Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
798321 czytelników
1714 dyskusji
109677 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Historia innego kraju - wygraj książkę "Dzieci stamtąd. Nawet ptaki umilkły".

Historia innego kraju - wygraj książkę "Dzieci stamtąd. Nawet ptaki umilkły".

Przejmująca saga o Polskich uchodźcach, którzy w Kanadzie odbudowują swoje życie. Rodzeństwo Pawulskich cieszy się młodością, nieświadome zbliżającej się katastrofy. Wkrótce II wojna światowa ściąga na Europę mrok tak nieprzenikniony, że nawet ptaki zdają się milknąć. Jan i Elżbieta, a następnie Jerzy, pokonują Atlantyk i przedostają się do Kanady. Wyrwani z rodzinnych stron mierzą się z całkiem nowym, obcym i oszałamiającym światem. Dla nich życie dopiero się zaczyna…

 
Kanadyjska autorka Arlette Cousture przyznaje, że jest zafascynowana Polakami i Polską, a „Dzieci stamtąd. Nawet ptaki umilkły” to książka o emigracji, którą zawsze chciała napisać. Wyobraźcie sobie, że Wy również pracujecie nad powieścią osadzoną w realiach historycznych kraju, którym się interesujecie. Gdzie i w jakich latach umiejscowicie swoją opowieść? Jaki nadalibyście jej tytuł? Małe utrudnienie – nie może być to Polska.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Dzieci stamtąd. Nawet ptaki umilkły - Jacek Skowroński

Dzieci stamtąd. Nawet ptaki umilkły

Autor: Arlette Cousture

Przejmująca saga o Polskich uchodźcach, którzy w Kanadzie odbudowują swoje życie. Kraków, rok 1939. Rodzeństwo Pawulskich – Jerzy, Elżbieta i Jan – cieszy się młodością, nieświadome zbliżającej się katastrofy. Wkrótce II wojna światowa ściąga na Europę mrok tak nieprzenikniony, że nawet ptaki zdają się milknąć. Jan i Elżbieta, a następnie Jerzy, pokonują Atlantyk i przedostają się do Kanady. Wyrwani z rodzinnych stron mierzą się z całkiem nowym, obcym i oszałamiającym światem. Dla nich życie dopiero się zaczyna… Dzieci stamtąd to pełen dramatyzmu i emocji fresk rodzinny osadzony w czasach wojennej migracji. To książka niepozbawiona delikatnego humoru oraz wzruszających obrazów tego, co utracone.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 28 listopada do 5 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo WAM.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 82
kuska
03-12-2017 22:03
Dobrą powieść osadzoną w wiarygodnych realiach historycznych jest trudno stworzyć. Pamiętacie powieści Dumasa? Uwielbiałam. To nie tylko był wierny obraz ówczesnej Francji i jej problemów, ale również prawidziwi do kości bohaterowie i mistrzowskie intrygi.

Gdybym jednak sama miała pisać powieść osadzoną w jakichś realiach historycznych, to chyba zaryzykowałabym stworzenie co najmniej karkołomnej trylogii osadzonej w czasach paleolitycznej wędrówki ludów (ściślej: pogranicze paleolitu i neolitu). Myślę, że to byłby niezły materiał na serię, która doprowadziłaby do osiedlenia bohaterów w neolicie. Mogliby wychodzić nawet z Grenlandii, docierając w końcu do ziem bardziej przyjaznych.

Taka koncepcja wydaje mi się szalenie ciekawa. Mi osobiście rozpala wyobraźnię i umysł, bo też i pozostawia sporo domysłów. Któż dzisiaj może być pewien tego, jak faktycznie wyglądało ich życie? Poruszamy się po enigmatycznych tropach, co chwila coś nowego dzieje się na tym tle w nauce, a przecież losy pierwotnych ludzi mogą być tak samo interesujące jak człowieka nowożytnego. Tak samo mogły nimi targać porywy serca, jak zachowywały i w co bawiły się dzieci? Na ile beztroski mogły sobie pozwolić? Jak radzili sobie z niebezpieczeństwami? Na ile godzin snu w ciągu doby mogli sobie pozwolić? A w tle przecież rozgrywały się znaczące zmiany klimatu.

Uważam, że to naprawdę solidna podstawa do stworzenie dobrego materiału. Mogłabym to nazwać "W poszukiwaniu neolitycznego szczęścia".

Drugą z opcji byłaby powieść "Ziemia nie miała koloru". Byłby to romans osadzony na tle wojen maoryskich pomiędzy 1845 a 1872 rokiem. Drażliwa sprawa sprzedawania białym osadnikom własności ziemskiej Maorysów stała się poważną przeszkodą do szczęścia maorysko-białej parze. Czyli zwyczajna, popularna historia, obfita w tarcia na tle rasowym, czerpiąca jednakże z egzotyki Nowej Zelandii i świeżości realiów historycznych kontynentu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
Gosiaczek
04-12-2017 10:48
Ja akcje swojej powieści umiejscowiłabym w latach 20-tych XX wieku na pięknym ranczu, które znajdowałoby się w Teksasie.
Technologie nie były jeszcze tak rozwinięte i praca na ranczu była naprawdę bardzo ciężka, ale także i przyjemna, a ludziom żyło się szczęśliwiej.
Uwielbiam pracę na roli, dlatego zdecydowałam się na ranczo, a romanse i kryminały w tamtych czasach były ciekawsze niż dziś, gdzie poznajemy się na facebooku, a randki polegają na siedzeniu przy jednym stoliku, a patrzeniu w dwa telefony :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 245
Wikitoria1998
04-12-2017 18:36
Moim wyborem byłaby zdecydowanie VIII/IX wieczna Hiszpania. W tym czasie państwo na Półwyspie Iberyjski było częścią imperium arabskiego. Bardzo podoba się koncepcja stykania się kultury arabskiej i hiszpańskiej, które są tak różne od siebie. W książce byłoby wiele intryg, w które wplątałaby się główna bohaterka pragnąca wyrwać się spod muzułmańskiego panowania. Myślę, że nosiłaby ona tytuł „Niepozorna rewolucja”.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1269
anius90
04-12-2017 19:49
Historię osadzilłabym w końcu XIX wieku. Uważam, że to piękny, dostojny, elegancki i klimatyczny czas. Szczególnie w Anglii tamtych lat. Dlatego tam właśnie by się rozgrywała akcja mojej książki. A nazwałabym ją: Mimo braku jej uśmiechu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Mikroskop
04-12-2017 20:12
Życie jest Piękne
Kenia 2017r
O Tym Jak Kenijczycy żyją, ćwiczą i osiągają sukcesy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 50
JoannaNatalia
04-12-2017 20:23
Opisałabym historię małego chłopca z Indonezji. Tego człowieka poznałam osobiście, więc powieść zawierałaby dużą dozę prawdy. Ów chłopiec miał 5 lat, toczyła się druga wojna światowa, a jego ojca wcielono do wojska i wysłano do Chin. Za nim popłynęła matka, ale na statku nie mógł jej towarzyszyć syn, bo cóż z tego że miał 5 lat? Przecież to mężczyzna! Jedna z pasażerek odkryła, że ta urocza dziewczynka płynąca z mamą to "mężczyzna" w przedziale dla kobiet. Chłopca rozdzielono z matką. "Przecież to MĘŻCZYZNA! Przecież to MĘŻCZYZNA!" brzmi w jego uszach do dziś...
Gdy wojna się skończyła, w Indonezji nadal trwało piekło. Holendrzy mieli tam swoje kolonie i nie pozwalali na to aby był to niepodległy kraj. Indonezja nie tolerowała jakiejkolwiek holenderskiej obecności na swoim terytorium i wprowadzono godzinę policyjną. Indonezyjczycy mają ciemny kolor skóry, ale skóra kolegi Bennego miała kolor oliwkowy. Chłopiec prosił swojego przyjaciela aby ten już jechał do domu, ale kolega się nie bał- przecież to jego kraj! To nie on musi się bać! Gdy wracał rowerem do domu został zastrzelony przez rodaka, który pomylił go z dzieckiem wroga...
Tych opowieści usłyszałam sporo. Gdybym zagłębiła się w historię Indonezji, mogłaby powstać ciekawa, wzruszająca powieść. Nie wiem jaki nosiłaby tytuł. Historia chłopca nigdy nie zakończyła się happy endem nawet gdy już był pewien że ułożył sobie życie. Nazwałabym powieść po prostu "Smutną historią Bennego".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 263
anteeekg
04-12-2017 21:20
„Po co białym wąsy?”
Historia osadzona na przełomie XV i XVI wieku opowiadająca historię indiańskich dzieci, które pierwszy raz w życiu widzą olbrzymie, nadpływające pod wielkimi żaglami statki. Pierwsze spotkanie z ludźmi z Europy, którzy docierają do położonych stosunkowo blisko brzegów Zatoki meksykańskiej wiosek. Przybysze na Jukatan przywieźli nie tylko symbol krzyża, piękne tkaniny czy pistolety ułatwiające polowanie… Indianie po raz pierwszy ujrzeli też zarost…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 133
Ania
05-12-2017 11:01
Wybrałabym temat dość trudny - o osiedlaniu się "białych ludzi" na terytorium Ameryki Północnej, czyli tam gdzie w spokoju i harmonii z naturą żyli Indianie. Skupiłabym się na stworzeniu trzech spojrzeń. Pierwsze, z punktu widzenia Indian, z jednej strony zafascynowanych przybyszami, z drugiej przerażonych tym co nieznane i nowe. Drugie z punktu widzenia białych, którzy nie do końca rozumieli Indian, z obawy przed zagrożeniem z ich strony stawiali "mur" nietolerancji. Trzecie spojrzenie byłoby najtrudniejszym do stworzenia i napisania. Dotyczyłoby neutralności, małej analizy psychologicznej, skupiłabym się na wadach postępowania obu stron. Pomocy w napisaniu tego szukałabym u naukowców, historyków i psychologów. Książka miałaby charakter fabularny, czyli składałaby się z opowiadań o bohaterach, konstrukcja książki byłaby podobna do budowy książki "Bursztyny" Zofii Kossak. Czas akcji rozgrywałby się od momentu przybycia Krzysztofa Kolumba na nowe ziemie do czasów współczesnych, pokazujących życie Indian w rezerwatach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 612
Angelika
05-12-2017 11:52
Lata: 1519-1556 - czasy rządów Karola V Habsburga
Miejsce: Hiszpania i Rzym

Powieść pokazuje podboje i rządy Karola V z dwóch perspektyw.

Z jednej strony to dama dworu i kochanka Karola z pochodzenia Polka Joanna Galińska. Opisuje ona frustracje, radości i przemyślenia władcy, jego strategie oraz charakter widziane oczami zakochanej kobiety. Jest wnikliwą obserwatorką i często podpowiada również władcy o swoich pomysłach. Równie często opowiada jednak o intrygach dworu, konfliktach z żoną Karola, strojach i "babskich sprawach".

Druga perspektywa ukazana jest przez księdza polskiego pochodzenia przebywającego w Watykanie blisko papieża. Ksiądz nazywa się Andrzej Stawecki. Opisuje on planowane działania, reakcje na niepowodzenia lub powodzenia papieża, a także jego przemyślenia oraz ogólne poglądy i „kulisy” życia w Rzymie. Jako sprytny i nie rzucający się w oczy „zwykły ksiądz” spisuje wszystkie zasłyszane na korytarzach rozmowy, a także podsłuchane tajne posiedzenia. Z powodu, zmienności rządów papieskich ksiądz Andrzej porównuje oczywiście zachowania i intencje Leona X do zachowań Hadriana VI, Klemensa VII i Pawła III , kończąc na Juliuszu III, po którego śmierci przenosi się do klasztoru w Yuste, gdzie niespełna rok później spotka niespodziewanie Karola V.

Tytuł: Kurtyzana i ksiądz
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5
Sam
05-12-2017 14:32
Tytuł:"Przeciw Francuzom"
Miejsce akcji: Hiszpania.
Czas akcji: 2.05.1808-1813.
Fabuła: Juan i Alberto dwaj bracia, mieszkańcy Madrytu przyłączają się do buntujących się przeciw okupacji francuskiej w ich kraju. Bunt przeradza się w wojnę. Bracia wstępują do wojska by walczyć przeciw Napoleonowi. Ich rodziny każdego dnia zamartwiają się, czy wrócą. Wojna o niepodległość trwa aż 5 lat. Hiszpanie cieszą ze zwycięstw, ale też doznają wielu porażek. W końcu dzięki pomocy Anglii i sojuszu z Portugalią Wellington wypędza armię francuską z Hiszpanii. A rodzina wypatruje czy Juan i Alberto wracają do domu...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd