Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
761418 czytelników
1556 dyskusji
100107 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Dziennikarstwo przyszłości - wygraj książkę "Plaża za szafą. Polska kryminalna".

Dziennikarstwo przyszłości - wygraj książkę "Plaża za szafą. Polska kryminalna".

Choć reportaże wciągają dynamiczną akcją i uwodzą tajemnicą, są przede wszystkim opowieścią o Polsce, w której zbrodnia bywa aktem rozpaczy, nadziei albo ostatnią szansą. Marcin Kącki zabiera czytelnika w kryminalną podróż po Polsce: do Wdzydzów, gdzie dwóch przyjaciół zaplanowało terrorystyczny atak na międzynarodowy koncern, do Konstancina, gdzie mieszkała przebiegła pogromczyni celebrytów, Sanoka, gdzie gangiem rządziła kobieta, i Poznania, gdzie złodziej za szafą urządził sobie muzeum jednego, za to wybitnego obrazu. Te historie mrożą krew w żyłach, a jeszcze bardziej zdumiewają.

 
Dziennikarstwo prasowe jest najstarszą formą uprawiania tego zawodu. Co jakiś czas, gdy pojawiają się nowe środki komunikacji, wykształca się nowa specjalizacja. Trzydzieści lat temu nikt nie pomyślałby, że wyodrębni się kolejny rodzaj tej dziedziny – dziennikarstwo internetowe. Co czeka nas za kolejne trzydzieści lat? Czy po prasie, radiu, telewizji i Internecie pojawi się nowe medium? Jak Wam się wydaje, w jaki sposób technologia zmieni dziennikarstwo? Czy taki zawód w ogóle będzie jeszcze istnieć?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.  


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Plaża za szafą. Polska kryminalna - Jacek Skowroński

Plaża za szafą. Polska kryminalna

Autor: Marcin Kącki

Choć reportaże wciągają dynamiczną akcją i uwodzą tajemnicą, są przede wszystkim opowieścią o Polsce, w której zbrodnia bywa aktem rozpaczy, nadziei albo ostatnią szansą. Marcin Kącki zabiera nas w kryminalną podróż po Polsce: do Wdzydzów, gdzie dwóch przyjaciół zaplanowało terrorystyczny atak na międzynarodowy koncern, do Konstancina, gdzie mieszkała przebiegła pogromczyni celebrytów, Sanoka, gdzie gangiem rządziła kobieta, i Poznania, gdzie złodziej za szafą urządził sobie muzeum jednego, za to wybitnego obrazu. Te historie mrożą krew w żyłach, a jeszcze bardziej zdumiewają. Bo Polska kryminalna to jedno z najdziwniejszych miejsc na światowej mapie zbrodni. Niewiele przeczytałem powieści kryminalnych, rzadko oglądałem filmy, a seriale kryminalne omijałem z daleka. Nudziły mnie, bo życie daje po mordzie najbardziej wymyślnym pomysłom literackim i scenariuszom. Poznałem to życie, gdy wpychałem się miedzy zbrodnie i karę z notesem, ołówkiem i długim nosem - a książka to efekt 10 lat tej reporterskiej roboty. Marcin Kącki W reportażu najlepsze jest to, ze nie trzeba niczego wymyślać, a i tak działa jak kryminał. U Kąckiego tak właśnie jest. Najpierw jest mistrzowskie pierwsze zdanie ("Po wypadku miała wpisać kwotę odszkodowania za utratę marzeń, ale zapomniała, o czym marzyła".), a potem mistrzowska historia. I tak w kółko, aż się wierzyć nie chce, a wierzyć trzeba, bo to dziennikarstwo w najlepszej postaci. Kącki ciągle gdzieś idzie, na kogoś czeka, próbuje złapać i zadać pytanie. Jest namolny, bezczelny i nigdy odpuszcza. Jeżeli Ryszard Kapuściński pisał z perspektywy lecącego ptaka, a Jacek Hugo-Bader z perspektywy wałęsającego się psa, to Marcin Kącki pisze z perspektywy natrętnej muchy. Filip Springer

Regulamin
  • Konkurs trwa od 7 lutego do 14 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Agora.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 7
Alice266
14-02-2017 23:02
Moim zdaniem dziennikarstwo będzie istnieć za 30 lat jednakże przyjmie inną formę, dostosuje się do najnowszej technologii. Gazety zostaną zastąpione wiadomościami w internecie a książki czytnikami. Coraz mniej ludzi słucha radia więc uważam, że za kilkadziesiąt lat już po prostu ich ie będzie a ludzie tak jak teraz będą słuchać jej przez internet, któremu nie wróżę szybkiego końca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 34506
Muminka
14-02-2017 23:02
Wiem, że wiele wynalazków czy technologii kiedyś pozostawało w sferze spekulacji, a obecnie cieszymy się coraz większymi bajerami typu VR. Może właśnie za 30 lat nowinką techniczną będzie dziennikarstwo VR.
Ale na razie wyobraźmy sobie świat, w którym każdy wyposażony jest w chip. Ów chip pozwala by tworzące się w naszym mózgu obrazy i myśli zostały przechwycone w formie impulsu nerwowego i były natychmiast przekazywane do dziennikarskich siedzib. Wszystkie "Plotki" i "Pudelki" bazowałyby na doniesieniach z naszego mózgu./ Taka swego rodzaju przewidywana już przez Orwella policja myślowa, czy raczej dziennikarstwo myślowe.
Oto ja, Victoria Beckham. Jestem sławna, mam bogatego i rozpoznawanego męża, jestem celebrytką. Ba! Nawet moje nienarodzone jeszcze dzieci są celebrytami i lansują nowe kolekcje ubrań i gadżetów dla niemowląt. . Ale na co dzień staję się coraz bardziej sfrustrowana, bo seks z Davidem jest taki przewidywalny. Czuję ,że ma tylko jeden cel- wbić gola do bramki nawet bez mojej asysty i bez wspólnego dążenia do rozkoszy. A gdyby tak pojawił się tu Latynos o ognistym temperamencie... Co by rozpalił me ciało i wprawił w słodkie omdlenie...
Co to za błysk? Oj nie, to chip uwiecznił moje grzeszne fantazje... jak zamiast cieszyć się z obcowania z bożyszczem kobiet, wolę zostać zniewolona przez seksualnego jaskiniowca. Ten obraz prześlą do dziennikarzy myślowych, którzy jak sępy tylko czekają na taką gratkę. Już widzę, jak obrabiają mi tyłek, jak wyświetlają projekcje moich zdrożnych igraszek na wielkich ekranach plazmowych.
"Oto fantazje Victorii". "seksualne występki celebrytki", "relacja na żywo z mózgu pani Beckham". Co za okropność!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 91
Damian
15-02-2017 00:18
Rozważając ten problem musimy opierać się na faktach i dowodach więc:
-mamy coraz więcej, coraz szybszego internetu
-drobny sprzęt elektroniczny ma coraz lepsze możliwości nagrywania i natychmiastowego przekazywania obrazów i dźwięków
-rośnie liczba osób posiadających powyższe urządzenia
-chcemy szybszego, natychmiastowego informowania nas z miejsca zdarzenia, chcemy w nim uczestniczyć,
-rosnący poziom inwigilacji pozwala odszukać każdego zawsze i wszędzie
-coraz większa liczba osób chce uczestniczyć w centrum wydarzeń, być swoistym „wątkiem”, gwiazdą
Dlatego uważam, że w ciągu 30 lat następnych lat każdy z nas będzie mógł być dziennikarzem na żywo. Mamy trend powstawania wszelkiego rodzaju aplikacji, więc może będziemy mogli pobrać aplikację za pomocą której po zalogowaniu stajemy się jednym z miliona dziennikarzy codziennie stąpających po ziemi. Kiedy coś się gdzieś wydarzy, wtedy właściciel aplikacji za pomocą satelity namierzy najbliższego „dziennikarza”, połączy się z nim i poprosi o zrobienie relacji, nagranie wydarzenia. Zapłacenie nawet 500$ za każde z wykorzystanych nagrań będzie tańsze niż ciągłe utrzymywanie kilkudziesięciu dziennikarzy w każdym miejscu na ziemi. Czysta ekonomia.
Sam zawód dziennikarza stanowczo się zmieni. Przejmą oni rolę swoistych redaktorów i doradców dla „amatorskich” dziennikarzy. Będą redagować i komentować bezustannie i samoistnie spływające dane od ludzi. „Maksimum korzyści, przy minimalnym nakładzie pracy”.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 36
Goga
15-02-2017 11:34
Dziennikarstwo w przyszłości rozwinie się w dwóch kierunkach:
1. Dziennikarstwo amatorskie uprawiane przez wszystkich i wszędzie. Kręcone komórkami filmiki, niesprawdzone informacje, prywatne opinie poprzeplatane z faktami i zmyślonymi danymi. Każdy będzie się czuł ekspertem w każdej dziedzinie.
2. W natłoku brukowcowych danych, odbiorcy będą poszukiwać wiedzy przekazywanej przez ekspertów. Wiedzy sprawdzonej i rzetelnej. Będziemy oczekiwać opini ludzi doświadczonych, wykształconych, takich którym można zaufać. To będzie trudne dziennikarstwo. Naszpikowane terminami naukowymi, choć może z czasem wybiją się tu ludzie, którzy potrafią o rzeczach zawiłych mówić prostym jezykiem.
Przed odbiorcą najtrudniejszym zadaniem będzie odróżnić jedno dziennikarstwo od drugiego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1460
LubimyCzytać
15-02-2017 11:44
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!

Wybraliśmy zwycięskie prace:

urszvla
ania0596
Mała
Majka
ewunia

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd