Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
866514 czytelników
1950 dyskusji
121470 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Życie na nowo - wygraj książkę "Historia Adeli".

Życie na nowo - wygraj książkę "Historia Adeli".

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz. Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.


Adela porzuca słoneczne Włochy, by wrócić do Polski i na nowo odnaleźć samą siebie. Trudno zrozumieć jej decyzję, gdy prawdopodobnie wielu z nas marzy o ciepłym morzu i słonecznej pogodzie. Jaki nietypowy kierunek obralibyście, gdyby przyszło Wam, tak jak bohaterce powieści, porzucić dotychczasowe życie i na nowo zbudować własną tożsamość? Uzasadnijcie swój wybór.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Historia Adeli - Jacek Skowroński

Historia Adeli

Autor: Mag­da­lena Knedler

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz. Przedziwna i poruszająca opowieść o próbie odkupienia.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 grudnia do 12 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Novae Res.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1341
Monika
07-12-2017 15:51
Jadę w Bieszczady. Bo kocham. Czy potrzebne lepsze uzasadnienie?

Raz w tygodniu schodzę w dolinę do sklepu, do biblioteki i od czasu do czasu na pocztę, żeby odebrać paczki, głównie te z książkami, bo kurier do mojej chatki raczej nie zechce się wspinać, a samochodem nie ma szans dojechać.
Przez resztę tygodnia tylko góry i książki. Czasem książka w górach, na szlaku, kiedy indziej na szlaku zeszyt i ołówek, a czasem tylko szlak. Albo i jego nie, bo bezdroża i ścieżki zwierzyny, choć znacznie trudniejsze, bywają ciekawsze. Ale czasami tylko książka, herbata i ciepły koc, bo góry w deszczu i śnieżnej zawiei zostawiam wilkom, niedźwiedziom i rysiom.

I tylko z Wami kontakt nieco się rozluźni. Nie zerwie się całkiem, bo teraz już nawet w najdzikszych zakątkach Bieszczadów zasięg komórkowy bywa, ale właśnie bywa, zależy od pogody, jest kapryśny i nie zawsze internet uciągnie. A i mnie nie będzie już tak ciągnąć do sieci jak teraz. Jak teraz? Teraz też mnie nie ciągnie. Sieć to ucieczka, od miejskiej szarości i płaskiego horyzontu, od nudy. Z gór nie ucieknę, bo to one są moją ucieczką. One i niebo gwiaździste tak pięknie, jak to się nigdy nie zdarza na naszych nizinach.


Na Mazury będę miała o wiele dalej. Ale raz czy dwa razy do roku mogę dla nich pojechać choćby i na drugi koniec świata.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 222
Niecierpliwa
07-12-2017 16:30
Tybet.
Bo wszystko tam jest inne. Czas płynie inaczej. Oddycha się innym powietrzem. Ludzie inaczej myślą i przyjmują rzeczywistość.
To byłby dobry punkt wyjścia do budowania czegoś nowego - najpierw spojrzeć z boku na wszystko, co było dotychczas, później zostawić to z tyłu - za sobą, by kolejno patrzeć w przyszłość - gdzieś z okolic szczytu świata i ostatecznie znów w ten świat wyruszyć na poszukiwanie czegoś nowego.
Taki kontrast dla prozaicznej Warszawy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 176
mmizi
07-12-2017 16:39
Z Polski uciekłabym zdecydowanie w cieplejsze kierunki, a konkretnie na Bali. Jeśli ktoś chociaż raz widział zdjęcia/filmy z tamtych okolic, to zrozumie mnie bez dalszego czytania. Przede wszystkim jest to całkiem inna część świata, inny klimat, inne zwyczaje, WSZYSTKO inne. Chyba nie znajdę osoby, która nie chciałaby wstać rano, spojrzeć przez okno i widzieć złoty piasek i krystaliczną wodę, a kawałek dalej pasmo wulkaniczne, które zapiera dech w piersiach. Po zagłębieniu się w wyspę można zaobserwować nieziemskie lasy tropikalne, które są takim wachlarzem zieleni i spokoju, że ciężko nie otworzyć ust ze zdziwienia za pierwszym razem. Dla mnie, typowego zmarzlucha najważniejsze jest gorące powietrze, dzięki któremu mogę swobodnie funkcjonować. Pogoda pogodą, ale najpiękniejsze w tym wszystkim są zwyczaje, kultura i ludzie. Chciałabym móc codziennie otaczać się tymi uśmiechniętymi, uprzejmymi i pomocnymi ludźmi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 521
Adrianna
07-12-2017 17:23
Mała, polska wieś. Nikt mnie nie zna, choć znają się tam wszyscy. Może dam się poznać powoli, odkrywając co ciekawsze, lub co bardziej zmyślone kawałki swojego minionego życia. A może wcale mnie nie zauważą? Wkleją jedynie w krajobraz nową osobę, która zamieszkała w domu z historią, zaraz pod lasem. Uciekłabym do prostego życia bez superszybkiego internetu, bez superszybkich ludzi i technologii, która wyłącza w codziennym życiu naszą wyobraźnię i odczuwanie. Tam można byłoby zacząć na nowo cieszyć się każdą drobną rzeczą, dobrą książką, ciepłą herbatą i soczystym jabłkiem. Tam mogłabym uwolnić swoje małe demony i przygarnąć nowe, może trochę mniej straszne. Albo pogodzić się z tym, co siedzi pod skórą i uwiera.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1543
anius90
07-12-2017 19:41
Ja bym bardzo chciała wyjechać do Szkocji. Ten ponury, tajemniczy klimat, zielone wzgórza, olbrzymie fale obijające się o brzeg, wysokie klify omiatane silnym wiatrem. Idealne miejsce na przemyślenie swojego życia. Tylko ja i natura.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 41
dusia89
07-12-2017 19:44
Tylko i wyłącznie Japonia! W tym i w przyszłym życiu. Tam jest moje serce i dusza. Moje jedyne miejsce na ziemi, gdzie na prawdę jestem szczęśliwa. W poprzednim życiu ponoć także byłam Japonką. Nawet wielu Japońskich przyjaciół mi to mówi. Jakie tu napisać uzasadnienie? Czy aby żyć, trzeba pisać dlaczego?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 111
kor_nelka
07-12-2017 21:08
W głowie mam tylko jedno. Afryka. Dla mnie to oczywiste. Czuję, że tutaj nie pasuję, że urodziłam się w nie tym kraju co powinnam. Zawsze podziwiałam Afrykę i ludzi tam mieszkających. W czasach gdy szerzy się rasizm, ja jestem zakochana w ludziach pochodzących z tego kontynentu. Nie odraża mnie bieda, analfabetyzm, szerzące się choroby i brak jakiejkolwiek cywilizacji. Można mnie posądzić o litość. Mimo wszystko według mnie ci ludzie potrzebują o wiele mniej litości od nas. Zróbmy małe porównanie. Oni są szczęśliwi mimo tych wszystkich przeciwności losu, jakie ich spotykają. Ludzie wychowani w Europie coraz częściej cierpią na depresję. Brak słońca? Nie można wszystkiego zwalać na różnice klimatyczne. Coś musi być nie tak skoro różnice są rażące. Uważam, że ten cały wyścig szczurów nie jest nikomu potrzebny, tak jak telefony, tablety czy laptopy. To wszystko niszczy nas nie tylko od zewnątrz, ale i od środka. Zabiera nam cenny czas, którego wbrew pozorom mamy tak mało. W ludziach mieszkających na tych terenach podziwiam to, że gdy coś się psuje oni to naprawiają, a nie wyrzucają. Kocham w nich to, że są tak bardzo muzykalni i jednocześnie wysportowani. Jak to się dzieje, że są szczęśliwi, potrafią wybaczać, kochać, nigdy się nie nudzą, a jednak mają czas na wszystko. Chciałabym, żeby mnie tego nauczyli.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 373
Lucky-Lucy
07-12-2017 23:11
Choć pewnie tak jak wiele osób chciałabym odwiedzić jakąś tropikalną wyspę, gdzie woda jest krystalicznie czysta, owoce słodkie, a słońce gorące jak nigdzie indziej, to jednak wiem, że nie wytrzymałabym tam długo. Tak chciałabym spędzić wakacje. Miejsce w którym mogłabym zostać na dobre to Szkocja. Nie trzeba mi wiele, jakiś stary dom w środku niczego, dobry kawałek drogi od niewielkiego miasteczka. Taki dom w którym czuć historię. A wokół, gdzie tylko sięgnąć wzrokiem, wrzosowiska ciągnące się aż po horyzont. Żadnego warczenia samochodów, telewizora sąsiadów zza ściany albo kłótni tych z góry. Wokół idealny spokój a za oknem słychać tylko szum wiatru i fale rozbijające się o skały. Tak, moja beznadziejnie romantyczna dusza tęskni do takiej krainy osnutej mgłą i tajemnicą, wyjętej prosto ze stronic sióstr Brontë. To mógłby być początek mojej własnej, niesamowitej historii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
kaarolaa0
07-12-2017 23:14
Szczerze mówiąc najciemniej jest pod latarnią, tak więc wcale daleko bym się nie oddaliło. Myślę, że dobrym wyborem dla mnie byłyby nasze polskie góry i tam by mnie nie szukano. W naszym kraju czuję się bezpiecznie i jest mi tu dobrze, nie marzę o tym aby poznawać nieznane mi zakątki świata i nie będę tam tworzyć mojej nowej osoby. Polskie góry byłyby dla mnie totalnym przeciwieństwem codzienności, ponieważ mieszkam nad morzem, ale uwielbiam je. Chciałabym w chatce w górach na nowo zbudować własną tożsamość i uciec od dotychczasowego życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 570
foxterier16
07-12-2017 23:41
Pojechałabym w Bieszczady żeby zostać tzw. zimną duszą.
Chciałabym zostać częścią tych właśnie gór. Poznać wszystkie ich zakątki, wszystkie ścieżki, odkryć ich tajemnice. Mogłabym rozbijać namiot gdzieś pośrodku niczego i w kompletnej ciemności obserwować gwiazdy. W chłodne dni rozpalać ognisko i długo patrzeć w ogień, a wraz z nastaniem świtu ruszyć w dobrze znaną trasę. Mogłabym pomagać zbłąkanym turystom, rozmawiać przelotnie z nieopierzonymi spacerowiczami, czasami zaprosić ich do mojego ogniska i opowiedzieć im niezwykłą historię.
Chciałbym być jednym z duchów gór, ich legendą, ich siostrą. Chciałabym w ciszy i spokoju odnaleźć zagubioną część siebie, odkryć niepoznaną lub zapomnianą część mnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd