Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
761418 czytelników
1556 dyskusji
100107 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Jesteś Królikiem czy Sową? - wygraj książkę "Nowe przygody Kubusia Puchatka".

Jesteś Królikiem czy Sową? - wygraj książkę "Nowe przygody Kubusia Puchatka".

Przenieś się do Stumilowego Lasu i znów spotkaj ulubionych bohaterów z dzieciństwa: Kubusia Puchatka, Krzysia, Prosiaczka, Tygryska, Kłapoucha i resztę przyjaciół. Te ciepłe, zabawne historie to ponadczasowe lekcje przyjaźni, pokazujące siłę dziecięcej wyobraźni. Nieważne, czy masz 5 czy 55 lat. Nowe przygody Kubusia Puchatka to obowiązkowa lektura rozchmurzająca w każdym wieku.

 
Historia przyjaźni chłopca z niedźwiadkiem od pokoleń towarzyszy dorastającym dzieciakom. Przypomnijcie sobie opowieści o bohaterach Stumilowego Lasu. Z którą postacią najbardziej się utożsamialiście? Z ponurym Kałpołuchym? Wiecznie głodnym misiem? A może z lękliwym Prosiaczkiem?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nowe przygody Kubusia Puchatka - Jacek Skowroński

Nowe przygody Kubusia Puchatka

Autorzy: Brian Sibley, Alan Alexander Milne, Kate Saunders, Jeanne Willis, Paul Bright

Przenieś się do Stumilowego Lasu i znów spotkaj ulubionych bohaterów z dzieciństwa: Kubusia Puchatka, Krzysia, Prosiaczka, Tygryska, Kłapoucha i resztę przyjaciół. Te ciepłe, zabawne historie to ponadczasowe lekcje przyjaźni, pokazujące siłę dziecięcej wyobraźni. Nieważne, czy masz 5 czy 55 lat. Nowe przygody Kubusia Puchatka to obowiązkowa lektura rozchmurzająca w każdym wieku. Oficjalna kontynuacja klasycznych opowiadań A.A. Milne’a w wykonaniu najlepszych współczesnych pisarzy dla dzieci z nowymi pięknymi ilustracjami w stylu E.H. Sheparda i w znakomitym tłumaczeniu Michała Rusinka.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 kwietnia do 17 kwietnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Znak Emotikon.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 33
radoszka
13-04-2017 21:48
Och, ja siebie porównuję do samego Kubusia Puchatka. "Miś o bardzo małym rozumku" zdecydowanie przypomina mój charakter. Tak, jak ja, Kubuś jest wciąż ciekawy świata, zadaje wiele (nawet głupich) pytań, potrafi powiedzieć coś mądrego jak i podnieść na duchu, jak również chętnie pomaga przyjaciołom. I, co najważniejsze, oboje kochamy słodkości i leniuchowanie!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 252
Assapan
13-04-2017 22:43
Jak byłam w podstawówce, to jasne, że siedząc w kinie trzymałam kciuki za Tygryska i jego wygłupy. Mimo iż uchodziłam za dość grzeczną dziewczynkę, to w głębi siebie, takie wybryki były mi na rękę i jak nikt nie patrzył - brykałam niczym Tygrys. Chciałam koniecznie dostać takiego z McDonalda i się udało!
W gimnazjum doświadczyłam na swojej skórze jak to jest być upokorzonym przez dzieci i jak one potrafią skrzywdzić - stąd też Prosiaczek idealnie pasował wtedy do mnie.
Liceum obfitowało w końcu w możliwość rozwinięcia skrzydeł! Taka Sowa i Królik - nie powiem, że było łatwo, bo się wychodziło na kujona, ale matura zdana, więc cicho!
Na studiach marzyłam o dobrej pracy, napisałam licencjat, potem mgr i radości nie było końca - znowu powrócił Tygrys. Wiadomo - studenckie życie, imprezki i inne przyjemności.
Aż przyszło dorosłe życie i bach - młotkiem w głowę! Teraz jako osoba, która doświadczyła dość nieciekawych relacji w pracy i aktualnie szuka nowej, uważam się za takiego chodzącego Kłapoucha - wszędzie widzę wszystko w ponurych barwach i wydaje mi się, że już tak kolorowo jak na studiach i w podstawówce nie będzie. Kiedy wróci do mnie Tygrys? Tęsknie za nim...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
WitekM
14-04-2017 08:47
Gdy patrzę w lustro i widzę w nim swoje odbicie, lub gdy patrzę daleko w przeszłość to widzę tylko jedno. Widzę Tygryska z jego nadpobudliwością, zaburzeniami umysłowymi i hiperaktywnym stylem życia. To prawie jak retrospekcja całego mojego życia. Tygrysek skacze niczym sprężyna, która nigdy się nie zacina. Jest wszędobylskim skurczybykiem, któremu zdarza się drażnić innych mieszkańców Stumilowego lasu. Dodatkowo jego mowa przypomina często trudny do zrozumienia bełkot. Najważniejsze jest jednak to, że Tygrysek cierpi na przerost osobowości. Już jako małe dziecko zachowywałem się w sposób niezrozumiały dla innych ludzi, cechowała mnie, tak jak w przypadku Tygryska, nadpobudliwość i podobnie jak Tygrysek, ja również miałem o sobie wielkie mniemanie. Organizowałem rówieśnikom zabawy w przedszkolu i w szkole podstawowej. Zawsze cechowała mnie odwaga i chęć robienia tego, o czym inni baliby się nawet pomyśleć. Cóż, zostało mi to do dzisiaj. Jestem osobą nerwową, w mojej głowie pojawiają się co chwile nowe myśli, często zupełnie zwariowane. Moje wypowiedzi są natomiast strumieniem świadomości, wyrzucam z siebie potok słów, które nie zawsze posiadają jakiś sens. Zdarza mi się mówić szybko, przekręcać słowa. Nie będę skromny, ale muszę zaznaczy, że uważam siebie za przystojnego mężczyznę, podobnie zresztą jak Tygrysek. Tak naprawdę to chciałbym nim być. Uciec od tej smutnej, szarej rzeczywistości, wejść do Stumilowego Lasu i już nigdy nie opuścić tego miejsca. Chciałbym aby ktoś narysował mnie na kartce papiery i za pomocą swojej wyobraźni przeniósł do fikcyjnej krainy. Mam już 26 lat, ale mentalnie jestem ciągle niezaspokojonym dzieckiem, dla którego nasz świat i jego zasady stanowią mur. Mur, od którego odbijam się niczym Tygrysek skaczący między grządkami Królika. To jest moje skryte marzenie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
grypsiarz
14-04-2017 13:51
Pomyślałem o tym przez chwilę i doszedłem do wniosku, że znalazł bym w sobie coś z każdego z bohaterów. Czasami rozpiera mnie energia jak Tygryska. Innym razem ogarnia melancholia, cos na wzór Kłapouchego. Niskiego lubię napsocić jak Maleństwo. A czasem wolę schować się pod pierzynką jak Prosiaczek. Zwykle lubię zjeść jak Puchatek. A czasem zdarza mi się posłać komuś reprymendę, co prawda ostrzejszą niż: „mały niemądry miś”, ale mam w sobie coś z Krzysia. Jednak najbardziej jestem podobny do Sowy, bo staram się w swoim życiu kierować mądrością (a przynajmniej tym co postrzegam jako mądrość). Jednak w równym stopniu odnajduje w sobie Królika, ponieważ ponad wszystko cenie zacisze własnego domu. Długo się zastanawiałem, którą postać wybrać. Myślałem, myślałem, myślałem … I pomyślałem, że może jestem połączeniem Królika i Sowy. Tak, właśnie tak jest! Wyszło mi, że jestem KROWĄ … ehh … Mały niemądry ja …
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1180
papilarna
14-04-2017 18:26
Jako dziecko utożsamiałam się zawsze z Kubusiem Puchatkiem. Byłam tak samo jak on beztroskim dzieckiem, opiekującym się swoim własnym Prosiaczkiem - moją zawsze lękliwą przyjaciółką. Lubiłam też sowę, ponieważ jako dumne siebie dziecko uważałam, że jestem jednak mądrzejsza od Puchatka. Poza tym bardzo lubiłam się uczyć i czytać książki. I tak już zostało: połączenie prawie niemożliwe - Kubuś i Sowa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Skrzacik
14-04-2017 20:27
Od dziecka byłam drobną osóbką, bojaźliwą, ale dość energiczną. Wszędzie mnie było pełno. Można powiedzieć, że utożsamiam się z każdą postacią, zarówno skaczącym tygryskiem, jak i trzęsącym się prosiaczkiem, ale to właśnie z tą malutką istotką łączy mnie najwięcej.

Jak już wspominałam, byłam i wciąż jestem drobnej postawy, jak on. Prosiaczek bardzo lubi pomagać, ja również jestem zawsze chętna pomóc, oczywiście w miarę możliwości, ponieważ nie zawsze jestem w stanie. Jeśli poproszona zostanę o radę, doradzę, ale niestety nie przeniosę szafy jeśli zajdzie taka potrzeba czy innego ciężkiego przedmiotu. Byłam i nadal jestem uparta, jak prosiaczek i na przekór komuś staram się udowodnić, że sobie poradzę i mimo wzrostu jestem zdolna do zrobienia czegoś, co na pierwszy rzut oka wydawałoby się niemożliwe. Z biegiem lat przestałam się bać wielu rzeczy, których niestety obawia się nasz bohater, ale będąc dzieckiem miałam z tym ogromny problem, bałam się najmniejszej drobnostki.

Przez cały ten okres czasu bawił mnie Puchatek, który uwielbiał miodek, niestety ja nie przepadałam za tą słodkością, był przyjacielem Prosiaczka i w pewnym sensie mentorem, bardzo imponował temu małemu stworzonku. Ja również zawsze chciałam mieć takiego wiernego przyjaciela. Po tylu latach wreszcie mam, jestem równie szczęśliwa, jak nasz różowiutki bohater, ponieważ wiem, że mogę na niego liczyć, zawsze mogę się wyżalić i pośmiać z nim, mogę wielu rzeczy się od niego nauczyć, podobnie jak Prosiaczek od Kubusia.
Podoba mi się pewien cytat z książki, kiedy to Prosiaczek zapytał przyjaciela o "miłość":
– Kubusiu, jak się pisze "miłość"?
– Prosiaczku, "miłość" się nie pisze, "miłość" się czuje.

Natomiast innego razu Kubuś wypomina Prosiaczkowi brak odwagi, a ten odpowiada mu, że "Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko bardzo małym zwierzątkiem". Mi również ciężko zebrać się w sobie i pokazać tę odwagę, a raczej było trudno w dzieciństwie, teraz po tylu latach jest łatwiej, ale to poniekąd dzięki mojemu przyjacielowi, który dodał mi skrzydeł.

Mimo, że w każdym z bohaterów znalazłabym cząstkę siebie, to jednak z Prosiaczkiem najbardziej byłam związana i się utożsamiałam z nim.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3
Roksana
14-04-2017 22:26
Każda postać posiada cechę , która w jakiś sposób mnie odzwierciedla, jednakże z dumą mogę przyznać ,że jestem taka jak Tygrys. No może bez ogona i pomarańczowo czarnego futra, ale jednak. Jak on mam lekkie ADHD, jestem szalona, nie ogarnięta, często nie łapię za pierwszym razem, nawet podobnie się śmieje , ale też kocham swoich przyjaciół, staram się pomagać i swoim entuzjazmem zarażać ponuraków, tak jak Tygrys czasem Kłapoucha. Jest on wspaniały bo oprócz szaleństwa, ma w sobie dojrzałość, co widać w relacjach z maleństwem. Tygrys to postać nie tuzinkowa, wyróżniająca się, trochę tak jak ja. Dlatego jestem pewna ,że kiedy miała bym możliwość go poznać, na pewno szybko znaleźlibyśmy wspólny język.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 23
Fokeuek
15-04-2017 14:13
Mam dni w których jestem Kubusiem, a także każdym kolejnym mieszkańcem Stumilowego Lasu.
Uwielbiałam Kłapouchego,którego widok zawsze mnie zasmucał bo zawsze tracił ogonek i jeszcze nie był nigdy wesoły. Dlatego go lubiłam, bo był wyjątkowy. Jako jedyny nigdy się nie zmieniał i pozostał sobą. Mimo wszystko ja walczyłam z moim własnym Kłapouchym jak również Prosiaczkiem i na razie jestem na dobrej drodze. Teraz tylko pozostaje rozwijać Sowę i nie dopuścić do głosu Królika, który dużo się denerwował :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 106
booknerd_11
15-04-2017 18:02
Ciężko wybrać tego jedynego bohatera :) jednak wydaję mi się , że najbardziej utożsamiam z Maleństwem. Kangurzątko tak samo jak ja jest ciekawe świata i lubi poznawać nowe rzeczy. Łączy nas również to , że
jesteśmy ruchliwi i trudno nam usiedzieć w miejscu. Tak samo jak Maleństwo uwielbiam zabawy i psoty oraz często na mojej twarzy pojawia się uśmiech i trudno go potem zlikwidować. Uwielbiam również świetnie bawić w towarzystwie moich przyjaciół. Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz , która na łączy , a mianowicie to , że jestem dość drobna i niska :). Do tego wiele razy usłyszałam , że małe jest piękne i urocze , a takie właśnie jest maleństwo. :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 311
Mruczanka
15-04-2017 19:01
Szklanka w połowie pusta, zawsze pada deszcz, a wiosna…? Jeśli nie wydaje się gorsza od tych poprzednich, to drażni tym wszystkim takim… Wszystkim po prostu. Zielono tu, zielono tam, ptaki głupio się cieszą… A może się kłócą? Mogłyby się nie kłócić tak wesoło. To mylące, prawda?
Życie traci plusy, traci kolory, traci sens. Budzisz się, wstajesz, odwiedzasz toaletę, wracasz, ścielisz łóżko, ubierasz się, śniadanie, przepakowanie torby, jeszcze kapka perfum i lecisz, a to wszystko ze świadomością, że wczoraj twój dzień wyglądał tak samo i jeszcze BONUS, że jutro również, ups!, będzie wyglądał tak samo. Super – myślę... z ironią. Nie potrafię inaczej. Wszystko, co na pozór pozytywne, jest mówione z ironią, prześmiewczo czy z wisielczą miną, a na dodatek mam nieodparte wrażenie, że coś mi dolega i być może wkrótce mnie to zabije od środka. Nie, nie depresja… Tak, mam ją, mam, ale to chyba jakaś choroba fizyczna. Może nowotwór… Miejmy nadzieję, że nie, ale czuję się jakoś gorzej. Nie wyglądam blado?
Wzdycham ciężko i zastanawiam się, z którą postacią z Kubusia Puchatka najbardziej się utożsamiam. Czasami bywam w stanie wysokiej euforii. Lubię sobie poskakać od czasu do czasu, więc pewnie z Tygryskiem...
– Ta, jasne – odzywa się mój umęczony wewnętrzny Kłapouch.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd