Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
922806 czytelników
2155 dyskusji
131425 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wakacyjny romans – wygraj książkę „Sekret Heleny”.

Wakacyjny romans – wygraj książkę „Sekret Heleny”.

Dwadzieścia cztery lata temu Helena spędziła magiczne wakacje na Cyprze. Zakochała się wtedy pierwszy raz. Gdy ojciec chrzestny zostawia jej w spadku popadającą w ruinę willę Pandora, Helena powraca na słoneczną wyspę, by wraz z rodziną spędzić tam wakacje. Idylliczny krajobraz wyspy skrywa jednak gęstą pajęczynę sekretów. Helena za nic nie pozwoli, by dowiedzieli się o nich William i Alex, jej mąż i syn. Przeżywający udręki dorastania trzynastoletni Alex jest rozdarty pomiędzy potrzebą chronienia ukochanej matki za wszelką cenę, a nieuniknioną koniecznością zmierzenia się z dorosłymi problemami. Jednocześnie rozpaczliwie pragnie się dowiedzieć, kim był jego prawdziwy ojciec… Przypadkowe spotkanie Heleny z jej ukochanym sprzed lat uruchamia lawinę wypadków, w wyniku których zderzenie teraźniejszości z przeszłością staje się nieuniknione. Helena i jej syn wiedzą, że kiedy Pandora odkryje swoje tajemnice, nic już nie będzie takie jak dawniej...

Historia wakacyjnego romansu to powieść idealna na lato. A czy wam coś takiego się przydarzyło? Może to właśnie na wakacjach udało się wam odnaleźć miłość waszego życia. Podzielcie się wspomnieniami z tego pamiętnego lata.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Sekret Heleny - Jacek Skowroński

Sekret Heleny

Autor: Lucinda Riley

Magiczny dom, pamiętne lato… Podobno każdy, kto odwiedził willę Pandora po raz pierwszy, musi natychmiast się zakochać… NOWA POWIEŚĆ AUTORKI BESTSELLEROWEJ SERII SIEDEM SIÓSTR Dwadzieścia cztery lata temu Helena spędziła magiczne wakacje na Cyprze. Zakochała się wtedy pierwszy raz. Gdy ojciec chrzestny zostawia jej w spadku popadającą w ruinę willę Pandora, Helena powraca na słoneczną wyspę, by wraz z rodziną spędzić tam wakacje. Idylliczny krajobraz wyspy skrywa jednak gęstą pajęczynę sekretów. Helena za nic nie pozwoli, by dowiedzieli się o nich William i Alex, jej mąż i syn. Przeżywający udręki dorastania trzynastoletni Alex jest rozdarty pomiędzy potrzebą chronienia ukochanej matki za wszelką cenę, a nieuniknioną koniecznością zmierzenia się z dorosłymi problemami. Jednocześnie rozpaczliwie pragnie się dowiedzieć, kim był jego prawdziwy ojciec… Przypadkowe spotkanie Heleny z jej ukochanym sprzed lat uruchamia lawinę wypadków, w wyniku których zderzenie teraźniejszości z przeszłością staje się nieuniknione. Helena i jej syn wiedzą, że kiedy Pandora odkryje swoje tajemnice, nic już nie będzie takie jak dawniej...

Regulamin
  • Konkurs trwa 26 - 1 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2390
LubimyCzytać
26-08-2019 11:24
Sekret Heleny Sekret Heleny
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 462
Mystery
26-08-2019 12:00
W wakacje znalazłam miłość swojego życia. Byłam na imprezie z przyjaciółkami, które w zasadzie siłą wyciągnęły mnie z domu. Nie miałam ochoty na żadne wieczory poza domem, leczyłam złamane serce. Jaka byłabym głupia, gdybym nie poszła!
Michał już od paru tygodni zabiegał o względy Kaśki, ale ona miała już chłopaka. Tego wieczoru Kaśka przedstawiła mi Michała, który nie wywarł na mnie w zasadzie żadnego wrażenia. Jednak był uparty i po imprezie (na której siedziałam cały czas i się nudziłam) napisał do Kachy, prosząc o mój numer telefonu. Kasia w tajemnicy przede mną dała mu ten numer i tak się zaczęło... Sms-y, spotkania w parku, rozmowy. Jednak nadal traktowałam Michasia jak kolegę. Nic do niego nie czułam. Po paru miesiącach wyznał, że się we mnie zakochał. Byłam przerażona! Nie chciałam, żeby cierpiał. Uparcie chodził za mną kolejne tygodnie, aż w końcu zauważyłam, że stał mi się bardzo bliski.
I tak wakacyjna znajomość zamieniła się w wielką miłość która trwa już 10 lat.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 199
Angel
26-08-2019 12:07
Wakacyjny romans, któż o tym nie marzył?
A ja, miałam szczęście taki przeżyć.

Byłam po sporych przejściach a on po jeszcze większych. Obydwoje byliśmy zagubieni, obydwoje mieliśmy dość płci przeciwnej więc dograliśmy się idealnie. ;)
Poznaliśmy się w pracy za granicą, a wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Dużo rozmów, żartów, dogryzania sobie nawzajem. Zaczęliśmy się spotykać. Zaczął się mój pierwszy w życiu romans, a następnie przerodził się w związek, który był bardzo intensywny i dość krótki, ponieważ postanowiłam wrócić do Polski i tutaj ułożyć sobie życie. Kierowała mną tęsknota za ojczyzną i obawa czy jest sens zostawać tam dla kogoś. Czy dobrze zrobiłam? Nie wiem i nigdy się o tym nie przekonam. Ale nie żałuję niczego, bo przeżyłam piękne chwilę, zrozumiałam bardziej siebie i to czego oczekuję od życia. ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Gosia
26-08-2019 12:37
Wakacyjny romans zdarza się nie tylko w książkach. Tego lata wyjechałam wraz z moją przyjaciółką na kolonie, które wspominam po dziś dzień. To właśnie tam poznałam Michała, najcudowniejszego chłopaka o wzroku, który od razu sprawiał, że byłam jego! Spędziliśmy tam cudowne dwa tygodnie, byliśmy na jednym obozie, dlatego mieliśmy bardzo dużo czasu dla siebie. Ja miałam wtedy szesnaście lat, a on był o rok starszy.
Pamiętam, że jedną nockę nie przespaliśmy całą. Była to ostatnia noc przed wyjazdem i spędziliśmy ją we dwoje na plaży, podziwiając najpierw zachód, a następnie wschód słońca. To zdecydowanie była najpiękniejsza randka mojego życia. Oczywiście podczas rozstania zapewnialiśmy się o wielkim uczuciu i że z pewnością nie stracimy kontaktu, a nasza miłość przetrwa. On był z okolic Gorzowa Wielkopolskiego, a ja ze Świętokrzyskiego, dlatego po trzech miesiącach wymieniania wiadomości nasz kontakt stopniowo zaczął słabnąć i nasiliły się sprzeczki oraz wzajemne oskarżenia, co skończyło się kłótnią i brakiem dalszego kontakt. Niestety, bo jego oczy pamiętam do dziś.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 894
Anksunamun
26-08-2019 12:54
Tamtego lata miałam 15 lat, on – 17. Przyjechał do naszego miasta odwiedzić swą dziewczynę, a moją najlepszą przyjaciółkę. Poznali się przez Internet i utrzymywali związek na odległość. Przyjaciółka była nim bardzo zauroczona i dlatego chciała się przede mną nim „pochwalić”.
Nie można rzec, by zrobił na mnie piorunujące pierwsze wrażenie – chudy, z orlim nosem i w starych trampkach. Spędziliśmy we troje całe popołudnie, snując się po okolicy. Im dłużej jednak przebywaliśmy ze sobą, tym coraz bardziej dawała znać o sobie nieoczekiwana chemia, jaka pojawiła się między nami – gadaliśmy ze sobą swobodnie i żartowaliśmy, nie mogąc powstrzymać się od flirtu. Niemal można było zobaczyć iskierki, przeskakujące między naszymi ciałami.
Oczywiście było to bardzo niezręczne z powodu obecności mojej przyjaciółki, toteż starałam się pohamować swój entuzjazm, ale nie dało się zaprzeczyć, że coś nas do siebie niesamowicie ciągnęło, i nie dało się tego całkowicie ukryć.
Ten jednodniowy „romans” zakończył się pocałunkiem i gorącymi rozmowami telefonicznymi przez następny tydzień – potem on dostał od rodziców szlaban na wyjazdy do naszego miasta i dzwonienie, gdyż nabijał im w ten sposób wysokie rachunki.
Spotkałam go jeszcze raz 8 lat później – z dawnej chemii nic już nie zostało i nie zdecydowałam się na kontynuowanie tej znajomości. Rzecz jasna tamtego lata czułam się niesłychanie podle z powodu swego zachowania, ale na szczęście pozostało ono tajemnicą i nie zniszczyło mojej przyjaźni.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 79
Agnieszka
26-08-2019 13:57
Ja na wakacjach poznałam mojego obecnego męża,chociaż na początku wydawało się,że będzie to tylko wakacyjny romans.Dlaczego? Dzieliła nas spora odległość jeśli chodzi o miejsce zamieszkania. Spotkaliśmy się latem,nad morzem i miłość wybuchła właściwie od pierwszego wejrzenia. I tak trwa już 15 lat. Mąż przeprowadził się do mojej miejscowości,mamy 12-letnią córkę i można powiedzieć:" żyli długo i szczęśliwie" :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 240
koloola
26-08-2019 14:53
Pomysł na wakacje: EuroTrip z paczką znajomych.
Uczestnicy: im więcej tym taniej!

Czego chcieć więcej? No właśnie... Tak to się zaczęło. Na etapie wstępnych planów były 4 osoby i 1 samochód osobowy. Potem jeszcze dokręciło się kilku znajomych i tak zapełnił się cały wesoły autobus. Na początku nie było żadnej chemii i fajerwerków, po prostu wszyscy byliśmy ciekawi siebie nawzajem. Ale z każdym kolejnym dniem jedno konkretne przyciąganie było mocniejsze niż inne: moje i Matiego.
On był brunetem, bardzo ciemnym, dobrze zbudowanym, nieziemsko przystojnym brunetem. Takim brunetem, którego ciemne oczy nie miały dna. Można było się w nich całkowicie zatracić i patrzeć bez końca, gdy odbijał się w nich płomień ogniska przy naszym obozowisku. Jego śmiech rozbrajał mnie, gdy jeździliśmy na rollercoasterach w wiedeńskim Prater. Jego umięśnione ramiona przytrzymywały mnie, gdy niezdarnie próbowałam wsiadać na wenecką gondolę. Jego silne barki dźwigały mój plecak po całodniowym włóczeniu po uliczkach Barcelony. Jego skóra lśniąca w słońcu po kąpieli w jeziorze Garda, przyprawiała mnie o kołatanie serca. Jego głos, ciepły i przekonujący, podczas negocjacji rozstawiania namiotów na posesjach lokalnych mieszkańców, wprawiał mój żołądek w drgania. I jego spokojny miarowy oddech, gdy pewnej nocy wszyscy koczowaliśmy na plaży w Saint Tropez czekając na wschód słońca, a on zasnął.

Uśmiechów: miliardy
Potajemnych dotknięć naszych dłoni: setki
Pocałunków: 1, ale jaki!
Wiadomości po powrocie: 0
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 202
Nycza
26-08-2019 15:02
Był odpowiednio wysoki, miał blond włosy i zabójczo niebieskie oczy, dość atletyczną, ale nie przesadnie zadbaną sylwetkę. Czułam się przy nim jak kluska, a on mówił, że jestem idealna. Kiedy pierwszy raz mnie objął, drżał jak osika, nerwowo sam śmiał się z samego siebie, a ja byłam oczarowana tymi zagubionymi oczami. Długie spacery, rozmowy, współgrające poczucie humoru, wizje przyszłości. Nie umiał tańczyć, no ale nie ma ideałów, był blondynem, przypominam, ogarniętym życiowo. Robocze dni tygodnia mijały z prędkością odrzutowca, byle weekend, byle się zobaczyć. Usłyszeć, że pięknie wyglądam, że tęsknił. Pozachwycać się wspólnie światem, poobgadywać przechodniów, nie wypuszczać ręki z ręki, tańczyć (no ok, kołysać się) na leśnej ścieżce. Zasypiałam z twarzą przy telefonie, 'dzień dobry' od niego witało mnie codziennie. Aż zniknął. Bez słowa, bez ‘do widzenia', bez żadnego 'spadaj, mała', po prostu nie odpisał. Nie drążyłam, nie dociekałam, nie zapomniałam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Jimin
26-08-2019 15:46
Niestety nie miałam tego szczęścia, ale za to znalazłam inną miłość... książki Jamesa Dashnera "Więzień Labiryntu". To jest moja nowa miłość.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 345
Anne_Joy
26-08-2019 16:53
Mój ojciec pojechał kiedyś na wakacjach do sanatorium do Międzyzdrojów. W pokoju mieszkał z panem Władkiem - jak się okazało bardzo fajnym człowiekiem i wdowcem z dorosłymi dziećmi. Przy stoliku podczas posiłków siedzieli z panią Jadzią. Miłą, elegancką kobietą, która także była wdową. I tak z dnia na dzień ojciec zauważył, że oni coraz bardziej wpadają sobie w oko. Wtedy postanowił porozmawiać z panem Władkiem, powiedział, że przecież jest sam i że powinien dać sobie szansę na szczęście. Pani Jadzi też szepnął jakieś słówko. Dzięki niemu Jadzia i Władek z Międzyzdrojów wyjechali już razem. Pobrali się i mieszkają w Gdyni. Od tamtej pory minęło już całkiem sporo lat, a oni w każde święta przysyłają nam kartkę z życzeniami:) Dla mnie to niezwykle wzruszające... Ich znajomość przekształciła się w coś naprawdę trwałego i pozwoliła wierzyć, że miłość możliwa jest w każdym wieku:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd