Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
922806 czytelników
2155 dyskusji
131425 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Co kryje się w podziemiach? – wygraj książkę „Podaruj mi jutro”.

Co kryje się w podziemiach? – wygraj książkę „Podaruj mi jutro”.

Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny? Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk.

Dwór na Lipowym Wzgórzu w podziemiach kryje tajemnicze podziemne korytarze. A co wy lub członkowie waszej rodziny ukrywacie w swoich piwnicach? Kolekcje płyt, maszynę do pisania? Opiszcie najdziwniejsze lub wyjątkowe znalezisko.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Podaruj mi jutro - Jacek Skowroński

Podaruj mi jutro

Autor: Ilona Gołębiewska

Nowa powieść autorki bestsellerowej sagi o starym domu! Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny? Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk. Zmartwieniem Anieli jest również konflikt Horczyńskich i ich sąsiadów Gajowiczów. W czasie wojny na Czarnym Szańcu doszło do pogromu oddziału partyzantki, w którym zginęli członkowie obydwu rodzin. Czy odnalezienie dzienników z czasów wojny pozwoli Anieli oczyścić dobre imię ojca, którego podejrzewano o zdradę? Tajemnicza, intrygująca i pełna emocji opowieść o potrzebie bycia kochanym, poszukiwaniu szczęścia i roli przeznaczenia. Autorka udowadnia, że trzeba podążać za głosem serca, otaczać się życzliwymi ludźmi i realizować swoje życiowe pasje.

Regulamin
  • Konkurs trwa 10 - 16 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Muza. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2390
LubimyCzytać
10-09-2019 15:42
Podaruj mi jutro Podaruj mi jutro
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
natalia881124
13-09-2019 12:08
Z reguły piwnica to przytulne miejsce z półkami pełnymi przetworów. U mojego dziadka sprawa wyglądała troszkę inaczej. Zajmował się renowacją kościołów. Piwnica była pełna jego narzędzi, ale również do nietypowego "wyposażenia" piwnicy należały chrzcielnica, ramy obrazów, drewniane figury świętych. Dziadek odmalowywał, rzeźbił, złocił itp. Dla kogoś obcego, kto jeszcze wszedłby po ciemku,... Z reguły piwnica to przytulne miejsce z półkami pełnymi przetworów. U mojego dziadka sprawa wyglądała troszkę inaczej. Zajmował się renowacją kościołów. Piwnica była pełna jego narzędzi, ale również do nietypowego "wyposażenia" piwnicy należały chrzcielnica, ramy obrazów, drewniane figury świętych. Dziadek odmalowywał, rzeźbił, złocił itp. Dla kogoś obcego, kto jeszcze wszedłby po ciemku, musiałby to być dość niepokojący widok, zwłaszcza, że przeważnie święci mają twarze i gesty pełne cierpienia. Natomiast ja zawsze osiągałam tam pełen spokój i wyciszenie. Nigdy nie poznałam swojego dziadka, a dzięki temu, że mogłam oglądać jego "warsztat", mogłam w pewien sposób poznać jego życie, poczuć jego pasję. Unosił się tam charakterystyczny zapach drewna. Do dziś lubię ten zapach, dlatego lubię odwiedzać stare kościoły i strychy.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 156
NataliaS
10-09-2019 15:50
W piwnicy moich dziadków roi się od skarbów. Jako dziecko to miejsce zarówno mnie fascynowało jak i przeważało. Przebywałan tam tylko w towarzystwie babci. Uwielbiałam momenty, kiedy wyjmowała stare zdjęcia, kapelusze i opowiadała o czasach wojny, jej domu rodzinnym o tym jak poznała dziadka. Kochałam te jej opowieści, w ktorych czasami zmieniała jakieś fakty aby wyszło zabawnie i rozmieszać mnie tymi opowiastkami. Teraz to miejsce budzi zapomniane wspomnienia a jednoczesnie wywoluje uśmiech na twarzy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 67
Hekate
10-09-2019 17:58
Chyba wszystkim Boże Narodzenie kojarzy się z jedzeniem. Moja babcia zawsze robi wystawną kolację i zaprasza na nią całą rodzinę. W zeszłym roku skorzystałam z zaproszenia. Atmosfera była cudowna.
W pewnym momencie babcia powiedziała, że musi zejść do piwnicy po ogórki, bo ich zabrakło. Dobrze wiedziałam, że sama boi się tam zejść i po to ten głośny komunikat. Bez zastanowienia zapaliłam latarkę i zeszłam z nią na dół. Od razu uderzył mnie zapach stęchlizny. Weszłyśmy do dużej piwnicy. Babcia od razu zaczęła przebierać w słoikach, a ja miałam czas na rozejrzenie się. W oczy rzuciły mi się wielkie pudła. Z ciekawości zajrzałam do środka. Zobaczyłam tam stertę starych komiksów oraz książek. Wzięłam jedną do dłoni i zaczęłam przeglądać. Nawet nie zauważyłam jak babcia stanęła przede mną.
- Podobają ci się, co? Weź sobie je w ramach świątecznego prezentu. Już dawno miałam je wyrzucić, a tobie się przydadzą - uśmiechnęła się.
Nie mogłam uwierzyć w moje szczęście! Nie spodziewałam się jednak najlepszego. Babcia podeszła do starego regału i z szafki wyjęła zakurzone winyle i kasety.
- Lubisz takie starocie? - zapytała. Śmiała się, bo znała bardzo dobrze odpowiedź.
Nigdy bym nie pomyślała, że najlepsze święta w moim życiu będą miały miejsce w ciemnej piwnicy pełnej pająków! Często nie wiemy jakie skarby skrywa nawet niepozorne miejsce. Zakwasy po przenoszeniu pudeł trzymały się mnie kilka dni.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 79
Agnieszka
10-09-2019 18:01
U Śp.babci w piwnicy znalazłam starą choinkę z ozdobami jeszcze z mojego dzieciństwa. Gdy to wszystko zobaczyłam,dotknęłam,poczułam się,jak gdybym cofnęła się w czasie. Wśród tych ozdób znajdował się stary aniołek,który ma grubo ponad 50 lat i został przysłaby mojej babci przez ciocię mieszkającą w Ameryce.Uwielbiałam tego aniołka,bo był inny niż wszystkie pozostałe ozdoby. Odkurzyłam go,podkleiłam i wisi teraz na choince w moim domu podczas świąt. Babcia już od kilku lat nie żyje,ale patrząc na aniołka,czuję jakby babcia nadal była wśród nas a ja jakbym wciąż była dzieckiem
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
halka
10-09-2019 19:51
Piklowa bombonierka
Kocham piwnicę - za to, że jest jak pikle w słoiku:) I właściwie ich i jej można użyć do wszystkiego;) I przez to sama w sobie jest wyjątkowa. Jest niesamowita w szczególności za to, że ciemna i tajemnicza niczym komnata elficka:). Dalej, że trzymam w niej...wydam tylko, że: ,,sukienki czerwone, zielone kubraczki, soczki z tych panienek przepyszne mają smaczki’’. Słowem swoje skarbeńki z warzywnika...w słoikach:) Bo czym chata bogata, tym rada:) A nieoceniony dobrobyt, radość i szczęście...zimą. Następnie to cudo w blokowisku;) Ta kanciapa idealnie zastąpi prawie dom. Nawet dla czworonożnego przyjaciela. Musi więc być przede wszystkim przytulnie, kolorowo i różnorodnie, bo dawka szczęścia powinna zawierać jak najwięcej nie tylko zdrowych, ale różnorodnych składników. Nie znam drugiego, tak uniwersalnego pomieszczenia, ba nawet apteki, co kryje tyle witaminy C w naturalnej postaci. A możliwości zastosowań tak dużo jak dni w roku!;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 304
ahenathon
10-09-2019 20:51
Pewna niezwykła dziewczyna opowiedziała mi historię poznania swoich rodziców. Jej matka nie miała z kim iść na bal, lecz partner znalazł się szybko przez wspólnych znajomych. Nie wypadało mu iść z pustymi rękoma więc wystrugał duży liść z drewna, który jej wręczył. Liść ów miał wtedy większe znaczenie, bo sytuacja, w którą oboje weszli, była trochę artystyczna. Znacznie później, gdy oboje wreszcie wzięli ślub, mieli niezwykłą córkę, która dorosła i pewnego dnia zeszła do piwnicy. Tam pośród tego co zwykle leży w takich miejscach, znajdowało się coś co nie pasowało. Był to wciśnięty pod regał drewniany przedmiot. Wróciwszy szybko, tym razem postanowiła zapytać matkę.
- Co tam podtrzymuje półki w piwnicy?
Ta zawahała się jakby przypominając sobie szczegół ze starożytności.
- Pamiętasz jak poznałam twego ojca..?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 88
Edit
10-09-2019 20:57
Piwnice mojego rodzinnego domu mają swoją historię. Po pierwsze ich przestrzeń jest stosunkowo duża, ponieważ "podpiwniczenie" rozciąga się na całej powierzchni domu. Wysokość umożliwia normalne funkcjonowanie i aranżacje przestrzeni a w każdym z pomieszczeń są niewielkie okiennice. Jednak na początku stanowiły one głównie problem, gdyż zbierała się tam i osiadała woda gruntowa. Po skutecznym "odwodnieniu" działki udało się uporać z tym kłopotem. Aktualnie połowa piwnicy przeznaczona jest na miejsce gdzie stoi piec i leży węgiel na zimę, a jedno z pomieszczeń została przeznaczone na stół do pin ponga. Nie da się ukryć, że znajdują się tam też moje stare podręczniki i zeszyty szkolne :p
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Gosia
11-09-2019 09:22
Ja w piwnicy u mojej babci znalazłam projektor i klisze z bajkami! Co prawda nad naprawą projektora tata spędził dobrych kilka dni, ale radość którą miałam z siostrą z oglądania "Czerwonego Kapturka" wyświetlanego na ścianach była nie do opisania! Zdecydowanie najlepsze z możliwych bajek, choć z uwagi na brak umiejętności czytania, w tamtym okresie, mama została zmuszona do roli lektora :) Zaangażowana była cała rodzina, ale też cała rodzina świetnie się przy tym bawiła!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 82
Szyszka
11-09-2019 09:29
Mój teść niemal nałogowo zbiera słoiki. I na nic zdawały się tłumaczenia, że tylko stoją i się kurzą, a sama piwnica wyglądała jak słoikowa komnata. Wszędzie mnóstwo regałów, a na nich poupychane słoiki w każdej wolnej szparze. Śmialiśmy się do czasu, aż załapaliśmy bakcyla przetworowego, a do tego był bardzo urodzajny rok i w sklepach po prostu brakowało słoików. I wtedy z pomocą przybył ona - kolekcjoner szkła ;) Teraz już się nie śmieję, a w zamian za udostępnione szkło w rewanżu dostarczam różne pyszności:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 98
xam123
11-09-2019 09:30
Na zewnątrz jest 28 stopni, ale nie tu. Betonowe ściany dobrze trzymają chłód. Schodzę i zatrzymuję się przy metalowych drzwiach. Wyjmuję klucz i przekręcam zamek. Słyszę klasyczny stukot oraz trzask otwieranych drzwi. Piwnice i klatkę łączy szereg małych betonowych schodków. Schodzę, odbijając w lewo w głąb korytarza. Piwnice w Krakowie to istna sieć labiryntów. Moja piwnica mieściła się po wejściu dwa skręty w lewo jeden w prawo. Albo jeden skręt w lewo, dwa prawo? Zacząłem dopiero tu mieszkać, stąd nie mogłem spamiętać chronologii tego miejsca. Udałem się drogą, która wydawała mi się najbardziej znajoma. O ile to możliwe, gdyż każdy korytarz wygląda tak samo. Po kilku minutach doszedłem do betonowanej ściany. Zawróciłem. Korytarz ciągnął się. Gdy wreszcie zobaczyłem światło, odczułem sporą ulgę. Nie było to jednak wyjście. Moim oczom ukazał się stary wojenny bunkier z II wojny światowej. Oświetlało go światło żarówki. Na ścianach wisiały zżółkłe plakaty biało czerwonego orła i znak polski walczącej. W powietrzu czuć było zapach stęchlizny i spalonego wosku. Naprzeciw mnie znajdował się ołtarzyk z pamiątkami, czarnobiałymi fotografiami rodzin oraz wypalone znicze. Pomieszczenie było żywym skarbem. Niczym pokój wyjęty z muzeum PRL. Wróciłem do mieszkania po aparat, zapominając główny cel podróży. Nie udało mi się już trafić do bunkru. Ilekroć byłem pewny, że jestem na miejscu, znajdowałem zabetonowane przejście. Do dziś wierze, że mój skarb gdzieś za takim jest.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd