Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
741632 czytelników
1489 dyskusji
95494 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Odkryj w sobie zwierzę - wygraj książkę "Był sobie pies".

Odkryj w sobie zwierzę - wygraj książkę "Był sobie pies".

Pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć. Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!

 
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, co myślą zwierzęta? Co się dzieje w ich głowach, gdy świergolimy do nich słodkim głosem? Jak nasz świat wygląda z ich perspektywy? Macie okazję wcielić się w domowego pupila. Opiszcie dowolną sytuację z perspektywy zwierzęcia.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.  


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Był sobie pies - Jacek Skowroński

Był sobie pies

Autor: W. Bruce Cameron

Ksiązka, która doczekała się ekranizacji – przedstawia losy najbardziej wyszczekanego bohatera wszech czasów. Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć. Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa! Był sobie pies to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji – jest jednocześnie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca. Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją. WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI _____ To napisana z ikrą, przejmująca powieść, która oczaruje nie tylko fanów zwierząt domowych. – Booklist

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 marca do 19 marca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Kobiece.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 232
Kazio Mniejszy
13-03-2017 21:53
Nie mam pojęcia ile czasu minęło od kiedy wyszedł. Na razie nie powinno być problemów z zapasami – przed wyjściem wypełnił moje pojemniki , zarówno ten na pokarm jak i ten na płyny. Jednak nie wystarczą na zawsze. Wiem, gdzie zdobyć wodę, jednak wiem też, że nie pochwalał by tego. Cóż, to nie będzie problem, jeśli nie wróci.
***
Zupełnie straciłem rachubę czasu. Ciągłe wpatrywanie się w drzwi jest nużące, zasnąłem. Jakieś pięć razy. Za każdym razem budził mnie ruch na zewnątrz, ale to nie był on. Wołałem go, ale nie odpowiadał. Tracę resztki nadziei.
***
Skończyła mi się woda. Już kilka razy powstrzymywałem się od picia z zakazanego źródła. Ostatnim razem ledwo.
***
Z rozpaczy zjadłem mu buta. No cóż, już mu się nie przyda. Pewnie nie żyje.
***
Znalazłem drugą miskę z wodą. Była cały czas za mną. Ją też opróżniłem, pewnie z nerwów.
***
Strasznie chce mi się sikać. Ale nie chce mu robić wstydu, jak przyjdą poinformować o jego śmierci.
***
Wrócił! Kiedy już zupełnie przestałem w to wierzyć! Posikałem się ze szczęścia.

****
Znowu wyszedł po porannym spacerze. Nie ma go tak długo. Na pewno stało się coś strasznego…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 26
Iwuuu
13-03-2017 22:45
Siedzę wysoko na szafce i obserwuje ze swojej kryjówki co ona robi. Krząta się po kuchni bierze jakieś szmatki i oooo nie! WODĘ! Wchodzi na drabinkę i no porostu bezczelnie sprząta moją kryjówkę,ale jeszcze mnie nie widzi...Hmm jak uciec? Może zrzucić wazonik i odwrócić jej uwagę? Nieee skoczę na nią i ogłuszę a potem jak ninja jednym ruchem zniknę.
Plan się nie powiodł...znalazla mnie i wyniosła,niestety kryjówka jest zbyt czysta więc pozwoliłem sobie już tam zostawić sierści i odcisków łapek,coś tam mówiła chyba i gestykulowała ale nie słuchałem bo czyściłem futerko.. Ah męczący dzień idę na drapanko a potem zniknę na całą noc jak NINJA!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 7
Magdalena
13-03-2017 22:58
Mój Olbrzymek znowu rzuca mi te zaślinione resztki! Już nie mogę patrzeć na to ohydztwo! Ale przecież jak nie zjem, to zrobi te swoje maślane oczy, a wtedy to już nie mogę mu odmówić.. A później zacznie coś skompleć z tą jego Olbrzymką i nawet nie zdążę sobie dobrze odhauknąć po tych ostatkach ze stołu, a tu już mnie wiąże na jakiejś linie. I ciągnie przed siebie, nawet nie pozwoli przywitać się z kumplami od Olbrzymków mieszkających w tych dziwnych okolicznych budach. Nie rozumiem gościa!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 44
surenka
13-03-2017 23:26
- Lopi, idziemy na spacer - mówi Małgosia.
- W końcu - natychmiast wstaję, merdając ogonem.
Przypina smycz do wyjątkowej, czerwonej obroży. Zamówiła ją przez internet z wdrukowanym moim imieniem. Małgosia dba o mnie. Kupuje jedzenie w dziale dla psów. Poświęca czas na poszukiwanie urozmaiconej karmy.
Zbiegamy po schodach. Za budynkiem jak zwykle obsikuję ulubione drzewo, co dzień ze świeżą radością, zdumiony, że wciąż stoi w tym samym miejscu.
Moja pani pozwala spacerować mi po miękkiej trawie. Czuję się kochany, gdy pozwala mi grzebać w ziemi czy nasłuchiwać śpiewu ptaków podczas, gdy wszyscy ludzie wokoło gdzieś się spieszą. W drodze powrotnej mogę pozwolić sobie na przywitanie się z jamniczką Poli.
- Jak tam, mój przyjacielu? - pyta po przestąpieniu progu mieszkania.
W odpowiedzi wtulam się w ciepłe nogi Małgosi, a chwilę potem czuję jej dłonie przeczesujące mi sierść. Bez cienia wątpliwości, jestem kochany.
Moszczę się na wygodnym posłaniu w wiklinowym koszu. Wkrótce zapadam w błogą drzemkę, wspominając uczucie wodzenia delikatną dłonią po grzbiecie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 450
FlapperGirl
14-03-2017 11:10
Znowu coś tam klepie w tego laptopa...
Ta.. kolejny konkurs..No, trochę bliżej.. no zroluj jeszcze..

"Macie okazję wcielić się w domowego pupila. Opiszcie dowolną sytuację z perspektywy zwierzęcia."

Rozkosznie, pewnie znowu będzie pisać o kocie. Którego nawet nie posiada. Co tym ludziom wali w dekiel z tymi kotami? Daje sobie oko wydłubać, że większość będzie o nich pisała. Jakie to niezależne, jakie to mądre, jakie to despotyczne...
Nie żebym był zazdrosny, ale czy ktoś napisze o rybce akwariowej? Nie! Bo jak się zwierze nie łasi i nie wykorzystuję człowieka do własnych celów to już nie jest ani urocze, ani inteligentne.
A mnie tylko interesuje, czy któryś z tych głupich kotów wie coś na temat Czajkowskiego...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 492
Magdalena
14-03-2017 12:35
Aaa... Dam radę, będę jeszcze szybszy! Dawaj Stefan, dawaj! ... Chwila, co jest? Ej, puść mnie! Puszczaj, bo ugryzę! O, ciasteczko. Nie, nie chcę marchewki. Wolę ciasteczko. Nie będę jadł teraz marchewki. Ok, wezmę ją na później - w workach dużo się zmieści. Ciasteczkiem też się poczęstuję. I odłóż mnie do mojej kuli! Dobra, sam wrócę. Co jest? Gdzie jest moje mieszkanko?! Przed chwila tu było (wąch, wąch). Znowu coś wymyśliła. No nic, czas na ciasteczko. Mmm...jakie dobre (chrup, chrup). Nuda, pobiegam sobie po pokoju - może znowu schowam się pod szafą.
Oho, wróciła. Jest moje mieszkanko. Coś tu jest nie tak...Nie ten zapach. Nie te trociny. Spiżarka pusta. No nie - znowu wszystko wysprzątała. Nie będę tutaj przebywał. Wypuść mnie!
Dobra, taka jesteś mądra? To najpierw ukryć jedzenie, później trzeba "zapachnić" domek i poprzerzucać po swojemu trociny.
No, teraz mieszkanko bardziej przypomina moje.
Jestem chomik Stefan i to jest moja klatka! Ile razy mam powtarzać, żeby jej nie ruszać, nie sprzątać! Dobra, idę pobiegać do kuli - odstresuję się.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1324
dziulfix
14-03-2017 14:25
Znowu zostawiła mnie samą. Wcześniej jakoś tego nie odczuwałem, kiedy była w domu, ale jakoś mniej zwracała na mnie uwagę. A teraz? Nie dość, że wychodzi na wiele godzin i zostaje sam to jeszcze za każdym razem jak wraca znęca się nade mną tymi wiecznymi ćmokaniami i głaskaniem.. Masakra. A ten duży zawsze przychodzi i zżera mi jedzenie z miski.. WON! masz swoje! chociaż nie. twoje też dobre, nawet lepsze niż moje. I jest więcej niż u mnie.. nie musisz tyle jeść i tak jesteś gruby... może i Ona da mi coś dobrego jeśli spojrzę smutnym wzrokiem? Taa nie lubię tego całego zamieszania ale przynajmniej jest z niej pożytek. byleby tylko dała mi już spokój, bo powoli mam dość jej umizgów.. czy ona nie rozumie że mnie nie kręcą takie olbrzymy? ehh i znów śpiący jestem, a na poduszce tak przyjemnie... ale pewnie zaraz znowu do mnie przylezie żeby ćmokać.. spokojnie, wytrzymam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 329
Joanna
14-03-2017 20:07
Jeju jaki on wielki... jak on krzyczy! Tupie i szeleści... matko jedyna, kiedy ten ludź przestanie wypuszczać z siebie te okropne dźwięki. Wypuszcza je każdą stroną! I z paszczy i z tyłu, z tego czegoś co ma nad łapkami. Ten ludź mnie dotyka! ZOSTAW MNIE! CIĄGLE MACA MOJE FUTERKO!
Idź sobie ludziu, daj mi ziarenko, daj mi wody, ale przestań mnie tak tarmosić.
Co ja tu w ogóle robię? Dlaczego wsadza mnie do tego kółka i napędza je, myśli, że to fajne? Niech sam sobie pobiega w kółko, jak jakiś pajac! Ja chcę ułożyć się pod pierzynką z trocin, a nie biegać po jego rękach! SADYSTA! WREDNY SADYSTA!
Coś do mnie mówi, bełkocze, nic nie rozumiem, pewnie ma jakiś problem, bo zazdrości mi, że mam takie mięciutkie włoski, a on jest prawie łysy... Tak, o to mu chodzi, trzyma mnie w tej metalowej kratce, z której próbuję uciec, bo boi się przyznać, że jestem lepszy! Mniejszy, ale lepszy...
Ludź to głupek, a ja jestem piękny, uroczy... Jestem CHOMIK i ma mówić do mnie PAN CHOMIK, a nie jakiś BOBEK!!! Chce mi się spać, wracam do łóżka!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 230
Ledarg1916
15-03-2017 00:35
Mistrz, po prostu!:-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
Tomek
15-03-2017 01:32
SPACER! Spacerek. Hurra! Powoli, powoli… Ja tak szybko po schodach nie mogę…. Rąbie mnie w krzyżach… Co ja na to poradzę, że jestem jamnikiem! No, nareszcie na ulicy! Ulżę sobie na murku sąsiada, a co? Siiii… Co za ulga… Fajna pogoda na spacer, można sobie dreptać krótkimi łapkami, a ogon sam się rwie do merdania… Cześć Brutus, co słychać? Coś taki cichy dzisiaj? Hau-hau… No dobra, nie drzyj się tak! Hau-hau… Co za dureń! I po co te nerwy? O, jaki miły zapach… Bella tędy przechodziła… Bella, Bella… Hej! Co tak ciągniesz za smycz, nie widzisz, że list czytam? Wrrrr… Poczekaj, jak zrobię ogryzka na środku chodnika, to będziesz musiał sprzątać! O… o… ojej, a co to? Nowy zapach! Nie znam go, skąd to zalatuje… ? To od tego drzewa. Jakiś nowy… ojej, aż muszę stanąć na tylnych łapkach, żeby sprawdzić jak wysoko trafił… Wysoko! O, to chyba on, ona, on, ona…, jednak on... No, duży jest…, bardzo duży… Wrrrr, Hau-hau… głupie bydle, Hau-hau… mój Pan na drugim końcu smyczy, więc możesz mi teraz skoczyć, Hau-hau… co się tak gapisz i tylko merdasz tym głupim ogonem, Co? Co? Woof-woof? Cholera…, obcokrajowiec mi się trafił! Ja tu szczekam, aż mi w gardle zaschło, a ten kretyn nic nie rozumie… Wrrrr. To chyba Anglik, bo idzie lewą stroną chodnika… Co za dzień! O, patrz, Bona tam jest, no ta spanielka z bulimią, co żre wszystko, co widzi, a potem rzyga… Chyba skończyła coś jeść, więc lepiej tam nie chodźmy… Co za dzień… STÓJ! STÓJ! Czekaj! Uuuuf… Skończyłem, możesz przygotować woreczek!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd