Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
787322 czytelników
1660 dyskusji
106678 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wyswobodzić się z okowów - wygraj książkę "Burka miłości".

Wyswobodzić się z okowów - wygraj książkę "Burka miłości".

Wspólne życie młodej młodej Hiszpanki Maríi i przystojnego Afgańczyka Nasrada przypominało piękny sen. Pewnego dnia postanowili jednak opuścić Europę i wyruszyć do Afganistanu. Wyjazd stał się początkiem wieloletniej udręki. Islamski kraj okazał się bowiem dla młodej dziewczyny więzieniem. Czy miłość męża pozwoli Maríi przetrwać ten koszmar?


Reyes Monforte w swoich książkach zwraca uwagę świata na dramaty kobiet. W „Burce miłości” opisuje niezawinioną sytuację, która pozornie wydaje się bez wyjścia. Napiszcie krótką historię, z kobietą w roli głównej, której bohaterka dzięki własnej sile wyswobadza się z metaforycznych okowów. Inspiracji szukajcie w codziennym życiu.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Burka miłości - Jacek Skowroński

Burka miłości

Autor: Reyes Monforte

Wspólne życie młodej młodej Hiszpanki Maríi i przystojnego Afgańczyka Nasrada przypominało piękny sen. Pewnego dnia postanowili jednak opuścić Europę i wyruszyć do Afganistanu. Wyjazd stał się początkiem wieloletniej udręki. Islamski kraj okazał się bowiem dla młodej dziewczyny więzieniem, a burka, okrywająca Maríę od stóp do głów, jego symbolem. W państwie talibów kobieta jest własnością mężczyzny. Cudzoziemki traktuje się jeszcze gorzej. Czy można uciec z tego więzienia? Czy miłość męża pozwoli Maríi przetrwać ten koszmar? Burka miłości pokazuje, jak władza w rękach despotów i dyktatorów skazała kobiety na życie w warunkach ekstremalnie podłych i uwłaczających godności człowieka. Jest też jednak dowodem na to, że miłość nie zna granic – żadnych. Katarzyna Glinka Reyes Monforte – hiszpańska pisarka i dziennikarka, która swoimi bestsellerami zwraca uwagę świata na dramaty kobiet. W wydawnictwie WAM ukazały się powieści: Niewierna, Okrutna miłość, Pocałunki piasku, Ukryta róża. Na podstawie Burki miłości powstał serial pt. W pułapce miłości. Jedna z najpopularniejszych obcojęzycznych autorek w Polsce. 100 000 sprzedanych egzemplarzy!

Regulamin
  • Konkurs trwa od 16 maja do 28 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i wydawnictwo WAM.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 67
melnsanna
18-05-2017 22:09
- Czekaj, czekaj jeszcze nie zdejmuj - powiedziała mama do swojego 6-letniego synka.
- Mamo, ale tata zaraz przyjdzie. Jak on to zobaczy to będzie awantura, a ja chce spokoju mamo.
- Poczekaj, jeszcze tylko odmówmy Ojcze nasz za Twojego tatę i jego dusze, i możesz już schować obraz Matki Bożej.
Razem, chórem odmówili modlitwę. Janek pocałował a potem schował obraz do jednej z nóg swojego łóżka. W tym momencie, usłyszał grzechot kluczy w zamku. Wrócił tato i zobaczył klęczącą mamę. Nie zdążyła, nie udało jej się wstać. Złapał ją za włosy i podniósł z kolan. Zapytał:
- Czemu klęczysz? Znowu się modliłaś? Znowu?! - nie przestawał krzyczeć, a z jej oczu płynęły łzy - Dlaczego to robisz? Przecież wiesz, że nie ma Boga, nie ma nikogo. Masz tylko mnie! Przestań to wreszcie robić! - w końcu uderzył ją w brzuch. Wiedział, że po prostu nie będzie śladu.

W końcu się przełamała w końcu jej się udało 7 lat niewoli. Koniec. Koniec z tym. Poszła do kościoła od 7 lat tam nie była, odkąd była w związku z Nim. Z jej oprawcą, szują odrywającą ją od Boga. Modliła się parę godzin płacząc i szukając wyjścia z sytuacji.
Nagle zauważył ksiądz Adam, że ktoś jest w kościele. Porozmawiał z Nią. Pomógł jej, tak na prawdę jej pomógł. Pojechał wraz z nią po rzeczy do domu i zawiózł do domu samotnej matki, gdzie wraz z Jankiem uwolnili się od oprawcy, od zła wcielonego. Stanęła na nogi. Jest szczęśliwa z Jankiem, z Bogiem. Zawsze razem. Jedną rzecz, którą zawsze robi to modlitwa za niego, za jej oprawcę. Żeby wreszcie uwierzył, żeby nie był heretykiem. Po prostu się modli o jego szczęście.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
Gosiaczek
19-05-2017 09:18
Iwona postawiła, że nie da się już poniżać.Miała dla kogo walczyć, w jej łonie rosło nowe życie.Wiadomość o ciąży dała do myślenia.Nie mogła pozwolić,by dziecko patrzyło jak ojciec znęca się nad matką.Wiedziała, że tu sobie nie poradzi.Jej życie to ciągły strach o swoje życie, czy Krzysiek jej nie uderzy,bo spojrzała krzywo!Nie chciała do końca życia mu usługiwać, dostając w zamian ciosy w twarz!
Zadzwoniła po brata.
Wiedziała, że sama sobie nie poradzi, a on zawsze hamował się przy Bartku.
Wspólnie czekali na jego powrót.
-Co to za walizki-zapytał w progu?
-Odchodzę.Nie próbuj mnie zatrzymywać,ani siłą ani na litość.To nie ma sensu.Już przestałam wierzyć w Twoje obietnice o zmianie.Adwokat prześle papiery rozwodowe.Jestem w ciąży i mam dla kogo walczyć.
-Ale-Krzysiek osłupiały nie wiedział co powiedzieć.
-Nie ma ale.Dostawałeś zbyt wiele szans.Byłam w ciąży nic się nie zmieniło.To przez Ciebie doszło do poronienia.Nie pozwolę Ci na to kolejny raz.Co byś teraz nie zrobił nie zmienię zdania.To koniec.Nasz koniec.
-Nie możesz odejść, jestem ojcem dziecka.Też mam prawa.
-Twoje prawa skończyły się gdy przyczyniłeś się do poronienia.Nigdy Ci tego nie wybaczę. Nie pozwolę, aby to się powtórzyło.Do zobaczenia na Sali sądowej.
Po tych słowach ruszyła ku drzwiom, a Krzysiek stał i zupełnie nie wiedział jak się zachować.Cieszyła się, że jest z nią Bartek, bo z pewnością sytuacja inaczej by się potoczyła.
Zabrali walizki i wreszcie Iwona poczuła, że to początek jej nowego życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 257
Joanna
19-05-2017 12:53
Obudziła się kilka minut po dziesiątej. Cholera, znowu tak późno. Ale zaraz... Po co niby miałaby wstawać wcześniej? I tak jest bezużyteczna. Nic niewarta. Nie pracuje, ile to już? A, 7 miesięcy. Codziennie zmaga się z tą myślą. Myślą, że do niczego się nie nadaje. Studia, pierwsza praca, miało być tak pięknie. Ale nie jest. Miał być własny biznes - hahaha, ciekawe za co. Marzenia o poprowadzeniu żłobka powoli przestawały wydawać się tak realne. Żeby jeszcze chociaż swoje dzieci miała - ale też nie. Wszyscy znajomi pytali, dlaczego tak długo i czy z M. wszystko w porządku. Czy było w porządku? Nie wie. Bo nie było źle. Niewiele się zmieniło od początku związku, ale ona chciała więcej. Chociaż nie jest pewna, czy ona chce, czy takie są wobec niej oczekiwania?

Kolejnego takiego dnia nie zniesie. Musi wziąć się w garść. Przestać czekać. Na ślub, na dziecko, na idealną pracę, na to wszystko, czego żąda się od młodej kobiety.

Stało się, wyjechała. Miała jakieś oszczędności, M. coś dorzucił. Uff. To było trudniejsze, niż myślała, ale teraz zwiedza świat i jest szczęśliwa po swojemu. Nie według ogólnie przyjętego wzoru.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2487
Jowi
19-05-2017 15:22
Kiedy dowiedziała się o chorobie, najpierw nie mogła uwierzyć, potem uznała to za ponury żart, a na końcu po prostu uwierzyła, że to co mówią do niej lekarze na konsylium jest najprawdziwszą prawdą.
Nowotwór złośliwy w fazie terminalnej.
Każdego dnia starała się walczyć, choć rak trawił jej organizm jak płomień pochłaniając kolejne partie ciała. Jakby wszystkie jej organy były z papieru, nie z kości, mięśni, ścięgien, tkanek, czy czegoś tam jeszcze, czego nawet nie umiała nazwać.
Rak stał się jej konkwistadorem, podbijał, łupił i palił bez litości wciąż nienasycony.
W końcu, gdy już nie mogła sama niczego, ani wstać, ani jeść, ani pić, tylko leżeć w bólu, leżeć i patrzeć na swoją rodzinę zgromadzoną wokół szpitalnego łóżka, synów i córki przypominających wysokich, zdrowych cherubinów i coś tam do niej szepczących w płaczu, wtedy westchnęła i całe jej ciało zafalowało, a razem z westchnieniem uniosła się do góry.
I gdy oni tam na dole płakali, tacy mali i dalecy, ona stała się wysokim, zdrowym, wolnym cherubinem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 108
Emila
21-05-2017 21:18
Sytuacje takie zdarzają się bardzo często, często też o nich nie wiemy lub nie rozumiemy. Wiele kobiet ma problem życia w tosycznym związku. Przykładem jest Iza, jej chłopak ciągle ją o coś oskarżał: ugotowała obiad, mimo, ze wróciła zmęczona po 10 godzinach pracy przez tydzień, on i tak nakrzyczał na nią, że nie dobry.
Zabraniał jej spać w łóżku- co noc męczyła się na podłodze. Wszyscy dookoła mówili jej "zostaw go, ślepa jesteś?", "czekasz aż Cię pobije, opamiętaj się". Ale w jej głowie było tylko: "wy nie wiecie jaki on jest na prawdę, zachowuje się tak, tylko jak się wkurzy, miał racje z tym obiadem, on pracuje ciężko, powinnam bardziej się starać, a łóżko jest za małe na nasza dwójkę". Nie było łatwo jej zrozumieć, ze to inni mają rację, ale w końcu dała się przekonać, po roku życia w terrorze, wyprowadziła się.
Teraz jest szczęśliwa- ale musiała dostać wiele wsparcia, aby się przekonać, że miłość to przede wszyskim szacunek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 232
nieidentyczna
23-05-2017 12:18
Non stop fokusuję się na ekszyn pointach, ogarniam kolejne kejsy, forłorduję fidbaki, walczę z dedlajnami i unikam wyautowania, siedząc w tym ciasnym i dusznym roomiku po 12 godzin dziennie. Plus nadgodziny i weekendy. Bo przecież liczy się tylko, by być mor efektiv. Mój target na dzień dzisiejszy to...

Cholera, czego znowu? Człowiek nawet do toalety wyjść nie może, bo już esemeki z ponagleniem wysyłają. "Wracaj! ASAP!!!"
Ja wam dam ASAP, tak szybko jak to możliwe, to ja się stąd zwalniam i idę szukać NORMALNEJ roboty. Skoro wytrwałam tu dwa lata, to wszędzie dam radę!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 354
MartaLiliana
23-05-2017 14:26
Justyna miała 15 lat, mieszkała z starszą o rok siostrą oraz z matką, która niezbyt zajmowała się nimi. Mama dziewczyn wolała chodzić po nocach na imprezy i co chwilę przyprowadzać do domu nowych mężczyzn, których córki miały nazywać „wujkami”. Coraz to nowi wujkowie byli czasami zainteresowani Justyną i Klaudią, zalecali się do nich i obmacywali. W tym czasie matka dziewczyn była tak pijana, że wydawało jej się to wszystko tak bardzo zabawne, że czasami stała w drzwiach i śmiała się. Nie rozumiała , że dla jej dzieci to może być trauma na całe życie. Dziewczynki w szkole były ciche, zamknięte w sobie i wyraźnie stroniły od kolegów, myślały że każdy facet jest lub będzie taki jak Ci których przyprowadza ich matka, obleśny, śmierdzący wódą i napalony. Któregoś dnia gdy następny facet dobierał się do Justyny, ten był wyjątkowo nachalny i gdyby nie to, że przywaliła mu w głowę z całej siły lampką być może doszłoby do gwałtu. Zaraz po tym ataku w samoobronie Justyna poszła po Klaudię, złapała ją za rękę, zajrzały do matki, która spała na sofie w salonie otoczona butelkami po wódce i wyszły we dwie z domu. Roztrzęsione zapukały do drzwi sąsiadki. Kobieta najpierw była zła, że ktoś zakłóca jej spokojny sen, ale zaraz je wpuściła, uspokoiła i wysłuchała ich. Za kilka godzin pani Jadzia poszła z dziewczynami do ich szkoły. Justyna z Klaudią opowiedziały wszystko wychowawczyni, nie miały już nic do stracenia, przecież za nic w świecie nie chciałyby wracać do takiego domu. Również dyrektor dowiedział się o sprawie i wszczęto odpowiednie procedury. Wkrótce mamie dziewczyn odebrano prawa rodzicielskie, a dziewczyny zamieszkały w swojej cioci, którą widywały niezbyt często przez jej konflikt z ich mamą, a którą bardzo polubiły i bardzo im pomogła zacząć nowe życie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1179
BlackLady
23-05-2017 16:24
Lena to młoda licealistka. Właśnie zdała maturę. Oczywiście jako jedna z najlepszych. Nie mogło być inaczej. A dlaczego? Bo jej rodzice tak postanowili. Taki mieli plan na córkę. Teraz powinna iść na medycynę, a za parę lat zacznie współpracować z ojcem, przejmie jego obowiązki i klinikę.
Jest jeden mały problem. Lena marzy o czymś zupełnie innym. Fotografia. Jej prawdziwa pasja i najbardziej nierealne marzenie według jej ojca.
-Fotografia, kiedy można zostać uznanym lekarzem? Chyba chcesz żebyśmy byli z ciebie dumni?-stały argument jej ojca, który niestety zawsze przynosił rezultaty. A jednak! Jeden dzień zmienił życie Leny na zawsze. Uwolniła się ze złotej klatki i poszła własną drogą.
W wakacje po maturze Lena poznała Aleksa, młodego gitarzystę. To nie miłość. Po prostu bodziec dzięki któremu Lena w końcu postawiła się rodzicom. Postanowiła zawalczyć o własne cele.
-Tato, zapisałam się do ASP. Będę studiować fotografię.-słowa te były w jej ustach nowe, ale jeszcze nowszy był ten głos. Tak pewny siebie i dojrzały. Jej ojciec nigdy jej takiej nie widział.
-Ale… Jak to? Przecież miałaś zostać lekarzem! Twój ojciec i ja tak o tym marzyliśmy.
-Dość. To moje życie. Moje marzenia i plany powinny je wypełnić. Nie wasze.
-Lenka? Nie rozumiem…
-Nie musicie mnie rozumieć, mamo. Musicie tylko mnie akceptować i wspierać, bo ja nie ustąpię.
-A jeśli nie damy ci pieniędzy na studia?
-Pójdę do pracy, postaram się o stypendium… Nie wiem. Coś wymyślę. Ale będę spełniać MOJE marzenia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 116
Ania
23-05-2017 19:37
Rodzina Kasi miała problemy finansowe. Jej tato stracił pracę, dokładnie był kierowcą, stracił prawo jazdy i tym samym nie mógł zarabiać. Był jedynym żywicielem rodziny. Mama Kasi nieszczęśliwie zachorowała. Nowotwór. Jej brat nie wykazywał się dojrzałością i kradł pieniądze rodzicom z portfela. Dodatkowo mieli kredyt do spłacenia. Zbliżała się komunia najmłodszej siostry - i co? Żadnego przyjęcia? Za co kupić ubiór i wianek? Kasia kończyła właśnie technikum i marzyła o tym by studiować.
Ciężka sytuacja dodała jej motywacji. Całe wakacje ciężko pracowała, zamieszkała w akademiku. Z pieniędzy, które zarabiała opłacała studia i wspomagała rodziców. Małej siostrze kupowała co tylko mogła aby ta nie odczuła trudności. Walczyła o jak najlepsze oceny w pierwszych terminach a resztę czasu poświęcała pracy. Dziś ma kochających rodziców (tata odzyskał prawo jazdy i tym samym pracę, mama wyzdrowiała), kochającą siostrę, męża, dyplom i wymarzoną pracę. Życie nie było dla niej łatwe. Nie poddała się i zawalczyła o lepszą przyszłość. I za to ją podziwiam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 240
issi
26-05-2017 14:56
Małgorzata spojrzała na zegarek. Była 7:01. Powinna już wstać godzinę temu. Ale coś nie pozwalało. Przygniatała ją puchowa kołdra i brak chęci do wszystkiego. Była więźniem własnego łóżka, mieszkania, życia, umysłu. Tyle straconych szans na zrobienie czegoś w minionym roku, miesiącu, tygodniu, a nawet wczoraj. Chciała powiedzieć temu mężczyźnie, który zaprosił ją na kolację: "Oczywiście! Zgadzam się! O której?". Ale znów nieśmiało podziękowała. Kolejny raz. Znów bała się poznać kogoś, zbliżyć się, otworzyć przed kimś swe poranione serce. Znów bała się zaufać. Miała dziwną zdolność przyciągania osobliwych typów do siebie. Tak jak ten poprzedni, który bardziej był zaabsorbowany zabawą z jej własnym psem rasy maltańczyk niż rozmową z Małgorzatą.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd