Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
755765 czytelników
1533 dyskusji
98514 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Poufne dane - wygraj książkę "Nocny stalker".

Poufne dane - wygraj książkę "Nocny stalker".

Pod koniec parnego lata detektyw Erika Foster zostaje wezwana na scenę zbrodni. Ofiarę znaleziono w łóżku. Jego nadgarstki związano, a wytrzeszczone oczy wyglądają zza przezroczystej, plastikowej torby, której użyto, by udusić mężczyznę. Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie te same. Erika i jej zespół próbują dociec do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by uderzyć. Erika zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać Nocnego Łowcę, zanim liczba ofiar się zwiększy.

 
Nagabywanie i wzmożone zainteresowanie życiem innych ludzi nie pojawiły się wraz z udogodnieniami technologicznymi i uznaniem ich za przestępstwo. Chociaż staramy się chronić naszą prywatność, czasem jedno nieprzemyślane działanie otwiera do niej furtkę zbyt ciekawskim osobom. Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam ujawnić o sobie informacje, które ktoś wykorzystał w złym celu? Może była to naprędce wypełniona ankieta w Internecie? Albo powiedzieliście o jedno zdanie za dużo na spotkaniu ze znajomymi? Podzielcie się swoimi historiami.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nocny stalker - Jacek Skowroński

Nocny stalker

Autor: Robert Bryndza

Jeśli on cię obserwuje, jesteś już martwy… Pod koniec parnego lata detektyw Erika Foster zostaje wezwana na scenę zbrodni. Ofiarę znaleziono w łóżku. Jego nadgarstki związano, a wytrzeszczone oczy wyglądają zza przezroczystej, plastikowej torby, której użyto, by udusić mężczyznę. Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie te same. Erika i jej zespół próbują dociec do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by uderzyć. Wszystkie ofiary to samotni mężczyźni, którzy bardzo cenią sobie prywatność. Dlaczego przeszłość tych wszystkich osób jest owiana tajemnicą? I co ich łączy z mordercą? Fale gorąca atakują Londyn, a Erika zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać Nocnego Łowcę, zanim liczba ofiar się zwiększy. Nawet jeśli będzie musiała zaryzykować własną pracą. Poza tym nie jest powiedziane, że morderca śledzi jedynie ofiary. Życie Eriki też może być zagrożone…

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 maja do 17 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Filia.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 0
dona_doma
17-05-2017 11:33
Historia z perspektywy czasu wydaje się zabawna, jednak gdy byłam jeszcze dzieckiem wcale nie było mi do śmiechu. Byłam bardzo grzeczną dziewczynką, ukochaną, najmłodszą córeczką mamusi. Miałam świetne oceny w szkole, a w domu zawsze dbałam o porządek. Nie byłam jednak odciętą od rówieśników "nudziarą i kujonką". W gimnazjum zaczęłam chodzić na domówki. Na jednej z nich był alkohol. Ja, jako porządna i bardzo grzeczna nastolatka nawet nie pomyślałam o tym żeby spróbować! A jakże! Jednak po namowach... Skusiłam się, wypiłam jedno "piwo" (radler 2% :D ). Jakież miałam okropne wyrzuty sumienia po tej imprezie! Musiałam z kimś o tym pogadać, padło na starszą siostrę i... to właśnie był mój błąd. Pewnego dnia posprzeczałyśmy się z siostrą (wiadomo, jak to z rodzeństwem). Ponieważ mój sposób na siostrę to "zachowaj stoicki spokój, a siostra się zdenerwuje niemiłosiernie" niestety zadziałał, siostra wybuchła i pobiegła poskarżyć mamie, że wypiłam "piwo" na imprezie. Oczywiście moja mama nie zrobiła wielkiej afery, poza małym wykładem, ale co przeżywał mój biedny młody, uczciwy umysł... tego nie da się opisać. Miałam tak ogromne wyrzuty sumienia, jakbym co najmniej kogoś zamordowała. Przez kilka dni płakałam po kątach. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. ;) Dzięki temu incydentowi wytrzymałam bez picia alkoholu do 18. roku życia (poza tym nieszczęsnym radlerem), aby mieć czyste sumienie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 12
Grironi
17-05-2017 13:38
Kilka lat temu byłem na rodzinnej imprezie, a wiadomo jak takie imprezy wyglądają, tabuny ciotek, wujków i jeszcze dalszych krewnych, ciastka i przekąski, masę różnych napojów oraz oczywiście rozmów i dyskusji, biorąc udział w jednej z takich dyskusji usłyszałem jak mój wujek mówi, że ma jakieś problemy z komputerem, wszystkie pliki otwierają mu się przez Windows media player przez co większość z nich nie działa. Ja nieświadomy tego co mnie czeka, niechybnie powiedziałem, że mogę mu pomóc i rzucić okiem na tę usterkę. W tym samym dniu po imprezie zajrzałem do domu wujka i po jakiś 10 minutach przy komputerze i mnie w rejestrze systemowym udało mi się ową usterkę naprawić, wychodząc nie mogłem się opędzić od komplementów jaki to jestem dobry i pomocny, po czym jak by nigdy nic wróciłem do domu, Dzień w którym powiedziałem, że potrafię naprawić komputer stał się dla mnie zgubny, od tamtego czasu dosłownie byłem zalewany prośbami różnych członków rodziny o pomoc w jakiś błahych i banalnych usterkach lub też niedopatrzenie na ich komputerach, nie było tygodnia aby ktoś nie poprosił o jakąś pomoc z nimi powiązaną, to zdarzenie nauczyło mnie, jednej ale to bardzo ważnej rzeczy, że lepiej czasami nawet w rodzinie nie można powiedzieć na pozór błahej informacji bo może zostać wykorzystana nie tak jak się spodziewałeś.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 384
KaSta
17-05-2017 16:44
To były czasy, gdy komunikator gadu-gadu był bardzo popularny, a o Facebooku mało kto słyszał. Razem z koleżanką postanowiłyśmy poszukać kogoś z naszego miasta, z kim można by było popisać. I znalazłyśmy Czaplę. Do dziś pamiętam jego pseudonim. Miał tyle lat co my (17). Znalazłyśmy z nim wiele wspólnych tematów. Po dość krótkiej konwersacji wymieniliśmy się też zdjęciami. Gdy wyszłam na chwilę z pokoju, koleżanka zdążyła się z nim umówić, przy okazji pisząc mu gdzie mieszkam. Wprawdzie nie podała dokładnego adresu, ale opisała mój, dość charakterystyczny blok. Ależ byłam zła! Mówiłam jej, że lepiej spotkać się z nim na "neutralnym" gruncie. Najgorsze było to, że zjawił się po jakimś czasie, a ona namówiła mnie, żebyśmy do niego wyszły. A ja się głupia zgodziłam. Trochę pogadaliśmy, po czym on stwierdził, że Iza mu się podoba, zażądał numeru i randki. Gdy mu odmówiła, powiedział, że ją odprowadzi do domu i sprawdzi gdzie mieszka. Izka spanikowała i wróciłyśmy się do mnie, a Czapla stał pod klatką wołając nas i dzwoniąc po sąsiadach. W końcu poszedł, ale przychodził jeszcze przez kilka dni pod mój blok. Raz go spotkałam i kazałam mu się odczepić. Nie posłuchał, chciał namiary na Izę. Bałam się i obraziłam na koleżankę za cały ten cyrk. Na szczęście naszemu stalkerowi dość szybko znudziło się nachodzenie mnie. Od tej pory nigdy nikomu nie pisałam choćby słowa o tym gdzie mieszkam. Nawet bardzo ogólnie. Bo przecież nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 9
Lavenda
17-05-2017 21:58
W restauracji Nova spędzałam bardzo dużo czasu między zajęciami. Chodziło tam dużo studentów, jeden z nich, Adam bardzo często siadał koło mnie i zagadywał. Był bardzo miły i oczytany, razem studiowaliśmy ten sam kierunek. Po pewnym czasie sie zaprzyjaźniliśmy. Rozmawialiśmy o wszystkim, również o mojej rodzinie. Bardzo go to interesowało, mówił że fascynuje go mój ojciec. Ojciec był chirurgiem, cenionym w swoim środowisku. Nie ździwiło mnie to, każdy na uczelni wiedział, że to mój ojciec. Dużo osób także pytało się co teraz robi itp.
Niestety Adam miał w tym interes, w noc kiedy moi rodzice byli w Hiszpani, ktoś włamał sie do naszego domu. Byłam na moje szczescie wtedy u koleżanki. Dom został ograbiony, ukradli dosłownie wszystko zaczynając od biżuterii po sprzęt agd. Na szczęścię złodziei znaleźli po dwóch dniach, dzięki kamerom sąsiadów. Okazało się,że za tym wszystkim stał starszy brat Adama, ktory kazał mu się ze mną zaprzyjaźnić. I tak przyjaciel dowiedział się oplanach mojej rodziny. Wydawało mi się normalne mówić te rzecz, nigdy bym sie niespodziewała, że może to być tak wykorzystane.
Po tej akcji straciłam zaufanie do ludzi. Jestem bardzo ostrożna w dobieraniu sobie znajomych. Uważam każdego za potencjalnego "Adama".
Mam tylko nadzieje,że czas to zmieni, przecież nie każdy jest taki jak on. Wiem również,że trzeba uważać. Teraz jest naprawde mało osób bezinteresownych. Trzeba być ostrożnym.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 26
wentula
17-05-2017 23:28
Rzecz działa się na studiach, kiedy związałam się z R. -bratem chłopaka mojej przyjaciółki¹. Nie miałyśmy już dla siebie tyle czasu co kiedyś,ja w międzyczasie wyjechałam studiować do innego miasta- pogodzić weekendowe przyjazdy do domu, wygospodarować czas dla rodziców, chłopaka i przyjaciółki było trudno…Z biegiem czasu nasze drogi zaczęły się rozchodzić a moja „przyjaciółka” znalazła sobie nową kompankę z którą zaczęła knuć za moimi plecami…Wyjawiając sekrety, wykorzystując słabości i trafiając w moje czułe punkty starała się rozdzielić mnie i mojego chłopaka i zeswatać go ze swoją nową koleżanką. Robiła to perfekcyjnie- pocieszała i z uśmiechem na twarzy mówiła,że jeszcze wszystko będzie dobrze. Dziś wiem, że zwyczajnie śmiała mi się w twarz... O mały włos ich plan udał by się. Mój chłopak był na miejscu a ja 300 km od domu, łatwo było wprowadzić zamęt w nasz związek... Na szczęście nasza miłość zwyciężyła i dziś jesteśmy małżeństwem, zresztą moja była „przyjaciółka” i brat mojego męża również…Często widujemy się na rodzinnych imprezach, jednak nie potrafimy ze sobą rozmawiać...żale sprzed lat zostały.Czasami tego żałuje,jednak czegoś się nauczyłam- nie tracę swojej energii na ludzi fałszywych, nie wchodzę z nimi w dyskusje czy miłe pogawędki- nauczyłam się ich ignorować i jestem dzięki temu o wiele bardziej szczęśliwa :)

¹Miałam kiedyś przyjaciółkę, byłyśmy nierozłączne. Właściwie to myślałam, że ją mam, ale skoro ta „przyjaźń” się skończyła, to czy w ogóle istniała?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 330
Jędrek
19-05-2017 10:41
Pewnego lata zabawiałem się ze swoją dziewczyną na nadmorskiej plaży nudystów. Na zmianę biegaliśmy do wody i plażowaliśmy, oczywiście cały czas nadzy. W pewnej chwili dziewczyna zaproponowała zrobienie zdjęć. Kazała mi założyć moją skórzaną kurtkę. Stanąłem do niej tyłem, ale głowę wykręciłem w jej stronę i uśmiechnąłem się. To zdjęcie z gołym tyłkiem i zachęcającym uśmiechem wyglądało bardzo ponętnie. Zaraz potem wciągnąłem ją na wydmy gdzie nieco baraszkowaliśmy. Po całym dniu nakręcania się ulga była ogromna.
Po lecie wszystko się zmieniło włącznie z dziewczyną. Pozostało tylko wspomnienie rozerotyzowanego dnia, którego symbolem było owo erotyczne zdjęcie. Kiedy pewnego dnia trafiłem na konkurs najlepszego erotycznego zdjęcia bez zastanawiania się wysłałem je i zapomniałem.
Konkurs wygrałem, co stało się moim utrapieniem, bo nagle odezwało się stado hejterów, dla których moje zdjęcie było homoseksualną demonstracją. Szybko pożałowałem, że je wysłałem na konkurs, a nawet kiedykolwiek zrobiłem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1433
LubimyCzytać
22-05-2017 10:26
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace:

Joanna82
KaSta
nadziusia
Olga
Kaśko

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1284
Monika
22-05-2017 16:12

coraz bardziej niebezpieczną sytuacje


sytuację

Może by się wydawać że


Może się wydawać albo mogłoby się wydawać

W sposób jaki mówi o kolejnej scenie z jej życia czuję jakby...


Tu już nawet nie wiem, jak poprawić... Może:
Przez sposób, w jaki mówi [...], czuję...

na kawe


kawę

ludzie dysponując internetem, najnowszą techniką i naprawdę zrobili drugiemu człowiekowi pradziwą krzywdę


Wyrzucić "i" i zdanie byłoby poprawne. Prawie, bo jeszcze "prawdziwą"

To wszystko w jednej pracy i nie jest to jeszcze wszystko, co w niej było nie tak. Nie wypisywałam na przykład wszystkich fragmentów, w których brakowało przecinka przed "który" lub przed "że", bo musiałabym zacytować niemalże całość.

Czy praca tak pełna błędów naprawdę zasługuje na nagrodę? I to w przypadku, kiedy opisuje sytuację podobną do kilku przedstawionych przez innych uczestników? Znajomość z internetu, adres domowy, stalker... Jak już nagradzać schemat, to dlaczego nie jakiś opisany z podstawowym choćby poszanowaniem języka polskiego? Czy banany były aż tak urzekające, by przeważyć te wszystkie błędy?

A już przez jakiś czas było przyzwoicie, już myślałam, że sprawa zakończona... Szkoda. Wracam do regularnego czytania wyników konkursów i nękania jurorów swoimi narzekaniami pod każdym rozstrzygniętym przez losowanie :(
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 109
male22
24-05-2017 11:40
Moniko, nie uważasz, że Twoja krytyka jest za mocna? Rozbrajając na kawałki czyjąś wypowiedź sprawiasz, że tej osobie może nie tyle robi się przykro, ale czuje się ona niezręcznie, bo po prostu została ośmieszona na forum. Może niektórzy chcieliby spróbować swoich sił w konkursie, ale się boją, że za chwilę pokażesz im miejsce w szeregu, bo przecież to jest już kolejny raz?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd