Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
743012 czytelników
1495 dyskusji
95857 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Przeczytasz moją książkę? - wygraj książkę "Zwierzęta nocy".

Przeczytasz moją książkę? - wygraj książkę "Zwierzęta nocy".

Edward, którego Susan porzuciła dwadzieścia lat temu przesyła manuskrypt swojej powieści z prośbą o ocenę. Kobieta zaintrygowana przesyłką od byłego męża z rosnącym zainteresowaniem, a później niepokojem, zagłębia się w historię profesora matematyki. Uporządkowane życie rodzinne Tony’ego Hastingsa niespodziewanie i katastrofalnie zbacza z ustalonego kursu. Lektura staje się punktem wyjścia do rozpoczęcia własnej retrospekcji. Bohaterka rozpamiętując przeszłość, musi zmierzyć się z wypieranymi przez lata lękami. Życie prawdziwe i fikcyjna opowieść zaczynają się niebezpiecznie splatać.

 
Wyobraźcie sobie, że ktoś z Waszych bliskich lub znajomy prosi Was o przeczytanie pierwszej wersji jego książki i szczerą opinię. Treść pochłania Was bez reszty, jesteście zachwyceni, lecz nagle… jeden z bohaterów przeżywa tę samą nieprzyjemną sytuację, która miała miejsce w Waszym życiu. Jak zachowalibyście się w takiej sytuacji? Czy zgodzilibyście się na rozpowszechnienie powieści, zawierającej tak osobiste szczegóły?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.  


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Zwierzęta nocy - Jacek Skowroński

Zwierzęta nocy

Autor: Austin Wright

W listopadzie 2016 r. na ekrany wchodzi wyczekiwany film Toma Forda, ekranizacja powieści "Tony and Susan" Austina Wrighta. Z tej okazji owo zapomniane wybitne dzieło literatury amerykańskiej ukaże się w nowym wydaniu, pod filmowym tytułem. "Zwierzęta nocy" opierają się na fabularnym pomyśle powieści w powieści. Pewnego dnia wiodąca dostatnie, ale niezbyt szczęśliwe życie Susan Morrow otrzymuje przesyłkę od byłego męża, Edwarda, którego porzuciła dwadzieścia lat wcześniej. Edward przesyła jej manuskrypt swojej powieści z prośbą, by oceniła jej wartość. Susan z rosnącym zainteresowaniem, a potem niepokojem pochłania historię profesora matematyki Tony’ego Hastingsa i jego rodziny, których uporządkowane życie niespodziewanie i katastrofalnie zbacza z ustalonego kursu. Im dłużej Susan czyta i im głębiej poznaje tę dramatyczną historię, tym bardziej zaczyna rozpamiętywać własną przeszłość, zmuszona zmierzyć się z tym, co przez lata wyparła, i nazwać lęki, które pozostawały uśpione. Życie fikcyjne i życie prawdziwe splatają się w najmniej oczekiwany sposób… Powieść Austina Wrighta to dzieło niepokojące i olśniewające: opisuje szczególne doświadczenie czytelnicze, łączy sugestywność thrillera i głębię powieści psychologicznej. Opowiada o strachu i żalu, zemście i dojrzewaniu, małżeństwie i niespełnieniu. W 2016 roku powieść doczekała się wersji filmowej pod tytułem "Zwierzęta nocy" (jest to tytuł przesłanej przez Edwarda książki, którą czyta Susan). Główne role w filmie zagrali Amy Adams i Jake Gyllenhaal, a reżyserem jest Tom Ford, autor znakomitej ekranizacji z 2009 r. powieści "Samotny mężczyzna" Christophera Isherwooda. "Zwierzęta nocy" miały premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji i wzbudził falę zachwytów, zdobywając nagrodę Srebrnego Lwa. W powszechnej opinii film powtórzy sukces nominowanego do Oscara i Złotych Globów "Samotnego mężczyzny".

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 stycznia do 12 stycznia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo W.A.B.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 137
KasiaKluadia
12-01-2017 09:53
Byłabym zaskoczona i zawiedziona, że ktoś mie powiedział mi o tym wcześniej. Chyba że... miała być to niespodzianka. Czułabym zatem dumę, że moje życie może być czyjąś inspiracją i natchnieniem i jest częścią tak wciągającej książki. O ile ta bohaterka nie byłaby podpisana moim imieniem i nazwiskiem, nie miałabym nic przeciwko. Czułabym sie jeszcze lepiej gdyby bohaterka w gruncie rzeczy była dobra ale z pisarzami i ich sztuką pisania sie nie dyskutuje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 137
KasiaKluadia
12-01-2017 09:53
Byłabym zaskoczona i zawiedziona, że ktoś mie powiedział mi o tym wcześniej. Chyba że... miała być to niespodzianka. Czułabym zatem dumę, że moje życie może być czyjąś inspiracją i natchnieniem i jest częścią tak wciągającej książki. O ile ta bohaterka nie byłaby podpisana moim imieniem i nazwiskiem, nie miałabym nic przeciwko. Czułabym sie jeszcze lepiej gdyby bohaterka w gruncie rzeczy była dobra ale z pisarzami i ich sztuką pisania sie nie dyskutuje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 184
Kasia
12-01-2017 10:07
Przy zmienionych danych - nie miałabym nic przeciwko. Postawiłabym tylko jeden warunek. Poprosiłabym autora o to, żeby w zamian za tak inspirującą historię z życia wziętą, uzupełniał on moją biblioteczkę o swoje dzieła do końca życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
paola2128
12-01-2017 13:40
W pierwszym momencie pewnie byłabym ogromnie zaskoczona. W drugim mogłabym odczuwać pewnego rodzaju obawy a jeżeli ktoś kogo znam powiąże postać i sytuację ze mną? Sadzę, że jednak po dłuższym zastanowieniu byłabym zadowolona, że ktoś chciał zapożyczyć jakąś sytuacje, historię pochodzącą z mojego życia i w pleść ją w swoją książkę. Na świecie jest tyle ludzi, że prawdopodobieństwo by skojarzyć moją osobę z treścią książki dość mocno spada. Poza tym życiowe sytuacje opisywane w książce niejednokrotnie pozwalają nam samym czytającym uniknąć jakiegoś błędu, może moja historia też by tak na kogoś wpłynęła.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 291
Wiedźm
12-01-2017 14:38
Na pewno spotkałoby się to z konsternacją i wieloma pytaniami do autora z mojej strony. Lubię jednak aluzyjność i odnoszenie się do zewnętrznych źródeł, podejrzewam więc że osoba ta uzyskałaby moją zgodę. Nawet jeśli było by możliwe zidentyfikowanie mnie na podstawie opisu wydarzeń, a one same nieprzyjemne czy nawet w pewnym stopniu kompromitujące.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 862
aleksandra
12-01-2017 15:16
Jestem produktem własnych błędów, pomysłodawcą oraz wykonawcą własnego życia. Każda przeżyta sekunda, minuta, godzina, rok, należą do mnie, choć świat w różnych momentach potrafi niespodziewanie rościć sobie do nich prawa. Czy, więc nie czułabym się obdarta, gdyby ktoś wyrwał mnie z mojej anonimowości oraz umieścił w czymś dostępnym dla setek tysiącu oczu oraz przekonań? Czy odczuwałabym potrzebę ponownego unicestwienia z rzeczywistości pomyłki, którą niegdyś popełniłam? Czy czułabym się zdradzona? Tak, tak, tak – po stokroć tak. Bycie ocenianym przez samego siebie oraz bliskie, upoważnione do tego osoby to jedno, jednak bycie sądzonym przez świat? Nie sądzę by ktokolwiek na to zasłużył. Co równie ważne, to fragment mojego życia, osobowości, czasu zapisany na tysiącach rozrzuconych po świecie kopii. Powiecie nieśmiertelność, ja powiem przerażające doświadczenie ujrzenia siebie samego oczami innych. Popełniałam błędy, być może bywał nawet taki czas, gdy nie byłam osobą, z której moje dziesięcioletnie ja byłoby dumne, lecz jestem tylko (aż) człowiekiem, nie bohaterem powieści. Człowiekiem, który nigdy nie będzie jednowymiarowy, łatwy do osądzenia, jednoznacznie pasujący do szuflady z napisem „zły”, czy też „dobry”. Nie wiem, czy chciałabym poznać wyrok, jaki zrzuciłby na mnie świat. Więc nie… nie zgodziłabym się obedrzeć mnie z anonimowości oraz prywatności, czy też możliwości życia, w którym to ja jestem strażnikiem swojej moralności.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 135
Aleksandra
12-01-2017 17:51
Mając w rękach jakąkolwiek książkę i zagłębiając się w jej zawartość, za każdym razem (zupełnie przypadkiem) próbuję odszukać ulubioną postać i swoje cechy osobowości, charakteru w jej osobowości. Zawsze wtedy cieszę się jej szczęściem, ale też ubolewam, jeśli ponosi klęskę.
Dlatego też czytając książkę o sobie pierw poczułabym przerażenie, zagrożenie i złość na autora, które by pewnie błyskawicznie ewoluowało w poczucie wyróżnienia, poprawę samooceny, oraz wzmocnienie własnego ego, nie mówiąc już o delikatnym połechtaniu próżności dzięki publikacji książki.
Swoją drogą, nie ma co gdybać. Życie mamy jedno. Jak nie teraz to kiedy ?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 509
ogarbejbe
12-01-2017 18:30
Oczywiście zależałoby to od tego czy byłoby to zdarzenie wstydliwe czy po prostu śmieszne. Ale zapewne udałabym, że nie wiem kogo dotyczy :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 52
JulkaBu
12-01-2017 19:26
Czy zezwoliłabym na rozpowszechnienie książki z moją krępującą sytuacją w fabule? Myślę, że tak.
Niesamowite byłoby czytać recenzje w internecie i patrzeć jak ludzie na nią reagują. Pomogłoby mi się oswoić z tym i sprawić, że nie będę się oblewała potem na myśl o zdarzeniu tylko ze śmiechem będę wspominała.
Jeśli ktoś by komentował postać wypięłabym dumnie pierś i powiedziała "TAK TO JA! JESTEM PRAWDZIWĄ INSPIRACJĄ DLA AUTORA POWIEŚCI!"
A jeśli książka stałaby się bestsellerem? Już widzę siebie na czerwonym dywanie wraz z autorem, jak udzielamy wywiadów.
A z innej beczki... Może ktoś by miał taki sam problem i założylibyśmy w internecie klub-ludzi-wpadek! Pomagalibyśmy sobie nawzajem.
Może i te wyobrażenia są dziecinne, jednak uważam, że im ciekawsze historie bohaterów tym ciekawsza lektura. Jeśli moja historia taka jest to czemu nie pozwolić na jej rozpowszechnienie? :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 308
Shino11
12-01-2017 22:26
Z racji tego, że przyjacielowi mówi się wszystko, nie ma się przed nim tajemnic i odkrywa się przed nim także swoje niepowodzenia, porażki, złe zachowania,przykre zdarzenia. Gdybym przeczytała w jego książce historię bohatera, która pokrywałaby się z moją w zupełności, od razu bym wiedziała, że przyjaciel zapożyczył gotowca z życia. Miałabym do niego pewne zarzuty, pytania rodzaju "Dlaczego mi o tym nie powiedziałeś, dlaczego nie zapytałeś, dlaczego pominąłeś moje uczucia, jakie się teraz rodzą, kiedy to czytam i przypominam sobie stan, od którego chciałam na dobre uciec?" Byłabym zawiedziona. Przyjaciel ten mógłby odpowiedzieć, że w ten sposób zamierzał wyleczyć mnie z przeszłości. Być może widzenie problemu z drugiej strony- jako czytelnik, odbiorca, osoba trzecia- poszerza horyzonty myślenia i rozważania sytuacji. Takie podejście sprawiłoby, że jednak nie miałabym mu nic za złe i zgodziłabym się na publikację książki z wplątaną historią bohatera, spisaną na podstawie mojej. Człowiek jest w stanie znieść wszystko, kiedy ma obok siebie przyjaciela.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd