Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
862066 czytelników
5637 dyskusji
104435 wypowiedziPokaż ostatnią
Uwolnij swoje książki!
12-06-2018
Autor: LubimyCzytać

12 czerwca już po raz piętnasty będziemy świętować ogólnopolskie Święto Wolnych Książek. W akcji biorą udział szkoły, biblioteki i uczelnie wyższe. Zaledwie kilka dni po Nocy Bibliotek książkoholicy ponownie będą mogli świętować.

liczba postów na stronie: 
książek: 1978
LubimyCzytać
11-06-2018 15:40
Zapraszamy do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1421
Mavericus
12-06-2018 12:49
Witam, mogę podpowiedzieć, że na Ursynowie przy Placu Zabaw Przy Bazantarnii w Warszawie jest miejsce, gdzie odkłada się książki, które ktoś może sobie wziąć. Drugi taki punkt jest przy multikino Ursynów obok toru do jazdy na łyżwach. A książki można także zostawić na regał półki uwolnij książki w bibliotece w Jozefoslawiu ulica Urocza i w Przystanku Książka na Ochocie. Zachęcam do tej akcji sam z niej korzystam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 336
Roger
12-06-2018 13:05
Mieszkam na śląsku i w moim mieście jest coś podobnego. :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2677
Figunia33
12-06-2018 15:48
Jest też taka półka przy kinie Iluzjon na Mokotowie i zdaje mi się, że widziałam coś podobnego w warszawskim zoo. Sama idea jest piękna, ale mam wrażenie, że nasze społeczeństwo jeszcze do niej nie dorosło. Na półce można znaleźć wyłącznie śmieciową "literaturę" w rodzaju Harlequinów lub innych dziwolągów. Nie wiem, czy ktoś zostawia tam naprawdę fajne książki.
Uważam, że lepsze są akcje gdzie możesz wziąć tyle książek, ile przyniosłeś i widać, co kto przynosi i ludzie raczej nie przychodzą z totalnym chłamem. Wtedy to ma sens.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1421
Mavericus
12-06-2018 16:56
Hej Figunia33
Zgadzam się z Tobą w parku przy Bazanciej także było sporo książek albo o Marsie i Leninie albo romansie nie mam nic do tego, ale tych pozycji nie szukam. Dzięki za podpowiedź o kinie Iluzjon sprawdzę to. Nasze społeczeństwo mimo tego, że widać spore zainteresowanie ebookami, akcjami typu czytaj PL nie jest za bardzo zainteresowane by wystawiać książki na piedestal chociażby...
Hej Figunia33
Zgadzam się z Tobą w parku przy Bazanciej także było sporo książek albo o Marsie i Leninie albo romansie nie mam nic do tego, ale tych pozycji nie szukam. Dzięki za podpowiedź o kinie Iluzjon sprawdzę to. Nasze społeczeństwo mimo tego, że widać spore zainteresowanie ebookami, akcjami typu czytaj PL nie jest za bardzo zainteresowane by wystawiać książki na piedestal chociażby akcja uwolnij książkę ile to osób taka książkę na przystanku czy w metrze. Żyjemy w cyfrowym świecie i mamy coraz mniej wspólnego z papierową książka statystyki nie klamia
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 798
Vayar
12-06-2018 15:49
Dużo promuje się takich akcji i może to i lepiej, żeby niechciane książki znalazły nowy dom, ale nie uważam, żeby bookcrosing był aż takim genialnym pomysłem.

Autorzy i wydawnictwa wkładają wiele pracy i funduszy w wydanie książki. To produkt jak każdy inny. Chociażby po to, żeby nie porzucili tej pracy dla bardziej dochodowej, staram się kupować. Także książki, które czytałam od kogoś i pokochałam.

Naturalnie, zupełnie inaczej ma się sprawa z pozycjami niedostępnymi już w regularnej sprzedaży - te jak najbardziej warto puścić w obieg, jeżeli się kurzą. Może ktoś akurat poluje na tę konkretną od kilku miesięcy?

Btw, wie ktoś ile (czy?) wydawnictwo dostaje za wypożyczenie ich pozycji w bibliotece publicznej (szczere pytanie - google nie potafiło odpowiedzieć, trafiłam jedynie na dane zza granicy)?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1340
Monika
12-06-2018 17:26
Książki to produkt jak każdy inny - są pewne różnice, ale zasadniczo się z tym zgadzam. I dlatego jak każdy inny ma moim zdaniem prawo być pożyczany lub znaleźć się na rynku wtórnym. Czy kupując używany samochód, odzież, sprzęt sportowy czy cokolwiek innego, zastanawiasz się nad tym, ile pracy i pieniędzy ktoś włożył w tych produktów wytworzenie i czy czujesz, że zachowujesz się wobec... Książki to produkt jak każdy inny - są pewne różnice, ale zasadniczo się z tym zgadzam. I dlatego jak każdy inny ma moim zdaniem prawo być pożyczany lub znaleźć się na rynku wtórnym. Czy kupując używany samochód, odzież, sprzęt sportowy czy cokolwiek innego, zastanawiasz się nad tym, ile pracy i pieniędzy ktoś włożył w tych produktów wytworzenie i czy czujesz, że zachowujesz się wobec producenta nie w porządku, bo zamiast kupować nowy produkt od niego, kupujesz używany od kogoś innego? A jeśli można odkupić od kogoś używany samochód, to dlaczego nie książkę? I dalej, co za różnica, czy odsprzedaję/kupuję, czy oddaję/biorę za darmo? To przecież sprawa między starym i nowym właścicielem, bez wpływu na producenta, więc nie powinna go obchodzić.

Kupuję nie dlatego, że chcę wspierać autora i wydawcę. Kupuję, bo chcę mieć. Na własność, na zawsze i dla potomności. Żeby w przyszłości się nie okazało, że jak zechcę do książki wrócić albo podzielić się nią i pożyczyć komuś bliskiemu, to książka będzie niedostępna, nie do zdobycia i zapomniana, bo od lat nikt nie wznawiał, a stare egzemplarze z bibliotek wyparowały. Dlatego zbieram. Te, które dla mnie są wartościowe lub ulubione. I choć najczęściej kupuję te moje w księgarniach, to nawet kupując je w antykwariatach, od ludzi lub zdobywając w inny sposób, w tym za darmo, nie czuję, że pozbawiam autora zarobku. Bo nawet jeśli ja nie kupię nowości, to zdejmując z rynku starocia wytwarzam na tym rynku pustkę - jeśli ktoś inny książki zapragnie, to dzięki mnie na rynku wtórnym dostępny jest o jeden egzemplarz mniej, a zatem o jeden bliżej do konieczności kupowania nowych egzemplarzy lub nowych wydań. Nie ja zapłacę autorowi, ale dzięki mnie zrobi to ktoś inny. O ile książka jest tego warta, to znaczy pożądana przez kolejnych czytelników prócz tych, którzy kupili ją na samym początku. A właśnie, chomikując wybrane tytuły na przyszłość przyczyniam się do ewentualnego zarobku pisarza jeszcze na jeden sposób - ukochane książki polecam komu mogę i w ten sposób zarażam niektórych miłością do nich i pragnieniem ich posiadania - znów nie ja kupuję, bo jak raz już kupiłam, to mam i nowej nie potrzebuję, ale skłaniam innych do kupowania, a zatem znów dzięki mojej pomocy autor zarabia.
Myślę, że bookcrossing ma podobnie pozytywny wpływ tak na czytelnictwo, jak i na dochody autorów. Zwłaszcza dobrych autorów, bo to ich książki ludzie najczęściej przygarniają lub po przeczytaniu kupują nowe, ładniejsze egzemplarze lub inne pozycje autora. Książek słabych, które krążą przez nikogo nie chciane mi nie żal, tak samo ich autorów. Wolę przeczytać pożyczoną lub wolną i bez żalu zwrócić ją do obiegu, niż dokarmiać miernego autora i tym samym zachęcać jego i jemu podobnych do dalszej produkcji byle czego.

O ile wiem, w Polsce wydawnictwo nic za wypożyczanie nie dostaje. Przynajmniej nie od biblioteki, ta za zakupioną książkę płaci raz i nigdy więcej, niezależnie od tego, czy książkę przeczyta jedna czy sto osób. Tak było kilka lat temu i nie podejrzewam, żeby cokolwiek się zmieniło. Jeśli wydawnictwo coś dostaje, a nie wydaje mi się to prawdopodobne, to co najwyżej jakieś dotacje od państwa zależne od obecności produktów tego wydawnictwa w bibliotekach publicznych. Ale wątpię w cokolwiek takiego.
Co nie znaczy, że wydawnictwo na obecności swoich książek w bibliotekach nie korzysta. Po pierwsze zostały one przez bibliotekę (lub kogoś, kto jej przekazał) kupione. Po drugie, gdyby książki w bibliotece nie było, to wielu jej użytkowników wcale by po nią nie sięgnęło - danie im dostępu do książki za darmo nie jest stratą, bo jak nie za darmo, to za pieniądze by po nią nie sięgnęli, więc nie są zmarnowanymi klientami księgarni. I po trzecie, obecność w bibliotekach to reklama: więcej ludzi czyta, więcej rozmawia, a więc wzbudzają w ten sposób zainteresowanie kolejnych - część z nich też przeczyta za darmo, ale część kupi, a ewentualna wielka kolejka w bibliotece skłoni tę instytucję do kupienia kolejnych egzemplarzy.
Wielu jest na pewno tych, którzy chcieliby dostawać pieniądze za każde wypożyczenie. Ale podejrzewam, że niewielu takich, którzy mając wybór woleliby, żeby ich książki do bibliotek nie trafiały, zamiast trafiać tam jak teraz, za jednorazową zapłatą.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 323
Marcin
12-06-2018 19:47
Mi by było trochę szkoda zostawić książki gdzieś w tramwaju czy gdzież. Mam niezłą kolekcję literatury rozrywkowej w której znajduje się trochę unikatowych pozycji i szkoda by mi ich było.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
HermionaGranger
12-06-2018 20:33
Według mnie bardzo fajny pomysł:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 201
Łosia
12-06-2018 21:05
W Szczecinie też było takie wydarzenie. I to na moim osiedlu. Złapałam kilka perełek, jestem spełniona.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2437
jatymyoni
12-06-2018 21:39
Dzisiaj byłam w Krakowie i nie wiem co się działo u mnie w mieście. Ale na co dzień w czytelni biblioteki są półki gdzie można zostawiać i brać książki. Fajna sprawa. sama zostawiam tam książki i czasami znajduję coś ciekawego do przeczytania. Oprócz tego biblioteka też wystawia książki. Można je kupić za złotówkę. Czasami można znaleźć dobre książki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1421
Mavericus
13-06-2018 15:31
Hej w Warszawie Przystanek Książka za przysłowiową złotówkę można kupić fajne książki pozostawione prze innych. To fajna akcja by można było znaleźć książki przez kogo uważane za bezwartościowe, a dla kogo innego jest bezcenna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3130
wiejskifilozof
19-06-2018 11:46
Szkoda,że u mnie takiej akcji nie ma.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd