Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
780886 czytelników
1631 dyskusji
105074 wypowiedziPokaż ostatnią
[Trwa do 19 września] Chcę podbić YouTube! - wygraj książkę "Milion odsłon Tash".

Chcę podbić YouTube! - wygraj książkę "Milion odsłon Tash".

Natasha uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty. Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie „Anny Kareniny” Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy „Nieszczęśliwe rodziny”. Pewnego dnia liczba subskrybentów kanału Tash na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów… Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy?

 
Widząc sukces Tash postanawiacie założyć własny kanał na YouTube. Na podstawie której powieści ulubionego autora nakręcicie internetowy serial? Swój wybór uzasadnijcie i nie zapomnijcie dodać, jak zatytułuecie swoją amatorską produkcję.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Milion odsłon Tash - Jacek Skowroński

Milion odsłon Tash

Autor: Kathryn Ormsbee

Natasha, zwana Tash, to prawdziwa fangirl. Uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty. Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie „Anny Kareniny” Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy „Nieszczęśliwe rodziny”. Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów… Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy. Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy? Oto utrzymana w duchu „Fangirl” oraz „Girl Online” opowieść o internetowej sławie, vlogowaniu i życiu, które zna każdy nastolatek. „Milion odsłon Tash” to powieść wypełniona humorem i celnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dorastania, którą pokochasz od pierwszej strony i będzie to miłość z wzajemnością.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 12 września do 19 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo MoonDrive.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 555
Neither
12-09-2017 22:41
Ohh, to taki trudny wybór. Stworzono tyle niesamowitych powieści, które zdecydowanie świetnie sprawdziłyby się w tej roli, że nie sposób wybrać jedną. Pomimo tego myślę, że do stworzenia takiego serialu świetnie nadałyby się książki autorstwa Colleen Hoover. "Hopeless", "Losing Hope", "Ugly Love", "Maybe Someday", "Confess"... Ze względu na treść, serial mógłby stać się internetowym hitem. Książki Colleen są miłe i przyjemne podczas lektury (nawet wtedy, gdy w oczach pojawiają się niechciane łzy) - głównie z tego powodu uważam, że z ich ekranizacji, nawet amatorskiej, mogłoby powstać coś, co zainteresuje internautów. Większość czytelników je doceniła i przyjęła ciepło licznymi ocenami 7, 8, 9, czy 10 gwiazdek w skali "dziesięciogwiazdkowej". Zmiana tytułu mijałaby się chyba z celem, ale z obawy o prawa autorskie, zapewne należałoby wpaść na coś autorskiego. :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Ania
12-09-2017 23:29
Wybrałabym książki Stephana Kinga. Pełne grozy i strachów. Jednak nakręciłabym odcinki w sposób żartobliwy. Pełne kabaretów i niebanalnych dialogów, które miały by doprowadzić widza do płaczu... ze śmiechu oczywiście. Zatytułowałabym serię odcinków po 20 minut "Straszki na laszki".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 158
fantastyczna
13-09-2017 08:58
Skąd założenie, że byłaby to jedna powieść ulubionego autora. Mam kilku autorów wspólnie zajmujących pierwsze miejsce. Skoro mowa o serialu, to pokusiłabym się na poprzeplatanie losów bohaterów "Córka dymu i kości" Laini Taylor z "Anioł" L.A. Weatherly.
Jak połączenie piekła z niebem, ale to tylko pozornie tak oczywiste. Trudne do zrealizowania wyzwanie nosiłoby nazwę "Sny o marzeniu". Byłoby podzielone na trzy części, bo oprócz samego odcinka można by nauczyć się jak powstaje dana charakteryzacja, oraz zajrzeć za kulisy pracy nad poszczególnym odcinkiem. W końcu, kto nie marzył, aby zajrzeć jak realizuje się fantastyczne marzenia w realnym świecie?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 474
FlapperGirl
13-09-2017 09:26
Są książki którymi się zachwycam, takie, które zapierają dech w piersi i takie, które po prostu darzę ciepłym uczuciem. I gdybym miała wziąć się za produkcje amatorskiego serialu, seria "44 Scotland Street" Alexandra McCall Smith'a królująca w trzeciej kategorii od razu trafiła by na tapetę.

Książki z tej serii pokazały mi, jak bardzo fascynująca może być codzienność. Że ją tez można pokochać, tak jak kocha się podróże, imprezy i przygody. Trzeba tylko nauczyć się patrzeć pod właściwym kątem i wyćwiczyć mięsień zwany "poczuciem humoru".

Dlatego mój serial niósł by ze sobą właśnie takie przesłanie. Oczywiście w pierwszej kolejności musiał by bawić. Ale bawiło by nas nasze własne otoczenie. Które można polubić i pokazać komuś w taki sposób, że ten ktoś je też polubi.

Bo na "Strzelców Podhalańskich 44" wbrew pozorom, codziennie rodzą się zaskakujące historie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1575
Inka
13-09-2017 09:35
Na małym ekranie chciałabym zobaczyć „LO Story” autorstwa Magdy Skubisz. Krótkie, zaledwie dwudziestominutowe odcinki w zupełności wystarczyłyby, by dość wiernie oddać treść utworu. W rolach głównych bohaterów obsadziłabym nieznane polskiemu kinu "gwiazdy", zapewne moich znajomych z klasy humanistycznej, którzy świetnie odnaleźliby się na nowo w rolach licealistów. Nie chciałabym nic zmieniać w historii Ryby, Luśki, Mastera i Buraka. Życie nie jest przecież czarno-białe, królują w nim również różne odcienie szarości i nikt z nas nie jest idealny. Chciałabym podkreślić za ks. Kaczkowskim, że życie jest nieprzewidywalne i za chwilę może zdarzyć się coś, co całkowicie rozwiąże nasze problemy. W Polsce brakuje produkcji dla młodych ludzi, dlatego pokusiłabym się o nakręcenie takiego serialu internetowego. Nie zmieniłabym nazwy. „LO Story” doskonale oddaje tematykę, wokół której będzie się toczyć fabuła. Ponadto – serial o tym tytule mógłby przyciągnąć nie tylko młodą widownię, lecz także nieco starszą, pragnącą powrócić do wspomnień z czasów liceum albo ciekawych adaptacji jednej z najbardziej kontrowersyjnych książek Podkarpacia. Jestem przekonana, że „LO Story” byłoby delikatnym powiewem świeżości w polskim kinie, a tego bardzo nam – widzom – brakuje...
Jest jeszcze jeden argument, którym chciałam poprzeć adaptację "LO Story", a mianowicie: Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 34
Mimi
13-09-2017 12:19
Wybrałabym powieść "Pax" Sary Pennypacker. Książka jest może skierowana głównie do dzieci, ale ogromną przyjemność sprawiło mi przeczytanie jej. Jest to opowieść o tęsknocie i poszukiwaniach, o porzuceniu, o wojnie... Znajdziemy tam naprawdę wiele zagadnień bliskich każdemu dorosłemu. Myślę, że serial o tej tematyce byłby łatwy do nakręcenia (wystarczy kilka osób i wytresowany pies) i zyskałby popularność zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych, gdyż w prosty w odbiorze sposób poruszałby trudne zagadnienia. A tytuł? Serial nazwałabym "Lis i jego chłopiec".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
osobliwa_czyta
13-09-2017 21:36
Nakręciłabym serial na podstawie Szóstki Wron Laigh Bardrugo. (ja grałbym Nine) Bochaterowie tam chcą dostać się do więzienia/twierdzy, ja zrobiłam bym to tak,że ja z moimi przyjaciołmi, że próbujemy dostać się do strzerzonego miejsca w Ameryce.Wsztstkie jakieś miejsca w książce odnalazłyby odpowiednik na świecie i ogólnie byłaby to taka nowoczesna 'Szóstka Wron", ale zachowałaby swój klimat.Głównych bohaterów jest szóstka, więc widz nie powinien się pogubić kto jest kim i zapewniłoby to , że każdy jest ważny. Do tego książka jest podzielona na kilka części co jescze ułatwia sprawę.Co prawda one są długie , ale można je podzielić po prostu na 2-3 odcinki. Książka ma dużo akcji i niespodzianek co zapewniłoby widzowi jeszcze więcej rozrywki a nam dobrej zabawy.Gdyby, że tak powiem nowoczesna "Szóstka Wron" i jej świat przyjąlby się to na szczęście jest druga część tej książki co zepewniłoby jescze więcej odcinków i nieprzespanych nocy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 312
Mruczanka
13-09-2017 23:50
Sporo czasu minęło, odkąd miałam w swoich rękach „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza (pewnie niektórzy robią właśnie duże oczy), ale to właśnie na podstawie tej powieści nagrałabym serial. Dlaczego?
Po pierwsze, pierwsza książka, która wpadła mi do głowy.
Drugie, brzmi szalenie.
Trzecie, to jedna z często wspominanych przeze mnie lektur szkolnych.
Z początku pomyślałam sobie, że raczej nie udałby mi się podobny projekt. Tylko że w swoim krótkim życiu zdążyłam poznać wielu różnych ludzi. Myślę, że fabułę można by oprzeć chociaż na podstawie forumowych gównoburz czy uczelnianych, a nawet rodzinnych, wojenek. Rodzą się zwykle dwie strony konfliktu, są liderzy, są pionki, są osoby, które mogłyby swoim charakterem, zachowaniem, a przede wszystkim stosunkiem do innych ludzi, wzbudzać w widzu wiele pozytywnych lub negatywnych odczuć. Wszystko nawiązujące do losów bohaterów i nadciągającej wielkiej bitwy.
Super też byłoby spojrzeć na konflikt z punktu widzenia obu stron. Ciekawa jestem, czy zrodziłyby się przez to dwa walczące ze sobą fandomy…? Skoro akcja serialu toczyłaby się w rzeczywistym świecie, to bitwa pod Grunwaldem okazałaby się wielką wojną w sieci?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 34
Ada
14-09-2017 07:27
Nakręce internetowy serial na podstawie "After" Annny Todd, ponieważ uwielbiam tę książkę ! Uważam, że taki serial byłby bardzo ciekawy. Trudna miłość, wątek przyjaźni, rozłąka z chłopakiem, kłótnia z Matką, ciągle by się coś działo ! Serial pełen akcji, emocji i wzruszenia nosiłby tytuł "Tessa i Hardin- After".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 60
paradisechild
14-09-2017 12:17
W dobie, gdy modne jest bycie slim, fit, modny jest minimalizm oraz komiksy, fantasy i nowinki technologiczne, postawiłabym na zwolnienie nieco tempa i przeniesienie się do przeszłości. "Krawcowa z Madrytu" to książka Marii Duenas. Opowiada o wojnie, podróżach, miłości i namiętności. Właścicielka atelier mody damskiej podejmuje się ryzykownej misji, a na swojej drodze spotyka wiele postaci historycznych. Byłby to 'powiew świeżości' w dzisiejszych czasach, kiedy wiele seriali jest bardzo do siebie podobnych. Nazwałabym go "Grubą nicią szyte", co nawiązywałoby do krawcowej jak i jej perypetii. Dodatkowo nazwa ta jest chwytliwa i niejednoznaczna. To byłby HIT!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd