Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
850850 czytelników
1865 dyskusji
117962 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Lekceważący jak Henryk II - wygraj książkę "Serce królowej".

Lekceważący jak Henryk II - wygraj książkę "Serce królowej".

W 1154 roku Henryk II i jego żona Eleonora Akwitańska, jedna z najpotężniejszych kobiet w Europie, zostają królem i królową Anglii. Podczas gdy Henryk tłumi opór przeciwników i snuje coraz śmielsze plany, ona sprawnie rządzi państwem i opiekuje się coraz liczniejszą gromadką dzieci. Ale pragnie czegoś więcej… gdyby tylko mąż zechciał jej wysłuchać. Jednakże Henryk spycha ją na margines, znajduje młodą kochankę i odmawia żonie należnych praw. W końcu sprawy się komplikują i Eleonora zostaje wplątana w konflikt, który może przesądzić o sprawach królestwa. Oskarżenie o zdradę nie ominie nawet królowej.

 
W XII wieku los kobiety zależał od politycznych układów. Mąż Eleonory Akwitańskiej marginalizuje jej rolę na dworze i lekceważy sugestie królowej. Czy kiedyś napotkaliście na osobę podobną do Henryka II, która za nic miała Wasze opinie? A może byliście świadkiem takiego zachowania? Jak sobie radzić z lekceważącym podejściem?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Serce królowej - Jacek Skowroński

Serce królowej

Autor: Elizabeth Chadwick

Niezwykła kobieta. Legendarna królowa. W 1154 roku Henryk II i jego żona Eleonora Akwitańska, jedna z najpotężniejszych kobiet w Europie, zostają królem i królową Anglii. Podczas gdy Henryk tłumi opór przeciwników i snuje coraz śmielsze plany, ona sprawnie rządzi państwem i opiekuje się coraz liczniejszą gromadką dzieci. Ale pragnie czegoś więcej… gdyby tylko mąż zechciał jej wysłuchać. Jednakże Henryk spycha ją na margines, znajduje młodą kochankę i odmawia żonie należnych praw. W końcu sprawy się komplikują i Eleonora zostaje wplątana w konflikt, który może przesądzić o sprawach królestwa. Oskarżenie o zdradę nie ominie nawet królowej… Elizabeth Chadwick snuje dalsze losy średniowiecznej królowej, która walczy o swoje miejsce w świecie sprzecznych interesów, gdzie zdrada goni zdradę.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 29 września do 8 października włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Prószyński i S-ka.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 0
paulinawe
07-10-2017 19:09
W dzisiejszych czasach mamy dużą swobodę w sytuacjach towarzyskich. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, gdy ktoś nas ignoruje i nie liczy się z naszym zdaniem, jest...zignorowanie takiej osoby. Jestem zwolenniczką ułatwiania sobie życia, dlatego toksyczne osoby, które negatywnie wpływają na nasze emocje czy samoocenę, usuwam ze swojego życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 700
shadow
08-10-2017 01:15
Miałam takie sytuacje na co dzień w pracy,z której na szczęście już odeszłam. Szef, za nic miał nasze (moje i kolegów) opinie, o ile nie było one dla niego pochwałą jego wszelakich zdolności. To bardzo trudne doświadczenie, pracować z szefem, który jest aż takim narcyzem. Rozwiązań jest wiele w zależności od sytuacji. Przede wszystkim, należy domagać się szacunku. Co nie znaczy oczywiście realizowanie każdego pomysłu. Jeśli ktoś ma silną osobowość, na pewno będzie mu łatwiej walczyć o uwagę. Są też skrajne przypadki, jak mój, czyli znalezienie pracy, w której nasz wysiłek jest doceniany. Ogólnie mówiąc, należy znaleźć drogę, w której można się rozwijać stosownie do potrzeb i umiejętności, w atmosferze szacunku. To możliwe!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Iwa_90
08-10-2017 07:50
Nie raz spotkałam na swojej drodze osoby, które mnie lekceważyły. Najczęściej miało to miejsce w mojej pracy. Czasami byli to pacjenci, a czasami współpracownicy. Na takie zachowanie mam jedną receptę. Nie zwracać uwagi na osoby, które nas lekceważą i robić dalej swoje najlepiej jak potrafimy. Po pewnym czasie, ci którzy w nas wątpili zobaczą ile jesteśmy warci i zaczną szanować nas i liczyć się z naszym zdaniem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Iwi89
08-10-2017 19:29
Od niespełna trzech lat mam stałą pracę, kocham ją, spełniam się w niej całkowicie jednak kiedy moje starania nie są w pełni doceniane przez mojego szefa tracę zapał i wiarę w siebie... bardzo często przeciwstawia swoje odmienne zdanie wobec mojego choć jasne jest to, że nie ma racji, brak mu w działaniu logiki, konsekwencji a wręcz czasami dochodzi do publicznych scen gdzie staję w centrum uwagi obcych mi ludzi wraz ze swoją bezradnością...a to wszystko na własne życzenie sama świadomie się na to pisałam, może dlatego że łączą nas więzy pokrewieństwa tak czasem bezpośrednio i okrutnie wobec mnie postępuje... ale wierzę że potrzeba czasu i cierpliwości a zmieni się na lepsze... głęboko w to wierzę i wkładam w to całe swoje serce... Mój szef ma 2,5 roku i jest moim synem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1418
Claryyy
08-10-2017 20:44
Oprócz momentów, kiedy jestem w grupce moich przyjaciół jestem raczej cicha. Cicha... nie mylić z nieśmiała. W tych czasach jest to jednak powszechny błąd.

W moim otoczeniu osoby, które nie wyrażają głośno swojej wyższości są lekceważone. Ja jetem taką osobą. Ludzie którzy mnie znają wiedzą, że postawie się i wypowiem kiedy będę chciała. Jednak nowicjusze uznają mnie za słabą. Nie wyprowadzam ich z tego błędu, jestem kulturalna jeśli zajdzie taka potrzeba i spełniam polecone mi zadana, ale nigdy nie pozwalam sobą pomiatać. To piękny widok, głupkowate twarze "towarzyszy" kiedy powiem swoje własne, odmienne zdanie i udowodnię, że mam rację. To piękny moment, kiedy obnażam ich ignorancję i dyletanctwo, by chwilę późnej wrócić do przerwanej pracy.

Nie mylcie tych dwóch cech... "To, że mało mówię nie oznacza, że jestem nieśmiała. Nikt nie planuje mordu na głos."
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 26
Smerfetka11
08-10-2017 21:40
Myślę, że każdy z nas spotkał kiedyś osobę, która nie liczyła się z jego zdaniem, pracą a co gorsza z uczuciami. Mój brat zakochał się w pewniej dziewczynie, miłej, ładnej, trochę nieśmiałej. Na pozór wszystko wyglądało w porządku, tak jak wśród zakochanych powinno być. Dziewczyna zamieszkała z nim i z naszymi rodzicami, była traktowana jak członek rodziny. Niestety nie potrafiła tego uszanować, po czasie okazało się, że zdradzała mojego brata, na lewo i prawo. On tak bardzo ją kochał, że pierwszą zdradę jej wybaczył, ale ona nie potrafiła tego uszanować, nadal to robiła. Za nic miała jego uczucia, śmiała mu się prosto w twarz, całując się na jego oczach z innymi, parkowała samochód pod jego oknem, żeby mógł zobaczyć, jakie ma powodzenie wśród płci przeciwnej... Gdy mój brat dał sobie z nią spokój (a trochę to trwało nim zapomniał) i znalazł sobie inną dziewczynę, zaczęła do niego wydzwaniać i mówić mu, jak bardzo go kocha, chciała do niego wrócić, tyle tylko, że było już za późno… Jak sobie radzić z takimi sytuacjami? Proste, klin klinem. Karma wraca. Na pewno kiedyś nadarzy się sytuacja do rewanżu. Wówczas należy sprawić, żeby ta osoba poczuła się lekceważona, niech zobaczy na własnej skórze jakie to uczucie. Może czegoś ją to nauczy i na przyszłość będzie z szacunkiem traktować innych.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 335
Ledarg1916
08-10-2017 22:41
Skłamałbym, mówiąc, że nigdy nie byłem ignorowany. Jeszcze większym kłamstwem byłoby stwierdzenie, że w ogóle mnie to nie ruszyło. Wiadomo, nikt nie lubi, gdy ktoś go lekceważy.
Z drugiej strony łatwiej jest przejść do porządku dziennego, gdy ignorująca nas osoba nie ma dla nas większego znaczenia.
Gorzej, jeśli ignoruje nas ktoś, na kim nam zależy... Miałem taki przypadek. Radziłem pewnej bliskiej osobie, żeby zmieniła swoje postępowanie, nie będę wchodził w szczegóły, no ale jak grochem o ścianę. Starałem się, prosiłem, namawiałem, sugerowałem... Nic! I wtedy zdałem sobie sprawę, że nic tak nie wpłynie na kogoś, jak klasyczne przekonanie się na własnej skórze... Tak też się stało, moja rada, koniec końców, okazała się cenna, choć niestety zbyt późno doceniona. Ten przykład uzmysłowił mi, że ze swojej strony możemy starać się robić dla innych wiele, lecz wszystko i tak nic nie da, jeśli przyjdzie nam kopać się z koniem...
Czy po tym doświadczeniu odpuściłem? Nie, nadal się staram, choć mocno ograniczam swoje złudzenia. Co ma być, to i będzie...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 234
ewawkaloszach
09-10-2017 20:28
Człowiekowi w życiu potrzebne jest doświadczenie a nie rady. Chcemy pomagać, mamy jako ludzie tendencje do załatwiania spraw a czasem trzeba je pozostawić, szczególnie w przypadku bliskich :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 32
Gosiaczek
08-10-2017 23:14
Niestety byłam świadkiem takiej sytuacji, tym bardziej, że dotyczy ona kogoś bardzo mi bliskiego!
Żona bardzo uległą mężu, a on z każdym dniem pozwala sobie na więcej. Wręcz wytresowana! Kiedy wraca on z pracy zawsze jest na stole świeży obiad, broń Boże odgrzewany z dnia poprzedniego, bo przecież on nie pies, żeby jadł resztki!
Ona zwykła kobieta, a kto z nas nie lubi w łóżku pooglądać telewizji, ale jego zdaniem telewizja jest w salonie, a w sypialni to się śpi! Zważywszy na to, że o godzinie 22 musi iść spać, to nie zbyt wiele możliwości... Codzienne sytuacje, wszystkie pod dyktando męża, który zawładnął rodziną. Najgorsze sytuacje zaczęły się, gdy pojawiła się córka. Niestety wychowana bez szacunku do matki! Ojciec zawsze i tak na wszystko pozwala, więc po co liczyć się ze zdaniem matki... Zwraca jej uwagę przy dziecku, co uważam za niedopuszczalne!
Ona pozwoliła mężowi na zbyt wiele. Zatarła się granica między byciem dobrym, a totalną uległością, która u nich panuje! Nigdy nie możemy pozwolić sobie na zatracenie samej siebie tylko po to, aby zadowolić potrzeby i zachcianki innych! Musimy zawsze brać pod uwagę nasze zdanie i to co dla nas dobre. Nie możemy przestawać walczyć o swoje, bo jeśli sami dla siebie tego nie zrobimy, to nikt tego nie zrobi, a za to wiele osób to wykorzysta!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
nadziusia
09-10-2017 11:43
Codziennie w pracy mam taką sytuację kiedy Szef jak zwykle wie lepiej... na szczęście przeważnie to właśnie jego decyzje okazują się nietrafne i realizowane są moje pomysły.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
09-10-2017 15:30
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace:

Lilijka89
papilarna
Klops
Aququ
blackbird

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
09-10-2017 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd