Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851677 czytelników
1869 dyskusji
118164 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Prezent dla literackiego bohatera - wygraj ekskluzywny box powieści Yanagihary!

Prezent dla literackiego bohatera - wygraj ekskluzywny box powieści Yanagihary!

Bohaterów „Małego życia” poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Szczęście wydaje się im sprzyjać. JB jest malarzem, Malcolm zostaje uznanym architektem, a Willem robi błyskotliwą karierę aktorską. Najbardziej tajemniczy z nich, Jude odnosi sukces za sukcesem jako prawnik. W przeciwieństwie do przyjaciół nigdy jednak nie wspomina o swojej przeszłości ani o rodzinie. Willem, Malcolm i JB stopniowo odkrywać będą straszną prawdę, która kładzie się cieniem na całym życiu przyjaciela.
 

Amerykański lekarz na wyprawie w niezbadane rejony Pacyfiku dokonuje odkrycia, które odmieni jego życie i cały świat nauki. „Ludzie na drzewach” to niepokojąca, trzymająca w napięciu i tragiczna w wymowie opowieść o zderzeniu odmiennych kultur, stawiająca pytania o granicę między dobrem i złem, altruizmem i egoizmem.

                  
 

Jako nałogowi czytelnicy zapewne macie doświadczenie w obdarowywaniu swoich najbliższych książkami. Zakładamy, że dobranie tytułu do gustu czytelnika macie w małym palcu! Wykorzystajcie swoją bezcenną umiejętność i napiszcie, której z literackich postaci podarowalibyście na święta box książek Hanyi Yanagihary i dlaczego?
 

 

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   

 

Nagrody

Autorzy 3 najciekawszych tekstów otrzymają ekskluzywny box powieści Yanagihary, w którym obok „Ludzi na drzewach” znajduje się „Małe życie” z nową okładką – taką, jaką książka miała w wydaniu amerykańskim. BOX ma charakter kolekcjonerski – Yanagihara napisała do Małego życia specjalną dedykację dla polskich czytelników – odręczny tekst został w książce przedrukowany.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 1 grudnia do 10 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać znaków 1500 ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo W.A.B .
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 56
Ada
07-12-2017 09:38
Box książek Hanyi Yanagihary podarowała bym na święta Tessie z "After", ponieważ uwielbia czytać i na pewno byłaby zadowolona z tego prezentu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 158
kasiam23
07-12-2017 11:33
Niestety do tej pory nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością Hanyi Yanagihary (należałoby to jak najszybciej nadrobić), stąd też jej dopasowanie do gustu czytelnika, którym dodatkowo ma być postać literacka pozostaje nieco utrudnione. Postanowiłam jednak spróbować idąc tropem zapowiedzi wydawniczych wymienionych książek. I tak w odniesieniu do "Małego życia" czytamy "To proza, która w całym swoim pięknie opisuje doświadczenie zła, granice ludzkiej wytrzymałości i tyranię pamięci", z kolei "Ludzie na drzewach" jest książką "stawiającą pytania o granicę między dobrem i złem, altruizmem i egoizmem". Czytając te zdania do głowy od razu wpadła mi myśl o Tatianie Mietanowej z trylogii Paulliny Simons. Bohaterka boleśnie doświadczyła bowiem największego zła tego świata, jakim jest wojna oraz towarzyszących jej konsekwencji, a mianowicie głodu, straty najbliższych członków rodziny, upadku wartości i wiary w drugiego człowieka. Doświadczenia te, jak również trzymająca przy życiu ogromna miłość do Aleksandra, mimo młodego wieku uczyniły z niej silną i odważną kobietę. W poszukiwaniu lepszego życia uciekła do Ameryki, gdzie ze zdwojoną siłą przekonała się o tym jaki wpływ na nas może mieć pamięć, szczególnie ta o traumatycznych przeżyciach. Przeszłość rzucała cień na jej dalsze życie, nawet w momencie powrotu Aleksandra, kiedy w końcu mogli zacząć prowadzić szczęśliwe życie, z dala od Związku Radzieckiego. Dlatego uważam, że box powieści Yanagihary byłby dla Tatiany cennym prezentem, dzięki któremu mogłaby poznać losy innych postaci, ich rozterki i sposoby radzenia sobie z problemami. Może pozwoliłoby to jej spojrzeć na swoje doświadczenia z innej perspektywy, pewne decyzje podjąć inaczej (gdyż mimo swojej siły i odwagi, nie była pozbawiona pewnej naiwności), a przede wszystkim może odnalazłaby sposób na pogodzenie się z przeszłością. Co więcej "Małe Życie" mówi o sile przyjaźni i tym co jesteśmy w stanie dla niej poświęcić, co z całą pewnością zainteresowałoby Tatianę, która z kolei dla miłości była w stanie poświęcić wszystko. Należy również zaznaczyć, że Tatiana bardzo lubiła czytać książki, gdyż były one dla niej źródłem wiedzy, inspiracji, wzruszeń oraz ukojenia. Najlepszym prezentem jaki otrzymała na urodziny, od ukochanego Aleksandra, była właśnie książka.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 633
omagdalena
07-12-2017 11:51
Książkami obdarowałabym Anię Shirley. I bynajmniej nie dlatego, że ją lubiłam - była to najbardziej znienawidzona przeze mnie postać literacka. Denerwowało mnie jej roztrzepanie, popełnianie głupich gaf i użalanie się nad sobą. Miałam ochotę jej krzyknąć: "Jesteś beznadziejna!". W tamtym czasie w moim życiu było tylko hasło: "Jestem realistką twardo stąpającą po ziemi" i wszelkie przejawy bujania w obłokach były niemile widziane. Książki chciałabym podarować Ani w ramach przeprosin za moje negatywne emocje. Wtedy byłam głupim szczeniakiem, niewiele wiedziałam o życiu. Dzisiaj już wiem, że ludzie są różni, mają różne charaktery. Jedni są urodzeni w czepku, inni przyciągają kłopoty. Nauczyłam się być tolerancyjna i wyrozumiała dla pedantów, jak i niepoprawnych romantyków. Dla pracusiów, jak i leniuchów. Przecież sama nie jestem idealna... A poza tym, każda popełniona w życiu gafa jest okazją do pośmiania się z samego siebie - a przecież śmiech to zdrowie! Aniu, przepraszam, że Cię nienawidziłam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5
Sam
07-12-2017 16:22
Jak na święta przystało zaraz do głowy przychodzi mi Ebenezer Scrooge z "Opowieści wigilijnej" Karola DIckensa. Zawsze w okresie świątecznym lubię wracać do tej lektury. Myślę, że tak skąpej osobie należy pokazywać, że można coś komuś dać bezinteresownie. A może tytuły książek skłoniłyby głównego bohatera do chwili refleksji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1339
Monika
07-12-2017 16:32
Nikomu ich nie polecę. I nie dlatego, że nie znam lub nie potrafię sobie wyobrazić odpowiednich dla tych książek czytelników. To nie czytelnika mogę dopasować do książki, ale książkę do czytelnika. Widzę człowieka pierwszy raz w życiu, rozmawiamy piętnaście minut, zupełnie go nie znam, ale przez tę krótką chwilę coś mi przecież o sobie zdradził. I do tego czegoś zdołam jakąś książkę dopasować, może nawet niejedną. A kiedy kogoś znam dobrze, a bohaterów literackich znamy niekiedy lepiej nawet niż najbliższych nam żywych ludzi, to, o ile nie jest analfabetą, mogę mu od ręki wypisać listę kilku lub kilkunastu tytułów idealnie trafiających w jego gust. Ale to dlatego, że ja te polecane przeze mnie książki znam. Naprawdę je znam. Tematykę, główny wątek, wątki poboczne, większość poruszanych problemów, wszystko to, co w danej książce ważne i co może poruszyć czytelnika. I dlatego mając czytelnika, wiedząc o nim cokolwiek, mogę przebierać w znanych mi książkach i znaleźć takie, w których jest to, czego szukam, coś, co tego czytelnika zainteresuje.

Mam polecać te książki? Muszę je najpierw poznać. Nie z reklamy, a z autopsji, muszę je przeczytać, przeanalizować, rozebrać na części. Dopiero wtedy mogę polecać, a i to tylko wtedy, kiedy natrafię na czytelnika, dla którego jedna z tych książek będzie odpowiednia, nie dopasowana na siłę, ale naprawdę pasująca, nie gorzej niż inne, które bym dla niego wybrała.

Chcecie żebym polecała? Dajcie najpierw przeczytać :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 106
Molaksiążkowa
07-12-2017 23:00
Sherlock Holmes!!! To on powinien dostać zestaw książki Yanagihary. Rozwiązały zagadkę starymi sposobami i poznałby nowe. Dogadałby się z „Ludźmi na drzewach” tak jak on to potrafi najlepiej. Nigdy nie zawiódł, spryciarz i człowiek o ponad przeciętnej inteligencji. Już widzę jak doktor Watson zapowiada nowego klienta, a okazałoby się, ze to książki, lektura idealna dla Sherlocka jak i dla jego miłośnika czyli dla mnie!!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Marian_Marian
08-12-2017 09:47
Wysłałbym te książki w przeszłość, do XVIII-wiecznej Francji. To właśnie tam dzieje się akcja powiastki filozoficznej „Kubuś Fatalista i jego pan”. Jak wiemy, bohaterowie tej książki rozprawiają między sobą na szereg tematów, całość splata jednak ich wiara w fatalizm. To właśnie to poczucie, że wszystko jest zapisane i z góry wiadome, czyni życie Kubusia mało istotnym, nawet w jego oczach. Nie zmienia to faktu, że Kubuś to też mędrzec, symbol inteligencji tamtej epoki. Z jego słów można czerpać garściami i adaptować do własnego życia. Bardzo ciekawi mnie, jak zareagowałby na wizję współczesności przedstawioną w książkach Pani Yanagihary. Co myśli o losach Jude’a i innych bohaterów? Pewnie potrafiłby to skwitować jakimś zabawnym tekstem, podejść do tego z należną rezerwą. A może powiedziałby znowu
„- Moje dziecko, czemu tak krzyczysz?
- Bo chcą, abym powiedział A.
- A czemu nie chcesz powiedzieć A?
- Bo jeżeli powiem A, zaraz zechcą, abym powiedział B...”
Bo może właśnie w tym jest metoda, aby czerpać dary milczenia?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Wacek_Placek
08-12-2017 10:13
Dałbym te książki dziewczynce z zapałkami. Nie wiem czy by je przeczytała, być może nie, w końcu czasy były inne, nie zrozumiałaby czym jest internet, szybki samochód czy telefon komórkowy. Była młoda, więc także zawiłości dorosłego życia seksualnego, tym bardziej tak luźnego jak te przedstawione w „Małym Życiu”, nie mogły jej zafascynować Dla osób z tamtych czasów książki Yanagihary to swoista fantastyka naukowa. Niemniej dałbym te książki właśnie jej. Ona, jak nikt inny w literaturze, poznała czym jest ubóstwo, a przy tym była niezwykle oddana i uczciwa. Są tacy bohaterowie, którzy urastają w naszych oczach do symboli. Dziewczynka z zapałkami jest moim symbolem dobra i smutku. Od zawsze chciałem jej pomóc, myślę że takie książki mogłaby z zyskiem sprzedać i zarobić na chleb. A jakby się nie udało, zawsze może się nimi obłożyć i utrzymać ciepło i życie. Bardzo chciałbym jej pomóc.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 411
Blodeuwedd
08-12-2017 12:53
Podarowałabym te książki Tao z "Historii pszczół" autorstwa Mai Lunde.
Żyje ona w przyszłości, w czasach, gdy książki jednocześnie są rzadkie i niemal bezwartościowe. Ludzie muszą ręcznie zapylać kwiaty, by nie umrzeć z głodu, więc nikt nie ma czasu na "głupstwa". Jednak Tao od dziecka czuła niezwykły pociąg do książek, zdobywała je i zachłannie czytała, wyciągając wnioski i zadając sobie pytania, których nikt w tym praktycznym świecie już nie zadawał. Poznajemy ją jako dorosłą kobietę, która musiała porzucić swoje marzenia i ambicje, ale próbuje dać szanse na lepsze życie swojemu synkowi, starając się go uczyć i rozwijać jego inteligencję. Dlatego myślę, że właśnie Tao powinna otrzymać ten zestaw - bo w pełni by doceniła jego piękno, wartość i przesłanie obu książek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 180
jojolinka
08-12-2017 14:21
Moja odpowiedź na to pytanie jest dość nietypowa, ponieważ książki te zaproponowałabym jednemu z bohaterów „Małego życia”- Jude’owi. Chciałabym, żeby ujrzał swoje piękno oczami H. Yanagihary. Chciałabym również, żeby za sprawą myśli ,trosk i wypowiedzi swoich przyjaciół zrozumiał istotę swojego życia oraz odbudował poczucie własnej wartości.
Książki te poleciłabym również, Willowi Traynorowi, bohaterowi powieści J. Moyes – „Zanim się pojawiłeś”. W tym przypadku moim celem byłoby uświadomienie Willowi wartości jaką jest życie.
Chciałabym, żeby za sprawą Jude’a zrozumiał, że nie warto się poddawać- niezależnie od sytuacji. Należy walczyć o każdy dzień i każdą minutę życia, szczególnie wtedy gdy obok jest ktoś, dla kogo jest się sensem życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd