Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
755886 czytelników
1534 dyskusji
98549 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Od miłości do nienawiści jeden krok - wygraj książkę "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara".

Od miłości do nienawiści jeden krok - wygraj książkę "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara".

Płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku. W 1983 roku Virginia Vallejo - była modelka, wschodząca gwiazda kolumbijskiej telewizji i bywalczyni salonów, poznała i zakochała się w Pablu Escobarze, nazywanym często "kolumbijskim Robin Hoodem". Pełen fascynacji i przepychu kilkuletni związek tych dwojga, rozgrywał się w otoczeniu luksusowych apartamentów w najbardziej eleganckich hotelach całego świata, na sławnym ranchu Hacienda Nápoles oraz maleńkiej wyspie na Karaibach, będącej własnością Escobara.

 
Historia Pabla i Virgini brzmi jak literacka fikcja. Oto przykład wielkiej miłości, która zamieniła się w równie wielką zazdrość i nienawiść. Zainspirowani ich przeżyciami napiszcie krótką opowieść o kochankach, której tytuł mógłby brzmieć „Od miłości do nienawiści jeden krok”. Czekamy na hollywoodzkie historie Waszego autorstwa!  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1700 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - Jacek Skowroński

Kochając Pabla, nienawidząc Escobara

Autor: Virginia Vallejo

Płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku oraz wydawnicze wydarzenie tego roku! Historia, która wydarzyła się naprawdę brzmi jak fikcja literacka. Nic dziwnego, że zainteresowało się nią Hollywood. Na podstawie książki powstaje film z Penelope Cruz i Javierem Bardemem. W 1983 roku Virginia Vallejo - była modelka, wschodząca gwiazda kolumbijskiej telewizji i bywalczyni salonów, poznała i zakochała się w Pablu Escobarze, nazywanym często "kolumbijskim Robin Hoodem". Mało kto miał okazję poznać go tak dobrze jak ona - kochanka najbardziej poszukiwanego i najbogatszego przestępcy świata. Pełen fascynacji i przepychu kilkuletni związek tych dwojga, rozgrywał się w otoczeniu luksusowych apartamentów w najbardziej eleganckich hotelach całego świata, na sławnym ranchu Hacienda Nápoles oraz maleńkiej wyspie na Karaibach, będącej własnością Escobara. Książka odsłania nie tylko intymne szczegóły płomiennego romansu. Virginia jak nikt inny miała prawo i możliwość zadawania Pablo najtrudniejszych i najintymniejszych pytań. A on jej odpowiadał - miała przecież napisać jego biografię. Dlaczego biografia nie powstała? Jak wielka miłość zmieniła się w wielką zazdrość i nienawiść? Co się stało, że kochanka stała się wrogiem numer 1 narkotykowego barona i zwierzyną łowną? Jak amerykańskim służbom udało się w sensacyjnych okolicznościach uratować Virginię i wywieźć do Stanów? Jak Virginia Vallejo zmieniła się w pomocnicę tych, którzy chcieli dopaść jej ukochanego?

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 maja do 17 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1700 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Agora.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 349
Ayasha
12-05-2017 13:31
- Odchodzę. To koniec.
Stałam jak sparaliżowana i wpatrywałam się głupio w swojego męża. Jesteśmy małżeństwem od kilku lat i łączy nas ogromne uczucie. Byłam tego pewna, ale w tej chwili moja pewność zaczęła się gdzieś ulatniać.
- David... - wychrypiałam. Nie wiedziałam co powiedzieć, więc zamilkłam.
- Kobieto, spójrz na siebie. Kiedyś może i byłaś atrakcyjna, ale teraz? Już od jakiegoś czasu jesteś mi obojętna. Poznałem kogoś...
Nie dokończył, bo w tym momencie wybuchnęłam płaczem. Poczułam się jak w jakimś kiepskim filmie. Przecież często zdarzają się takie sytuacje, dużo się o nich słyszy, ale my przecież byliśmy tacy szczęśliwi. Nie mogłam w to uwierzyć. W jednej chwili mój świat wywrócił się do góry nogami.

Teraz po kilku miesiącach jestem po prostu tym wszystkim wykończona. To małżeństwo kosztowało mnie wiele łez i bólu i zrozumiałam, że od miłości do nienawiści jest jeden krok. Kochałam Davida, a dzisiaj go nienawidzę. W jeden wieczór wszystko się zmieniło.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 12
Grironi
12-05-2017 15:54
Moja historia zaczęła się dwa lata temu, byłą to piątkowa noc. Byłam w kinie na maratonie filmowy, który skończył się o drugiej, mieszkałam daleko od kina a komunikacja o tej godzinie nie kursowała, toteż wracałam do domu na piechotę. Szłam przez park kiedy nagle ogarnęła mnie wielka trwoga, przyczyną dziwnego przestrachu który mną zawładną zdawały się być dwie zakapturzone postacie które szyły w mym kierunku. Nie rozumiejąc swego zachowania, zaczęłam zwalać winę moich lęków, toteż szłam pewnie przed siebie myśląc, że te dwie postacie najpewniej po prostu mnie miną. Zauważyłam że mężczyźni ukradkiem wymieniają między sobą zdanie a jeden z nich trzyma dziwnie rękę w kieszeni. Po sekundzie wszystko było jasne, obaj rzucili się na mnie, ten co maił rękę w kieszenie teraz dzierżył w niej nóż. Odrętwiałą widziałam okropną twarze napastników, odrętwiło mnie uderzeni, potem drugie mocniejsze. W myślach przychodziły mi już najgorsze scenerię, lecz wtedy usłyszałam jakiś ciepły i miły głos który powiedział, zostawcie ją, po chwili obaj napastnicy leżeli już na ziemi a ja trzymając za rękę moje wybawcę biegłam ku najbliższej ulicy, wezwałam policję ale po napastnikach nie było już śladu, Czarek bo tak na imię miał mój zbawca odprowadził mnie do domu i w ten oto sposób poznałam swojego niedoszłego męża. Spędziłam z nim piękne dwa lata, jeździliśmy na wycieczki, spędzaliśmy ze sobą kasztą wolną chwilę, po prostu miłość jak z bajki, lecz pewnego dnia w mieszkaniu spadł karton, sprzedając go zauważyłam zdjęcie na którym mój czarek stał obok jednego z napastników, od tego momentu miłość zamieniła się w nienawiść, ponieważ Czarek wszystko ukartował po to abym się w nim zakochała.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
Ixina
13-05-2017 00:03
Gdybym usłyszał, że miłość może prowadzić do nienawiści, zanim Ją poznałem, wzruszyłbym ramionami. Teraz, kiedy Ona jest ze mną, wiem już, że miłość nigdy nie przemieni się w nienawiść. Może u innych to się zdarza, ludzie popełniają błędy…
Ja po prostu miałem fuksa.
Nic mi się w życiu nigdy nie udawało. Nawet nieudacznikiem z prawdziwego zdarzenia być nie potrafiłem – pracę mam całkiem porządną, kolegów przyzwoitych, do tego dwa pokoje z kuchnią… I tak sobie żyłem, w tych dwóch pokojach i w tej kuchni – aż w moim życiu pojawiła się Ona.
Cokolwiek myślicie o Niej, jedno jest pewne - mylicie się. Ona jest inna. Jest jak nie z tego świata. Kiedy ludzie przeżywają swoje życie, Ona zmusza życie, by przeżyło ją. Układa świat tak, jak chce, żeby był, i biada mu, jeśli nie posłucha.
Wychowała się w bidulu. Znaleźli Ją w pudle koło śmietnika. Z tej przyszłości ukuła sobie tarczę. Zobaczcie, dokąd doszłam, mówi. Sama. Walczyłam z losem i zwyciężyłam.
Nalewa do szklanki kroplę wody i widzi ją do połowy pełną. Albo w całości. Albo dwie szklanki, bo Ona nie uznaje żadnych ograniczeń.
A ja mam zwykłe życie, żadnej wzruszającej historii ani walki z losem. Mogę tylko kochać Ją do szaleństwa, bo jak ktoś taki jak ja mógłby nie kochać kogoś takiego jak Ona? Jestem szczęściarzem. Muszę Ją kochać.
Ogląda się za Nią wielu, ale Ona mówi, że jest moja, na zawsze. Bo kim byłbym bez Niej?
Oczy Jej się błyszczą. Kocha morze i wiatr. Siedzi na plaży, godzinami zapatrzona w wodę. Skacze przez fale. Chce opłynąć świat dookoła. Mewy siadają jej na rękach. Świat ją kocha, Ona kocha świat.
Cóż, nigdy nie czułem się za bardzo częścią tego świata. Ale Jej światło świeci najjaśniej na tle mojej szarości.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 87
Anken
13-05-2017 00:37
Spotkali się nad Wisłą. Płakała. Widziała swojego najlepszego przyjaciela ze swoją nową dziewczyną, ale to ona chciała zająć jej miejsce. Nawet nie zauważyła jak do niej podszedł i zaproponował chusteczkę. Zaczęło padać więc zaprosił ją do siebie na herbatę. Coś w niej drgnęło, potrzebowała czegoś nowego, potrzebowała w tamtym momencie mężczyzny i po przekroczeniu progu jego mieszkania pocałowała go namiętnie, wprost rzucając się na niego. Lecz on nie zaprotestował - był taką samą samotną duszą. Skupiając się na karierze ranił każdą kobietę, która go pokochała, on zaś nie miał czasu by odwzajemnić czyjeś uczucie. A teraz spotkał ją – potrzebującą czyjegoś ciepła i zobaczył w jej źrenicach swoje odbicie. Została u niego na noc, kolejnej nocy też do niego przyszła i kolejnej. Nie rozmawiali za dużo. Kochali się przy zgaszonym świetle i zasypiali obejmując się nawzajem, podczas gdy każde z nim myślało o czymś innym, nie o sobie nawzajem. Lecz ona nienawidziła siebie za to co robi, za to że szuka odrobiny ciepła, a właściwie pożądania, u kogoś kto widzi w jej mniemaniu tylko i wyłącznie dobrą okazję. Nienawidziła siebie i swojego przyjaciela, nienawidziła też jego – swego kochanka.
Czasami ludziom ciężko zrozumieć, że można kogoś kochać i nie móc tego powiedzieć, szczególnie jeśli to najlepszy przyjaciel. Czasami również ciężko wytrzymać bez choćby odrobiny czułości, nawet tej pustej czułości. Robimy więc rzeczy, przez które zaczynamy nienawidzić siebie i swoją miłość – za to, że wpuściliśmy kogoś do swojego serca bez szans, że zapełni je uczuciem, więc pozwoliliśmy wejść do naszego życia trzeciej osobie, która jeszcze bardziej je okalecza.
Od miłości do nienawiści.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 60
Emila
13-05-2017 13:15
Poznali się w internecie, od słowa do słowa zakochali się w sobie: Kuba i Emilka- mimo wirtualnej znajomości tworzyli idealną parę. On romantyk jak ze snów, jednym zdaniem potrafił powalić ją na kolana. Ona- czuła pomocna, była jego opoką. Uczyła go też matematyki- to dzięki niej zaliczył technikum.
Parę razy się spotkali- mieszkali w końcu na dwóch końcach Polski.
Emilka zaczęła coś podejrzewać- grali razem w gry wirtualne, gdzie był kontakt z innymi użytkownikami, zauważyła, że Kuba "bajeruje" inne dziewczyny. Nie wiem czy była to najgorsza, czy najlepsza rzecz jaką zrobiła w życiu- włamała się na jego gg. Przeczytała archiwum i załamała się. Ile ich było? Zliczyć nie mogła, przez cały ich "związek". Wypisywał takie same teksty do innych dziewczyn.
Emilka załamała się. Przez rok nie mogła dojść do siebie. Nikogo w życiu tak ni kochała jak jego, nikomu innemu tyle nie dała, tak się nie poświęciła i znienawidziła go w jednym momencie. Przez rok dzień w dzień płakała nad zranioną miłością i złamanym sercem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 293
RedheadMonique
13-05-2017 19:14
Był jej mistrzem. Jej mentorem, jej nauczycielem, jej wszystkim.
Oddała mu nie tylko siebie,swoje życie,swoją młodośc ale także to co uważała za najcenniejsze - swoje prace. Gdy sięgała po pędzle i sztalugi myślała tylko o nim, gdy rozrabiała farby po głowie krążył jej tylko on.
Przez cały ten czas gdy byli razem starała się go zadowolić, spełnić jego oczekiwania a to nie było proste. Wszystko co robiła,każdy obraz który namalowała był dla niego niedostatecznie dobry, ona była niedostatecznie dobra. Teraz, siedząc przed sztalugą i kończąc obraz który kosztował ją wiele wysiłku zarówno fizycznego jak i psychicznego czuła że tym razem zasłuży na jego aprobatę. "Będzie urzeczony" - myślała ciesząc się. Już nie mogła się doczekać jego reakcji, tego błysku w oku kiedy będzie patrzył z zachwytem to na nią to na obraz.
Wreszcie obraz był skończony, teraz należało poczekać aż wszystko wyschnie.Nagle usłyszała jego kroki w korytarzu i serce zabiło jej mocniej zarówno z radości jak i strachu.
- Co to za gówno? - zapytał spokojnie stojąc w progu pokoju. W ręku miał szklaneczkę z bursztynowym napojem, czuć było od niego whiskey.
- Mój najnowszy obraz,starałam się, myślałam że ci się spodoba... - wyjąkała niepewnie.
- Czy ty naprawdę sądziłaś że TO mi się spodoba? Naprawdę tak nisko mnie cenisz? - już nie był spokojny, krzyczał - Jak mogłaś być tak głupia?! Masz mnie za amatora?! Wykładałem na uniwersytetach,widziałem prace przy których twoje są zwyczajnym szajsem!
Z przerażeniem zobaczyła jak rzucił szklanką w jej pracę,po obrazie spłynęły resztki alkoholu. Poczuła jak wypełnia ją zmęczenie i nienawiść. Była zmęczona jego zachowaniem i swoją bezradnością. Emocje skumulowały się w niej wypędzając całą miłość jaką do niego czuła i zastępując ją czystą nienawiścią. Niewiele myśląc chwyciła obraz i wzięła zamach...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 59
PinkFox
13-05-2017 20:21
Tatiana była piękną kobietą. Jej niebieskie oczy przywoływały na myśl piękną głębię oceanu, a brązowe włosy były ciemną woalką otaczającą jej głowę. Żadna z osób które ją znały nie widziała nigdy takiego zestawienia oczu i włosów. Była kobietą drobną mieżącą niecałe metr sześćdziesiąt ale była silna. Miała różnież silny charakter choć należała do osób wrażliwych.
Sergio natomiast był wysokim mężczyzną z dobrze zbudowaną sylwetką po latach treningów. Miał ciemne niemal czarne włosy, a jego oczy były jak dwa ciemne bursztyny. Sergio był zdeterminowany, silny i nieustępliwy, a także należał do osób upartych.
Poznali się przypadkiem. Ona była kelnerką, a on klientem czekającym przy stoliku na swoje zamówienie. Kiedy Tatiana szła w jego stronę on wiedział że może być właśnie tą jedyną, tą przeznaczoną dla niego. Kiedy podeszła chciał ją zagadać w jakikolwiek sposób byle by tylko poświęciła mu kawałek swojego czasu.
Rozmowa im nie wyszła jednak wyszedł z kawiarni z czymś o wiele cenniejszym niż kilka słów - z numerem jej telefonu. I tak zaczął się ich płomienny związek.
Po dwóch miesiącach byli tak nierozłączni, że zamieszkanie razem było dla nich oczywiste. On przynosił jej kwiaty, budził pocałunkami i szykował śniadanie do łóżka. Ona robiła romantyczne kolacje, prasowała jego koszule i była obok zawsze kiedy jej potrzebował.
Było pięknie, niczego im nie brakowało i na nic nie mogli narzekać. Byli dla siebie wsparciem i bezpieczną przystanią.
Jednak pewnego dnia coś poszło nie tak. Jakaś mała iskierka spowodowała małą kłótnię, a ta doprowadziła do wyjścia na światło dzienne nieprawdopodobnych prawd.
Sergio miał gdzieś drugą kobietę, taką która znała go od bardzo dawna. Po prostu lubił zdobywać wszystko co mu się podobało. Tatiana go za to znienawidziła. Znienawidziła go nie tylko za ukrywanie tego wszystkiego ale także za kłamstwa i za obietnice które w jednej chwili okazały się obietnicami bez pokrycia. Kochała go i jednocześnie ta miłość przeradzała się w nienawiść.
Przez długi czas nie wiedziała czy jest w stanie mu wybaczyć bo był miłością jej życia, kimś kto dawał jej poczucie bezpieczeństwa i był najważniejszą osobą w jej życiu. Jednak on się nie starał o to by mu wybaczyła... była dla niego kimś obojętnym po tym jak prawda wyszła na jaw.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1010
Konik
14-05-2017 12:47
Diana właśnie szła po zakupy, nie mogła się doczekać by wrócić do domu i przygotować obiad dla swojego chłopaka Thomasa. Thomas był człowiekiem sukcesu, jako dyrektor jakieś firmy zarabiał dobre pieniądze. Diana nie mogła się nadziwić jak taki człowiek zakochał się w niej, prostej dziewczynie z dość biednej rodziny. Znali się od kilku miesięcy, a od dwóch mieszkają razem. Był to najszczęśliwszy okrę w jej życiu, wierzyła że to była wielka miłość, i nic jej nie zniszczy. Naprzeciwko sklepu do którego szła była kawiarnia, ich ulubione miejsce. Wchodząc do sklepu zauważyła łudząco podobnego męższczyznę siedzącego w kawiarni i rozmawiającego z inną kobietą. Po kilku chwilach okazało się że to był jej chłopak. Nie będziesz zazdrosna, to tylko koleżanka, ty też masz kolegów, pomyślała. W sklepie spędziła godzinę, wychodząc znowu spojrzała na kawiarnię. I to co zobaczyła zniszczyło iluzję w której żyła od kilku miesięcy. Thomas całował obcą kobietę, nie wytrzymała i zrobiła im zdjęcie, a następnie do niego zadzwoniła. Powiedział że nie ma czasu, i musi kończyć. A obcej kobiecie powiedział że to była siostra. Diana osłupiała na te słowa, przypomniała sobie dni kiedy ktoś do niego dzwonił, on tak samo odpowiadał. Nie wytrzymała i podeszła do nich, i tak wielka miłość zamieniła się w wielką nienawiść.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1010
Konik
14-05-2017 12:47
Diana właśnie szła po zakupy, nie mogła się doczekać by wrócić do domu i przygotować obiad dla swojego chłopaka Thomasa. Thomas był człowiekiem sukcesu, jako dyrektor jakieś firmy zarabiał dobre pieniądze. Diana nie mogła się nadziwić jak taki człowiek zakochał się w niej, prostej dziewczynie z dość biednej rodziny. Znali się od kilku miesięcy, a od dwóch mieszkają razem. Był to najszczęśliwszy okrę w jej życiu, wierzyła że to była wielka miłość, i nic jej nie zniszczy. Naprzeciwko sklepu do którego szła była kawiarnia, ich ulubione miejsce. Wchodząc do sklepu zauważyła łudząco podobnego męższczyznę siedzącego w kawiarni i rozmawiającego z inną kobietą. Po kilku chwilach okazało się że to był jej chłopak. Nie będziesz zazdrosna, to tylko koleżanka, ty też masz kolegów, pomyślała. W sklepie spędziła godzinę, wychodząc znowu spojrzała na kawiarnię. I to co zobaczyła zniszczyło iluzję w której żyła od kilku miesięcy. Thomas całował obcą kobietę, nie wytrzymała i zrobiła im zdjęcie, a następnie do niego zadzwoniła. Powiedział że nie ma czasu, i musi kończyć. A obcej kobiecie powiedział że to była siostra. Diana osłupiała na te słowa, przypomniała sobie dni kiedy ktoś do niego dzwonił, on tak samo odpowiadał. Nie wytrzymała i podeszła do nich, i tak wielka miłość zamieniła się w wielką nienawiść.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 631
Ola
15-05-2017 08:44
- Zawsze myślałam, że człowieka najlepiej opisują jego czyny czy pasje. Teraz już wiem, że tak naprawdę najważniejsze są te małe rzeczy na które wcześniej nie zwraca się uwagi.
Wiktora poznałam 2 lata temu na jednej z tych szalonych imprez. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Odprowadził mnie do domu a niedługo potem zamieszkaliśmy razem. Był naprawdę idealnym mężczyzną. Ja miałam wiele marzeń a on te marzenia lubił spełniać. Zabrał mnie np. w podróż dookoła świata. Problemy zaczęły się kiedy coraz więcej czasu spędzaliśmy w domu. To właśnie tu zaczęłam zwracać uwagę na te małe rzeczy. Między innymi jak je. Czy on zawsze mlaskał czy może robi mi na złość? Albo jak wiesza kurtkę na mojej? Nie będę już nawet wspominała o oddychaniu lub raczej charczeniu i warczeniu. Pewnego dnia byłam w kuchni i gotowałam obiad. On podszedł z tym swoim traktorem zamiast płuc i przypadkowo nadział mi się na nóż, który trzymałam.
- Ale 20 razy się nadział???
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd