Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851152 czytelników
1867 dyskusji
118033 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Można się przysiąść? - wygraj książkę "Droga do ciebie".

Można się przysiąść? - wygraj książkę "Droga do ciebie".

Heather kończy naukę w college’u i wyrusza w podróż po Europie w towarzystwie dwójki najlepszych przyjaciół. Zostawia za sobą szkolne obowiązki, a dorosłość dopiero wisi w powietrzu. Przed nią już tylko to jedno jedyne lato, by być naprawdę wolną. Heather nawet nie oczekuje, że spotka kogoś takiego jak Jack. Nieoczekiwanie dostrzega w nim miłość swojego życia. Jack jest tajemniczym, starszym od Heather o kilka lat mężczyzną, który zainspirowany dziennikami dziadka postanawia odwiedzić różne miasta w Europie. Jednak pewna tajemnica, którą skrywa Jack, zmienia dosłownie wszystko.

 
Losy głównych bohaterów splatają się podczas podróży. Czy Wam też udało się kiedyś zapoznać z innym pasażerem, chociażby w drodze do pracy lub szkoły? Była to wyłącznie rozmowa umilająca czas przejazdu czy była początkiem Waszej nowej znajomości?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Droga do ciebie - Jacek Skowroński

Droga do ciebie

Autor: J.P. Monninger

Romantyczna i malownicza opowieść, która dzieje się w wyjątkowym momencie życia młodej kobiety. Heather kończy naukę w college’u i wyrusza w podróż po Europie w towarzystwie dwójki najlepszych przyjaciół. Zostawia za sobą szkolne obowiązki, a dorosłość dopiero wisi w powietrzu. Przed nią już tylko to jedno jedyne lato, by być naprawdę wolną. Heather nawet nie oczekuje, że spotka kogoś takiego jak Jack. Nieoczekiwanie dostrzega w nim miłość swojego życia. Jack jest tajemniczym, starszym od Heather o kilka lat mężczyzną, który zainspirowany dziennikami dziadka postanawia odwiedzić różne miasta w Europie. Niecodzienna podróż staje się dla Heather przygodą życia. Jednak pewna tajemnica, którą skrywa Jack, zmienia dosłownie wszystko.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 6 września do 13 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Czarna Owca.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 73
Goga
13-09-2017 10:55
Było bardzo ciepłe lato. Jechałam pociągiem o 06:00 rano do jednego z oddziałów firmy, w której pracuję.
Zapomniałąm o książce i bardzo się nudziłam. W przedziale siedziało kilka osób ale każdy był zatopiony we własnych myślach. Na przeciwko mnie siedział młody chłopak. W pewnym momencie chwilę mi się przyglądał. Musiał zauważyć znudzenie na mojej twarzy, bo podał mi jedną ze swoich gazet. Przyjęłam ją z wdzięcznością. Rszta podróży minęła mi na przeglądaniu artykułów. Na mojej stacji wyszłam z przedziału i podeszłam do wyjścia. Jeszcze chwilę czekałam aż pociąg wychamuje. Ten młody chłopak pobiegł za mną i podał mi zwiniętą karteczkę. Poprosił, żebym przeczytała na peronie. Szybko odszedł do przedziału. Okazało się, że na karteczce napisał dla mnie wierszowaną wiadomość. Napisał mi, że jestem piękna a na drugiej stronie dopisał swój sdres email.
Ta historia skończyła się właśnie w tym momencie, choć mogłą mieć swój ciąg dalszy.
Choć minęło kilka lat, do dzisiaj pamiętam tego chłopca. Podziwiam go za odwagę, przykro mi, że go rozczarowałam i mam nadzieję, że znalazł swoją ukochaną. Może gdzieś w innym pociągu..
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14
PanMalarz
13-09-2017 11:10
Historia będzie co najmniej pokręconą.
Chciałem, żeby przyjaciółka stała się moją żoną.
Spotkaliśmy się po raz pierwszy cztery lata temu.
Latem - czasu dla nowych związków otwartemu.
Przypadkowo minęliśmy się sercami w internecie.
Byliśmy mali, nie wiedzieliśmy nic o świecie.
Polubiłem Twój głos, Ty moje wygłupy.
Gdy siebie zobaczyliśmy to staliśmy jak dwa słupy.
Serce zabiło szybciej, czas zwolnił, poszerzyły źrenice.
Połączyły nas w jednej chwili wszystkie charakteru różnice.
Widziałem ideał...pierwszy raz w życiu.
Nie mówiliśmy nikomu co robimy w ukryciu.
Rozmowa nie rozwijała się jakoś specjalnie.
Nie było nawet przez chwilę nachalnie...
...było banalnie.
Dalej tylko kłótnia z jej bratem i koleżankami.
Nie koniecznie chciały być moimi fankami.
Znajomość urwała się jak sygnał w telefonie.
Po kilku latach poczułem, jak w sercu ogień płonie.
Retrospekcja wraz z nią wróciła.
Ona również za mną tęskniła.
Odnowiliśmy znajomość na nowo.
Kochamy się jak przyjaciele, daje słowo.
.
.
.
Moją wadą niestety jest kłamstwo.
Wiem, że zachowałem się wobec was chamsko.
Kocham ją.
Te słowa nie wymagają rymu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 73
JoannaNatalia
13-09-2017 15:42
Gdy czeka mnie długa podróż wolę z kimś rozmawiać niż siedzieć wiele godzin nad książką czy w telefonie. Podczas jednej z podróży poznałam pewnego chłopaka. Rozmowa bardzo dobrze nam się kleiła, od samego początku nie ukrywałam faktu że jestem w związku. Rozmowa zeszła na sprawy, powiedzmy, biznesowe- on zajmował się czymś, czym mój chłopak chciał się zająć. Wymieniliśmy się więc numerami telefonów... No i się zaczęło... Gościu nie dawał mi spokoju, wydzwaniał i wypisywał do mnie, chciał nawet przyjechać, choć znał tylko nazwę miasteczka obok którego mieszkam- po prostu stwierdził że w tak niewielkiej miejscowości nie będzie problemu z ustaleniem mojego adresu... Po tych słowach już nie miałam skrupułów aby "oddelegować" nachalnego adoratora w mniej przyjemny sposób- powiedziałam mu, że stanowczo nie życzę sobie więcej kontaktów z jego strony bo w innym przypadku pójdę na policję. Tą znajomość zaliczam do jednych z najmniej przyjemnych doświadczeń;/
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
karolina27
13-09-2017 17:25
Często zdarza mi się zapoznać z pasażerami podczas jazdy pociągiem, a że lubię ludzi i lubię z nimi rozmawiać, nie mam z tym problemu. Często to ja inicjuję pierwszy kontakt. Przede wszystkim uśmiech, to zawsze działa. Zazwyczaj mam też przy sobie książkę. Gdy ktoś nie chce rozmawiać, zawsze ma się czym zapełnić czas, a często zdarza się, że książka może być świetnym pretekstem do rozmowy. Do dzisiaj żałuję pewnej sytuacji, która zdarzyła mi się 3 lata temu, właśnie podczas jazdy pociągiem. Zaczęło się od tego, że młody chłopak pomylił miejsca i usiadł na moim. Zwróciłam mu uwagę i tak zaczęła się nasza rozmowa, która przeciągnęła się aż do końca podróży, która trwała 3 h. Świetnie mi się z nim rozmawiało i co tu ukrywać podobał mi się. Niestety, ja potem miałam przesiadkę, on również. Obydwoje spieszyliśmy się na swoje następne pociągi. Nie miałam też wtedy odwagi, by pierwsza poprosić o jakieś namiary do niego....
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14
Mms
13-09-2017 18:25
Jechałam z Krakowa do Łodzi po świętach Wielkiej Nocy. Siedziałam w nowym pociągu Dart pod oknem, koło mnie usiadł mężczyzna w moim wieku o ciemniejszej karnacji. Zaczął rozmowę od tego czy pomogę znaleźć mu miejsce do podpięcia ładowarki do telefonu. Zatrzymaliśmy się w 1/3 trasy myśląc, że to rutynowy postój. Jednakże okazało się, że uderzyliśmy w pochylone drzewo. Zaczęłam rozmawiać z nieznajomym na temat mojej ulubionej książki, która leżała na moich kolanach, napisanej przez Włoszkę. Okazało się, że nieznajomy jest Włochem i jedzie do Łodzi ponieważ studiuje na uniwersytecie medycznym. Postój, który trwał niemal 8 godzin dla mnie trwał raptem dwie. Rozmowa była tak przyjemna, że do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że nie mam żadnego kontaktu do owej osoby. Mieszkamy w tym samym mieście, chodzimy tymi samymi ulicami ale do tej pory nie było dane nam się zobaczyć drugi raz.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 56
Ada
13-09-2017 20:08
Wracając ze ŚDM poznałam w pociągu bardzo sympatyczną dziewczynę. Niestety nie utrzymujemy obecnie kontaktów, ale rozmowa z nią bardzo umiliła mi podróż. Rozmawiałyśmy jakbyśmy znały się od lat. Prawie 2 godziny podróży minęły wtedy nie wiadomo kiedy. Była to jedna z moich najprzyjemniejszych podróży pociągiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 149
Ania
13-09-2017 20:14
Kiedyś, kiedy byłam jeszcze nastolatką, stojącą przed wyborem kierunku studiów wraz z przyjaciółką zostałam zaproszona na imprezę studencką. Z początku nie chciałam jechać ale za namową mój opór osłabł. Na imprezie nie brakowało studentów, całkiem przystojnych. Jako trochę nieśmiała osoba trzymałam się z boku. I pojawił się on - Jakub. Sympatyczny, miły, przystojny. Zatańczył ze mną nie raz. Rozmową zabawiał przez cały czas. Spodobałam mu się. On mi również. Nawiązała się między nami nić porozumienia. To był najmilszy wieczór. Z Jakubem nigdy więcej się nie spotkałam. Nie wymieniliśmy się kontaktami, pewnie oboje myśleliśmy, że nasze drogi jeszcze wielokrotnie się skrzyżują. Niestety los przygotowałam nam zupełnie różne ścieżki, które przeplotły się tylko raz. I niestety nie skorzystaliśmy z tej szansy. Czuję, że straciłam przez to coś istotnego, nawet po tylu latach od tamtego wydarzenia wciąż o nim pamiętam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
kasia2006222
13-09-2017 20:49
Jak dziś pamiętam czasy studiów i liceum kiedy to większą część dnia spędzałam w pociągu bądź autobusie. I chociaż do trudnych osób nie należę i bezproblemowo w autobusie śpię bądź umilam sobie czas czytaniem książki to czas nigdy nie płynie tak szybko i przyjemnie jak wtedy kiedy ma towarzysza podróży. Bardzo często zagadywałam do przypadkowych osób bądź odruchowo uśmiechałam się do tych "podróżowiczów" którzy jak ja podróżowali tą trasą każdego dnia. Nawiązałam w ten sposób wiele przyjaźni, które trwają do dziś i udało mi się nawet w ten sposób poznać osobę z którą na długie lata połączył nas związek. Jako że uwielbiam zwierzęta zazwyczaj po wyjściu z autobusu dokarmiałam je swoimi kanapkami. Zauważył to inny miłośnik zwierząt i zaczął kanapkami dokarmiać mnie bo swoich nigdy do szkoły nie doniosłam :) Podróżowanie to doskonały sposób na zawieranie nowych znajomości!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 411
Blodeuwedd
13-09-2017 22:39
Z jakiegoś powodu przyciągam starszych ludzi jak magnes i wielokrotnie zdarzało mi się prowadzić długie i fascynujące rozmowy z seniorami. Szczególnie zapadły mi w pamięć dwie z nich. Jechałam na jogę autobusem, kiedy podszedł do mnie krzepki starszy pan i zapytał, gdzie najlepiej wysiąść. Zaczęliśmy rozmawiać i okazało się, że nie tylko wysiadamy na tym samym przystanku, ale też idziemy na tę samą ulicę. Sama nie wiem, jak to się stało, ale zaczęliśmy rozmawiać o Powstaniu Warszawskim, a potem o życiu w ogóle. Pan okazał się być emerytowanym trenerem judo i karate, który przez wiele lat trenował studentów Politechniki Warszawskiej. Ja z kolei opowiadałam o mojej pracy i studiach. Tak bardzo się wciągnęłam w rozmowę, że kiedy pan wyraził niepokój, że pewnie się spieszę, machnęłam ręką i powiedziałam, że najwyżej chwilę się spóźnię, a tak miło się rozmawia, że zbrodnią byłoby przerywać. W końcu musieliśmy się rozstać, życząc sobie wszystkiego dobrego.
Nie dalej niż tydzień temu poznałam w autobusie uroczą starszą panią z parasolem o dziwnej rączce. Wyglądała jak kawałek polakierowanej grubej gałęzi i... tym się właśnie okazała. Pani opowiedział mi historię parasola, który należał do jej zmarłego męża. Kiedy ich syn miał trzy latka pojechali w góry i malec jakimś sposobem urwał rączkę od parasola. Mąż pani znalazł kawałek gałęzi, obrobił, polakierował i przyczepił na miejsce starej rączki. W ten sposób powstała wyjątkowa pamiątka. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkam oboje!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 325
Mruczanka
13-09-2017 23:08
– Pierwsza podróż pociągiem? – zapytał, odrywając wzrok od okna. Przemijały w nim obrazy. Pomyślałam, że z każdą kolejną klatką cel był coraz bliższy. Szybko wrócę do domu.
Pokiwałam głową. Sztywno. Zawsze panicznie bałam się nowych doznań. Byłam totalnym no-lifem, bojącym się choćby świeżego powietrza. By nie uznał mnie za tego kogoś, kim się czułam, wykrzesałam z siebie delikatny uśmiech.
– Pan pewnie w pociągu jak w domu… Czuje się – stwierdziłam, wywracając oczami. Miał w sobie coś. Może spokój? Cóż, trochę zluzowałam i zaśmiałam się. Tak sama z siebie. Dla rozładowania spięcia.
– Jaki pan? Jestem Kamil. I naprawdę wyglądam na takiego podróżnika-nałogowca? – zapytał rozbawiony. W odpowiedzi wzruszyłam ramionami. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że rozmowa z Kamilem umili mi pierwszą podróż pociągiem, ale również zapewni przyjaciela w jego osobie na długie lata.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd