Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Aktualności
Tutaj można dyskutować na tematy związane z aktualnościami i wydarzeniami.
762785 czytelników
4499 dyskusji
77499 wypowiedziPokaż ostatnią
Kultura odgrzewanych kotletów
03-07-2016
Autor: Marcin Zwierzchowski

Mówi się, że historia kołem się toczy. Nie tylko ona jednak, bo kultura, ta popularna, w ostatnich latach także w dużej mierze dawała nam głównie stare w nowym opakowaniu. Komuś się to nie podoba? Jego pech – wygląda na to, że niedługo recykling pomysłów, fabuł i bohaterów będzie trendem dominującym.

liczba postów na stronie: 
książek: 44
Marcin
01-07-2016 14:03
Zapraszam do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 416
Agnieszka
03-07-2016 09:48
Czy w ten trend nie wpisuje się również "Sonda 2" i powroty "Teleranka" i "Wielkiej Gry" (to jest chyba dopiero w planach)? Albo "Top Chef Gwiazdy" i "Masterchef Junior"?

Po przeczytaniu tego artykułu w głowie od razu usłyszałam cytat z "Rejsu": "Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę."
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1007
BlueSugar
03-07-2016 10:19
W tekście są błędy. W słowie "remaki" jest niepotrzebne "e" (dla pewności sprawdzałam w słowniku) , a we fragmencie o Sandmanie jest "Władca Kariny Snu" zamiast "Krainy".

Ogólnie bardzo ciekawy felieton. Mnie też fascynował fenomen odgrzewanych kotletów, jaki już nastał. Czy to znaczy, że nic oryginalnego się nie da stworzyć, czy to zwykłe odcinanie kuponów od sprawdzonych marek?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1288
Monika
07-07-2016 18:14
To, o czym piszesz, to literówki. Też się trzeba czepiać, ale sił już nie mam. Znalazłam rzecz gorszą:

Sapkowski miał, King miał, George Miller w „Mad Maxie” miał, wierzę też w Rowling, bo przecież komu jak komu, ale jej więcej pieniędzy nie trzeba, pisze też inne rzeczy, także nie wraca do Pottera, bo coś ją zmusza.

Co to za "także", co ono znaczy? "Także" to to samo co "też" i "również", ale...
To, o czym piszesz, to literówki. Też się trzeba czepiać, ale sił już nie mam. Znalazłam rzecz gorszą:

Sapkowski miał, King miał, George Miller w „Mad Maxie” miał, wierzę też w Rowling, bo przecież komu jak komu, ale jej więcej pieniędzy nie trzeba, pisze też inne rzeczy, także nie wraca do Pottera, bo coś ją zmusza.

Co to za "także", co ono znaczy? "Także" to to samo co "też" i "również", ale zupełnie co innego niż "tak że", które z kolei jest synonimiczne do "tak iż", "tak więc".

Które z poniższych zdań brzmi lepiej? (Pozwoliłam sobie dla większej przejrzystości odrobinkę je uprościć, by skrócić fragment nieistotny i uzupełnić o skrócone w oryginale odniesienie do zdania poprzedniego, ale sens i konstrukcję gramatyczną pozostawiłam bez zmian)

"King miał coś do powiedzenia, wierzę też w Rowling, bo przecież komu jak komu, ale jej więcej pieniędzy nie trzeba, pisze też inne rzeczy, również nie wraca do Pottera, bo coś ją zmusza."

"King miał coś do powiedzenia, wierzę też w Rowling, bo przecież komu jak komu, ale jej więcej pieniędzy nie trzeba, pisze też inne rzeczy, tak więc nie wraca do Pottera, bo coś ją zmusza."

No właśnie!

To pierwsze mogłoby ewentualnie znaczyć, że King nie wrócił do Pottera, bo coś go zmusiło, ale z lepszych powodów i Rowling także, również, tak samo jak King wraca z innego niż przymus powodu. Absurd, King nie wracał do Pottera, a do czego innego. A jeśli nawet w miejsce "Pottera" wstawimy na siłę "stary temat", to nadal otrzymujemy zdanie, w którym Rowling wraca tak samo i z tych samych powodów co King, a przynajmniej nie wraca z tych, z których i on nie wracał. Nieuzasadnione założenie o tym, z jakich powodów King wrócił lub jakie nie miały dla niego znaczenia podczas powrotu do starej bajki - o tym wcześniej autor artykułu nic nie pisał, powiedział, że Kingowi nieźle wyszło, że miał w tej nowej odsłonie dawnej opowieści jakiś zamysł, ale ani trochę nie spekulował na temat powodów, które go do pisania skłoniły - równie dobrze mógł pisać i dla kasy, i dla sławy, i tylko przy okazji po to, żeby coś ciekawego powiedzieć. Tylko o Rowling jest tu jasno napisane, że dla kasy pisać nie musiała, więc nie można jej pod tym względem przyrównywać do innych, to innych, o których jeszcze nie mamy tej pewności, można by przyrównać do niej.

Drugie z kolei zdanie jest zdaniem wynikowym, przedstawia przypuszczenie autora wypowiedzi, który z tego, że Rowling ma kupę kasy, wyprowadza wniosek, że więcej jej nie potrzeba i nie musi pisać dla pieniędzy.

To drugie wydaje mi się bardziej pasujące do zamysłu autora artykułu. Gdybym się jednak myliła, to pierwsze jest tak niepoprawne i bez sensu, że wymaga kompletnego przerobienia, by zgodnie z zasadami języka polskiego wyrażało myśl, która, być może, mogła mu przyświecać. Ale sądzę, że drugie ma więcej sensu.

Proszę o poprawienie "także" na "tak że", ewentualnie nawet na "tak więc", bo to moim zdaniem brzmi w tym miejscu lepiej, ale upierać się nie będę, "tak że" jest równie poprawne. Byle nie "także"!
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 442
Armand_Duval
03-07-2016 10:40
A cóż takiego miał Sapkowski do opowiedzenia w "Sezonie burz", czego by dotąd nie opowiedział w opowiadaniach i pięcioksięgu? Pomijam już fakt, że ów "Sezon burz" sprawiał wrażenie fanfika napisanego przez kogoś kto oryginalnych dzieł nie czytał, za to na pewno grał w gry z serii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 720
Dominik
03-07-2016 13:30
Czyli nie ja jeden czytając "Sezon burz" miałem wrażenie, że Sapkowski po prostu wyciągnął z szuflady stare notatki z pomysłami na opowiadania, które pierwotnie uznał za zbyt słabe na publikację. Teraz gra zrobiła się popularna, ludzie wyposzczeni i nawet jak się słabo pozszywa stare pomysły w powieść to i tak kupią i jeszcze będą klaskać uszami z radości, że nowy wiedźmin się pojawił.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 32
Legeriusz
03-07-2016 11:34
No cóż... mnie spojrzenie autora kompletnie nie przekonuje. Powroty do tego co było, nie są możliwe. Taki Mad Max arcydziełem żadnym nie jest, a do tego Maxa nie ma w nim prawie wcale. Jaki jest los Gwiezdnych Wojen każdy wie. Idea rozpełzła się po przemyśle rozrywkowym jak zaraza. I taki był plan. Dopóki jednak wielu będzie takich, którym to odpowiada, to skazani jesteśmy na powielanie i mnożenie rzeczy, które poza pozorną rozrywką są kompletnie bez jakichś wartości.
To samo dotyczy literatury.
Czy coś w tym niewłaściwego?
A chciałby ktoś rimejku Wejścia Smoka, albo jego dalszych części?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6163
allison
03-07-2016 12:08
Dobrze odgrzane kotlety mogą być strawne; najgorzej jest, gdy ktoś próbuje odgrzewać jajecznicę, bo tego po prostu zjeść się nie da:).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 616
Trefny
03-07-2016 12:24
Ostatnio dowiedziałem się, że ma być remake Ocean's Eleven, fabuła ma być taka sama, tylko zamiast facetów w fabule (Damon, Clooney, Pitt, Mac) mają grać kobiety. A niedługo wchodzi Ghostbuster, też mają grać kobiety. Pytanie po co? Niedługo dwuroczne filmy będą miały remeki ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 313
zaczytana
03-07-2016 13:02
Kocham Czechów. To jedyny naród, który nie chłonie zapożyczeń. Czy nie piękniej brzmi i zrozumiale : wznowienie zamiast jakiegoś obcego re.....coś tam?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 701
Vertica
03-07-2016 13:22
"remakei". To chyba z japońskiego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 307
Clausewitz
03-07-2016 13:21
W popkulturze na szczęście ciągle to popyt kreuje podaż i twórcy nowych, oryginalnych dzieł nie są w stanie samodzielnie stworzyć tak wielkiego zainteresowania, jakie towarzyszy "reaktywacjom" starych idei. To odbiorcy filmów czy literatury są powodem, dla którego tworzy się sequele i remake'i, w których nie uświadczymy cienia jakiegoś rewolucyjnego, odważnego pomysłu. Rosnąca popularność seriali telewizyjnych to jasna wskazówka co do aktualnego trendu. Otóż ludzie wolą oglądać inne wersje tego, co już znają. Nie chodzi wcale o brak kreatywności twórców, zwyczajnie dzieła tworzone zgodnie ze ściśle określonym, wypracowanym, sprawdzonym kluczem lepiej się sprzedają. A chyba nie chcemy nikomu narzucać, jaki ktoś ma mieć gust. Kiedyś tak samo było z powieściami historycznymi czy westernami. Gatunki się zmieniają, ale popularność odtwórczych dzieł za każdym razem utrzymuje się na wysokim poziomie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 262
Olekalle
03-07-2016 13:57
Jeśli chodzi o książki, pisane z perspektywy jednej osoby, a potem na potrzeby dalszej, bezmyślnej konsumpcji, opowiadane z perspektywy drugiej postaci, to jestem zdania, że tylko dobry autor powinien się za takie rzeczy zabierać, ale prawda jest taka, że jestem mocno stronnicza w tej kwestii. Gdyby Rowling nagle ogłosiła, że zamierza na nowo napisać Harrego Pottera, oczami innego bohatera (nie istotne jakiego i nieistotne z jakiego powodu), najpewniej bym eksplodowała z podekscytowania. Weźmy jednak pod uwagę wymienioną w tekście książkę "Grey", która ... no cóż, powiedziałabym, że został na nią, zmarnowany papier... nie mówiąc już o poprzednich częściach. Zostawiając nawet kwestię fabuły, ale biorąc pod uwagę fakt, że ta książka absolutnie nic nie wnosi. Autorka jedynie przepisała akcję z perspektywy osoby, która myśli tylko o "stłuczeniu na kwaśne jabłko" głównej bohaterki. Szczerze to jedyne co pozostawiła po sobie James to niesmak. Własnie takie sytuacje można zaobserwować w innych książkach czy filmach etc. I teraz pojawia się kwestia: jak mają kasę lub chcą mieć kasę to niech to robią, bo wszystko jest dla ludzi, ale... jak już coś robić, to dobrze, a jeśli ktoś nie potrafi, to może lepiej niech się wcale nie zabiera, bo pozostaje potem tylko niesmak.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 309
miharu
03-07-2016 17:11
Zgadzam się, nie wszystkie pomysły na kontynuację/remake są sobie równe. Wspominasz o J.K. Rowling - jeśli napisałaby książkę np. z punktu widzenia Draco/Ślizgonów, mogłoby być bardzo ciekawie. Takie zupełnie nowe spojrzenie na znaną historię. Sądzę, że w takich przypadkach powrót do znanych już bohaterów i historii jest uprawniony.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd