Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
926724 czytelników
2166 dyskusji
131906 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Próba ucieczki – wygraj książkę „Instytut”.

Próba ucieczki – wygraj książkę „Instytut”.

Głęboko w lasach stanu Maine znajduje się mroczny państwowy obiekt, gdzie uprowadza się i więzi dzieci z całych Stanów Zjednoczonych. W Instytucie poddawane są one testom i zabiegom wykorzystującym ich szczególne dary – telepatię i telekinezę – dla osiągnięcia pewnych celów. Ostatnim rekrutem jest 12 letni Luke Ellis, który nie jest po prostu mądrym chłopcem – jest super mądry. Posiada jeszcze jeden dar, który Instytut chciałby wykorzystać… Daleko od tego miejsca, w małym miasteczku w Południowej Karolinie były gliniarz przyjął robotę u lokalnego szeryfa. Na co dzień po prostu patroluje ulice, ale lada dzień zmierzy się z największą sprawą w swojej karierze. Podczas gdy korytarze Instytutu obwieszone są plakatami reklamującymi „kolejnym dzień w raju”, Luke, jego przyjaciółka Kalisha i reszta dzieciaków nie mają wątpliwości, że nie są tutaj gośćmi, a więźniami, i nie mają szans na ucieczkę.

Wcielcie się w jednego z więźniów instytutu i razem z głównym bohaterem podejmijcie próbę ucieczki. Pamiętajcie, że w tym miejscu znajdują się tylko dzieci o specjalnych umiejętnościach.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Instytut - Jacek Skowroński

Instytut

Autor: Stephen King

Głęboko w lasach stanu Maine znajduje się mroczny państwowy obiekt, gdzie uprowadza się i więzi dzieci z całych Stanów Zjednoczonych. W Instytucie poddawane są one testom i zabiegom wykorzystującym ich szczególne dary – telepatię i telekinezę – dla osiągnięcia pewnych celów. Ostatnim rekrutem jest 12 letni Luke Ellis, który nie jest po prostu mądrym chłopcem – jest super mądry. Posiada jeszcze jeden dar, który Instytut chciałby wykorzystać… Daleko od tego miejsca, w małym miasteczku w Południowej Karolinie były gliniarz przyjął robotę u lokalnego szeryfa. Na co dzień po prostu patroluje ulice, ale lada dzień zmierzy się z największą sprawą w swojej karierze. Podczas gdy korytarze Instytutu obwieszone są plakatami reklamującymi „kolejnym dzień w raju”, Luke, jego przyjaciółka Kalisha i reszta dzieciaków nie mają wątpliwości, że nie są tutaj gośćmi, a więźniami, i nie mają szans na ucieczkę. Ale nawet mały trybik może poruszyć wielką maszynę. Luke połączy siły z nowym, jeszcze młodszym rekrutem, Averym Dixonem, który ma zdolność czytania w myślach rozwiniętą jak nikt inny. Podczas gdy Instytut chce zaprząc ich zdolności do własnych, tajnych celów, połączone siły Luke’a i Avery’ego dadzą rezultaty, których nie mogą się spodziewać nawet ci, którzy przeprowadzają eksperymenty, włączając w to nawet cieszącą się złą sławą Panią Sigsby.

Regulamin
  • Konkurs trwa 18 - 24 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2432
LubimyCzytać
18-09-2019 12:46
Instytut Instytut
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Bartus20
18-09-2019 13:49
Jestem Luke Ellis super mądry ze mnie człowiek,sami się przekonajcie co ja potrafię zrobić.Powiem wam w sekrecie że potrafię się przenosić do różnych światów, jak i telepatycznie rozmawiać z ludźmi. Wykorzystuje do tego swój dar którym zostałem obdarzony przez Boga.Teraz jestem uwięziony w więzieniu w amerykańskim mieście Maine ,jest to miejsce z którego nie ma wyjścia,i jakiejkolwiek możliwości ucieczki.

Jednak ja bystry i mądry Luke Ellis się nie poddam.I postanowiłem tę ucieczkę zaplanować.Wiecie co wpadłem na pomysł: może po prostu kiedyś zniknę,a pomogą mi w tym moje nadzwyczajne umiejętności- wykorzystam do tego mój niezwykły dar ,i ucieknę.Tylko wy moi przyjaciele musicie mi w tym pomóc,łącząc się ze mną telepatycznie i prowadząc potajemne rozmowy.

Proszę Was wasz Luke przychodźcie do mnie musimy porozmawiać.Wiem że mnie słyszycie,a wszystko przez to co mam w sobie,a dokładnie w mojej głowie.
Wymyślimy plan wspólnie,a wy drodzy przyjaciele pomożecie mi go zrealizować.A ja po ucieczce z "Instytutu chce zapomnieć o swoich umiejętnościach telepatii i telekinezy,i zacząć normalnie żyć.Muszę uciekać.W tym więzieniu pracuje ktoś nienormalny,nie chciałbym taki być Wasz kochany Luke.

Wraz ze swoimi przyjaciółmi podjęliśmy decyzję iż do owej ucieczki użyję telekinezy, przy pomocy której zmienię swoją tożsamość i stanę się innym człowiekiem.Chcę zacząć nowe życie i zapomnieć o tym co działo się w więzieniu,bawić się z przyjaciółmi, kolegami,koleżankami.Czerpać z życia całymi garściami,a jak dorosnę chcę się zakochać i mieć własną rodzinę.Oto mój plan na siebie.Niezapomniany mam nadzieję Luke Ellis.

Tylko czy plan się powiedzie?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 157
NataliaS
18-09-2019 20:21
Oddech. Skup się na oddechu. Serce bije jak oszalałe w mojej piersi. Jeszcze trochę i nasza trójka ucieknie z tego raju. Raju, który dla nas jest więzieniem. Czekamy wtopieni w ścianę aż strażnik patrolujący korytarze schowa się za zakrętem. Kontroluj oddech. Kiedy strażnik znika, Luke dezaktywuje swoją moc. Opadamy lekko na palce stóp. Krok za krokiem, przyczajeni przy samej ścianie podążamy do ślepego korytarza w północnym skrzydle. Unoszę głowę i mój wzrok staje się mętny. Patrzę przez ściany czy aby nikt z Przyjaciół nie zbliża się do nas. Bezpiecznie. To paradoks, że teraz używam tego słowa. Wzrok odzyskuje ostrość, przykładam dłonie do ściany. Czuję jak Luke oraz Kayl kładą ręce na moich ramionach. Czuję drżenie pod palcami, delikatny ruch cząsteczek uskakujących spod moich dłoni. Otwieram wrota. Jesteśmy na zewnątrz. Teraz układ się zmienia. Kayl wysuwa się na prowadzenie. Skanuje wzrokiem otoczenie lokalizując źródła ciepła. Jego dar niejako uzupełnia mój. Kiedy nigdzie nie widać żołnierzy oraz ich psów, posuwamy się powoli naprzód. Krok za krokiem. Już tylko kilka metrów dzieli nas od ogrodzenia. Wolność. Czym jest wolność dla nas przeklętych darem? Jeszcze jedna sztuczka z przenikaniem i jesteśmy poza terenem instytutu. Kilka kroków i pochłania nas ciemność lasu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1007
Gosia
18-09-2019 20:51
Plan ucieczki zaczyna Anna, która widzi przez ściany, upewniając się, że na korytarzu jest już zupełnie pusto wkracza do akcji Toby. Ten niby ma niewielką zdolność...ale ja nie umiem otwierać zamków sznurówkami... Kiedy jesteśmy wolni, John zakłóca pracę kamer w całym budynku, ale nie pytajcie jak, on to po prostu robi kiedy o tym pomyśli. Teraz biegniemy na palcach nie wydając żadnych odgłosów aż do drzwi wejściowych, które oczywiście są zamknięte. Na szczęście Paul zna się na szyfrach, podobno kiedy miał 2 latka, tato kupił mu sejf, żeby maluch czymś się zajął. Przez żwirową alejkę dobiegamy do ostatniej przeszkody, którą jest żelazna brama, tak, tak, oczywiście zamknięta, ale pamiętacie Toby'ego? No właśnie kłódkę na bramie otwarł szczoteczką do zębów. Nie wspomniałam jeszcze o psach, które pilnowały posesji, ale to dla Emmy był pikuś. Ona zna hipnozę... I tak udało nam się zwiać daleko, daleko, bardzo daleko zanim ktokolwiek sie zorientował, że nas nie ma :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 880
Pola
18-09-2019 21:57
Jest nas tylko czworo. Lub aż zważywszy na nasze umiejętności. Myślimy o sobie jak o Avengersach. Jedynie Maja mówi: atomówki. Ale to dziecko, ma dopiero 5 lat.
Najważniejsze, że postanowiliśmy uciec. Nie możemy dłużej być obiektami eksperymentu. Chcemy być wolni. Tak naprawdę wszyscy jesteśmy dziećmi.
Rory, to ja. Mam 14 lat. Widzę, wszystko widzę. W ciemności, przez ściany, wnętrza ludzkich organizmów, w podczerwieni, ślady po krwi na wyszorowanej podłodze. Jestem naszymi oczami.
Sofia, lat 13. Przemieszcza się ruchem niezauważalnym dla ludzkiego oka (prócz mojego): pełznie jak wąż i stąpa jak pantera - bezszelestnie, niezależnie od powierzchni i innych okoliczności. Do tego jest niezwykle gibka, giętka, wślizgnie się w każdą norę, nawet nawet tą najmniejszą, bo jej ciało chyba nie zawiera stawów.
Poe, lat 9. Nasz mózg. Czasem zachowuje się jak po połknięciu komputera. I to nie zwykłego Della, ale całej maszyny w typie superkomputera Summit z Tennessee. Obliczenia matematyczne wykonuje z prędkością światła (mniej więcej w takim tempie zasuwa Sofia), analizuje setki algorytmów na raz i zna na pamięć położenie wszystkich punktów geograficznych znajdujących się na Ziemi. To supermózg i superpamięć.
Maja, lat 5. Jest naszym aniołkiem: cudnie się uśmiecha, ma złote loki i błękitne oczy. I przeczyta każdą myśl każdego stworzenia.
Poe właśnie odblokowuje cyfrowy zamek, Maja hipnotyzuje strażnika, Sofia wydostała się przez komin i tłucze lampy na zewnątrz, a ja obserwuję...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 201
Angel
18-09-2019 21:57
Jak nie z nim to z kim? Jak nie teraz to kiedy?- gorączkowo myślałam o planie ucieczki jaki przerabiamy z Łukiem od 2 tygodni. Jestem tu uwięziona cztery miesiące i nie chce zostać ani godziny dłużej.
Luke to chyba najmądrzejszy chłopak jakiego znam. Jego umiejętności można nazwać manipulacją perswazyjną. Umie wpływać na podświadomość innych tak, że zaczynają myśleć o tym czego on by chciał. Żeby tego było mało, jego umysł jest tak silnie rozbudowany, że umie przewidywać i analizować ruchy innych do kilku sekund do przodu.
Ja przy nim to taka szara myszka. Posiadam zdolności anomalnej perturbacji, a dokładniej telekinezy, pirokinezy i geokinezy.
Nasz plan jest prosty w opisaniu, a trudny w wykonaniu:
Wszystko zaczyna się od tego, że siedzimy na stołówce i rozlewam na podłogę całą herbatę. Idziemy z Łukiem do kierowniczki, która siedzi na końcu, z prośbą byśmy mogli przynieść mopa i zetrzeć podłogę, tak by nikt się nie poślizgnął. Luke używa swojej perswazji by ją przekonać. Idziemy do pokoju ze środkami czystości i zatrzymujemy w nim panią sprzątająca. Używam telekinezy, by przenieść miotłę nad jej głowę i ją nią uderzam, a następnie gdy mdleje, kneblujemy ja i zabieramy klucze. Biegniemy korytarzem, a gdy wpadamy na lekarzy z naszego instytutu Luke przewiduje ich ruchy a ja ich obezwładniam. Dzięki pirorinezie wysadzany wszystkie kamery, a gdy dobiegamy do drzwi wyjściowych wysadzam je w powietrze. Następnie dzięki geokinezie zasypuje drzwi ziemią tak, by nikt prędko za nami nie mógł pobiec.
I tak w skrócie udaje nam się uciec z tego piekła.
I kto mówi, że życie 12-sto latków jest nudne?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
bajer82
19-09-2019 07:33
Ucieczka była możliwa, a plan nakreślony przez Luke’a wydawał się nawet całkiem logiczny. O ile w ogóle można uznać za logiczne umiejętności, które mają nam w tym zadaniu pomóc. I w tym tkwiła nasza przewaga, my mogliśmy ich zaskoczyć, oni nas nie. Każdego ich posunięcia mieliśmy mieć zawczasu rozpisane jak na kartce papieru i w tej kwestii porażki nie przewidywaliśmy, w końcu telepatię ćwiczyliśmy w każdym niemalże kontakcie z tamtymi i wiemy, że nawet gdy człowiek się stara, to od swych myśli się nie odetnie. Chodziło więc o logiczne przeanalizowanie i poskładanie zdobytych w ten sposób informacji. Tym miał zająć się Luke. A ja, jakie było moje zadanie? Do końca nie wiem, ale jak mi to wielokrotnie powtarzali: ”przypadkowi tu nie trafiają” I chyba gdzieś tam liczyli na tą moją „nieprzypadkowość”, skoro mnie ze sobą brali. No dobra, koniec tego rozmyślania. Jutro trzeba wcześnie wstać. Gaszę światło na korytarzu, niech mitu nie chodzą i chyba wyłączę im dziś też tą hałasującą i niedającą skoncentrować mi się nad swoimi myślami maszynę za ścianą…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2
Mateusz
19-09-2019 10:47
Wzmogła się potrzeba ucieczki, aby uciec od ludzi wokół mnie, którzy żywią się zwątpieniem i niepewnością. Kiedy zastanawiam się nad wyborami, których dokonałem i pogrążyłem się w rozpaczy, ludzie muszą to wiedzieć Nie jestem zwykłym dzieckiem, rzeczy, które mi się przytrafiły, sprawiły, że stałem się zbuntowaną i nienawistną osobą, którą jestem, powoli, gdy moje szaleństwo zaczyna zanikać, emocje stały się obce. Czuję się tak, jakby rzucono na mnie zaklęcie, czuję się odłączonym od innych i zacząłem szukać sposobów na ucieczkę z tego nijakiego świata; nie jest cudownym uczuciem, a bycie uwięzionym w małym pokoju, który prowadzi do granicy
irracjonalności. Nie byłem gotowy na takie szaleństwa, odmówiłem zamknięcia między czterema ścianami, tylko dlatego, że twierdzili, że jestem szalony. Musiałem uciec z tej „pomocnego instytutu”, ale jak miałem to zrobić, byłem nieprzygotowany i przerażony tym, co może się później wydarzyć, no i byłem tylko dzieckiem.
Pielęgniarka weszła do pokoju ze strzykawką, aby mogła podać mi dzienną dawkę leku. Gdy zbliżyła się do mnie, by wstrzyknąć mi lek, złapałem ją i
powaliłem na podłogę dzięki moim "zdolnościom", moja siła wyrzuciła ją jak ciężarówkę, ale irytująca pielęgniarka kopnęła mnie w nogi, a ja upadłem na ziemię, patrzę w lewo i widzę, że strzykawka jest w zasięgu ręki, wszystko, co musiałem zrobić złapać za nią, musiałem być szybki i dokładnie to zrobiłem, wbiłem igłę w jej ramię i zniknąłem, zanim zdążyła nawet mrugnąć.                        
Zanim mogłem rozkoszować się swoim osiągnięciem, musiałem poruszać się szybko, aby mnie nie złapali. Z tą myślą w głowie ruszyłem tak szybko, jak tylko mogłem korytarzem, próbując ominąć kamery bezpieczeństwa, gdy dotarłem do końca korytarza musiałem przejść na paluszkach obok pokoju pielęgniarek. Gdy zajrzałem do środka wszyscy byli zajęci, więc lecę prosto do drzwi. Gdy zacząłem podnosić rękę aby otworzyć drzwi, zadzwonił alarm. Wiedziałem, że wrócę do tej samej celi, ale tym razem już nie ucieknę. Wyskakuję prosto przez drzwi, aby zyskać jak najwięcej czasu, zanim zaczną mnie szukać. Gdy biegłem, szybko spojrzałem za siebie, aby
rzucić okiem biegło za mną dwóch strażników. Byli dobrze wyszkolonymi strażnikami, ponieważ biegli tak szybko, jak biegacz sportowi. Próbowałem kontynuować szybkie tempo, ale powoli mnie doganiali, więc pobiegłem tak szybko, jak tylko mogłem, w kierunku lasu w pobliżu instytutu i ukryłem się za krzakiem. Usłyszałem szelest w tle i znieruchomiałem jak słup, rozmawiali ze sobą, a potem wycofują się, musiałem dalej uciekać.
Gdy powoli zacząłem wychodzić z krzaków odwróciłem się, aby sprawdzić czy są dość daleko zauważam jednego ze strażników stojących za mną i jedyne, o czym wtedy myślałem, to „już jestem martwy".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 781
Ola
19-09-2019 10:52
Sprawa nr 301/08/10-10
Prowadzą:
Sierżant Brudny Harry
Aspirant Czysta Helena

W nocy z 12 na 14 września anonimowy informator powiadomił telefonicznie lokalną policję o podejrzanym incydencie w pobliskich lasach. W trakcie spożywania śniadania o godzinie 22.42 w swojej daczy usłyszał dziwne krzyki. Policja po przyjechaniu na miejsce zdarzenia rozpoczęła poszukiwania. O godzinie 23.03 dotarła na miejsce tajemniczego ośrodka. Jak się okazało w budynku przetrzymywane były dzieci o wyjątkowych zdolnościach. Wszyscy pracownicy zostali znalezieni martwi. Przyczyną śmierci było samobójstwo. W toku prowadzonego śledztwa okazało się, że brakuje czwórki dzieci, które najprawdopodobniej podjęły próbę ucieczki. Jak zostało ustalone na 3 dni przed tym tragicznym zdarzeniem do instytutu trafiła nowa pacjentka – Ola *$%&#. Jej zdolności były szeroko komentowane przez inne dzieci znalezione w ośrodku. Z jej kartoteki prowadzonej przez pracowników wynika, że ma niesamowite umiejętności, które są w stanie doprowadzić do zagłady ludzkości. Jej zdolności irytowania, denerwowania i ignorowania innych ludzi doprowadziły już do samobójczej śmierci wszystkich pracowników ośrodka. Jak ustalono z zeznań świadków ruszyła w stronę Kongresu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 136
Damian
19-09-2019 11:35
….
-Luke. Od pewnego czasu mam pewien plan, dlatego chciałbym Ciebie zapytać…
-Tak, ucieknijmy!
-Skąd wiesz o co chciałem zapytać?
-Widzę, że chodzisz po korytarzach i próbujesz zapamiętać układ pomieszczeń. W zeszłą środę wykradłeś strażnikowi klucz do drzwi i dorobiłeś taki na zajęciach warsztatowych. Oryginalny klucz odłożyłeś.
-Widziałeś?
-Tak.
-Nieważne. Zastanawiam się tylko jak pokonać drzwi na korytarzu. Tam jest elektroniczny zamek, a my nie mamy kodu.
-7YKJ62A0.
-Co?! Jak?
-Widziałem 7 miesięcy temu jak strażnik otwierał drzwi.
-Zapamiętałeś taki kod?
-Tak, to tylko 8 znaków.
-Ok, z klatki schodowej wyjdziemy wprost na parking, i co dalej? Do bramy mamy jeszcze kawał drogi, a ja nigdy tam nie byłem.
-Najlepiej będzie przejść wzdłuż budynku C, potem czołgać się w rowie. Rów łączy się z kanałem. Klucz do kratek kanalizacyjnych jest w składziku woźnego, który nocą nie pracuje, a szopka jest zawsze otwarta.
-CO!!!?? SKĄD WIESZ?
-Mike, ten chłopak z rentgenem w oczach. Widzi przez ściany. Kiedyś bawiłem się z nim na placu w taką grę. On opowiadał mi co widzi, a ja mówiłem gdzie ma się poruszać naszą wymyśloną postacią.
-A psy strażników? Wyczują nas.
-Uciekamy obok kuchni. Pieprz stoi na stolikach, a za ladą jest papierośnica tej grubej kucharki. Mieszanka tytoniu i pieprzu załatwi sprawę.
-Kurde, Ty naprawdę jesteś kumaty. Dobra, a mój dar? Przyda się?
-Wymuszanie wzrostu owłosienia jest rzeczywiście dość…oryginalne. Może więc uszyjesz nam swetry jak się zrobi zimno?
-Bardzo śmieszne…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd