednak jesteśmy zgodni, że Włochy są cudownym miejscem na ziemi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
karolina27
12-12-2017 17:35
Chciałabym uciec od zgiełku miejskiej dżungli, znaleźć w końcu chwilę oddechu i zostać we swoimi myślami sam na sam. Uwielbiam naturę i dzięki kontaktowi z nią czerpię siły oraz się relaksuję, dlatego na miejsce zbudowania na nowo swojej tożsamości wybieram duńską wyspę Bornholm. Co ma ona w sobie takiego? Byłam tam raz i poczułam się jak w domu. Mieszkańcy wyspy są sympatyczni i nie ma ich tam tak dużo. Wszyscy się uśmiechają, są pomocni i przyjaźnie nastawieni do "obcych". Ale ludzie to nie wszystko. Najbardziej jednak przyciąga mnie ta wspaniała przyroda. Z jednej strony majestatyczne klify, które łączą się z morzem, z drugiej piaszczyste plaże, a w środku lasy- doskonałe miejsce na spacery i zaczerpnięcie świeżego, czystego powietrza, pomiędzy starymi bukami, dzikimi skałami i jeziorkami. Miasteczka są malownicze i sielankowe bez pośpiechu i pogoni za czasem. Nawet klimat sprzyja tam zamieszkaniu. Zimy są tam łagodne, jest niewiele opadów, w lecie jest to jedno z najbardziej nasłonecznionych miejsc w całej Skandynawii. Dla mnie to wymarzone miejsce z domkiem nad brzegiem morza, gdzie każdego dnia szum morza budzi mnie o świcie, a wieczorem podziwiam przepiękne zachody słońca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
PrawilnyPolak
12-12-2017 19:10
Zbyt lubię słoneczny klimat by zrozumieć Adelę. Ja wyjechałbym na Majorkę. Myślę, że wyspa pomogłaby mi w odnalezieniu siebie i zbudowaniu od nowa. Od dziecka fascynują mnie wyspy i chciałbym na jakiejś zamieszkać. Majorka wydaje mi się idealna - uwielbiam hiszpański. Jeden z najładniejszych języków świata.
¡Hola Mallorca!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 411
Blodeuwedd
12-12-2017 21:11
Marek Aureliusz twierdził, że należy stworzyć w sobie ustroń wewnętrzną i w niej szukać spokoju, bo nawet wyjeżdżając bardzo daleko, nie uciekniemy od samych siebie...
Właśnie dlatego nie próbowałabym wyjechać na drugi koniec świata. Może na chwilę odwiedziłabym Islandię, Nową Zelandię... ale wróciłabym do Polski i szukałabym wewnętrznej ustroni w sobie samej. Zaangażowałabym się w ważne sprawy - wolontariat, działalność charytatywną, szukając sensu i skupiając się na innych, zamiast tylko na sobie i swoim cierpieniu. Może zmieniłabym miasto, by oderwać się od wspomnień związanych z ludźmi i miejscami, ale przede wszystkim chciałabym zmienić swoje podejście do świata. Robić coś, co ma znaczenie nie tylko dla mnie samej, ale może zmienić życie innych ludzi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 767
ogarbejbe
12-12-2017 21:55
Oparłam się o kamienną ścianę. Niemożliwe bym aż tak się pomyliła. Załkałam w duchu. Przecież jest dokładnie tak jak powinno. Wykonałam wszelkie polecenia. Jest pierwszy września, godzina jedenasta, Londyn, ściana wiodąca na peron 9 i 3/4. Musi mi się udać. Tylko w Hogwardzie znajdę ucieczkę od tego co mnie męczy i przytłacza. Moja sowa nerwowo się wierci w klatce. Spróbuję jeszcze raz, musi się udać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 85
Ewelina
12-12-2017 22:21
W Polsce miejscem do którego chciałabym się przenieść i zacząć wszystko od nowa są okolice Tatr. Chciałabym móc mieć możliwość uciekać w nie na spacery za każdym razem, gdy po ciężkim dniu potrzebowałabym naładować baterie. Co bym tam chciała robić? Prowadzić niewielki, przytulny pensjonat w którym częstowałabym gości moimi przetworami.

Za granicą natomiast chciałabym zamieszkać w USA na Wyspie Sullivana. Niewielki domek biało niebieski na palach z tarasem z tyłu domku z którego rozciągał by się piękny widok na zatokę. Byłoby to wymarzone miejsce do pisania książek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 64
rekinga
12-12-2017 22:57
Dzisiejsze czasy bazują na informacji. Każdy kto nie jest na bieżąco zostaje wykluczony i mało znaczący dla społeczeństwa. Jesteśmy interesujący nie za osobowość, a za to co wiemy i co możemy przekazać dalej. Społeczeństwo plotek, osobowość tablicy informacyjnej i co dalej? Nasza tożsamość zaczyna ginąć. Często próba zadowolenia innych wymusza na nas postawę życia i bycia dla innych, a zapominanie o sobie. Takich momentów możemy uniknąć uświadamiając sobie kim jesteśmy i co jest dla nas ważne. Idealnym do tego celu miejscem, które polecam jest duńska wyspa Bornholm. Znajduje się ona zaledwie 100 km od polskiego wybrzeża i zwana jest Perłą Bałtyku.
Majestatyczna przyroda zachwyci każdego, począwszy od masywnych klifów przez lasy pełne zwierząt i grzybów a skończywszy na spokojnych długich plażach. Tu wszystko ma swój rytm i czas. Dzięki temu można swobodnie skupić się na swoich myślach, poszukiwaniu siebie i swojej tożsamości.
Jednak nasza tożsamość to nie tylko my ale także nasz stosunek do innych ludzi. Na Brnholmie mieszkańcy są bardzo otwarci i serdeczni. Wszystkich traktują jak bliskie im osoby, dzięki temu możemy poczuć się jak część ich społeczności. Nie wykluczają, nie oceniają, nie pędzą w pogoni za informacją. To miejsce gdzie wszystko można zacząć na nowo...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 779
Nat
12-12-2017 23:23
Wyjechałabym do Stanów Zjenoczonych. Zawsze chciałam zobaczyć Nowy Jork, Los Angeles i San Francisco. Ale wybrałabym ten kraj przede wszystkim, gdyż gdybym musiała uciekać z kraju i zbudować na nowo swoją tożsamość, chciałabym wyjechać jak najdalej. Poza tym jest to wielokulturowy kraj i łatwiej byłoby mi wtopić się w tłum.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
14-12-2017 16:38
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:

Niecierpliwa
InBook
Wiedźminka
Yep
Aurora92

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
14-12-2017 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd