Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
735710 czytelników
1471 dyskusji
94071 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Dziennikarstwo przyszłości - wygraj książkę "Plaża za szafą. Polska kryminalna".

Dziennikarstwo przyszłości - wygraj książkę "Plaża za szafą. Polska kryminalna".

Choć reportaże wciągają dynamiczną akcją i uwodzą tajemnicą, są przede wszystkim opowieścią o Polsce, w której zbrodnia bywa aktem rozpaczy, nadziei albo ostatnią szansą. Marcin Kącki zabiera czytelnika w kryminalną podróż po Polsce: do Wdzydzów, gdzie dwóch przyjaciół zaplanowało terrorystyczny atak na międzynarodowy koncern, do Konstancina, gdzie mieszkała przebiegła pogromczyni celebrytów, Sanoka, gdzie gangiem rządziła kobieta, i Poznania, gdzie złodziej za szafą urządził sobie muzeum jednego, za to wybitnego obrazu. Te historie mrożą krew w żyłach, a jeszcze bardziej zdumiewają.

 
Dziennikarstwo prasowe jest najstarszą formą uprawiania tego zawodu. Co jakiś czas, gdy pojawiają się nowe środki komunikacji, wykształca się nowa specjalizacja. Trzydzieści lat temu nikt nie pomyślałby, że wyodrębni się kolejny rodzaj tej dziedziny – dziennikarstwo internetowe. Co czeka nas za kolejne trzydzieści lat? Czy po prasie, radiu, telewizji i Internecie pojawi się nowe medium? Jak Wam się wydaje, w jaki sposób technologia zmieni dziennikarstwo? Czy taki zawód w ogóle będzie jeszcze istnieć?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.  


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Plaża za szafą. Polska kryminalna - Jacek Skowroński

Plaża za szafą. Polska kryminalna

Autor: Marcin Kącki

Choć reportaże wciągają dynamiczną akcją i uwodzą tajemnicą, są przede wszystkim opowieścią o Polsce, w której zbrodnia bywa aktem rozpaczy, nadziei albo ostatnią szansą. Marcin Kącki zabiera nas w kryminalną podróż po Polsce: do Wdzydzów, gdzie dwóch przyjaciół zaplanowało terrorystyczny atak na międzynarodowy koncern, do Konstancina, gdzie mieszkała przebiegła pogromczyni celebrytów, Sanoka, gdzie gangiem rządziła kobieta, i Poznania, gdzie złodziej za szafą urządził sobie muzeum jednego, za to wybitnego obrazu. Te historie mrożą krew w żyłach, a jeszcze bardziej zdumiewają. Bo Polska kryminalna to jedno z najdziwniejszych miejsc na światowej mapie zbrodni. Niewiele przeczytałem powieści kryminalnych, rzadko oglądałem filmy, a seriale kryminalne omijałem z daleka. Nudziły mnie, bo życie daje po mordzie najbardziej wymyślnym pomysłom literackim i scenariuszom. Poznałem to życie, gdy wpychałem się miedzy zbrodnie i karę z notesem, ołówkiem i długim nosem - a książka to efekt 10 lat tej reporterskiej roboty. Marcin Kącki W reportażu najlepsze jest to, ze nie trzeba niczego wymyślać, a i tak działa jak kryminał. U Kąckiego tak właśnie jest. Najpierw jest mistrzowskie pierwsze zdanie ("Po wypadku miała wpisać kwotę odszkodowania za utratę marzeń, ale zapomniała, o czym marzyła".), a potem mistrzowska historia. I tak w kółko, aż się wierzyć nie chce, a wierzyć trzeba, bo to dziennikarstwo w najlepszej postaci. Kącki ciągle gdzieś idzie, na kogoś czeka, próbuje złapać i zadać pytanie. Jest namolny, bezczelny i nigdy odpuszcza. Jeżeli Ryszard Kapuściński pisał z perspektywy lecącego ptaka, a Jacek Hugo-Bader z perspektywy wałęsającego się psa, to Marcin Kącki pisze z perspektywy natrętnej muchy. Filip Springer

Regulamin
  • Konkurs trwa od 7 lutego do 14 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Agora.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 126
Karo
09-02-2017 14:18
Nowoczesne technologie podbiły rynek.
Młode osoby nie często czytają prasę, słuchają radia i oglądają telewizję, ponieważ to wszystko mamy w jednym urządzeniu - smartfonie.

Moim zdaniem wszystkie te rzeczy są powoli wypierane przez nowoczesne maszyny.
Internet będzie nam służył jeszcze przez długi czas, ale i on kiedyś zostanie zastąpiony czymś innym - nic nie trwa wiecznie.
Wywiady można przeprowadzać przez internet - dlatego też wydaje mi się, że będzie to coraz bardziej zanikający zawód.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 64
Bez_szału
09-02-2017 15:19
Świat cały czas rozwija się i zaskakuje co raz to nowszą technologią o której kilkanaście lat temu jeszcze nikt nie marzył i w ogóle nie wierzył, że dożyje takich czasów gdzie będzie mógł wiedzieć niemal o wszystkim i każdym na całym świecie choćby przez źródło internetu.
Teraz to już codzienność, ale co będzie za 30 lat skoro dziś wydaje się że wszystko zostało osiągnięte??
Ostatnim medium które może zostać odkryte za jakiś czas to "nadzoratoras-dżipesowo-myśleniowy"
Wgląd do ludzkich myśli i zabranie im ostatniego poczucia intymności z pewnością doprowadzi, że dziennikarze będą mieć jeszcze więcej roboty, by przekazać światu rzetelne informacje zdobyte wprost z głowy obywatela kraju. Czy każdemu rodzącemu się dziecku zostanie wszczepiony taki "nadzoratoras" by żył z nim aż do śmierci będąc obiektem bezwzględnej inwigilacji?
Tego dowiemy się już w 2050 roku.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 89
Panda
09-02-2017 23:38
Za kolejne trzydzieści lat będzie swego rodzaju 'dziennikarstwo' aczkolwiek mianem dziennikarza będziemy nazywać siebie - nas samych. Człowiek za trzydzieści lat tak bardzo się rozwinie, iż co ranek jego mózg połączając się ze specjalnym brainstop'em (jeśli człowiek będzie chciał) od ręki przedstawi wiadomości ze świata i kraju. Do tego brainstop'u wiadomości dostarczać będą specjalni ludzie wykonujący zawód wiadomościarza. Technologia zmieni dziennikarstwo ale i życie każdego z nas niewyobrażalnie. Zawód typowego dziennikarza przejdzie do historii i będzie istnieć tylko w naszych wspomnieniach i książkach od historii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 352
Seconde
10-02-2017 12:27
Myślę, że w dzisiejszych czasach mamy do czynienia z kolejną próbą manipulowania mediami. Dziennikarstwo - to prawdziwe i w miarę obiektywne - jest zatem bardzo potrzebne ludzkości. W przyszłości wydaje mi się, że o wiele większą rolę będzie grało tzw. dziennikarstwo obywatelskie. Dzięki najnowszej technologii już teraz każdy z nas może być twórcą mediów. Ważne jednak, by społeczeństwo mogło wyrażać w dalszy ciągu swoje opinie na każdy ważny czy mniej ważny temat. Inaczej - czego się obawiam - zamkną nam usta raz na zawsze i będziemy ludźmi pozbawionymi własnego zdania.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 327
witcherrie
10-02-2017 16:53
10 lutego 2046 r. Nr 41 cena: 2,30 zł (w tym 8% VAT)
KSIĘŻYCOWA
21 tys. ofiar firmy Meidac
Zabudowania dzielnicy Luna projektu firmy Meidac po roku użytkowania okazały się nieszczelne. Między tlenociągami pojawiły się otwory, przez które przedostawał się pył księżycowy. Jego niewielkie ilości powodowały min. długotrwałe zapalenia płuc lub uszkodzenia rogówki w przypadku dostania się drobiny do oka. Odkąd konstrukcje firmy oddano do użytku tj. 4 lutego 2045 r. liczba poszkodowanych wynosi 21 tys. osób. Wszystkie ofiary przebywały w budynkach projektu firmy Meidac przynajmniej przez tydzień. Wszelkie objawy jak podrażnienie skóry, oczu, dróg oddechowych ignorowano, a nieszczelności wykryto podczas kontroli NASA. Zarząd firmy Meidac odpowie przed sądem, grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3. Uszkodzone budynki najpierw zostaną rozebrane, a potem ponownie wzniesione przez firmę Sioux, gdyż niemożliwe jest ich uszczelnienie.
Rodzi się pytanie, czy kolonizacja Księżyca powinna trwać dalej? Już na samym początku zasiedlania Srebrnego Globu było wiadomo, iż nie zdołamy uczynić pyłu księżycowego bezpiecznym. Wiele entuzjastów kolonizacji mówi, że nie ma powodów do zmartwień, gdyż to był tylko incydent, który nie powtórzy się w przyszłości. Jednak, czy incydentem można nazwać narażenie życia i zdrowia ponad 20 tys. osób?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 162
oxpatrysiaxo
10-02-2017 19:19
Zawód dziennikarza istnieć będzie, jednak żywego człowieka zastąpi robot.
Robot, który będzie połączony z obrazem pobieranym z satelity i analizujący widniejące tam wydarzenia. Następnie odpowiedni program, będzie zamieniał obraz widziany, na słowo pisane. W ten sposób będą powstawały nowe artykuły, wiadomości, pogoda.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
11-02-2017 04:43
Dopóki maszyna nie zastąpi człowieka w ogóle tak też nie zastąpi dziennikarza, który swoje myśli i spostrzeżenia opracowuje i przelewa obecnie na monitor komputera i przesyła dalej. Dziś dziennikarz ma takie możliwości, że swojego newsa może przesłać szybciej, choćby do swojej redakcji, z tymże, nie tylko w postaci pliku tekstowego, ale i głosowego. I ja właśnie w tym przekazywaniu jak najszybciej i jak najlepiej informacji widzę przyszłość dziennikarstwa. Przy czym już obecnie świat jakby się skurczył i na bieżąco jesteśmy nie mal bombardowani informacjami z całego świata. Wykształcił się też zawód dziennikarza wojennego, który jest niebezpieczny i myślę, że przyszłość takiego dziennikarstwa to zapewnienie jak największego bezpieczeństwa dziennikarzom podczas różnych konfliktów zbrojnych np. poprzez zastosowanie maszyn zamiast żywego człowieka. Dziś się nie da, ale kto wie co przyniesie przyszłość.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 359
Magdalena
11-02-2017 09:42
Dziennikarstwo za 30 lat?
Każdy człowiek na ziemi miałby wbudowany czip w mózgu, dzięki któremu cały czas byłby połączony online ze światem. I czasopisma mógłby przeglądać w dowolnym czasie, wiadomości oglądać, kiedy mu pasuje. Nie byłoby wojen o pilota w domu czy gazetę, którą każdy chce przeczytać.
A dziennikarz?
Swoimi myślami tworzyłby tekst, który mógłby natychmiast opublikować. Nagrywać również mógłby w czasie rzeczywistym...
Mógłby być pierwszy z ważnymi newsami, które poznał.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 13
Mała
11-02-2017 22:01
Widziałam program o nowej modzie rozwijającej się na terenie Japonii. Chodzi o rozwijającą się popularność programów prowadzących na żywo. Taka osoba nagrywa siebie i wszystko co robi -> je jakiś posiłek, idzie na spacer, na zakupy. Chodzi o to, że zwiększa się odsetek ludzi czujących się samotnie na skutek czego oglądają programy, gdzie inni samotni ludzie coś robią. Dzięki temu nie czują się tak samotnie. To co jest nagrywane na żywo można komentować, a osoba nakrywająca odpowiada na pytania.
Uważam za za kilka - kilkanaście lat będzie to u nas popularne i jako samotni ludzie będziemy oglądać jaki inni samotni ludzie jedzą o tej samej porze co my, co da nam iluzje, że posiłek jemy w towarzystwie. Będzie nam się wydawać, że nie jesteśmy samotni. Myślę, że prowadzenie takich programów stanie się bardzo popularne wśród "gwiazd", a dziennikarze będą prowadzić takie nagrania na żywo z każdego wydarzenia - co robią oni, co robią inni aby widz czół, że tam jest, a nie, że ogląda tylko relacje z wydarzenia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 123
BartłomiejNieBartosz
12-02-2017 04:19
Myślę, że rzetelne dziennikarstwo przestanie istnieć. Tę rolę przejmą YouTuberzy, którzy powiązani licznymi umowami, będą nam w krótkich filmikach przekazywać informacje zgodne z polityką swoich mocodawców. Gazety już są podzielone na lewicowe, prawicowe, czerwone, różowe, niemieckie, koszerne i niewiadomo jeszcze jakie. I w zależności od swoich politycznych sympatii przekazują nam gotowe interpretacje faktów, które musimy bezkrytycznie przyswajać. A tym czasem uważam, że rolą dziennikarza jest przekazywać informacje bez swoich komentarzy, zostawiając możliwość ich samodzielnego zrozumienia czytelnikowi. Tak, by urywając swojego rozumu sam potrafił je ocenić i się do nich ustosunkować. Dziennikarstwo telewizyjne zamieniło się w szukanie taniej sensacji i wymyślaniem kolejnych trików by podbić słupki oglądalności. Po akcji, w której prowadzący wiadomości, zaczęli się rozbierać na wizji, całkowicie przestałem oglądać telewizję. Dziennikarstwo internetowe? Mówimy o tych zdaniach twierdzących, szkalujących wszystkich i wszystko dookoła z maleńkim znakiem zapytania na końcu? Czy może artykułach sponsorowanych, z niemal niewidocznym dopiskiem „reklama”? Moim zdaniem kolejnymi, którzy dołączą do tej farsy będą YouTuberzy. Dowiemy się od nich o karambolu, oraz o tym, że gdyby kierowcy wypili napoje energetyczne konkretnej marki, to do zdarzenia by nie doszło. Lub o kolejnych niepokojach na bliskim wschodzie i przy okazji fantastycznych promocjach wycieczek do krajów zachodnich. itp.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd