Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
798321 czytelników
1714 dyskusji
109677 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Futrystyczni magowie - wygraj książkę "Złotowidząca. Schronienie".

Futrystyczni magowie - wygraj książkę "Złotowidząca. Schronienie".

Lee Westfall ma tajemnicę. Wyczuwa złoto w otaczającym ją świecie. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, jak potężnym i niebezpiecznym darem została obdarzona. Wie, że w każdej chwili ktoś może go ktoś może odkryć… Lee w końcu znalazła dom. Na terenie, który wybrała, korzystając ze swego niezwykłego daru. Nie tylko złota jest tu pod dostatkiem – w Kalifornii nie brak przyjaciół, którzy, jak ona, szukają swojego miejsca na ziemi, a także miłości. Jefferson, przyjaciel z dzieciństwa, nadal uparcie walczy o jej serce. A Lee stawia coraz mniej zdecydowany opór…


Mamy rok 2217. Wyobraźcie sobie, że posiadacie moc wyczuwania surowców, zapewniających władzę i bogactwo. Jaką siłą władacie? Czy w przyszłości nadal największą wartość będą miały metale szlachetne i paliwa?


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Złotowidząca. Schronienie - Jacek Skowroński

Złotowidząca. Schronienie

Autor: Rae Carson

Drugi tom przygodowo-awanturniczego fantasy pióra bestsellerowej autorki New York Timesa! Lee Westfall ma tajemnicę. Wyczuwa złoto w otaczającym ją świecie. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, jak potężnym i niebezpiecznym darem została obdarzona. Wie, że w każdej chwili ktoś może go ktoś może odkryć… Lee w końcu znalazła dom. Na terenie, który wybrała, korzystając ze swego niezwykłego daru. Nie tylko złota jest tu pod dostatkiem – w Kalifornii nie brak przyjaciół, którzy, jak ona, szukają swojego miejsca na ziemi, a także miłości. Jefferson, przyjaciel z dzieciństwa, nadal uparcie walczy o jej serce. A Lee stawia coraz mniej zdecydowany opór… Nie spałam do rana, czytając tę książkę. Jest intensywna i niepowtarzalna. Zdecydowanie polecam. – Veronica Roth

Regulamin
  • Konkurs trwa od 29 listopada do 6 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Jaguar.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1
Kjpzon
04-12-2017 19:00
Myślę że chciałbym wyczuwać w swoim otoczeniu ziemię nadającą się do rolnictwa. w przyszłości jak i od zawsze jedzenie jest jednym z najważniejszych ,,surowców,,. Ludzie nim handlowali i pozyskiwali go w różny sposób. W przyszłości gdy zabraknie wszystkiego jedzenie będzie kluczowe a żeby wytworzyć jedzenie trzeba posiadać ziemię i to jak najżyźniejszą. Można by było sprzedawać działki rolnicze i wzbogacić się w zastraszającym tempie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 184
Aleksandra
04-12-2017 22:01
Odpowiedź jest prosta: za dwieście lat zabraknie zapewne wody. Coraz bardziej jest eksploatowana do kosmosu, skąd już nie wraca a do życia jest niezbędna. W związku z tym to woda zapewniać będzie wtedy władzę i bogactwo, ponieważ będzie towarem deficytowym. Dlatego bardzo przydatną umiejętnością byłoby wykrywanie złoży wód podziemnych, znajdujących się głęboko pod gruntem, do których to ręka ludzka jeszcze nie dotarła.

Chociaż... szczerze? Nie sądzę, żeby życie na Ziemi miało trwać jeszcze 200 lat.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Wacek_Placek
05-12-2017 09:29
W roku 2217 postęp technologiczny dotarł do swoich granic. Cała potrzebna do życia energia pochodzi z wielkich baterii, emitujących fale elektromagnetyczne do wszystkich urządzeń codziennego użytku – latających samochodów i rowerów, żyjących ścian, podgrzewanych butów, a nawet rozweselaczy. Te wielkie baterie, zamontowane pod powierzchnią ziemi, są z kolei zasilane energią kosmiczną, przesyłaną przy pomocy tuneli energetycznych. Nie potrzeba już górników, szybów naftowych czy paneli fotowoltaicznych. Energia jest czysta i nieskończona. Są jednak inne elementy życia, które uniemożliwiają rozwój cywilizacyjny. Ludzie stali się barbarzyńcami. W nowym świecie nie ma zasad regulujących prawa i obowiązki. Każdy może robić co chce, wiele lat o to ludzkość walczyła i się doczekała. Nie mogą więc dziwić nagminne zabójstwa, najazdy, wszechobecna głupota czy deprawacje. W naszym nowym wspaniałym świecie nie ma własności prywatnej ani pieniędzy. Niestety nie ma też miłości, choć to nie do końca prawda. Są oazy spokoju, miasta które skupiają ludzi kochających siebie. Są to szczelnie zamykane terytoria, do których wejść mogą tylko ludzie o dobrych sercach. Jak ich rozpoznać? Potrafią to nieliczni, ja należę do nich. Chodzę po tym barbarzyńskim świecie i szukam w ludziach dobra. Wierzę, że tylko ono może być odpowiednim surowcem do przetrwania ludzkości.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Marian_Marian
05-12-2017 09:58
Jak będzie wyglądał świat w przyszłości? To pytanie zadajemy sobie od wieków i trudno jasno i klarownie na nie odpowiedzieć. Patrząc na obecny kierunek rozwoju nauki zaryzykuję tezę, że dawne futurystyczne wizje latających samochodów, obsługujących robotów czy lodówek podających gotowe dania są jak najbardziej realne. Oczywiście roboty nie zastąpią ludzi we wszystkim, ale do dokonywania prostych czynności jak najbardziej będą się nadawać, mam tu na myśli np. sprzedaże biletów czy kelnerów. Niewątpliwie świat mechaniczny i elektroniczny będzie zatem się dynamicznie rozwijał. Jednocześnie jestem przekonany, że przestanie istnieć pojęcie surowców konwencjonalnych. Złoża węgla, gazu czy ropy wyczerpią się w ciągu 100 najbliższych lat, potwierdzają to badania. Energia wiatru, wody, ziemi i słoneczna będą z kolei niewystarczające do zaspokojenia naszych rosnących potrzeb. Prawdopodobnie zatem rozwój pozyskiwania energii pójdzie w stronę energetyki jądrowej, co znowu kieruje nas, podobnie jak w przypadku elektroniki, na metale. W przyszłości chciałbym zostać chodzącym magnesem, człowiekiem przyciągającym, a w każdym razie potrafiącym odnaleźć metale z jak największą liczbą atomową. Sądzę, że te metale nie będą pochodzić z wnętrza ziemi. Rozwiną się podróże kosmiczne i źródła surowców poszukiwać będziemy na planetach Układu Słonecznego. Myślę że moją specjalnością będzie Jowisz, to na nim okryję przełomowy metal, z którego powstawać będą cuda robotyki, czysta energia jądrowa i domy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 133
Ania
05-12-2017 11:28
Rok 2217. Technologia rozwinęła swoje skrzydła. Wszystko jest ekologiczne i ekonomiczne. Nikt już nie potrzebuje ropy, gazu, węgla. Energię wytwarza się w zupełnie nowy sposób, nie ingerujący w ekosystem. Ludzie nie mieszkają już na Ziemi, oddali ją w pełni naturze. Nieliczni fanatycy wciąż chcą zachować dziedzictwo Ziemiańskie i walczą o to, aby budynki, które zbudowano przed naszą erą nadal stały na swoim miejscu. Niektórzy z ciekawości przylatują na Ziemię i zwiedzają ją, obserwują zwierzęta, które jak nigdy wcześniej rozwinęły swój potencjał. Zagrożonych gatunków już nie ma. Świetnie sobie radzą bez naszej pomocy. Nauka nie poradziła sobie tylko z problemem wody. Populacja ludzkości rośnie. Jest nas coraz więcej. A zapas wody jaki posiadamy już nie wystarcza. ONZ nie zgadza się na to, aby ograniczyć ilość narodzin. Politycy walczą, aby ograniczenie to wprowadzić. Ludzie jak zwykle są podzieleni co do tej kwestii. Jedni się zgadzają, drudzy grożą buntem i podziałem. Naukowcy próbowali składać wodę z odnajdywanych tlenu i wodoru w kosmosie. Proces ten jednak jest niezwykle kosztowny i czasochłonny. Boimy się, że ludzie będą chcieli zagarnąć wodę z Ziemi, przeznaczoną dla zwierząt, niezbędną do ich życia.
Jako jedyna mam niezwykły dar wyczuwania wody na bardzo duże odległości. W nadziei, że dzięki temu Ziemia będzie bezpieczna, swoje życie poświęciłam na poszukiwanie jej w całej galaktyce. Wraz z nieliczną ekipą przemierzamy układy planetarne w poszukiwaniu nowych źródeł.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5
Sam
05-12-2017 14:30
Zdecydowanie stawiam na moc wykrywania uranu. Pierwiastka chemicznego wykorzystywanego w elektrowniach jądrowych, stanowiących w wielu państwach główne źródło energii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1064
Miss_Joker
05-12-2017 18:04
Budzi mnie jej mocny zapach. Wstaję i idę do kuchni. Liz pochyla się nad gazetą z kubkiem parującego pachnącego naparu. Tylko nieliczni z naszego pokolenia mieli okazję zobaczyć na żywo, a co dopiero spróbować kawy. Jej ilość drastycznie zmalała w 2099, kiedy to blisko 95% plantacji zrównała z ziemią rzadka choroba roślin. W ciągu miesiąca z półek w sklepach zupełnie zniknęły, tak liczne dotychczas, paczki. W jednym momencie, ludzi na całym świecie ogarnęła potworna senność i rozdrażnienie. Współczynnik samobójstw wzrósł o 48% w przeciągu 6 tygodni. Ani moja babcia, ani prababcia, ani praprababcia, nigdy w swoich blisko 100-letnich żywotach nie miały okazji skosztować tego cudownego napoju. Dopiero ja, w wieku siedmiu lat odkryłam, że mój zmysł węchu działa inaczej niż u reszty ludzi. 2 lata zajęło mi odkrycie, jaki zapach towarzyszył mi od najmłodszych lat. Znalazłam wówczas kilka aromatycznych ziarenek w ziemi w parku. Przyniosłam je do domu i spytałam rodziców, co to jest. Wtedy dowiedziałam się, jak cudownym zostałam obdarzona darem. Warto nadmienić, iż aktualnie cena jednego maleńkiego ziarenka potrafi dochodzić nawet do tysiąca dolarów. Muszę Wam jednak wyznać, że tej kawy wcale nie ma na świecie tak mało. Nie bez powodu przecież jej zapach towarzyszy mi bezustannie. Dzięki moim zdolnościom ja i najbliższe mi osoby możemy cieszyć się kawą każdego dnia. Co więcej, handel od czasu do czasu umożliwia mi łatwy zarobek, a dzięki temu jeżdżę lepszym autem niż moje koleżanki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 82
kuska
05-12-2017 21:59
Jest rok 2217. Jesteśmy jedyną grupą, poza Zedulonami, zasiedlającą Ziemię. Zapracowaliśmy sobie na to ciężko, że z czasem Zedulonie zaczęli nas nawet doceniać, zapewnili własność zamieszkiwanych przez nas terytoriów i zaczęli traktować prawie jak równoprawnych partnerów w wymianie. Może to nie jest wiele, może Zedulonie nigdy do końca nie będą nas traktować na równi(bo to, że nas szanują w tej chwili podyktowane jest jedynie naszą wartością rynkową), ale poniekąd jest to i tak dla nas sytuacja korzystniejsza niż za panowania ludzkości. Wtedy bowiem byliśmy jedynie niedorobionymi mutantami, efektem rozwoju świńsko-ludzkich chimer, który wymknął się spod kontroli. Byliśmy przegiętym bankiem narządów.

Zedulonie docenili nasze ryje. Zedulońskie maszynerie najcenniejsze i najwykwintniejsze rzeczy produkują z trufli - poczynając od jedzenia, a na ubraniach skończywszy. Trufli, które tylko my potrafimy znaleźć.

Nie wiadomo do końca, skąd nagle wzięły się takie pokłady trufli na Ziemi (czy raczej: w ziemi). Jednakże, biorąc pod uwagę olbrzymie zniszczenia planety i jej surowców w wyniku ostatniego kataklizmu, sytuacja okazała się nader komfortowa. Zwłaszcza, oczywiście, dla nas.

Mam na imię Pierwszy. Oprócz wrażliwego, czujnego ryja posiadam doskonały słuch chroniący stado przed niesprzyjającymi czynnikami atmosferycznymi i natarciem wroga oraz sztywną szczecinę osłaniającą przed chłodem poranków. Trufle mnie wyzwoliły. Mnie i moje stado.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 99
kor_nelka
05-12-2017 22:18
Nie będę miała mocy wyczuwania surowców, ale dobrych intencji. W przyszłości ludzie biznesu będą niszczeni, przez swoich przeciwników. Będzie ciężko znaleźć osobę, która nie chce cię oszukać, tylko pomóc. W gospodarce ciężko jest się utrzymać, bo przychodzą kolejne osoby, które zrzucają z tej wielkiej piramidy wszystkich, którzy staną im na drodze. W korporacji potrzeba sojuszników, a teraz ciężko znaleźć kogokolwiek, kto grałby czysto. Mimo tego wśród wielu oszustów są pojedyncze osoby o dobrym sercu, którym nie zależy na sławie i pieniądzach. Jak je znaleźć? Wystarczy zadać kilka odpowiednich pytań, obserwować reakcję i zachowanie ludzi. Jednak jest także opcja, że i to zawiedzie. W takim razie tutaj mogą pomóc tylko magiczne zdolności. Nawet jeśli znajdzie się jakiś śmiałek, który chciałby przetestować moje umiejętności - zobaczę to. Uchronię się przed ludźmi, którzy nie życzą mi dobrze i przyciągnę do siebie tłumy. Bo kto nie chciałby wiedzieć czy jego pracownicy są z nim szczerzy?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
kaarolaa0
05-12-2017 22:34
W 2217 roku posiadam siłę, która polega na wyczuwaniu czystej wody - surowca odnawialnego. Od lat ludzie wiedzą, że bez wody nie ma życia. Jak przez tyle lat mogli dopuścić do takich skażeń? Wraz z rozwojem świata, szliśmy i nadal idziemy w kierunku zaniedbywania naszego zdrowia. Już w 2217 roku mamy zanieczyszczone powietrze czy wodę. Nie rozstajemy się a maskami na twarz, a filtry na wodę przestają filtrować tak okrutny SYF i wyniszczamy się od środka. Musimy jednak pić żeby nie umrzeć. Moja siła to wizja - w myślach widzę źródła najczystszych wód, jakich ludzie setki lat nie widzieli. Nabrałam kredytów, wynajęłam profesjonalną ekipę i kopiemy. Kopanie wydaje się nie mieć końca. Jednak za każdym razem znajdujemy źródełko, które jest nadzieją na lepsze jutro - na życie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd