Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
861431 czytelników
5621 dyskusji
104194 wypowiedziPokaż ostatnią
Stephen Hawking nie żyje
14-03-2018
Autor: LubimyCzytać

Wybitny astrofizyk, autor m.in. „Krótkiej historii czasu” – klasycznej już pozycji z gatunku literatury popularnonaukowej – zmarł w wieku 76 lat. O jego śmierci poinformowała rodzina.

liczba postów na stronie: 
książek: 1954
LubimyCzytać
14-03-2018 10:51
Zapraszamy do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
14-03-2018 11:33
treść usunięta
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Carmel
14-03-2018 16:00
Zaryzykuję polemikę.

Czemu Hawking miałby potwierdzać odkrycie fal grawitacyjnych? Wystarczy, że jego kolega Kip Thorne brał udział w projekcie, w którym wykazano istnienie tych fal.

Co wynika z wykrycia fal?
Dużo. Do tej pory ludzie badali kosmos dzięki innemu długozasięgowemu promieniowaniu - falom elektromagnetycznym (np. światło). Teraz jest dostępny dodatkowo drugi typ fal. To całkiem...
Zaryzykuję polemikę.

Czemu Hawking miałby potwierdzać odkrycie fal grawitacyjnych? Wystarczy, że jego kolega Kip Thorne brał udział w projekcie, w którym wykazano istnienie tych fal.

Co wynika z wykrycia fal?
Dużo. Do tej pory ludzie badali kosmos dzięki innemu długozasięgowemu promieniowaniu - falom elektromagnetycznym (np. światło). Teraz jest dostępny dodatkowo drugi typ fal. To całkiem nowy wszechświat możliwości badania masywnych obiektów (wykryte fale grawitacyjne pochodzą ze zderzenia dwóch czarnych dziur).

Czemu cisza w eterze?
Właśnie ukazała się po polsku książka. To 400 stron wyłącznie o falach grawitacyjnych - przewidywaniach Einsteina i wykryciu niedawnym:

Zmarszczki czasoprzestrzeni. Einstein, fale grawitacyjne i przyszłość astronomii Zmarszczki czasoprzestrzeni. Einstein, fale grawitacyjne i przyszłość astronomii

Są i inne książki, ale po polsku to jedyna napisana po odkryciu (np. "Zmarszczki na kosmicznym morzu").


Ludzie nauki znikają, ale czemu przypuszczasz, że nieodwracalnie tracimy szansę na opisanie aktualnej kondycji fizyki?

Jest sporo naukowców, którzy współpracowali z Hawkingiem, rozumieją jego dorobek i rozwijają. W pewnych ustaleniach Hawking się nawet mylił, czyli są ludzie, którzy dotrzymują mu kroku. Na przykład Hawking mylił się sądząc, że czarna dziura bezpowrotnie niszczy informację, która do niej wpada.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 631
Iselor
14-03-2018 14:50
Z całą pewnością siły wyższe, jakkolwiek byśmy ich nie nazwali, opiekowały się Stephenem Hawkingiem przez te wszystkie lata. Mimo że deklarował się jako ateista ;) Przy tej chorobie jest rzeczą niemal niemożliwą by dożył tylu lat. Zostało mu zabrane ciało, ale dostał umysł. Jeden z dwóch największych umysłów XX wieku, obok Alberta Einsteina. Nikt nie zrobił tyle dla astrofizyki (może z wyjątkiem Einsteina) co Stephen Hawking. I nikt nie zrobił tyle, byśmy my, małe ludziki, zrozumieli otaczający nas Wszechświat.
To bardzo smutny dzień :(
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Carmel
14-03-2018 15:33
O Stephenie Hawkingu usłyszałem pod koniec 1988 roku, gdy świat angielskojęzyczny zadziwiła jego książka. Stała się rzecz niesłychana - publikacja o astrofizyce i kosmologii nie schodziła przez kilka lat z TOP-u sprzedaży. Mam pierwsze polskie wydanie „Krótkiej historii czasu”, jubileuszowe angielskie z 1998 i kilka innych. Polecam każdemu przeczytać.

Wyjątkowość tej książki wynika nie z jej treści, która została z czasem lepiej podana w innych pracach, ale z pionierskiej decyzji autora i wydawcy o publikacji czegoś takiego. To była niewątpliwie odwaga. Rynek publikacji popularno-naukowych był wtedy w postępującej atrofii.

Właściwie większość tłumaczeń książek z nauk ścisłych, które wydaje na przykład Prószyński i S-ka, to konsekwencja sukcesu książki Hawkinga. Naukowcy, którzy do tej pory nie czuli potrzeby literackiego i popularnego dzielenia się z innymi swoimi badaniami, zaczęli publikować. Dostrzegli w tym sens.

Był oczywiście wcześniej Carl Sagan, ale jego książki skupiały się na podstawach nauk przyrodniczych, miały pokazać kruchość człowieka i subtelność jego relacji z Wszechświatem. Dotykały filozoficznych konsekwencji istnienia i zmierzały w kierunku pytań o pozaziemskie cywilizacje. Hawking natomiast jest prekursorem publikacji popularnych na tematy czysto teoretyczne z frontu badań. Stąd mamy dziś prace, które pozwalają laikom na zapoznanie się z teoriami strun, Wszechświatami równoległymi, czarnymi dziurami, itd.

Porównanie Hawkinga z Einsteinem ma sens w kilku obszarach. Obaj przekroczyli bariery dotychczasowej izolacji naukowców na dwóch polach. Einstein stał się w ogóle pierwszym celebrytą prasowym (spośród badaczy na polu nauk ścisłych), Hawking odnalazł się w mediach telewizyjnych. Obaj potrafili się posługiwać językiem pop-kultury; w świecie pozorów, płytkości i infantylizmu znaleźli nisze i język, którym pobudzali ciekawość przyrodą. Dodatkowo obaj potrafili wykorzystać sławę do kilku misji. Poza popularyzacją nauki, starali się zwracać uwagę na społeczne problemy. Einstein nawoływał do rozbrojenia, walczył z antysemityzmem i apelował o pacyfizm. Hawking stał się ambasadorem niepełnosprawnych, przyczynił się do rozwoju systemów cyfrowych pomagającym sparaliżowanym w komunikacji (dzięki sławie, firmy z Doliny Krzemowej prześcigały się w konstrukcji dla niego systemów umożliwiających coraz lepszą komunikację; Hawking był żywą reklamą ich produktów). Choć nie lubię numerologii, to data dzienna urodzin Einsteina i śmierci Hawkinga, czystym zbiegiem okoliczności, przypada na dziś - na Dzień Liczby Pi. Chyba warto 14 marca nazwać jakoś szerzej, tak uwzględniając obu naukowców.

Ostatnio Hawking komunikował się ze światem wyłącznie przez skurcze policzków połączonych z sensorami. Jego zamknięcie ruchowe pozostawiło mu wyłącznie mózg, niezwykle sprawne narzędzie pracy. Zostanie zapamiętany głównie za fundamentalne prace na polu badań nad czarnymi dziurami, których istnienie wynika wprost z teorii Einsteina. Pokazał, jak rozumieć ich osobliwość i wykazał, że w konsekwencji zasady nieoznaczoności Heisenberga, umożliwiającej na krótko materializacje cząstek wirtualnych, czarne dziury mogą parować (tzw. promieniowanie Hawkinga).

Geniusz Hawkinga objawił się wcześnie. Znany w środowisku ‘ścisłowców’ był już w bardzo młodym wieku; kluczowe wyniki teoretyczne (z których jest sławny) opracował do połowy lat 70.-tych. W wieku 31 lat napisał wraz z Georgem Ellisem podręcznik o wielkoskalowych strukturach w czasoprzestrzeni. To bardzo trudna matematyczna praca. Stała się snobistyczna - studenci Oxbridge często chodzili z tą książką pod pachą, tak dla szpanu. Ale czy któryś ją przeczytał? Wątpliwe.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
14-03-2018 18:55
treść usunięta
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3121
wiejskifilozof
14-03-2018 16:32
Dzięki Niemu,polubiłem kosmos.Hawking,mówił w taki sposób.Że,nawet ja pojałem.Pamiętam,bardzo mądry wyklad o czarnych dziurach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 235
Space86
14-03-2018 17:26
Wraz z nim umarł kawał świata nauki...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 316
Riwona
14-03-2018 18:39
Krótka historia czasu - ale jak bogata i wartościowa z Jego udziałem...
Smutek że odszedł i radość że był.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2436
jatymyoni
14-03-2018 20:36
Miał szczęście,że udało mu się żyć i pracować w epoce elektroniki. Sto lat wcześnie nikt nawet nie pomyślałby,że można się wspiąć na takie wyżyny intelektu będąc odciętym od możliwości porozumienia się z otoczeniem. Traktowano by Go jak warzywo. To jest też Jego, chociaż niezamierzony olbrzymi wkład w naukę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2436
jatymyoni
15-03-2018 09:45
Czasami lepiej milczeć o czyjeś śmierci nią paplać. W jednej ze stacji telewizyjnych odbył się długi wywiad z wróżką, która przedstawiała jak "gwiazdy " wpłynęły na życie wielkiego fizyka. Było to przerażające doświadczenie. Oczywiście datę śmierci łączyła z dniem Pi. Zapomniała dodać, że to święto dopiero zostało powołane w 1988 roku. W Ameryce jest obchodzone 14 marca, ze względu na zapis daty 3.14, a w Europie 22 lipca,też ze względu na zapis daty, jest to dzień aproksymacji 22/7. Nawet z czyjeś śmierci można zrobić widowisko.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1340
Monika
19-03-2018 16:42
Wróżkę zaprosić do programu o trzeźwo myślącym ateiście... Możliwe dopiero po śmierci, bo wcześniej mógłby zaprotestować. Straszne oblicze współczesnej "kultury"!

Jeśli kiedyś będę sławna, jeśli po mojej śmierci ktoś zechce o mnie mówić w mediach, to już teraz daję moje błogosławieństwo każdemu, kto przegna sprzed kamer wszelkich wróżbitów, szamanów i kapłanów dowolnych wierzeń próbujących...
Wróżkę zaprosić do programu o trzeźwo myślącym ateiście... Możliwe dopiero po śmierci, bo wcześniej mógłby zaprotestować. Straszne oblicze współczesnej "kultury"!

Jeśli kiedyś będę sławna, jeśli po mojej śmierci ktoś zechce o mnie mówić w mediach, to już teraz daję moje błogosławieństwo każdemu, kto przegna sprzed kamer wszelkich wróżbitów, szamanów i kapłanów dowolnych wierzeń próbujących publicznie imputować mi zależność mojego życia i moich osiągnięć od woli i oddziaływań ich ulubionych sił nadprzyrodzonych.

Wara tym hienom cmentarnym od zwłok nie na ich cmentarzu leżących!
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1256
Jarek
18-03-2018 02:18
Wszyscy teraz wspominają o "Krótkiej historii czasu" i dobrze, bo warto ją znać.
Ale mnie Stephen Hawking już na zawsze będzie kojarzył się z inną książką i żeby było ciekawiej, książką zupełnie innego autora.
Leonard Susskind w swej niesamowitej książce "Bitwa o czarne dziury" opisał ze swadą swój długoletni spór z Hawkingiem o rzeczone "dziury" właśnie. Wspaniała lektura, choć momentami niełatwa...
RIP
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
zgłoś błąd zgłoś błąd