Z wojną w tle.
Wspomnienia i pamiętniki więźniów obozów koncentracyjnych, mieszkańców getta, ale także oficerów SS, strażników obozów, katów, jak również wszystkie inne ciekawe, poruszające, oparte na faktach bądź też fikcyjne historie z wojną w tle...
131 czytelników
9 dyskusji
101 wypowiedziPokaż ostatnią
"Pięć lat kacetu" Stanisława Grzesiuka
liczba postów na stronie: 
książek: 999
Marta
04-10-2010 15:46
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii o książce Pięć lat kacetu Stanisława Grzesiuka. Przyznam, że sama miałam spory problem z jej oceną. Z jednej strony Grzesiuk opisuje bardzo ciekawą historię, przedstawia obozowe życie w nieco inny sposób niż reszta znanych mi książek o tej tematyce. Niezwykle drobiazgowo, szczegółowo, bez patosu, czasem ma się wręcz wrażenie czytania książki przygodowej, w której bohater nieźle się bawi. Grzesiuk nie unika drażliwych tematów nieporuszanych przez innych autorów, nikogo nie wybiela (no może poza sobą, ale o tym za chwilę), ukazuje życie takim jakie było zarówno w najcięższych dla niego początkowych latach, jak i potem, gdy już wiedział jak się "ustawić". To wszystko liczę książce oczywiście na plus. Było jednak również sporo drażniących mnie rzeczy. Pomijam język jakim książka została napisana (taki wszak urok Grzesiuka), niezmiernie natomiast denerwowało mnie to jego ciągłe podkreślanie własnej zaradności, własnego cwaniactwa. Podkreślanie wprost i niemalże w kółko własnego sprytu. Ja to wszystko umiem sobie wyczytać między wierszami, naprawdę. Umiem sobie wyrobić własne zdanie o cechach charakteru bohatera, czytając o jego losach. Ciągłe, uparcie pchane mi do głowy jaki to jestem cwaniaczek strasznie mnie irytowało. Uznawanie innego więźnia za egoistę, bo uchylał się od pracy podczas, gdy niemalże cała książka opowiada o "miganiu się" od pracy samego autora również jakoś nie zrobiło na mnie najlepszego wrażenia. Jak więc ocenić książkę, ogólnie interesującą i ciekawą, której głównego bohatera a zarazem autora nie polubiło się jakoś szczególnie?
Co Wy sądzicie o tej książce? Wiem, że to dość popularna i lubiana pozycja, więc pewnie teraz się narażam :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
04-10-2010 21:42
Cieszę się, że ktoś poruszył tak ciekawy a zarazem wstrząsający temat. Myślałem o poruszeniu go na forum nie wiedziałem jednak, czy wywiąże się jakaś dyskusja, także jestem ciekaw dalszego rozwoju wypadków. Wracając do tematu, czyli książki "Pięć lat kacetu" byłem nią bardzo wstrząśnięty i poruszony. @Szklista masz trochę racji z tym wybielaniem się Grzesiuka i jego cwaniactwem jednak mi to nie przeszkadza,a jego teksty czasami wręcz wulgarne bawiły mnie :) . Nieocenione przy budowie wyobrażenia o ludzkich tragediach rozgrywających się za drutami były właśnie jego szczegółowe opisy prostych nawet czynności. Była to pierwsza książka Stanisława Grzesiuka jaką przeczytałem z polecenia mojego ojca. Później było już z górki poruszony jego historią sięgnąłem po "Boso ale w ostrogach". Na koniec przeczytałem "Na marginesie życia" (trochę nie po kolei). Najbardziej jednak w pamięci utkwiła mi "Pięć lat kacetu". Z czystym sumieniem mogę ją polecić czytelnikom Lubimy Czytać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 999
Marta
05-10-2010 08:58
Jak miło, że dołączyłeś, witaj :) Zastanawiałam się czy coś z tego będzie, ale wydało mi się dziwne, że nie ma żadnej grupy o podobnej tematyce.
Rzuciłam okiem na Twoją bibliotekę i pozapisywałam sobie kilka książek. Rośnie mi lista "chcę przeczytać" w zastraszającym tempie ;)
A wracając do Grzesiuka - masz oczywiście rację co do szczegółowych, wręcz technicznych opisów (np szaletów ;)), pomagały stworzyć sobie obraz obozu, lepiej wyobrazić co gdzie jak i do czego, ale to dla mnie trochę suche było, jakoś mi zabrakło, nie wiem, emocji? Jeśli chodzi o drobiazgowość opisów i poruszanie niewygodnych tematów (np homoseksualizm w obozie - w żadnej innej przeczytanej przeze mnie książce nie wspomniany, a tu przedstawiony momentami wręcz w humorystyczny sposób) to książka bardzo dobra, natomiast nie poruszyła mi tych wrażliwych strun, które po mistrzowsku trącają np "Dymy nad Birkenau". Tam, mimo, że wszystko zostało opisane bardziej ogólnikowo, to jednak tak niezwykle poetycko, tak przepięknie, że czytając ją w środku lata, naprawdę miałam wrażenie, że stoję nocą pośrodku zaśnieżonego obozu, słysząc, czując(!) mroźny wiatr. Niesamowite co ta książka ze mną zrobiła. Widziałam, że chcesz przeczytać i strasznie jestem ciekawa męskiej opinii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
05-10-2010 13:05

szklista: Rzuciłam okiem na Twoją bibliotekę i pozapisywałam sobie kilka książek. Rośnie mi lista "chcę przeczytać" w zastraszającym tempie ;)

ja również "szpieguję" biblioteczki kilku osób na LC, w tym i Twoją :)

szklista: ...masz oczywiście rację co do szczegółowych, wręcz technicznych opisów (np szaletów ;))


nie wiem czemu ale w tym miejscu również myślałem o szaletach :)
Co do książki "Dymy nad Birkenau" poluję na nią na jednym z popularnych serwisów aukcyjnych... i na dniach będzie moja, także recenzja już wkrótce.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Lista jest pusta
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd