Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
922669 czytelników
2155 dyskusji
131422 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Rodzinne konflikty – wygraj książkę „Gliniany most”.

Rodzinne konflikty – wygraj książkę „Gliniany most”.

Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie domu bez dorosłych. Pewnego dnia nagle pojawia się ojciec, który porzucił ich po śmierci matki chłopców. Teraz chce, żeby jeden z nich wybudował z nim most. Niespodziewaną propozycję przyjmuje Clay, dręczony skrywaną od dawna tajemnicą. Dlaczego jest tak zdruzgotany? I dlaczego musi podjąć się tego niezwykłego wyzwania?

Konfliktów w rodzicie nie da się uniknąć. Coroczne grille, urodziny, święta – każda impreza rodzinna to moment, gdy członkowie wymieniają się różnymi poglądami, a czasami zdaje się, że spięcia to nieunikniony punkt w harmonogramie. A jeśli kłótni nie da się uniknąć, to spory trzeba jakoś rozwiązać. Opiszcie jeden z konfliktów w waszej rodzinie i sposób, w jaki udało się go rozstrzygnąć.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Gliniany most - Jacek Skowroński

Gliniany most

Autor: Markus Zusak

Długo wyczekiwana nowa powieść Markusa Zusaka, autora światowego fenomenu – "Złodziejki książek". Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie domu bez dorosłych. Pewnego dnia nagle pojawia się ojciec, który porzucił ich po śmierci matki chłopców. Teraz chce, żeby jeden z nich wybudował z nim most. Niespodziewaną propozycję przyjmuje Clay, dręczony skrywaną od dawna tajemnicą. Dlaczego jest tak zdruzgotany? I dlaczego musi podjąć się tego niezwykłego wyzwania? Ta poetycka, wielowarstwowa, pełna zwrotów akcji i retrospekcji saga rodzinna to popis charakterystycznego dla Markusa Zusaka stylu.

Regulamin
  • Konkurs trwa 13 - 19 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Nasza Księgarnia. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2389
LubimyCzytać
13-08-2019 14:31
Gliniany most Gliniany most
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1373
Monika
13-08-2019 14:45
Cud się stał, pojawił się konkurs bez limitu znaków!
A pogrubienie wylazło poza ramkę z treścią zadania konkursowego i rozlało się po wątku, dotykając nawet nicków, liczby książek i popierałki.
:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14875
asiulka19963
13-08-2019 14:50
Jest limit. Trzeba przeczytać te kilka punktów regulaminu :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1373
Monika
13-08-2019 14:47
Ciekawe, czy jak w treści kolejnego posta umieszczę odpowiedni zestaw znaków [/b], to dalsza część wątku będzie już wyglądać normalnie?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1373
Monika
13-08-2019 14:49
Coś Wam się zepsuło i choćbym chciała, nie mogę wyłączyć wytłuszczenia.

Czy błąd formatowania, jeśli już komuś przydarzy się taki w swoim tekście popełnić, powinien się propagować na wszystko, co inni wypisują poniżej? Jak to świadczy o rozwiązaniach technicznych przyjętych przy tworzeniu tego tutejszego tworu forumo-niezbyt-podobnego?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 82
Szyszka
14-08-2019 09:00
To była jedna z tych pięknych Wigilii, kiedy za oknem leniwie prószył śnieg. W tym roku wyjątkowo duża grupa zjechała się do domu dziadków, więc było naprawdę fajnie na spokojnie spotkać się z kuzynostwem i nieśpiesznie celebrować wieczór. Były życzenia i łamanie opłatkiem, pyszna kolacja, drobne upominki i dużo śmiechu. Nie wiedzieć kiedy i jak wypłynął temat polityki, który bezbrzeżnie tak poruszył dziadka i wujka, że atmosfera momentalnie siadła. Kiedy nie pomagały ani prośby ani groźby, żeby zmienić ten temat, kuzynka wpadła na genialny pomysł - na całe gardło zaintonowała "Przybieżeli do Betlejem...". No i radosny tłum kuzynostwa ryknął za nią zagłuszając awanturników. Pomysł tak chwycił, że po chwili siedzieliśmy w grupach skupieni nad książeczkami i odśpiewywaliśmy wszystko po kolei. Babcia była zachwycona:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 894
Anksunamun
14-08-2019 11:08
Moi krewni nigdy nie stanowili wielkiej, kochającej się rodziny. Pełno było wśród nich konfliktów, wzajemnych żalów i uprzedzeń, dawnych uraz. Toteż każde rodzinne spotkanie przebiegało w napiętej, niemiłej atmosferze – nawet gdy starali się powstrzymywać od kłótni, ich uśmiechy były wymuszone, a uprzejmość podszyta fałszem.
Nic zatem dziwnego, że relacje rodzinne były dla mnie zawsze czymś nieprzyjemnym i sztucznym, czego wolałam unikać. Moim sposobem na rozstrzygnięcie tego konfliktu stało się więc po prostu zerwanie wszystkich znajomości z krewnymi – dzięki temu nie muszę znosić więcej drętwych rodzinnych imprez i wysłuchiwać uwag na swój temat. Nie jestem do niczego wobec nikogo zobowiązana, no i unikam wszelkich kłótni!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 156
NataliaS
14-08-2019 11:20
Na ogół jesteśmy kochającą się rodzinką. Problem zaczyna się w momencie rozmów o polityce, jednak nie to jest najważniejsze. Problem zaczyna się w momencie kiedy dwóch moich wujków, którzy prowadzą razem firmę zaczyna się kłócić. Wciągają w to cała rodzinę i nagle zamiast dwóch skłóconych osób mamy czterdzieści. Tworzą się dwa wrogie obozy i nikt z nikim nie rozmawia. Boli mnie ten fakt, ponieważ zazwyczaj te kłótnie wybuchają z jakichś błahych powodów a spór jest tak ognisty jakby od tego zależało ludzkie życie. Później wujkowie się godzą. Nie jest to nic szczególnego. Po prostu pewnego dnia znowu zaczynają ze sobą rozmawiać i jest po kłopocie. Między nimi. Gorzej z resztą rodziny, która powiedziała sobie tyle niemiłych rzeczy, choć niepotrzebnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 296
Agnesto
14-08-2019 13:34
Moja rodzina nie należy do tych kłótliwych. U nas spór może wyniknąć z codziennych drobnostek, ale są one tak nikłe, że nie warte wspominania. Jedno chce oglądać film, podczas gdy w tym samym czasie drugie chce obejrzeć teleturniej. Ale nie ma nawet i wtedy na co się oburzać, bo... mamy dwa telewizory w domu i nawet jeśli ktoś liczyłby na zatarg lub konflikt, to nie ma o co. Na co dzień też jesteśmy ze sobą zgodni. Ale, co zaskakujące, nasze życie i my, jako jego twórcy poniekąd jesteśmy okazem zazdrości i zawiści innych, którzy tylko czekają na nasze potknięcie. Jesteśmy dla innych źródłem plotek, co nas bawi, ale patrząc z zewnątrz nie jest to zdrowa sytuacja. Sąsiedzi stają się często wobec siebie wrodzy, kłócą się o nas, o swoje racje i o swoje prawa, a ich zachowanie nie służy o za wzór do naśladowania.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 155
Magdalena
14-08-2019 14:24
W moim domu rodzinnym często zdarzają się sprzeczki, mniejsze bądź większe kłótnie. Jeszcze kilka lat temu nie wiedziałam jak mogłabym wpłynąć, aby temu zapobiec. Teraz jestem o kilka lat mądrzejsza :) i zdecydowanie mniej się wszystkim przejmuję. Gdy nachodzę na jakieś domowe spięcia bez zastanowienia żartem nawiązuję do toczącej się dyskusji. Tekst nie zawsze musi być mądry :) ale zawsze w jednym momencie rozluźnia atmosferę :D. To taki moment po którym rozmowa wygląda zupełnie inaczej i czasem nawet potrafimy później wspólnie pożartować.
Nie jest łatwo podczas poważnej dyskusji wtrącić jakiś żart ale warto :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 194
groszek112
14-08-2019 15:37
Nie mam jakiejś szczególnie kłótliwej rodziny ale kiedy zdarzają się spięcia najlepiej niepostrzeżenie zmienić temat albo obrócić dyskusję w żart. Po za tym staramy się unikać rozmów o polityce bo wiadomo to w naszym kraju najbardziej podgrzewa emocje a spotkania rodzinne lepiej spędzać w miłej atmosferze.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd