Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
926730 czytelników
2166 dyskusji
131907 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Kim jest JT LeBeau? – wygraj książkę „Wkręceni”.

Kim jest JT LeBeau? – wygraj książkę „Wkręceni”.

Zanim przeczytasz tę książkę, musisz wiedzieć trzy rzeczy: Po pierwsze, szuka mnie policja, żeby oskarżyć o morderstwo. Po drugie, nikt nie wie, kim jestem. Ani jak to zrobiłem. Po trzecie, jeśli odkryjesz moją tożsamość, będziesz następną ofiarą. A kiedy przeczytasz tę książkę, zobaczysz, że prawda jest o wiele bardziej pokręcona... Kim jest JT LeBeau? Światowej sławy autorem bestsellerowych kryminałów. Bardziej tajemnicza niż pisane przez niego historie jest tylko jego prawdziwa tożsamość. Pewna kobieta podejrzewa, że jest nim jej mąż – ma miliony na koncie, a w szufladzie trzyma list do tajemnicze-go pisarza. Ale prawda jest o wiele bardziej skomplikowana... I daje mordercy olbrzymią przewagę.

Wcielcie się w największego fana, dziennikarza, a nawet w prywatnego detektywa i spróbujcie odkryć tożsamość światowej sławy autora kryminałów. Kim tak naprawdę jest JT LeBeau? Zdecydujecie się zdemaskować pisarza, czy zachowacie tę informację tylko dla siebie?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Wkręceni - Jacek Skowroński

Wkręceni

Autor: Steve Cavanagh

Zanim przeczytasz tę książkę, musisz wiedzieć trzy rzeczy: Po pierwsze, szuka mnie policja, żeby oskarżyć o morderstwo. Po drugie, nikt nie wie, kim jestem. Ani jak to zrobiłem. Po trzecie, jeśli odkryjesz moją tożsamość, będziesz następną ofiarą. A kiedy przeczytasz tę książkę, zobaczysz, że prawda jest o wiele bardziej pokręcona... Kim jest JT LeBeau? Światowej sławy autorem bestsellerowych kryminałów. Bardziej tajemnicza niż pisane przez niego historie jest tylko jego prawdziwa tożsamość. Pewna kobieta podejrzewa, że jest nim jej mąż – ma miliony na koncie, a w szufladzie trzyma list do tajemnicze-go pisarza. Ale prawda jest o wiele bardziej skomplikowana... I daje mordercy olbrzymią przewagę.

Regulamin
  • Konkurs trwa 12 - 18 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2432
LubimyCzytać
12-09-2019 13:11
Wkręceni Wkręceni
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 199
BrownAnn
15-09-2019 18:41
Serce wali mi jak oszalałe.Staram się oddychać miarowo, ale nie umiem zapanować nad własnymi emocjami, a co dopiero nad ciałem. Pada deszcz, jestem przemoczona do szpiku kości i tylko gwiazdy oświetlają tę ulicę dzisiejszej nocy. Obiecałam mężowi, że wrócę wcześniej z kancelarii, ale musiałam tu być. Po wielu miesiącach poszukiwań pojawiło się światełko w tunelu. Musiałam zaryzykować, to mój... Serce wali mi jak oszalałe.Staram się oddychać miarowo, ale nie umiem zapanować nad własnymi emocjami, a co dopiero nad ciałem. Pada deszcz, jestem przemoczona do szpiku kości i tylko gwiazdy oświetlają tę ulicę dzisiejszej nocy. Obiecałam mężowi, że wrócę wcześniej z kancelarii, ale musiałam tu być. Po wielu miesiącach poszukiwań pojawiło się światełko w tunelu. Musiałam zaryzykować, to mój jedyny cel w życiu jaki mi pozostał. Wiedziałam,że go znajdę. Czuję Go, widzę Go, chcę Go dotknąć, rozumiem Go. Od pierwszego dnia gdy usłyszałam o tej zbrodni poczułam nieskończoną fascynację.Każda komórka mojego ciała chce do Niego należeć, nieważne jaka jest cena. Wycinki z gazet, śledzenie nagłówków i relacji w Tv? To nie dla mnie. Fanka? Banał, ja jestem po prostu dla Niego stworzona, tylko jeszcze On o tym nie wie. Chce być częścią Jego życia, Jego morderstw i zrobię to. Teraz gdy wiem kim jest nic mnie nie powstrzyma. Możecie myśleć,że jestem szalona.Nic nie rozumiecie, nic nie wiecie i na zawsze pozostaniecie ślepi. Moje serce wyrywa się do Niego, ale jeszcze nie teraz...Jest za wcześnie. A Wy nigdy go nie poznacie, nie podzielę się Nim ze światem. JT LeBeau będzie tylko mój, choćby martwy.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 902
Anksunamun
12-09-2019 14:24
Musiałam się dowiedzieć, kto jest mordercą.
Pierwsze tomy kryminalnej sagi JT LeBeau pochłonęłam w zaledwie kilka dni, wciągając się w historię tajemniczego zabójcy. Ostatnia część serii miała ujawnić jego tożsamość. Tyle że JT LeBeau, zamiast wydać ją rok temu, jak głoszono w zapowiedziach, zawiesił działalność. Już sam ten rok czekania doprowadzał mnie do szaleństwa – w tym czasie przeczytałam ponownie każdą z poprzednich części, i to po kilkanaście razy. A teraz się okazało, że cała historia miała nie doczekać się zakończenia ani rozwiązania fabuły.
No cóż, od zawsze uwielbiałam książki, choć moi nieliczni znajomi powtarzali, że podchodzę do nich zbyt emocjonalnie. Zżywałam się z fikcyjnymi postaciami, żyłam w świecie wyobraźni, a autorów traktowałam, jakby byli moi dalekimi krewnymi. Ja nie widziałam nic w tym złego. I naprawdę musiałam dowiedzieć się, kto jest mordercą.
Od miesiąca wystawałam pod wydawnictwem, czekając, aż JT LeBeau się w nim pojawi. Gdyby nie to, że pisarz zachowywał anonimowość, już dawno bym go znalazła. Znałam z twarzy już każdego pracownika i wszystkie nowe osoby starannie śledziłam, próbując wykryć, która z nich jest moim autorem.
Mężczyzna, którego jeszcze nie widziałam, wszedł do środka. Poprawiłam w kieszeni nóż, czekając, aż wyjdzie. Może dziś będzie mój szczęśliwy dzień.
Oczywiście nie zamierzałam mówić nikomu, kim jest JT LeBeau. Chciałam tylko dowiedzieć się, kto jest mordercą.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 201
Angel
12-09-2019 14:26
Całe miasto aż wrzało od informacji o kolejnych morderstwach. A nie były to zwykłe zbrodnie. Ginęły ważne osobistości, a zaczęło się od komendanta policji. Następny był premier, który po morderstwie swojego przyjaciela-komendanta, pojawił się w programie telewizyjnym z prośbą o schwytanie sprawcy. Kolejnym zamordowanym była gwiazda footballu, która wystąpiła w kampanii przeciw przemocy. Ginęły następne osoby, które w jakimś stopniu chciały schwytać sprawcę.
Wszyscy poszukiwali tajemniczego mordercy o pseudonimie JT LeBeau. Żeby było ciekawiej, nie zostawia on żadnych śladów i wydawałoby się, że bawi się ze wszystkimi w kotka i myszkę.
Po wielu prośbach prezydenta kraju, w sprawę zaangażował się najbardziej znany i zarazem skuteczny detektyw.
Po 3 tygodniach w sprawie dalej nie było postępów, a ofiar przybywało. Ludzie z przerażenia zaczęli opuszczać miasto. Sytuacji była fatalna i nie wyglądało na to, że miała się poprawić.
Nastąpił jednak przełom, gdy do Komendy Głównej przyszedł detektyw z informacją, że wie kim jest sprawca.
Policjanci zabrali go na przesłuchanie, na którym przyznał się, iż to on jest tajemniczym mordercą. Zapytany o powód tego okrucieństwa odparł:
-Kilka lat temu, jeden z policjantów postrzelił mojego jedynego syna, który potem zmarł w szpitalu. Komendant ułaskawił sprawcę mimo, że śledztwo wykazało, że zrobił to umyślnie. Wtedy właśnie postanowiłam, że się zemszczę i pokażę światu, że społeczeństwo ma dość nieudolnej władzy. Przez te lata planowałem jak się zemścić i doszedłem do wniosku, że jedyna rzeczą jaka może wyrównać rachunki jest śmierć komendanta i osób, którzy go wspierają.
-Czy Pan nie czuję się winny? - zapytał jeden z przesłuchujących mnie policjantów.
- Nie. Ani trochę. Cóż to za kraj, że mordercy mogą chodzić bezkarnie po ulicach, a niewinni giną z ich rąk? Jeżeli państwo jako organ sprawujący władzę nie umie utrzymać porządku, trzeba to zrobić samemu.
Najważniejsza jest sprawiedliwość.

Tutaj was wkręciłam: nie wiem kim jest JT LeBeau. ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 82
Agnieszka
12-09-2019 18:18
JT LeBeau - pisze powieści kryminalne,a ktoś wciela w życie opisane tam morderstwa.Chodzi głównie o gwałty i brutalne zabójstwa młodych kobiet,które giną w dyskotekach w mieście W. Morderca zostawia przy każdej dziewczynie wycięte żyletką na jej ciele JT L,co odpowiada inicjałom pisarza. A może to sam pisarz morduje? Tym bardziej,że nikt nie wie kim jest ten człowiek,a JT LeBeau to jego pseudonim literacki. Od jakiegoś czasu bywam w dyskotekach,w których giną dziewczyny i bacznie obserwuję stałych bywalców.Pewna osoba zwróciła moją uwagę,a konkretnie chodzi o jeden szczegół,ale nie zdradzę co to jest. Chyba już wiem kim jest ów tajemniczy JT LeBeau i mam dylemat czy to wyjawić - gdyż narażę się tym na duże niebezpieczeństwo.A jeśli nie ujawnię swoich podejrzeń - dziewczyny nadal mogą ginąć. Czasami warto zdać się na los.Może rzucę monetę?...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 199
rozczytywana
13-09-2019 07:39
Kim jest JT LeBeau? Zanim to przeczytasz zastanów się, czy naprawdę chcesz zgłębić tę więdzę. Ceną za informację jest własne życie. Jesteś gotów je poświęcić?

Powieści pod pseudonimem JT LeBeau nie są jedynymi dziełami tego autora. Czytałeś zapewne wiele książek nie mając świadomości spod czyjego pióra wyszły. Każdy, kto chciał by jego książka zdobyła tytuł bestsellera gotów był zapłacić każdą cenę za jego pomysły. Tak, to piekielnie utalentowany ghostwriter.
Zastanów się teraz czyje książki były w tym roku w zabójczym tempie rozchwytywane...
Tajemnica JT LeBeau nie jest tajemnicą jednego człowieka. Strzeże jej całe środowisko literackie. Nikt poza nimi, nie wie, żeeeeeeeeeeeeeeee

13.09.2020r.
Minął rok od znalezienia zwłok brutalnie zamordowanej, dwudziestosiedmioletniej mieszkanki Krakowa. Policja do tej pory nie ustaliła okoliczności i sprawców morderstwa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Gosia
13-09-2019 10:33
JT LeBeau pojawił się znikąd i skradł nie tylko moje serce. Idąc śladami wątków zamieszczonych w jego powieściach, nielegalnie włamując się do serwisu wydawnictwa, które podpisało umowę z JT LeBeau odkryłam nurtującą tajemnicę i odnalazłam jego tożsamość. Teraz rozumiem, dlaczego nie chciał pisać pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.
Każdy z nas skrywa mroczny sekret, każdy ma "przyszytą" jakąś łatkę. Niemniej jednak pojawienie się książki autorstwa piosenkarki, która odnosiła największe sukcesy, jej utwory nucił każdy, aż do dnia, gdy z playbacku popłynęły same nuty, a zaśpiewać musiała na żywo. Właśnie wtedy wyszło na jaw, że kompletnie nie potrafi śpiewać. Niemniej jednak okazało się, że ma niezwykły talent literacki, ale swoją prawdziwą tożsamość zdecydowała się ukryć pod pseudonimem JT LeBeau. Ponieważ jej trzymająca w napięciu powieść mnie w sobie rozkochała, swoje śledztwo postanowiłam zachować wyłącznie dla siebie, ale na książce koniecznie muszę zdobyć autograf kobiety, która nie potrafi śpiewać, ale pisze genialnie!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 256
gosia97
13-09-2019 10:39
Kim jest JT LeBeau?
Witam wszystkich. Nazywam się G. i jestem wielka fanką JT. Prowadzę te zapiski z obawy o własne życie, że skończy się tak samo szybko jak innych kobiet w tym mieście. Jeśli to czytacie to wiem, że jesteście na tropie besti. I wiem, że muszę już nie żyć.
Kilka dni temu została zamordowana moja przyjaciółka. 2 tygodnie temu koleżanka ze studiów. Plus jeszcze około 10 kobiet w wieku od 15 do 35 lat. Wszystkie były młode i ładne. Wszystkie miały wytatuowane kropki w miejscu intymnym. Policja nie widzi między nimi związku. Ale one wszystkie były fankami LeBeau. Dlatego czuje się zagrożona. Wybiera osoby, które go znają.
Myślę, że autor się boi, że go poznamy na ulicy. Boi się, że ujawnimy jego tożsamość. Jeśli przeczytacie wszystkie jego powieści zauważycie wspólne cechy. Przemycił informacje o sobie. Ale trzeba umieć czytać. Trzeba być jego fanem by to dostrzec.
Nie powiem wam kim on jest. Ale wierzcie mi, że wszyscy byście się zdziwili. I nikt by mi nie uwierzył. Sami musicie do tego dojść. W książkach macie wskazówki. Tylko czytajcie uważnie. I pamiętajcie. Osoba, która najmniej podejrzewamy jest tym kogo szukamy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 13
miłośniczkaksiążek
13-09-2019 15:22
Zdemaskowanie JT LeBeau to bez dwóch zdań największe wyzwanie mojego życia. Od zawsze wiedziałam, że mam w sobie coś z detektywa. Może to moja determinacja a może to fakt, iż posiadam niezwykle wyczulony słuch i całkiem niezłą intuicję. W każdym razie już wiem z kim mam do czynienia.
Udałam się do biblioteki, aby przestudiować wszystkie jego książki. Zauważyłam w nich coś co je łączy. Wiedziałam, że to dobry znak. Udało mi się dotrzeć do wydawnictwa, które wydaje jego pozycje książkowe. Podstępem zakręciłam się tam i przyjęłam, jako wolontariuszka, by mieć dostęp do akt danych oraz pracowników, którzy na pewno coś wiedzą. Kosztowało mnie to wiele stresu i sprytu, ale wiedziałam, że gra jest warta świeczki. Rozmawiałam z osobami, które tam pracują by dowiedzieć się o nim nieco więcej. Udało mi się ustalić kilka faktów. W połączeniu z dotychczasowymi informacjami, które zebrałam miałam już pewien zarys sytuacji. Po pewnym czasie zdobyłam jego imię oraz pochodzenie. Wtedy sytuacja była już całkiem klarowna. Miałam jego dane i znałam jego sekret, który mogłam zdradzić światu albo zostawić dla siebie. Kim jest zdradzić nie mogę, ale wierzcie lub nie JT LeBeau jest bliżej niż nam się wydaje. Być może znajdą się ludzie, którym odkrycie jego sekretnego nazwiska zajmie mniej czasu niż mi. Życzę powodzenia. Miejcie oczy i uszy szeroko otwarte.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 300
KohamKsiunszki
13-09-2019 23:34
JT LeBeau... Jaki kretyn chciałby się tak nazywać? Co to w ogóle za pseudonim? Co niby miałby oznaczać? Od paru tygodni ślęczę nad tą sprawą, szef mnie męczy, że dalej żadnego artykułu o tym psychopacie nie napisałam, a ja jak głupia dalej szukam o nim jakichkolwiek informacji. Sądzę, że jestem blisko, ale czy to nie kolejny ślepy zaułek?
Z lekką zadyszką i myślami wirującymi wokół osoby o tak dziwacznym dla mnie guście w kwestii pseudonimów wchodzę do mieszkanka. Zapalam światło. Cieplutko, milutko i... nieswojo. Początkowo nie rozumiem, w czym tkwi problem. Po chwili uświadamiam sobie, że ma on związek z tym mężczyzną, który siedzi w moim fotelu. Nie przywykłam do takiego widoku.
- Kim jesteś, do cholery?
Patrzy na mnie z zaciekawieniem i chyba lekkim rozbawieniem. Czy powiedziałam coś śmiesznego? I skąd ja go znam...
- Czemu się tak gapisz? - pytam po chwili ciszy pełnej napięcia i, choć bardzo się staram, struny głosowe nie chcą współpracować. Mówię coraz ciszej.
Już wiem, skąd go znam. Pamiętam to dokładnie.
Czy zdradzę komukolwiek jego tożsamość?
Nie. Nie zdążę...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 65
JFR
14-09-2019 10:51
Od zawsze wiem kim jest LeBeau. Julie ChrisTine. "Piękna". Jestem prawdopodobnie jedynym ocalałym mającym tę wiedzę, lecz wiem od tak dawna, że nim zdecydowała się na swoją drogę w ciemność wyblakłem w jej pamięci. Aż zniknąłem całkowicie. A może zawsze byłem dla niej niewidzialny? Mam wszystkie książki "pana" LeBeau. Wszystkie wycinki z wywiadami, każdą wzmiankę z prasy. Zajmują dwie ściany mojej kawalerki. Kasety z programami telewizyjnymi z jej udziałem, do których często wracam. Osobne miejsce pod oknem na stos książek, które napisała. Mam też zdjęcie klasowe - tuż koło łóżka, na wyciągnięcie ręki i zawsze w zasięgu wzroku. Pulchny, uśmiechnięty od ucha do ucha chłopiec stoi tuż obok ciemnowłosej dziewczynki o chudych jak patyki rękach i nogach, i wielkich, czarnych oczach w szczupłej twarzy. Ona też się uśmiecha. Dziś raczej nie zgodziłaby się na takie zdjęcie razem. Dziecięca pulchność nie opuściła mnie wraz z wiekiem szczenięcym i obecnie mam kłopoty ze zdrowiem. Duże trudności z poruszaniem się. Nie licowałbym, że tak powiem. Względy marketingowe, estetyczne i wizerunkowe, rozumiecie. Nie trzeba wyjaśnień. Jest jak jest, obraliśmy różne drogi życiowe. Jednak łączy nas tajemnica i to znaczy więcej niż drobiazgi. Czasami do niej mówię, doradzam, ale dobrze wie co robi. Rzecz jasna nie musi brać pod uwagę moich sugestii. Zawsze dobrze się uczyła i była inteligentna. Lubiła też krzywdzić zwierzęta. To mnie bardzo bolało, bo ja je kochałem. Bądź ostrożna, JT.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd