Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851264 czytelników
1868 dyskusji
118056 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Zaskakująca wizyta - wygraj książkę "Dola aniołów".

Zaskakująca wizyta - wygraj książkę "Dola aniołów".

Rodzina Bradfordów opływa w luksusy. Nad ich życiem czuwa dyskretnie personel, który siłą rzeczy zostaje wplątany w sprawy swoich pracodawców – zwłaszcza kiedy okazuje się, że samobójstwo patriarchy coraz bardziej wygląda na morderstwo… Podejrzanym może być każdy, ale najwięcej uwagi skupia na sobie Edward, najstarszy syn. Powszechnie wiadomo o animozjach między nim a jego ojcem. Gdy upadek Bradfordów zdaje się już bliski, nagle zjawia się ktoś dawno uznany już za straconego.

 
Niespodziewany przybysz w powieści „Dola aniołów” zarówno może okazać się zbawcą, jak i najgorszym grzesznikiem z rodu. Napiszcie historię, w której pojawi się motyw nieplanowanej wizyty kogoś dawno niewidzianego. A może zostaliście kiedyś zaskoczeni przez nieproszonego gościa?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Dola aniołów - Jacek Skowroński

Dola aniołów

Autor: J.R. Ward

Drugi tom – po Królach bourbona – napisanej z rozmachem sagi o dynastii z amerykańskiego Południa. Ich świat drży w posadach, gdy na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Rodzina Bradfordów opływa w luksusy. Nad ich życiem czuwa dyskretnie personel, który siłą rzeczy zostaje wplątany w sprawy swoich pracodawców – zwłaszcza kiedy okazuje się, że samobójstwo patriarchy coraz bardziej wygląda na morderstwo… Podejrzanym może być każdy, ale najwięcej uwagi skupia na sobie Edward, najstarszy syn. Powszechnie wiadomo o animozjach między nim a jego ojcem. Kiedy policyjne dochodzenie zatacza coraz szersze kręgi, on szuka zapomnienia w alkoholu i w towarzystwie córki swojego dawnego stajennego mentora. Każdy czyn ma konsekwencje, wszyscy mają tajemnice. Mało komu można ufać. Gdy upadek Bradfordów zdaje się już bliski, nagle zjawia się ktoś dawno uznany już za straconego. Nie wiadomo jednak, czy okaże się on zbawcą, czy raczej najgorszym ze wszystkich grzeszników. Ward nadaje swojej opowieści doskonałe tempo i misternie buduje świat.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 28 września do 5 października włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Marginesy.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 94
Nola
05-10-2017 17:55
To będzie zupełnie inna historia. Gość był bardzo chciany, ale był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Nigdy w życiu nikt mnie tak nie zaskoczył. Dwie kreski na teście ciążowym i ogromna radość. Standardowa pierwsza wizyta u lekarza, który w trakcie badania rzuca dla żartu "zobaczymy, czy ktoś jeszcze się tam nie chowa" i jego zaskoczona mina! Podobno, gdy wyszłam z gabinetu, mąż powiedział, że mam minę jakbym właśnie obrabowała bank.
I teraz leżą ze mną na kanapie moje dwa małe Skarby, a ja piszę ten post już od 30 minut.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 829
jupi2328
05-10-2017 18:07
Siedziałam w salonie, oglądając dziennik. Młoda reporterka podnieconym głosem opowiadała o masakrycznym odkryciu. Mężczyzna, spacerując z psem, odnalazł w parku rozczłonkowane ciało młodej kobiety. Biegli ustalają jej dane. To kolejny taki przypadek, w tym miesiącu. Policja ostrzega o wychodzeniu z domu po zmierzchu. Uśmiechnęłam się pod nosem, wiedząc, że dorwałam ją po południu w jej własnym mieszkaniu.
Zza ściany zaczęły dochodzić nieznośne hałasy. Zdenerwowana podgłośniłam telewizor, klnąc pod nosem na sąsiadów. Następny reportaż był bardzo nieciekawy, dlatego zaczęłam zasypiać. Obudziło mnie donośne walenie w drzwi. Szybko zerwałam się na nogi. Pobiegłam do przedpokoju i pociągnęłam za klamkę. W progu ukazał się on. Był bardzo przystojny, a na jego twarzy nie dostrzegłam śladu bólu, czy cierpienia.
- To nie możliwe - wyszeptałam pod nosem.
Byłam przekonana, że uwięziłam go w piwnicy wiele miesięcy temu. Planowałam niedługo podrzucić gdzieś jego ciało, a przynajmniej to co z niego zostało. Tymczasem stał przede mną. Długo patrzył w moją twarz nieobcnymi oczami, a następnie zrobił krok, wyciągając za pleców długi nóż. Wydałam z siebie cichy jęk, upadając bezwładnie na podłogę. Zamknęłam oczy, czekając na pierwszy cios.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Jędrek
05-10-2017 19:09
Pewnej pięknej soboty dostaliśmy telefon, że już za parę godzin … zwali nam się na głowę cała czteroosobowa rodzina plus pies. Byli już od świtu w drodze włassnym samochodem z Niemiec łącznie pewnie z czternaście godzin autostradą. Wpadliśmy w panikę, bo wypadało podjąć ich sutą obiadokolacją, a sklepu już pozamykane i w naszej lodówce pustki. Okazało się, że ostatnią deską ratunku były puszki z gotowymi obiadkami dla naszego rocznego Piorusia.
Kiedy przybyli już nasi goście i nakarmiliśmy ich okazało się, że musimy cieszyć się samą ich wizytą kryjąc rozczarowanie brakiem jakichkolwiek prezentów. Trzeba było ich zrozumieć, bo jechali do babci, której stan nagle się pogorszył i spodziewali się, że to będzie już ich ostatnie spotkanie. Nie mieli ani czasu ani głowy by pomyśleć o towarzyskich zobowiązaniach.
Zastanawialiśmy co by było jakbyśmy to my sprawili im taką niespodziankę. Chociaż żyli w Niemczech na warunkach znacznie lepszych od naszych to byli bardzo wstrzemięźliwi w zapraszaniu nas do siebie. Mimo, że wizyty szczegółowo uzgadnialiśmy i zawozilismy drogie jak na nasze możłiwości prezenty to potrafili nam trochę mimowolnie demonstrować, że im przeszkadzamy. Ale tak to już jest z rodziną, zwłaszcza zapatrzoną we własny trzos i wygody.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 46
Kasia_Kaś
05-10-2017 23:19
Biegł tak szybko na ile pozwalały mu siły. Łapał nierównomierne i łapczywe hausty powietrza, które spowodowały ostre kłucie pod żebrami. Las stawał się coraz gęstszy i ciemniejszy, przez co potykał się o wystające korzenie drzew. Raz po raz raniły go gałęzie łamiące się pod siłą nacisku. Te padające na twarz cięły jak brzytwa. Nagle tracąc równowagę poczuł grząskie podłoże, a nogi zapadały się głębiej. Chaotyczne ruchy przyspieszały pogrążanie się w bagnie. To musiał być koniec. Krzyczał: "Nie ucieknę od tego!"
...
Od dłuższego czasu nie potrafił przespać spokojnie nocy. Gdy wstał musiał uspokoić oddech i otrzeć mokrą twarz. Przeczuwał coś złego. Koszmary ukazywały się prawie codziennie. Nie miał odwagi zapalić światła, ani wyjść z kryjówki. Nikt nie mógł go zobaczyć. Poczuł się nieco bezpieczniej po kilku dniach. Wieczorem wyszedł zapalić papierosa. Gdy trzęsącymi rękoma próbował podpalić zapałkę, usłyszał znajomy głos:
- Witaj przyjacielu! Czyżbyś o mnie zapomniał? Szto? - Znajomy rosyjski akcent zawibrował mu w głowie. Pudełko wypadło mu z rąk, a zapałki rozsypały się pod jego nogami.
- Ja nie panimaju... Nie mogę uwierzyć, żebyś mógł zapomnieć o starych zobowiązaniach. Przyjaciół nie zostawia się w biedzie, znasz to? Znaju? Sabaka! - Gniew był coraz wyraźniejszy, cedził słowa z wyraźną agresją.
Nie był w stanie odpowiedzieć. Nim zrobił krok do ucieczki, zdążył sobie tylko przypomnieć słowa: " Nie ucieknę od tego". Pułapka. Nastała cisza i nic nie czuł.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
Black300
05-10-2017 23:21
Nagłe pukanie do drzwi poderwało mnie na nogi. Szalejący za oknem orkan Ksawery sprawiał, że nawet najbardziej niewinne dźwięki przypominały te z najgorszych koszmarów. Niepewnie podeszłam do drzwi, siłując się w myślach z własnym strachem. Za drzwiami mógł się znaleźć każdy. Od mordercy, po strudzonego wędrowca. I myśląc właśnie o tym ostatnim, przełamałam strach i otworzyłam drzwi.
Półmrok sprawił, że go nie rozpoznałam. Oceniłam wysoką, chudą, męską sylwetkę, zastanawiając się, czy powinnam uciekać, czy może jednak zostać.
-Cześć- powiedział przybysz.
I to właśnie jego głos pozwolił mi go rozpoznać. Michał. Mój ex. Chłopak, którego obiecałam sobie nigdy więcej w życiu nie spotkać. Stał właśnie na progu moich drzwi, moknąc i wyglądając żałośnie.
Nie odpowiedziałam, czekając na wyjaśnienia. Nie zamierzałam wpuszczać go do środka, czując dzięki temu przewagę.
-Wybacz, że tak bez zapowiedzi, ale mój samochód się zepsuł, telefon padł, no i jeszcze ta pogoda. Mogę wejść?
Przed oczami przemknęły mi wszystkie chwile, gdy przez niego płakałam.
Co mogłam zrobić?
Po prostu zamknęłam drzwi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 336
Ledarg1916
05-10-2017 23:58
Zapowiadało się wspaniale... Już był przygotowany i nie mógł się doczekać... Wiedział, co z nią zrobi... Marzył o tym, wiedział, jak wielką da mu to satysfakcję... Usiadł, odprężył się i zaczął... Najpierw jego palce delikatnie smagały ją, później robił to już bardziej łapczywie, wiedział, że jest dobry, że to się wszystkim podoba...
I nagle, nie zauważył kiedy, ona nadeszła... To była ta cholerna północ... Konkurs na Lubimy Czytać trwał tylko do północy, jej nadejście go zaskoczyło, myślał, że ma jeszcze czas... Nie miał... Rzucił w kąt rozpieszczaną jeszcze przed momentem klawiaturę... Kolejna wygrana w konkursie przepadła, wszystko to przez wizytę północy. Była cicha i bezwzględna oraz jak zawsze w takich momentach nieproszona...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 286
anteeekg
07-10-2017 21:25
Dobre!
Bardzo dobre!
Zważywszy na godzinę i datę postu nawet bardzo bardzo dobre!
Poza tym, naszła mnie taka lekko filozoficzna myśl - że to właśnie czas jakiegoś wydarzenia, jest tym co często przychodzi za szybko, nieproszone i niespodziewane.
Naprawdę dobre!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
09-10-2017 13:22
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace:

doughnut
Nola
Wizzi
Black300
mmizi

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1871
LubimyCzytać
09-10-2017 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd