Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
852115 czytelników
1870 dyskusji
118276 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Uważaj, o co prosisz - wygraj książkę "Prezent".

Uważaj, o co prosisz - wygraj książkę "Prezent".

Callie ginie w wypadku samochodowym, a niewyjaśnione okoliczności jej śmierci dodatkowo pogłębiają rozpacz zdruzgotanych rodziców… Tymczasem jej serce zostaje przeszczepione Jennie, która dostaje od życia drugą szansę. Wdzięczna za ten nieoceniony podarunek, Jenna nawiązuje kontakt z rodzicami dawczyni, jednak wkrótce odkrywa, że idealna rodzina Callie skrywa wiele mrocznych sekretów. Co tak naprawdę stało się z jej młodszą siostrą, Sophie, która podobno przebywa za granicą? Co ukrywa Nathan, były narzeczony Callie? Jak naprawdę zginęła kobieta, dzięki której Jenna nadal oddycha?

 
Napiszcie krótką historię o niechcianym prezencie, która będzie trzymać w napięciu jak najnowsza powieść Louise Jensen. Koniecznie wykorzystajcie w niej slogan promujący książkę: „Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać”. Czekamy na Wasze pomysły!  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1600 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Prezent - Jacek Skowroński

Prezent

Autor: Louise Jensen

Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać… Nigdy nie pozwolę ci odejść… Callie ginie w wypadku samochodowym, a niewyjaśnione okoliczności jej śmierci dodatkowo pogłębiają rozpacz zdruzgotanych rodziców… Tymczasem jej serce zostaje przeszczepione Jennie, która dostaje od życia drugą szansę. Wdzięczna za ten nieoceniony podarunek, Jenna nawiązuje kontakt z rodzicami dawczyni, jednak wkrótce odkrywa, że idealna rodzina Callie skrywa wiele mrocznych sekretów. Co tak naprawdę stało się z jej młodszą siostrą, Sophie, która podobno przebywa za granicą? Co ukrywa Nathan, były narzeczony Callie? Jak naprawdę zginęła kobieta, dzięki której Jenna nadal oddycha? Bohaterka postanawia odkryć prawdę za wszelką cenę, stawiając na szali relacje z bliskimi, zdrowe zmysły, a nawet własne życie.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 12 września do 19 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1600 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Burda.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1871
LubimyCzytać
12-09-2017 13:01
Prezent Prezent
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 35
Mania
14-09-2017 19:49
Mam za sobą ciężki czas. Żałobę, rozwód, problemy zawodowe.
Pogrążona w beznadziei samotnie sączę wino.
Wybieram numer, po dwóch sygnałach słyszę: Potrzebujesz mnie..?
Uśmiecham się pod nosem. Zna mnie jak nikt inny.
On. Od 15 lat moja bratnia dusza, ostoja, mój prawdziwy przyjaciel.
Możemy się przytulać, cmokać na powitanie, dzielić jeden śpiwór na wakacjach.
Prawdziwe porozumienie dusz. Zero...
Mam za sobą ciężki czas. Żałobę, rozwód, problemy zawodowe.
Pogrążona w beznadziei samotnie sączę wino.
Wybieram numer, po dwóch sygnałach słyszę: Potrzebujesz mnie..?
Uśmiecham się pod nosem. Zna mnie jak nikt inny.
On. Od 15 lat moja bratnia dusza, ostoja, mój prawdziwy przyjaciel.
Możemy się przytulać, cmokać na powitanie, dzielić jeden śpiwór na wakacjach.
Prawdziwe porozumienie dusz. Zero fizyczności.
Chwilę później na kanapie siedzimy już we dwoję.
Świece, w tle spokojna muzyka.
Kładę mu głowę na kolanach i zaczynam cicho łkać.
Pytam ile jeszcze będzie boleć.
Mówi: Tyle ile trzeba.
Mocniej wtulam się w niego.
Powoli zaczyna głaskać moją szyję.
Chwilę później czuję jego palce we włosach.
Odwracam się zdziwiona gdy nagle podrywa mnie mocno i sadza okrakiem na sobie.
Przyciąga do siebie i zaczyna całować.
Jest jak prezent na który czeka się od dawna.
Nie raz bowiem zdarza mi się zastanawiać, z ciekawości i przekory, co by było gdybyśmy przekroczyli tę magiczną granicę nietykalności.
A teraz na nim leżę i czuję jak twardnieje pode mną..
Zalewa mnie ogrom gęstego i lepkiego podniecenia.
Kochamy się niezdarnie odkrywając zupełnie nieznany nam świat.
To mój dar od losu, myślę tonąc w ciepłym uścisku.
Ta noc zmienia wszystko.
Mój nieoczekiwany prezent okazuje się przekleństwem bo oboje nie potrafimy udźwignąć jego ciężaru.
Nie mogę być już tylko przyjaciółką ale nie mogę być też aż dziewczyną bo zbyt wiele smutnych prawd o sobie znamy.
Próbowaliśmy, nie wyszło.
Rzeczywistość po przekroczeniu granicy okazała się zbyt trudna.
Uważaj o co prosisz, bo możesz to otrzymać.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 345
Lexy
12-09-2017 13:53
- Ten film to kompletna strata czasu - irytuję się.
- Jak to? No nie mów, że nie chciałabyś dostać strasznego prezentu. - Nina przewraca oczami.
- Ludzki palec? Już wolałabym dostać całą dłoń.
- Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać.
- Czcze gadanie.

Rozlega się dzwonek do drzwi. Nie spodziewam się dzisiaj nikogo, przecież jest sobotni wieczór.
Otwieram drzwi i zaskoczona rozglądam się. Żadnej żywej duszy, nikogo. Pewnie głupi żart dzieciaków z sąsiedztwa.
Kiedy usiłuję wyjść na zewnątrz, potykam się o coś, ale w ostatniej chwili przytrzymuję się drzwi.
- Co do jasnej cho... - milknę i spoglądam w dół.
Leży tam średniego rozmiaru pudełko, pięknie zapakowane. Podnoszę je z ziemi rozglądając się i wnoszę niespodziankę do domu.
Może to prezent od rodziców, bo wczoraj obchodziłam urodziny. Jednak mogli po prostu przyjechać i wręczyć mi go osobiście. A może to paczka od Niny? Od czasu seansu nie widziałam się z nią. Pewnie to na przeprosiny!
Z zaciekawieniem otwieram pudełko. Ledwo mogę utrzymać się na nogach, gdy widzę jego zawartość.
- Jest sztuczna. Boże, żeby ona była sztuczna - mówię do siebie na widok odciętej kobiecej dłoni.
Podnoszę ją i przyglądam się jej uważnie. Wygląda jak prawdziwa, nawet zapach jest odrażający.
Nagle zauważam malutki tatuaż biedronki na palcu wskazującym. Upuszczam odciętą część ciała, gdyż Nina ma dokładnie identyczny w tym samym miejscu!
Spoglądam na pudełko, w którym została jeszcze maleńka karteczka trochę ubabrana czerwoną cieczą.
"Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem."
Zanim zdążę cokolwiek pomyśleć w domu całkowicie gasną światła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 156
Fantastic
12-09-2017 14:54
Kolejny smutny, szary dzień w szkole. Wszystko takie samo, ci sami ludzie, ci sami nauczyciele, te same szafki, książki. Każdy chce, aby już była 14, aby wyjść.
-Oh, dlaczego musimy chodzić do szkoły?! Mam dość tego miejsca!-mówi jeden z chłopaków przechodzących korytarzem.
Na następny dzień jednak ni stąd znajduje się oferta zmienienia jednej rzeczy w państwie-jest to nowy ustrój rządu. Oglądając materiał w telewizji, słyszymy słowa: Każdy może zagłosować!
Jest rok 2026, dzięki programowi 500+ jest bardzo dużo dzieci, czyli uczniów. Każdy z nich głosuje na usunięcie szkoły. A więc rok później dzieje się to. W Polsce nie ma już ani jednej szkoły. Dzieci pomału zaczynają dorastać. Jest teraz rok 2050. Ten ustrój spodobał się innym krajom i wybuchły strajki, które rząd musiał uciszyć wprowadzając likwidacje szkół. I co? Gospodarka stanęła, nie ma biurowców, nie można wznowić budowy szkoły, bo do tego potrzebne są plany, a nikt nie ma tego doświadczenia. Rolnicy nie wiedzą jak zadbać o plony. Rok 2060. Kolejne pokolenie dorasta, jednak nikt nie ma jak im przekazać wiedzy. Nie ma nauczycielu, w końcu klimat również się ociepla, lecz nie ma geologów. Świat zalewa fala upałów, która niszczy wszystko, a szczególnie jedzenie, którego nie da się wytworzyć w laboratorium; nie ma naukowców. Ziemia pomału stacza się ku zagładzie.

Co z tego wynika? Po pierwsze: trzeba się uczyć. Niezależnie czy nam się to podoba czy nie.
Po drugie: Uważaj o co prosisz, bo możesz to otrzymać...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 925
Olga
12-09-2017 16:08
Od zawsze rozkoszowała się popularnością. Kwitła, kiedy oglądali się za nią mężczyźni, a kobiety ze złością szarpały ich za ramię i piorunowały ją wzrokiem. Kochała komplementy, nie musiały być nawet wyszukane. Cieszyła się, kiedy zapraszano ją na kawę czy na kolację. Uwielbiała otrzymywać prezenty od wielbicieli, bukiety kwiatów, listy z wyznaniami miłości, czekoladki. Nieustannie dbała o to, by zawsze zachwycać. Zawsze żyła na pokaz, a bez uwielbienia więdła jak róże stojące zbyt długo w wazonie. Gdy spotkana na ulicy cyganka złapała ją za rękę i zapytała, jakie jest jej największe marzenie, bez zastanowienia odpowiedziała: "chce być podziwiania przez wszystkich". Cyganka uśmiechnęła się i odeszła, mówiąc „Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać”. Nie usłyszała odpowiedzi, ale do jej uszu doleciał jeszcze zachwyt przechodniów mijających miejsce, w którym spotkały się kobiety. Stał tam posag najpiękniejszej kobiety, jaką kiedykolwiek widzieli...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 94
magda332241
12-09-2017 16:39
Powiedziałam raz do życia:
- Życie, chcę być dorosła.
Życie ostrzegało:
- Uważaj o co prosisz, bo możesz to otrzymać!
Nalegałam:
- Życie! Chcę już być dorosła!
- Tak Ci się tylko wydaje - odpowiedziało Życie.
- Wcale nie, moim marzeniem jest być już dorosłą - zażądałam po raz trzeci.
- Jesteś tego pewna? - upewniło się Życie.
- Tak, w 100%.
- Dobrze. Nie mogę sprawić żebyś Ty sama, w środku, stała się dorosła. Ale mogę postawić Cię w sytuacjach, w których będziesz musiała bardzo szybko dorosnąć. Tylko pamiętaj, ostrzegałem...


Dzieci to jednak głupie są...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 453
Ayasha
12-09-2017 16:57
Ewa siedziała przy stoliku w samym centrum miasta i popijała kawę ze swoją przyjaciółką.
- Wiesz Basiu, w moim życiu nic się ostatnio nie dzieje. Chciałabym przeżyć coś nowego, coś o czym czytamy w książkach czy oglądamy w telewizji.
- Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać – odparła jej przyjaciółka z zagadkowym uśmiechem.
Wtedy jeszcze Ewa nie wiedziała jak bardzo słowa jej przyjaciółki są prawdziwe i prorocze. Wszystko zaczęło się na pozór spokojnie, ale z każdym dniem życie Ewy zaczęło się zmieniać. Monotonia i nuda zamieniała się w rzeczy, o których nawet by nie pomyślała. Zaczęło się od tego, że pewnego dnia dowiedziała się, że jej mąż spodziewa się dziecka z inną kobietą. To był dla niej wstrząs, nigdy by się tego nie spodziewała. Mówią, że nieszczęścia chodzą parami i tak było w jej przypadku. Po wyprowadzce męża Ewa zupełnie przestała sobie radzić. Popadła w ciężką depresję, straciła pracę, odrzucała wszelką pomoc. Stała się wrakiem człowieka. Długi proces leczenia i wychodzenia z choroby w końcu przyniósł rezultaty, ale życie Ewy nieodwracalnie się zmieniło. Przypomniała sobie rozmowę z przyjaciółką w ten jeszcze spokojny i słoneczny dzień i zrozumiała, że Basia miała rację, że teraz tęskni za dawną monotonią i nudą, że tak naprawdę wcale nie chciała tych zmian.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
Szyszka
12-09-2017 21:18
- Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać! - ze śmiechem powiedziała moja mama na wieść o tym, że marzy mi się na urodziny maszynka "starej generacji", która idealnie mieli ziemniaki na kartacze...
Sama nie wiem, jak mam przekonać najbliższych, że uwielbiam praktyczne prezenty. Uwielbiam pichcić, więc cieszy mnie wszystko co z tym związane... od kolejnej książki kucharskiej po ociekacz na łyżkę (tak, jest coś takiego i strasznie mi się marzyło;). Na szczęście mój mąż potrafi w jednym prezencie przemycić wymarzony gadżet kuchenny (np. cudowną patelnię) w zestawie z torebką... Żeby nie było ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 202
Bury
13-09-2017 09:35
Otworzyłem oczy, by od razu je zamknąć z powodu rażącego mnie światła. Pierwsza myśl "jeszcze pięć minut". Ale potem bardziej niż promienie słońca uderzyła mnie świadomość: Ja żyję!

Operacja się udała, wszystko mnie bolało, rurka w nosie nieprzyjemnie uwierała, ale do cholery żyłem. Otworzyłem oczy z uśmiechem. Obok szpitalnego łóżka siedziała moja mama, oczywiście z zapuchniętymi oczami.
- Cześć, mamo! - chciałem powiedzieć, ale udało mi się dopiero za drugim razem, a i tak mój głos bardziej przypominał szept, niż radosny okrzyk.

Moja rodzicielka uśmiechnęła się przez łzy. Rozejrzałem się po pomieszczeniu.
- Gdzie tata?
Mama chciał coś powiedzieć, ale zamiast tego wybuchła płaczem. A ja bez jej słów zrozumiałem dlaczego. Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać. Jestem pewien, że nawet gdyby tato wiedział, że umrze, poświęciłby się dla mnie. Co nie zmieniało faktu, że nagle poczułem się źle, bardzo źle. Po chwili płakaliśmy już oboje, ja i mama.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 33
Gosiaczek
13-09-2017 11:08
Jak co roku zasiadłam moją aktualnie pięcioletnią córeczką do pisania listu do Świętego Mikołaja! Zawsze spisujemy listę prezentów na specjalnie przygotowanej świątecznej papeterii, a następnie pakujemy je w kopertę i adresujemy ją do Świętego Mikołaja zamieszkałego w Laponii! Następnie Agatka własnoręcznie wrzuca list do płonącego kominka, a on już stamtąd leci do Mikołaja!
Tak było i w tym roku! Zapytałam Agatkę:
-Nadszedł córeczko ten piękny czas, kiedy Mikołaj spełni Twoje marzenie. Jakie jest w tym roku?
-Wiesz mamo, długo się nad tym zastanawiałam i w tym roku moje życzenie jest troszkę inne.
- Ooo, a co takiego wymyśliłaś?–zapytałam.
- Wiesz mamo, moje koleżanki w przedszkolu opowiadają o tym, że mają siostrę, albo brata. No na przykład Ola mi mówiła, że bawi się w chowanego ze swoją młodszą siostrą i tamta tak się ostatnio schowała, że aż mama musiała pomóc jej szukać. No i ja bym właśnie chciała taką siostrzyczkę. Myślisz, że Mikołaj spełni moje życzenie?
-Uważaj o co prosisz, bo możesz to otrzymać kochanie, a taka siostrzyczka to nie tylko zabawa. Na początku siostrzyczka byłaby maleńka i musiałabyś się nią opiekować. Dużo czasu upłynie zanim będziecie mogły się razem bawić – odpowiedziałam zbita z tropu. Nie spodziewałam się takiego życzenia.
-Wiesz mamo, to ja poproszę o ten plecaczek – lalkę, no ten wiesz, co oglądałyśmy ostatnio. Ale napiszemy Mikołajowi, że jakby się dało to i siostrzyczkę też bardzo bym chciała, no ale to najwyżej jak nie uda się tyle prezentów to siostrzyczkę w przyszłym roku.
-Dobrze kochanie, jak sobie życzysz tak napiszemy–powiedziałam, a wiem że czeka mnie poważna rozmowa z mężem, bo to może już pora spełnić życzenie Agatki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 769
ogarbejbe
13-09-2017 15:14
- Jeszcze wina?- brązowe oczy wpatrywały się we mnie intensywnie. Pokiwałam głową oblewając się rumieńcem. Wojtek zawsze mnie onieśmielał: przystojny, inteligentny, gentelmen.
-Zazdroszcczę Ci faceta. Chciałabym mieć identycznego.-zaśmiała się Alina do Iwony, jakby czytając moje myśli.
-Uważaj, o co prosisz, bo możesz to otrzymać.- Iwona popatrzyła na nią tak dziwnie. Pewnie zazdrosna. Przy Alinie prezentowała się niepozornie. W ogóle co Wojtek w niej widział?
-Boże, ile bym dała, żeby Wojtek był mój.- szepnęłam pomimo dziwnej reakcji Iwony.
***
Obudziłam się rano w pachnącej pościeli. Nie mojej pościeli. Rozejrzałam się, a obok mnie leżał Wojtek.
-Wojtek?- popatrzyłam na niego zaskoczona. Co sie dzieje?
-A Ty co taka zdziwiona?- popatrzył na mnie z dziwnym błyskiem w oku. Złapał mnie za włosy i rzucił o podłogę.- Zaczynamy poranną zabawę kochanie.- uderzył mnie tym samym zaczynając mój koszmar.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd